fbpx

Pociągami znów będzie mogło podróżować więcej osób. Od jutra przestaje obowiązywać limit zajętości w wysokości 50 proc. i pojawia się możliwość zakupu biletów na wszystkie miejsca siedzące, do leżenia i sypialne. Utrzymana zostaje obowiązkowa rezerwacja miejsc - informuje PKP Intercity.

Wraz ze stopniowym znoszeniem obostrzeń zmieniają się zasady podróżowania środkami komunikacji zbiorowej – od 15 maja br. zwiększają się limity zajętości miejsc. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 6 maja 2021 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w pociągach PKP Intercity zajęte będą mogły być wszystkie miejsca siedzące, do leżenia i sypialne. Zakup biletów na połączenia z limitem zajętości 100 proc. będzie możliwy od soboty 15 maja br.

Osoby, które zakupiły bilety w przedsprzedaży najpóźniej 11 maja br., na przejazd w dniu 15 maja br. lub później, mogą zwrócić bilet bez potrącenia odstępnego. W przypadku zwrotu biletów zakupionych w serwisach internetowych lub aplikacjach, przy zwrocie zostanie jednak automatycznie potrącone odstępne. O jego zwrot można wystąpić w drodze reklamacji.

Osoby podróżujące wspólnie, którym system przydzielił „co drugie miejsce”, a które chciałby podróżować obok siebie powinny:

Utrzymanie obowiązkowej rezerwacji miejsc

We wszystkich kategoriach pociągów PKP Intercity nadal będzie funkcjonować obowiązkowa rezerwacja miejsc. Wszystko po to, aby ściśle kontrolować poziom zajętości miejsc tak w poszczególnych relacjach, jak i na każdym odcinku podróży, zapewniając bezpieczeństwo podróży i nie dopuszczając do przekroczenia limitu zajętości 100 proc. miejsc.

Przewoźnik stale obserwuje frekwencję w swoich pociągach, a widząc zwiększone zainteresowanie połączeniami, w miarę możliwości będzie podejmował decyzje o wzmocnieniu ich dodatkowymi wagonami oraz dostosowaniu składów do bieżącego obłożenia w pociągach, nie dopuszczając do przekroczenia limitu zajętości miejsc.

Frekwencja w pociągach systematycznie rośnie. W pierwszym kwartale 2021 roku PKP Intercity przewiozło 5,11 mln podróżnych. To o 3,5% więcej niż w czwartym kwartale 2020 roku (4,94 mln pasażerów).

Bezpieczne podróże z PKP Intercity

Na pokładach pociągów nadal obowiązuje zakrywanie ust i nosa podczas trwania całej podróży. Kierownicy pociągów i konduktorzy korzystają ze środków ochrony indywidualnej i utrzymania higieny osobistej - maseczek i rękawiczek ochronnych oraz żeli do mycia i dezynfekcji rąk. Ich kontakt z podróżnymi podczas kontroli biletów odbywa się z zachowaniem bezpiecznego dystansu, dzięki wykorzystaniu nowoczesnych terminali zbliżeniowych.

W składach, w których jest wagon gastronomiczny WARS lub mobilny wózek z poczęstunkami, możliwy jest zakup pakietu bezpieczeństwa w postaci płynu dezynfekującego i maseczki. W pociągach kategorii Express InterCity Premium (EIP) pakiet wydawany jest w cenie biletu, na życzenie pasażera.

Wszystkie pociągi PKP Intercity są dezynfekowane i czyszczone po zakończeniu każdego przejazdu. Od marca 2020 roku do końca marca br. przewoźnik wykonał już ponad 414 tysięcy dezynfekcji i ponad 13 tysięcy dezynfekcji metodą zamgławiania.

Źródło tekstu: PKP Intercity/Serwis Kolejowy

We wtorek 30 marca weszły w życie nowe przepisy dotyczące odbywania kwarantanny przez osoby przybywające na terytorium RP. Z obowiązku zwolnieni są pod pewnymi warunkami ozdrowieńcy, osoby zaszczepione na COVID-19 oraz obywatele krajów strefy Shengen z negatywnymi wynikami testów na SARS-CoV-2.

W poniedziałek (29.03.) w Dzienniku Ustaw opublikowane zostało nowe rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie zasad odbywania kwarantanny po przyjeździe do Polski, obowiązujące od 30 marca 2021 r. Wynika ono ze wzrostu liczby zachorowań na COVID-19 w Polsce oraz innych krajach europejskich.W postanowieniu wyszczególniono sytuacje, w których nie występuje konieczność zastosowania tego środka zapobiegawczego.

W przypadku osób przybywających do Polski z państw będących w strefie Schengen z konieczności odbycia 10-dniowej kwarantanny zwolnieni są podróżni posiadający negatywny wynik testu (PCR lub antygenowego) na COVID-19, pod warunkiem, że wykonano go nie wcześniej niż 48 godz. przed przyjazdem. Jego okazanie jest obowiązkowe w momencie zażądania tego przez funkcjonariusza policji lub Straży Granicznej. Dokument musi zawierać informacje w języku polskim lub angielskim.

Osoby zaszczepione na COVID-19 będą zwolnione z kwarantanny. Będzie to dotyczyć osób, którym wystawiono zaświadczenie o wykonaniu szczepienia ochronnego szczepionką, która została dopuszczona do obrotu w Unii Europejskiej” – podkreślono w publikacji zamieszczonej na Serwisie Rzeczypospolitej Polskiej.

Obywateli krajów nienależących do strefy Schengen z obowiązku kwarantanny nie zwalnia test na obecność wirusa SARS-CoV-2, wykonany w państwie, z którego przybywają. Mogą jednak wykonać go w Polsce.

Przepisy znajdują swoje zastosowanie bez względu na to, czy podróżny przekracza granicę morską czy lądową – niezależnie od środka transportu, którym się przemieszcza, bądź poruszania się pieszo.

Z obowiązku izolacji zwolnieni są także ozdrowieńcy, którzy zakończyli kwarantannę nie dawniej niż 6 miesięcy przed wjazdem do Polski. Więcej informacji na temat obostrzeń dla osób przybywających na terytorium RP znajdziesz [tutaj].

hp

W dniu 24 marca 2021 r. rozpoczęły się szczepienia funkcjonariuszy służb mundurowych przeciwko COVID-19. W ramach tej grupy szczepieniom poddają się m.in. funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei.

24 marca ruszyły szczepienia funkcjonariuszy służb mundurowych, którzy w Narodowym Programie Szczepień zaliczeni zostali do grupy 1c. W ramach tej grupy oprócz funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei szczepieniom poddają się funkcjonariusze i żołnierze Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji, Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Wywiadu Wojskowego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Celno-Skarbowej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Ochrony Państwa, Służby Więziennej oraz Inspekcji Transportu Drogowego.

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, realizując powierzone zadania ustawowe w zakresie ochrony życia i zdrowia ludzi oraz ochrony mienia na obszarze kolejowym, w pociągach i w pomieszczeniach do obsługi podróżnych na dworcach kolejowych, od początku epidemii aktywnie włączyli się w działania mające na celu zapobieganie zakażeniom koronawirusem SARS-CoV-2. Chodzi m.in. o prowadzenie kontroli temperatury podróżnych w pociągach wjeżdżających na teren Polski z terenu Niemiec, Czech i Słowacji, zabezpieczanie pociągów na trasie ich przejazdu i stacjach postoju w ramach operacji rządowej, umożliwiającej obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej oraz cudzoziemcom powrót do domu, kontrolne badania temperatury u pracowników obsługi pociągów towarowych wjeżdżających na terytorium Polski.

Ponadto funkcjonariusze SOK na bieżąco realizują zadania w przestrzeni publicznej, w tym w pociągach pasażerskich oraz na dworcach i przystankach pasażerskich egzekwując obowiązek przestrzegania ustalonych nakazów i zakazów w związku z wprowadzonych stanem epidemii. Tym samym, z racji wykonywanych zadań w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, na co dzień narażeni są na kontakt z osobami zakażonymi.

Realizacja szczepień dla funkcjonariuszy SOK w ramach jednej z pierwszych grup wskazanych w Narodowym Programie Sczepień zwiększy bezpieczeństwo funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei, w trakcie podejmowanych interwencji.

Źródło tekstu: Kgsok/Serwis Kolejowy

Spółka Polregio poinformowała 21 marca, że zawiesza realizację połączeń kolejowych na odcinku między stacjami Zgorzelec i Goerlitz (Niemcy). Wstrzymanie kursów jest związane z decyzją strony niemieckiej o zakwalifikowaniu Polski jako obszaru wysokiej zachorowalności na COVID-19.

Połączenia transgraniczne między polskim miastem Zgorzelec a znajdującym się po drugiej stronie Odry niemieckim Goerlitz wstrzymano z dniem 21 marca. Polregio nie podaje terminu wznowienia ich realizacji. Spółka tłumaczy decyzję sytuacją epidemiologiczną i wzrostem zachorowań na koronawirusa.

Przewoźnik podkreśla, że dotychczasowe kursy jego pociągów na trasie do Goerlitz nie są całkowicie zawieszone. Zostają one skrócone do przygranicznego miasta Zgorzelec. Jednocześnie w tym miejscu będą rozpoczynać się połączenia, których stacja początkowa znajdowała się w Niemczech.

To już kolejne zawieszenie przez Polregio ruchu na odcinku Zgorzelec - Goerlitz, związane z epidemią SARS-CoV-2. Poprzednia taka sytuacja miała miejsce w marcu 2020 roku.

Kolejowy ruch transgraniczny został wstrzymany także przez Koleje Dolnośląskie, o czym pisaliśmy [tutaj]. Wcześniej Przewozy Regionalne poinformowały, że do 31 maja nie będą realizowane połączenia z Białegostoku do litewskiego Kowna. [czytaj więcej]

hp

Wzrost zachorowań na COVID-19 oraz zaostrzenie reżimu sanitarnego na terenie Polski, Czech i Słowacji wymusiły na Kolejach Śląskich oraz słowackim przewoźniku ZSSK podjęcie decyzji o wstrzymaniu ruchu transgranicznego. Część ograniczeń ma obowiązywać ma do 30 kwietnia.

„Restrykcyjne przepisy dotyczące reżimu sanitarnego wprowadzone w Czechach skłoniły nas do podjęcia niezbędnych decyzji. Zawieszone od 20 marca 2021 r. do odwołania zostają relacje transgranicznego połączenia pomiędzy Polską a Czechami na odcinku Chałupki-Bohumin-Chałupki” – informują w komunikacie prasowym Koleje Śląskie.

Portal Polskieradio24.pl podaje, że przez wzgląd na tzw. trzecią falę zachorowań na koronawirusa, Republika Czeska wprowadziła szereg ograniczeń dotyczących przemieszczania się na jej terytorium. Region zamieszkania można opuszczać tylko w uzasadnionych przypadkach takich jak dojazd do pracy czy konieczność udzielenia pomocy członkom rodziny. Ponadto od godz. 21 do 5 obowiązuje tam godzina policyjna.

Poza Czechami przewoźnik regionalny z woj. śląskiego wstrzymuje także kursy na Słowację.

„Zawieszeniu ulegają także połączenia transgraniczne ze Słowacją na odcinku Žilina-Zwardoń-Žilina o numerze 4474 oraz 4477 obsługiwane przez Słowackiego przewoźnika ZSSK. Zmiany te obowiązywać będą od 29 marca do 30 kwietnia” – podaje przewoźnik.

Jak informuje na swojej stronie internetowej Radio Zet, rząd Słowacji podjął decyzję o przedłużeniu stanu wyjątkowego na terenie kraju. Pierwotnie miał on obowiązywać do 19 marca, jednakże w ubiegłym tygodniu władze postanowiły, że zostanie utrzymany przez kolejne 40 dni.

Podobnie jak w Czechach, na terenie Słowacji również zabronione jest opuszczanie zamieszkiwanego powiatu bez wyraźnego powodu. Ponadto władze zezwalają na wychodzenie z domu tylko w określonych sytuacjach, a chodzenie do pracy i aktywność fizyczna na świeżym powietrzu są dopuszczalne tylko w przypadku posiadania negatywnego wyniku testu na COVID-19. W środę (17.03.) słowackie władze zapowiedziały, że wprowadzą zakaz opuszczania terytorium państwa w celach turystycznych.

W związku z restrykcjami obowiązującymi na terenie Słowacji i Czech, a także lockdownem wprowadzonym od 20 marca na terytorium Polski, Koleje Śląskie postanowiły, że zawieszają połączenia transgraniczne. Realizować będą natomiast kursy do miejscowości przygranicznych na terenie woj. śląskiego.

Polski przewoźnik regionalny zaznacza jednocześnie, że podejmuje liczne działania mające zapobiegać rozprzestrzenianiu się pandemii koronawirusa.

„Koleje Śląskie w celu zapewnienia bezpieczeństwa sanitarnego dla swoich pasażerów nieustannie wprowadzają innowacyjne techniki zwalczania wirusa takie jak: nakładanie powłoki z dwutlenku tytanu, naświetlanie lampami UV czy fumigację, czyli zwalczanie wirusów i bakterii za pomocą substancji chemicznych w postaci pary” – zapewnia przewoźnik na swojej stornie internetowej.

hp

Roma Termini, czyli główny dworzec kolejowy Rzymu, jest pierwszym tego typu miejscem we Włoszech, zaangażowanym w realizację państwowej strategii przeciwdziałania pandemii koronawirusa. Przy obiekcie powstała infrastruktura pozwalająca na zaszczepienie 1500 osób dziennie.

Jak informuje na swojej stronie Międzynarodowy Związek Kolei (UIC), punkt szczepień o powierzchni 1900 m² obejmuje tereny przylegające do Roma Termini, a dokładnie część parkingu na Piazza dei Cinquecento. Obiekt powstał dzięki współpracy państwowego przedsiębiorstwa kolejowego FS Italiane z regionem Lacjum oraz Włoskim Czerwonym Krzyżem.

W skład infrastruktury utworzonej przy dworcu wchodzą trzy namioty, do których kolej dostarcza m.in. energię elektryczną, wodę, oświetlenie, a także zapewnia monitoring. Wewnątrz zostało zorganizowanych 21 punktów szczepień, w tym dwa przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Ponadto znajduje się tam miejsce do przeprowadzania wywiadu medycznego i pomieszczenie do odczekania po przyjęciu szczepionki. Przed obiektem dyżur pełni karetka pogotowia ratunkowego zapewniona przez Czerwony Krzyż.

Przedsięwzięcie realizowane jest w ramach państwowej strategii szczepień przeciwko COVID-19. Punkt powstały przy Roma Termini nie będzie jedynym miejscem przeznaczonym do walki z pandemią, w organizację którego zaangażuje się kolej. FS Italiane udostępni także przestrzenie przy innych dworcach, m.in. w Bari, Bolonii, Reggio Calabria, Cagliari, Palermo, Neapolu czy Mediolanie.

Po uruchomieniu, wszystkie planowane punkty, mają umożliwić przeprowadzenie na terenie Włoch łącznie 540 000 bezpłatnych testów antygenowych w ciągu pół roku.

hp

4 marca mija rok od odnotowania pierwszego w Polsce przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Od tamtej pory staramy się przystosować do życia w pandemii, która wywarła duży wpływ zarówno na ludzi, jak i gospodarki państw. Z trudną sytuacją zmaga się wiele branż – w tym sektor przewozów pasażerskich.

Pierwszy na świecie przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2 stwierdzono w chińskim mieście Wuhan 17 listopada 2019 r. W Polsce pierwsze zachorowanie na Covid-19 zdiagnozowano na początku marca 2020 r. Także w tym miesiącu WHO ogłosiła, że mamy do czynienia z pandemią. Rok po stwierdzeniu pierwszego zachorowania liczba osób, u których wykryto wirusa, przekroczyła na świecie 55 mln. Pod koniec lutego 2021 r. wynosiła już ponad 113 mln.

Rządy poszczególnych państw zaczęły wprowadzać obostrzenia mające ograniczyć transmisję wirusa. Wszelkie restrykcje mają jednak wpływ na stan gospodarek krajów walczących ze wzrostem zakażeń SARS-CoV-2. Skutki COVID-19 odczuwają również przedsiębiorcy – w tym hotelarze, restauratorzy czy osoby czerpiące zyski z organizacji imprez masowych. Ze spadkiem przychodów muszą radzić sobie także podmioty z sektora transportu pasażerskiego. Pomimo wsparcia udzielanego przez rządy, zarówno linie lotnicze, autokarowe, jak i przewoźnicy kolejowi napotykają trudności związane z utrzymaniem płynności finansowej.

Covid-19 a sytuacja przewoźników w wybranych krajach na świecie

Najdobitniej problemy firm kolejowych świadczących usługi z zakresu przewozu osób odzwierciedla sytuacja spółki Eurostar, o której pisaliśmy [tutaj]. W związku z wybuchem pandemii, pod koniec ubiegłego roku przewoźnik apelował o pomoc do brytyjskiego rządu. Przez wzgląd na spadek zainteresowania transportem publicznym spółka zmuszona była zawiesić 95% realizowanych przez siebie połączeń, a liczba pasażerów zmniejszyła się do niespełna 1% w porównaniu z 2019 r.

Straty związane ze spadkiem sprzedaży biletów odnotował także belgijski przewoźnik SNCB. Pomimo uzyskania rządowego wsparcia w wysokości 264 mln euro, narodowy operator kolejowy zgłosił straty w wysokości 400 mln euro. Oprócz pomocy finansowej władze Belgii podjęły także działania mające zachęcić obywateli do korzystania z kolei. Sprawiło to, że w najgorszym pod względem liczby przewiezionych pasażerów miesiącu, jakim był październik, spadek względem roku poprzedniego wyniósł 32%.

Wzrost zachorowań na COVID-19 spowodował problemy kadrowe słowackiego przewoźnika ZSSK, który w styczniu 2021 r. zmuszony został do zawieszenia niektórych połączeń. Spółka tłumacząc swoje działania poinformowała, że przez wzgląd na chorobę oraz objęcie kwarantanną, brakuje jej 70 maszynistów. W następstwie tego zrezygnowano z realizacji kursów na trasach, gdzie stwierdzono najmniejsze obłożenie pasażerami. W komunikacie wydanym przez słowackie Ministerstwo Transportu stwierdzono, że na początku stycznia 2021 roku, w związku z zachorowaniami kolejom brakowało 235 maszynistów i 170 kierowników pociągów.

Do szukania oszczędności zmuszona została spółka České dráhy. Największy przewoźnik kolejowy w Republice Czeskiej na samej sprzedaży biletów stracił w 2020 roku ponad 4 mld koron (około 172 mln złotych). W styczniu 2021 r. tamtejsze media donosiły, że firma rozważa redukcję etatów oraz cięcie pensji dyrektorów, menagerów i pracowników administracyjnych.

Znacznie lepiej rok 2020 podsumowały Koleje Litewskie (LTG), które odnotowały 7-procentowy spadek przychodów względem roku poprzedniego. Przewoźnik zakładał przy tym, że straty związane z pandemią będą znacznie gorsze. Ostatecznie ubiegły rok LTG zamknęły z przychodem wynoszącym 468,8 mln euro.

Problemy finansowe dotknęły japońską spółkę [JR Central] świadczącą usługi w centralnej części wyspy Honsiu. W związku ze wzrostem liczby zakażeń notowanym w Japonii od połowy stycznia 2021 roku i ciągłym spadkiem liczby pasażerów, przewoźnik podjął działania mające zmniejszyć koszty świadczonych usług. JR Central postanowiła o skierowaniu w okresie od 28 stycznia do 15 lutego br. na urlopy 9,5 tys. pracowników. Poza oszczędnościami, krok ten miał także ograniczyć rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2 wśród personelu firmy.

Znaczny spadek pasażerów odnotowały koleje w Chinach, gdzie w lipcu i sierpniu ich liczba wyniosła łącznie 456 mln. W 2019 roku w tym samym okresie pociągami podróż odbyło tam 735 mln osób.

Wpływ pandemii na przewoźników pasażerskich w Polsce

Znaczący spadek przychodów odnotowali także przewoźnicy w Polsce. Wybuch pandemii wpłynął m.in. na wprowadzone przez rząd Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 marca, które ograniczało do 50% liczbę miejsc dostępnych w pociągach. Urząd Transportu Kolejowego poinformował, że w marcu 2020 r. odnotowano na kolei spadek pasażerów wynoszący 37% w stosunku do analogicznego okresu 2019 r. Były także regiony, gdzie ich liczba zmniejszyła się o 95 procent. Wymusiło to zmiany w rozkładach jazdy. Przewoźnicy, aby ograniczyć koszty, częściowo lub całkowicie zawiesili niektóre połączeń.

PKP Intercity do 13 marca uruchamiały ponad 400 pociągów w ciągu doby. Zmiany w połowie miesiąca spowodowały spadek do 210 pociągów 19 marca, a 179 pociągów w ostatnim dniu miesiąca. Początek miesiąca zwiastował zatem kolejne wzrosty w liczbie przewiezionych pasażerów” – informował UTK w majowej publikacji dot. sytuacji na rynku kolejowym w czasie pandemii.

Poprawę przyniósł okres wakacyjny, kiedy ustabilizowała się sytuacja związana z liczbą dobowych zakażeń Covid-19. Od czerwca złagodzono w Polsce m.in. obostrzenia związane z liczbą pasażerów w komunikacji zbiorowej. Zgodnie z decyzją rządu przestały obowiązywać limit podróżnych, a pociągami mogło podróżować tyle osób ile miejsc siedzących znajdowało się w składzie.

Podsumowując okres wakacyjny PKP Intercity stwierdziły, że przyniósł on znaczną poprawę w liczbie pasażerów. W sierpniu przewoźnik odnotował dwukrotnie więcej podróżnych niż w czerwcu. Jednak wskaźniki dalekie były od danych dotyczących roku poprzedniego.

W czerwcu, lipcu i sierpniu 2020 roku przejazd z PKP Intercity wybrało o 41% mniej podróżnych niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wtedy z usług przewoźnika skorzystało 14,2 mln osób” – informowały w komunikacie prasowym podsumowującym okres wakacyjny PKP Intercity.

Jesień przyniosła tzw. drugą falę zakażeń, co skutkowało kolejnym zaostrzeniem restrykcji. Od 17 października 2020 r. ponownie ograniczono liczbę podróżnych. Zgodnie z rządowym rozporządzeniem limit ten wynosił 50% miejsc siedzących lub 30% wszystkich miejsc siedzących i stojących zawartych w dokumentacji technicznej pojazdu.

Po raz kolejny przewoźnicy zaczęli odnotowywać spadek zainteresowania przewozami. Warszawska Kolej Dojazdowa na początku 2020 r. mogła pochwalić się przyrostem liczby podróżnych względem roku poprzedniego (w styczniu o 1,54% a w lutym 5,43%). W listopadzie przewiozła o 67,19%, a w grudniu o 60,9% pasażerów mniej niż w tym samym okresie 2019 r. Opublikowane przez WKD [podsumowanie roczne] zawiera zestawienie, które obrazuje spadek osób korzystających z jej usług o prawie 4,2 mln.

Ogólna liczba pasażerów kolei była w ubiegłym roku o 126,7 mln niższa od tej z 2019 r. i wyniosła według danych opublikowanych przez UTK 209,2 mln. Tylko w grudniu 2020 r. pociągami podróżowało o 52,4% osób mniej niż w ostatnim miesiącu poprzedniego roku.

„Ubiegły rok był dla kolei czasem pełnym wyzwań i trudnych decyzji. Styczeń i luty pozwalały prognozować kolejny rok dynamicznego rozkwitu przewozów pasażerskich. Zainteresowanie podróżnych koleją rosło. Jednak już od marca negatywny wpływ na wyniki miała epidemia. Od połowy marca do czerwca nastąpiły największe spadki w przewozach pasażerskich wynoszące kilkadziesiąt procent, podobnie jak w ostatnich miesiącach 2020 r. Miesiące wakacyjne i sukcesywne wzrosty w tym czasie pokazały, że pasażerowie mogą wrócić na kolej. Trzeba wykorzystać także szansę, jaką daje 2021 r. ogłoszony Europejskim Rokiem Kolei” – zaznaczył w podsumowaniu 2020 r. dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Koniec 2020 roku przyniósł kolejne ograniczenia w ruchu. Wprowadzona została wtedy m.in. obowiązkowa kwarantanna dla pasażerów przyjeżdżających do Polski transportem zbiorowym. Związane było to z sytuacją epidemiologiczną w naszym kraju oraz państwach sąsiednich, głównie Niemczech i Czechach. Z tego względu z realizacji połączeń międzynarodowych zrezygnować musiały m.in. Koleje Dolnośląskie. Zawieszono wówczas kursy pociągów na odcinkach Zgorzelec – Goerlitz, Międzylesie – Lichkov oraz Szklarska Poręba Górna – Harrachov. Ich wznowienie nastąpiło 18 stycznia, kiedy złagodzono restrykcje. O sytuacji szerzej pisaliśmy [tutaj].

Pandemia pogłębiła wykluczenie transportowe

Poza przewoźnikami, trudności związane z ograniczeniami w podróży pociągami odczuwali także pasażerowie. Zawieszanie połączeń wpłynęło na pogłębienie zjawiska wykluczenia transportowego. Najtrudniej sytuacja kształtowała się na terenach, gdzie dzienna liczba pociągów i tak była niska.

W miejscach, gdzie wcześniej było bardzo mało kursów, teraz nie ma ich wcale. Jeśli chodzi o kolej, to wykluczenie transportowe pogłębia się między innymi na Podkarpaciu. Pociągi dojeżdżają tam góra dwa razy dziennie, do tego w późnych godzinach. Mieszkańcy są przez to odcięci od wielu możliwości podróży, na przykład w celach zarobkowych” – powiedziała w [wywiadzie] udzielonym Serwisowi Kolejowemu Iwona Budych, prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe.

Zdaniem Iwony Budych, rządowa tarcza antykryzysowa w wielu przypadkach okazała się niewystarczająca, co odczuły przede wszystkim prywatne firmy transportowe.

W roku 2021 na razie bez zmian

Styczeń 2021 r. pod względem liczby podróżnych był o ponad 50% gorszy w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że porównanie to odnosi się do okresu jeszcze sprzed pandemii. Statystyki wskazują dalsze zahamowanie w liczbie pasażerów, która utrzymała się na tym samym poziomie co w grudniu ubiegłego roku. W styczniu koleją podróżowało 13,6 mln osób, czyli o 70 tys. (0,5%) więcej niż w ostatnim miesiącu 2020 r.

„Porównując styczeń 2020 i 2021 roku widać, jaki wpływ ma pandemia COVID-19 na rynek przewozów pasażerskich. W styczniu ubiegłego roku większość, bo 8 z 14 realizujących w tym okresie przewozy podmiotów przekroczyło liczbę miliona przewiezionych pasażerów. W tym roku takich przewoźników było tylko 4” wskazał w publikacji dot. podsumowaniu przewozów kolejowych w styczniu 2021 r. dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Na ten moment trudno ustalić, jak będzie się kształtować rynek przewozów kolejowych w 2021 roku. Przede wszystkim gospodarka, w tym także branża transportu pasażerskiego, uzależniona jest od sytuacji epidemiologicznej. Poprawę przynieść mogą rozwiązania, które zminimalizują ryzyko rozprzestrzeniania wirusa w transporcie zbiorowym. Istotnymi czynnikami będą także działania podjęte przez władze państwowe i unijne. Zwłaszcza, że obecny rok ogłoszony został przez UE Rokiem Kolei.

Piotr Hrabski

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oraz spółki zależne PPMT i ZRK–DOM przekazały ponad 2 mln zł dla Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Sierpcu na wsparcie walki z koronawirusem. Łącznie Grupa Kapitałowa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. skierowała ponad 7,3 mln zł na zakup niezbędnego sprzętu medycznego, środków zabezpieczenia sanitarnego oraz pilne potrzeby szpitali.

PKP Polskie Linii Kolejowe S.A. przekazały szpitalowi w Sierpcu 1 229 000 zł. Szpital otrzymał także środki finansowe od spółek zależnych PLK – 400 tys. zł od spółki Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe Sp. z o.o. w Gdańsku oraz 500 tys. zł od spółki Zakład Robót Komunikacyjnych - DOM w Poznaniu Sp. z o.o. Łączna kwota darowizny to ponad 2 miliony zł.

Środki mają zostać przeznaczone m.in. na zakup urządzeń medycznych, w tym kardiomonitora pediatrycznego, reduktorów tlenu, respiratorów przenośnych, nawilżaczy do respiratorów, aparatów do mierzenia ciśnienia, ozonatorów oraz cyfrowego aparatu RTG. Dzięki przekazanym środkom, personel działający w bezpośrednim kontakcie z chorymi, będzie w stanie skuteczniej walczyć z pandemią koronawirusa na Mazowszu.

Troska o poprawę warunków leczenia jest przejawem solidarności i społecznego podejścia do biznesu. Dzięki wsparciu darczyńców możemy w bezpieczny sposób funkcjonować i leczyć. Zostanie kupiony sprzęt diagnostyczny oraz sprzęt ratujący życie i zdrowie pacjenta. Wierzymy, że wspólnymi siłami pokonamy COVID-19”– mówi Robert Makówka, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Sierpcu.

Już osiem instytucji służby zdrowia zaangażowanych w walkę z pandemią koronawirusa otrzymało finansową pomoc od Grupy Kapitałowej PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

„Grupa Kapitałowa PKP PLK po raz kolejny udowadnia, że w trudnym czasie pandemii można na nią liczyć. To ważne, że poza biznesową działalnością Spółki, kolejarze dostrzegają to co się dzieje wokół nich i wspierają tych, którzy najbardziej tego potrzebują. Dotyczy to zwłaszcza szpitali oraz służb medycznych. Przekazane przez spółki z Grupy PKP PLK środki, które przekroczyły już 7 mln zł, na pewno dopomogą w codziennym pokonywaniu COVID-19” mówi Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

Kolejarze konsekwentnie wspierają służbę zdrowia w walce z pandemią

Wszystkie dotychczasowe środki finansowe przekazane przez Grupę Kapitałową PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. wynoszą już ponad 7,3 mln zł.

„Personel medyczny każdego dnia walczy z pandemią, z poświęceniem angażując się w walkę o zdrowie i życie pacjentów. Polskie Linie Kolejowe i spółki zależne doceniają ten wysiłek i wspierają. Na potrzeby służb medycznych walczących z COVID-19 przeznaczyliśmy już ponad 7 mln zł” – mówi Ireneusz Merchel, prezes Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

W styczniu spółki zależna PLK – PNUIK Kraków przekazała blisko 500 tys. zł dla Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego. W grudniu Grupa Kapitałowa PLK wsparła kwotą 250 tys. zł Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie, kwotą 150 tys. zł - Strzelińskie Centrum Medyczne oraz kwotą 300 tys. zł - Dolnośląskie Centrum Chorób Płuc we Wrocławiu. Środki przeznaczono na zakup niezbędnego sprzętu medycznego, środków zabezpieczenia sanitarnego oraz pilne potrzeby szpitali.

Wcześniej, za 1 mln zł przekazany dla Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie, zakupiono środki ochrony osobistej dla personelu medycznego. Kwotę 750 tys. zł otrzymał Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny w Warszawie. Środki zostały przeznaczone na doposażenie linii diagnostycznej do laboratoryjnych badań w kierunku COVID-19. 2,25 mln zł otrzymał Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, na adaptację laboratorium dla potrzeb wykonywania badań w kierunku koronawirusa oraz doposażenie laboratorium w urządzenia i niezbędny sprzęt.

Źródło tekstu: PKP PLK S.A./Serwis Kolejowy

4 i 5 lutego 2021 r. ponad 100 funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei zgłosiło się do Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa na terenie całego kraju, celem oddania osocza ozdrowieńców oraz krwi, która ratuje życie. Wyrażony w ten sposób akt solidarności społecznej ma bardzo duże znaczenie dla chorych, którzy  potrzebują  pomocy w walce z COVID -19.

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei od ponad 100. lat na co dzień ryzykują swoje zdrowie i życie, realizując nałożone na formację ustawowe zadania. W wyniku pojawienia się pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 Straż Ochrony Kolei zobowiązana została do wykonywania dodatkowych czynności nałożonych przez wojewodów, w zakresie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa, w celu ochrony zdrowia i życia ludzkiego. Podczas realizacji powierzonych zadań funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei stale narażeni są na ryzyko zakażenia w następstwie kontaktu z osobami chorymi. Niektórzy z nich sami zmagali się już z COVID-19 i doskonale rozumieją jak ważna jest każda pomoc niesiona w walce z tą chorobą. Dla funkcjonariuszy SOK oczywistym jest, że jedyną możliwością pokonania opanowującego cały świat niewidzialnego wroga jest wspólna walka wszystkimi dostępnymi siłami i środkami.

Odpowiadając na apel Narodowego Centrum Krwi ponad 100 funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei podjęło inicjatywę, aby w dniach 4 i 5 lutego 2021 r. w imię słusznej sprawy oddać osocze i krew.  Wszystko po to, aby dać szansę na powrót do zdrowia osobom z ciężkimi objawami zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 oraz zachęcić innych ozdrowieńców do podzielenia się cennym osoczem.  Funkcjonariusze SOK dodatkowo zapewniają, że jeśli tylko nadarzy się taka możliwość ponownie i bez wahania oddadzą bezcenną plazmę.

Do trwającej akcji zorganizowanej przez funkcjonariuszy SOK odniósł się Komendant Główny Straży Ochrony Kolei dr inż. Józef Hałyk.

Podejmując tę szlachetną inicjatywę Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei po raz kolejny potwierdzają swoją empatię, zaangażowanie i aktywnie solidaryzują się z potrzebującymi wsparcia osobami. W tym miejscu pragnę raz jeszcze podkreślić, że poświęcenie i wszelkie działania dla ochrony zdrowia i życia innych osób stanowią priorytet dla formacji. W dobie pandemii wszyscy Funkcjonariusze SOK są zgodni co do tego, że konieczne okazuje się podyktowane potrzebą chwili wyjście poza obszar kolejowy. Zgodnie twierdzimy, że dobro powraca, stąd tak mocne poparcie dla inicjatywy, aby w imię słusznej sprawy, solidarnie oddać plazmę i krew dla osób, które zmagają się z ciężkimi objawami COVID-19. Jestem dumny oraz pełen uznania i szczerego podziwu dla moich Funkcjonariuszy, którzy jak zwykle zaimponowali swoją humanitarną postawą. Taki szlachetny gest ze strony drugiego człowieka ma dziś tak wielkie, uniwersalne znaczenie na globalną skalę” – podkreślił Komendant Główny SOK.

W ciągu trwania akcji funkcjonariusze SOK oddadzą około 70 litrów krwi i osocza. Funkcjonariusze SOK,  którzy z przyczyn niezależnych od siebie nie mogli oddać krwi i jej cennych składników w trakcie akcji, deklarują kontynuację inicjatywy i dalszą chęć pomocy w najbliższych możliwych terminach.

Źródło tekstu: Kgsok.pl/Serwis Kolejowy

Pracownicy spółek kolejowych odpowiedzieli na apel Narodowego Centrum Krwi i wzięli udział w zorganizowanej przez Fundację Grupy PKP oraz Zespół ds. Promocji Honorowego Dawstwa Krwi w Grupie PKP zbiórce osocza osób, które wygrały z COVID-19. W ramach akcji kolejarze oddawali także krew.

2,7 litra osocza ozdrowieńców oraz 23,4 litrów krwi oddali w 9 miastach w Polsce honorowi krwiodawcy, którzy zgłosili się do Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa oraz oddziałów terenowych i zadeklarowali się jako biorący udział w kolejarskiej zbiórce.

Pozyskane osocze wykorzystywane będzie w terapii chorych na COVID-19. Zawarte w osoczu przeciwciała, które wytworzył organizm podczas walki z SARS-CoV-2, neutralizują wirus i eliminują go z organizmu zakażonego pacjenta, co pozwala na zdecydowanie szybszy powrót do zdrowia.

Źródło tekstu: Fundacja Grupy PKP/Serwis Kolejowy

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram