fbpx

Styczeń 2021

01

2:01:13

Prezes SP Tech Solutions: Każda firma to ludzie, którzy ją tworzą [WYWIAD]

SP Tech Solutions jest wiodącą firmą w zakresie produkcji dedykowanego oprogramowania do transportu pracowników kolei w Polsce. O planach, technologii, „cargo-taksówkach” i o tym, czym jest RAILY mówi jej prezes i współzałożyciel Piotr Sikorski.

Serwis Kolejowy: Czym jest SP Tech Solutions?

Piotr Sikorski: SP Tech Solutions jest dedykowaną spółką technologiczną, która specjalizuje się w produkcji rozwiązań dla rynku transportowego, ze szczególnym uwzględnieniem rynku kolejowego. Jesteśmy firmą, która powstała w wyniku doświadczeń zdobytych w branży kolejowej. Można powiedzieć, że nasi założyciele urodzili się i wychowali na kolei. Bardzo dobrze znamy ten sektor - jego problemy, bolączki oraz potrzeby. Pozwala nam to zrozumieć, jak sprostać oczekiwaniom naszych klientów. Jesteśmy młodym pokoleniem, zespołem młodych ludzi – programistów, strategów, biznesmenów, dyspozytorów, analityków – którzy rozumieją dwa światy. Z jednej strony jest to świat kolejowy - starego biznesu, wypełniony standardami i procedurami z poprzedniej epoki, z drugiej zaś bardzo płynnie i dobrze czujemy się w świecie technologii.

SK: Można powiedzieć, że Państwa zespół wnosi pewną świeżość do tego środowiska...

PS: Zdecydowanie. Branża, choć zaczyna się otwierać na rozwiązania cyfrowe i dostrzega zapotrzebowanie na nie, ma jeszcze bardzo dużo do przepracowania. Szczególnie, jeśli mówimy o transporcie, o cargo na kolei. Zapotrzebowanie na nowoczesne rozwiązania jest duże. Przewoźnicy kolejowi coraz bardziej to rozumieją. Pandemia COVID-19 unaoczniła wiele problemów i niejako wymusza wzrost konkurencyjności transportu kolejowego.

SK: Jak Państwo jako firma reagujecie na te potrzeby?

PS: Naszym pierwszym i kluczowym projektem jest dedykowane oprogramowanie do optymalizacji, obniżenia kosztów, zarządzania i automatyzacji ruchem drogowym wspomagającym kolej. Konkretnie chodzi o usługę, którą można określić mianem „cargo-taksówek”, czyli dotyczącą transportu maszynistów i innych pracowników tego sektora z ich miejsc zamieszkania do miejsca pracy i z powrotem. To specyficzna usługa, o której istnieniu mało kto ma świadomość. Dla ludzi spoza branży jest ona czymś niespotykanym, na kolei natomiast niezwykle potrzebnym.

SK: Z czego to wynika?

PS: Z dwóch rzeczy. Pierwsza jest taka, że na rynku istnieje duży deficyt maszynistów i pracowników, co niejako wymusza na przewoźnikach dbanie o swoich podwładnych. Wpływa to na sprawniejsze wykonywanie obowiązków przez pracownika i buduje jego lojalność względem firmy. Z drugiej strony należy mieć świadomość tego, ile kosztują narzędzia pracy, którymi posługują się maszyniści czy firmy kolejowe. Jeżeli weźmiemy pod uwagę lokomotywy, to w zależności od tego, czy mówimy o starej, używanej, czy też nowej jednostce, rozmawiamy o kwotach zakupu od kilku do nawet 20 mln złotych i więcej. Jest to koszt, który nie pozwala nam, by narzędzie pracy stało w miejscu i na siebie nie zarabiało. W związku z powyższym lokomotywy muszą być cały czas w ruchu. Żeby ten ruch utrzymać, należy w trakcie trasy, przejazdu, realizacji zlecenia utrzymać jego płynność – eliminować zbędne postoje. Dlatego też dowozi się maszynistów do ich miejsca pracy dokonując podmiany, co pozwala wyeliminować niegenerujące zysków przestoje.

SK: SPTS może pochwalić się innowacjami, w których wyprzedza konkurencję?

PS: Zdecydowanie tak. Nasz pierwszy produkt - RAILY, to dedykowane oprogramowanie dla rynku „cargo-taksówek”. Jest pierwszym produktem tej klasy oraz jakości i wydaje się, że pierwszym cyfrowym rozwiązaniem dedykowanym dla tej branży. Cały ten rynek, podobnie jak kolejowy, jest równie tradycyjny – można powiedzieć, że jest „analogowy”. W większości pracuje w oparciu o słuchawkę telefoniczną i kartkę papieru lub plik Excela. Te wszystkie rozwiązania są tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je obsługuje, w tym przypadku: jak dobry jest dyspozytor czy jak dobry jest kierowca – to, jaką ma danego dnia kondycję, czy jest wypoczęty i inne czynniki, które wpływają na jego stan psychofizyczny danego dnia. Myślę, że nie ma potrzeby przekonywania do technologii, przywołując oczywiste argumenty mówiące, że technologia się nie męczy, nie zniechęca i jest w stanie podejmować i sprawdzać swoje decyzje wielokrotnie. RAILY jest oprogramowaniem, które optymalizuje proces dowozu maszynistów na bardzo wielu płaszczyznach, począwszy od zlokalizowania odpowiedniego rozmieszczenia punktów startowych naszych kierowców, poprzez optymalizację ich trasy przejazdu, jak również wprowadzając innowacyjną usługę kursów łączonych. Nasze oprogramowanie, używane przez firmę Cargo Speed, całkowicie przejmuje rolę planisty i automatycznie obsadza dostępne zasoby oraz zlecenia. Nad wszystkim czuwają nasi pracownicy, pełniąc niejako rolę strażników upewniających się, czy technologia robi to, co powinna.

SK: Jaki wpływ może mieć RAILY na firmy potencjalnych klientów?

PS: Mówiąc krótko - bardzo duży. Tego typu oprogramowanie jest w stanie generować realne oszczędności dla przewoźników kolejowych. Wpływa ono bezpośrednio na naszych klientów, czyli na „cargo-taksówki”, które – dzięki korzystaniu z RAILY - są w stanie świadczyć lepsze i wyższej jakości usługi, ale też zdobywać szerzej rynek, ponieważ w efekcie są tańsze i transparentne.

SK: Na czym polega rola SP Tech Solutions w kierowaniu takimi usługami?

PS: Jesteśmy producentem, ale także firmą, która sama tych problemów doświadcza. Nasze podejście w projektowaniu rozwiązań jest oparte na metodyce Agile. W praktyce oznacza to, że SP Tech Solutions stale komunikuje się z odbiorcami naszego oprogramowania po to, aby je na bieżąco ulepszać. Monitorujemy, czy jest ono tym, czego klient potrzebuje. Codziennie rozmawiamy z użytkownikami i sprawdzamy, czy każda drobna zmiana to oddaje - czy nasze rozwiązania sprawiają, że jakość ich usług jest wyższa, a efekt ekonomiczny lepszy.

SK: Są plany wyjścia poza rynek transportu kolejowego?

PS: Kochamy kolej. To jest miejsce, w którym czujemy się naprawdę dobrze, swobodnie i pływamy jak ryba w wodzie. Natomiast nie ukrywamy, że nasze ambicje idą dalej, że kolej też potrzebuje pewnego wsparcia i rozbudowy. Takim celem dalekosiężnym będzie transport intermodalny. Połączenie wielu rodzajów transportu i zautomatyzowanie tego połączenia.

SK: Jaki jest najbliższy cel?

PS: W tym momencie stale rozwijamy oprogramowanie RAILY, które zyskuje kolejne moduły i kolejne linie funkcjonalności. Już dzisiaj widzimy, że stanowi ono świetną bazę startową i potencjał do stworzenia kompleksowego oprogramowania dla przewoźnika kolejowego. W branży tej istnieje bardzo duże zapotrzebowanie na nowoczesne rozwiązania, które zredukują koszty pracy przewoźnika i zwiększą jego konkurencyjność względem transportu drogowego - tak zwanych TIR-ów. I to jest nasz kolejny cel. Opracowanie innowacyjnego oprogramowania dla przewoźnika kolejowego.

SK: A czego życzyć Państwa firmie?

PS: Każda firma to ludzie, którzy ją tworzą. Życzmy nam, abyśmy pozostali „naenergetyzowani” i przyciągali do siebie kolejnych świetnych pracowników, z którymi przeniesiemy kolej w nowy świat technologii.

Rozmawiał Mateusz Wójtowicz

Piotr Sikorski

Mateusz Wójtowicz


Podziel się

Najczęściej czytane

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram