fbpx

Elektryfikacja całej linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i budowa nowego przystanku będzie kosztować ponad 48,8 mln złotych. Pracami zajmie się firma Torpol z Poznania. Ofertę polskiej spółki oceniono jako najbardziej korzystną z aż 11 propozycji, które w lutym br. złożono w ramach przetargu – zaproponowana cena była znacznie niższa od planowanego przez PKM budżetu na tę inwestycję.

Nadchodzi czas, kiedy podróże pociągami PKM realizowane będą w całości po trakcji elektrycznej. Wkrótce spółka podpisze umowę z wykonawcą wyłonionym właśnie w przetargu, a następnie w ciągu kolejnych 18 miesięcy mają zakończyć się prace nad elektryfikacją całej linii. Pracami zajmie się poznańska firma Torpol, która zaproponowała najniższą cenę spośród wszystkich 11 oferentów i zrealizuje inwestycję za nieco ponad 48,8 miliona złotych oraz z tzw. ceną prawa opcji sięgającą ponad 10,8 miliona złotych.

Elektryczne składy i nowy przystanek


Po lutowym otwarciu ofert komisja przetargowa Pomorskiej Kolei Metropolitalnej przeanalizowała wszystkie propozycje pod względem formalnym i merytorycznym, kierując się przy ich ocenie wyłącznie zaproponowaną ceną. Dokładny zakres prac, za który będzie odpowiedzialny wykonawca, to roboty związane z elektryfikacją linii kolejowych nr 248 i 253 oraz budową nowego przystanku PKM – Gdańsk Firoga.

„Linia PKM od początku planowana była do elektryfikacji. Dzięki tej inwestycji podróżni zyskają jeszcze większy komfort podróży, pociągi będą też bardziej pojemne i szybsze. Równocześnie powstanie nowy przystanek. Chodzi tu o przystanek Gdańsk Firoga, pomiędzy Matarnią a Portem Lotniczym. Z peronu będą mogli korzystać pracownicy licznych firm zlokalizowanych w rejonie gdańskiego lotniska” – informuje Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

Kompletna elektryfikacja oznacza, że cichymi i ekologicznymi składami będą też jeździć gdynianie, którzy chętnie korzystają z Pomorskiej Kolei Metropolitalnej w codziennych podróżach po trójmiejskiej metropolii. Na terenie miasta popularne „PKM-ki” zatrzymują się na stacjach: Gdynia Główna PKP, Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny, gdzie powstaje nowoczesny węzeł przesiadkowy.


Tym środkiem transportu można w szybki i łatwy sposób dostać się z Gdyni m.in. do Portu Lotniczego Gdańsk, Kościerzyny, Żukowa czy Kartuz. Jeszcze przed pandemią koronawirusa PKM cieszyła się z rosnącej liczby pasażerów, która sięgała już 4 milionów osób rocznie.


PKM już wcześniej przygotowała kompletny projekt budowlany i wykonawczy oraz zdobyła pozwolenie na budowę dla projektu pn. „Pomorska Kolej Metropolitalna Etap I – rewitalizacja „Kolei Kokoszkowskiej” Faza III – elektryfikacja linii kolejowych nr 248 i 253 wraz z budową przystanku Gdańsk Firoga”. Opcjonalnie uwzględniono też możliwość budowy dodatkowych 4 rozjazdów kolejowych - w razie konieczności.

Źródło tekstu: UM Gdyni/Serwis Kolejowy

W ramach nowej umowy z Eneą SA krakowskie instytucje miejskie będą kupować wyłącznie energię z odnawialnych źródeł. Oznacza to, że przez najbliższe dwa lata zielona energia m.in. napędzi tamtejsze tramwaje i elektryczne autobusy. To wynik przetargu, który rozstrzygnął lider grupy zakupowej - Krakowski Holding Komunalny SA.

Można powiedzieć, że od 1 lipca 2021 r. budynki i podmioty Gminy Miejskiej Kraków w mniejszym stopniu będą się przyczyniały do pogłębiania efektu cieplarnianego. Oznacza to, że w okresie dwóch lat unikniemy ponad 325 tysięcy ton emisji dwutlenku węgla. Będzie to znaczący wkład Krakowa w ochronę klimatu” – mówi Tadeusz Trzmiel, prezes zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego SA, lidera Krakowskiej Grupy Zakupowej Energii Elektrycznej (KZGEE).

Nie bez znaczenia są także wymierne oszczędności, które odniesie miasto dzięki zakończonemu właśnie przetargowi na zakup energii elektrycznej. Będzie do minimum 6 mln zł w ciągu dwóch lat” – dodaje Trzmiel.

Zakończony przetarg można nazwać rekordowym z kilku powodów. Po pierwsze, dotyczył największego do tej pory zamówionego wolumenu – aż 424 tys. MWh energii do 3258 punktów odbioru. Po drugie, zakup dotyczył wyłącznie zielonej energii. Po trzecie, model postępowania opisany w przetargu pozwala na zakup całości energii na najbardziej konkurencyjnych warunkach na Towarowej Giełdzie Energii.

„Wybrany w przetargu wykonawca zadeklarował najniższą cenę za obsługę procesu zakupu i sprzedaży energii. Już na tym etapie grupa zaoszczędzi ok. 3 mln zł rocznie. Następnym krokiem jest wspólnie poszukiwanie przez Eneę SA i KGZEE najkorzystniejszego momentu zakupu na giełdzie. Od wiedzy, umiejętności i refleksu kupujących zależą dalsze oszczędności” – tłumaczy Janusz Mazur, zastępca dyrektora biura ds. sprzedaży i obrotu energią KHK SA.

Co to oznacza dla Krakowa?

„Energia, która niebawem popłynie w gniazdkach szkół, urzędów, w TAURON Arenie Kraków, Centrum Konferencyjnym ICE Kraków, muzeach, teatrach, w silnikach tramwajów czy ładowarkach miejskich samochodów elektrycznych nie może pochodzić ze spalania węgla, gazu ziemnego, oleju opałowego czy tez innych tzw. paliw kopalnych. Wyłoniony w przetargu wykonawca musi zadbać o to, aby była ona wytworzona w odnawialnych źródłach a więc np. elektrowniach wiatrowych, fotowoltaicznych, wodnych itp.” – mówi Trzmiel.

Skąd będzie wiadomo, że prąd płynący w gniazdkach samorządowych szkół to energia odnawialna? Służy temu system gwarancji pochodzenia funkcjonujący w Unii Europejskiej i w Polsce od wielu lat. Zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zapisami umowy, wykonawca będzie zobowiązany każdemu podmiotowi miejskiemu przedstawić wystawioną przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki gwarancję pochodzenia energii wytwarzanej w odnawialnym źródle.

Warto dodać, że zakup zielonej energii to niejedyne działanie gminy dla zrównoważonego rozwoju i zapobiegania globalnemu ociepleniu. Od lat prowadzony jest w Krakowie program poprawy efektywności energetycznej. Największym wytwórcą odnawialnej energii jest eksploatowany przez KHK SA Zakład Termicznego Przekształcania Odpadów. Wytwarza on rocznie ponad 90 tys. MWh energii elektrycznej i ponad 1 mln GJ ciepła.

Znaczną ilość odnawialnej energii wytwarzają również Wodociągi Miasta Krakowa - około 15 tys. MWh, nieco mniej MPO. Przybywa instalacji, głównie fotowoltaicznych w domach pomocy społecznej, budynkach biurowo-administracyjnych i edukacyjnych. Przygotowywane są kolejne projekty.

Można z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że już dzisiaj z niecałych 340 tys. MWh energii elektrycznej zużywanej rocznie przez podmioty gminne aż 30 proc. jest produkowana w miejskich instalacjach, które nie zużywają paliw kopalnych. W tej kwestii przodują spółki komunalne, gdzie wytwarzana zielona energia to prawie połowa całkowitej produkcji.

Źródło tekstu: MPK Kraków/Serwis Kolejowy

Na placu przed gliwickim dworcem kolejowym pojawią się platany klonolistne. Zaplanowano wykorzystanie nawet czterometrowych sadzonek, więc efekty powinny być szybko widoczne. W tej części miasta zieleni będzie zdecydowanie więcej.

Nowe zagospodarowanie terenu przed dworcem to jeden z elementów inwestycji prowadzonej po południowej stronie linii kolejowej w związku z tworzeniem centrum przesiadkowego. Ta część przedsięwzięcia obejmuje także przebudowę układu drogowego w okolicy Placu Piastów, wprowadzenie bardziej funkcjonalnych rozwiązań w ruchu samochodowym i rowerowym oraz usprawnienie komunikacji, przy okazji konieczna jest wymiana sieci podziemnego uzbrojenia. Równie ważne jest jednak wykreowanie nowej, atrakcyjnej, przyjaznej mieszkańcom i podróżnym przestrzeni. Nie może w niej zabraknąć zieleni, drzew będzie więcej niż do tej pory.

W związku z inwestycją po południowej stronie dworca usunięto 65 drzew, w zamian przewidziano nasadzenia około 150 sztuk – oprócz platanów będą to klony jawory, tulipanowce, głogi, glediczje trójcierniowe. Zielone kompozycje utworzy też ponad 7000 krzewów oraz 650 bylin i roślin cebulowych – traw ozdobnych czy kwiatów. Tam, gdzie sieci uzbrojenia podziemnego uniemożliwiają wykonanie nasadzeń bezpośrednio w gruncie, pojawi się prawie 100 dużych donic z wysoką i niską zielenią, m.in. drzewami. Zostaną one ustawione przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego oraz na fragmencie ul. Zwycięstwa, czyli w miejscach, które były dotychczas pozbawione zieleni. 

Szczególnie efektownie prezentować się mają drzewa na placu przed dworcem. W tym miejscu sadzonki powinny być od razu sporych rozmiarów – z wykształconymi koronami i pniami o obwodzie 20 cm na wysokości 1 metra od gruntu. Gatunek został starannie dobrany, bo platan klonolistny dobrze toleruje zabrukowanie i utwardzenie terenu wokół systemu korzeniowego. Drzewa zostaną posadzone w specjalnych systemach stabilizujących wraz z aktywnym systemem nawadniania.

Na terenach zarządzanych przez MZUK i ZDM przybyło w ubiegłym roku trzy razy więcej drzew niż zostało przeznaczonych do koniecznych wycinek

Zieleń to ważny element miejskiej strategii. Na terenach podległych Miejskiemu Zarządowi Usług Komunalnych oraz Zarządowi Dróg Miejskich posadzono w ubiegłym roku ponad 3 tysiące drzew. Zdecydowanie mniej, bo około 900 zostało wyciętych.

Proporcję 3 drzewa za jedno stara się utrzymywać Miejski Zarząd Usług Komunalnych, który obsługuje ponad 500 ha terenów zielonych, w tym 5 parków i liczne skwery. W latach 2018 – 2020 posadził prawie 3,5 tysiąca drzew, które teraz rosną we wszystkich dzielnicach Gliwic. W tym okresie usunął 1157 drzew, a główną przyczyną był ich zły stan fitosanitarny, zamarcie, wypróchnienie, choroby. Drzewa powodowały zagrożenie dla osób przebywających w ich pobliżu, a zarządca musi dbać o bezpieczeństwo.

Coraz więcej zieleni pojawia się w pasach drogowych

Ze względów bezpieczeństwa niektóre drzewa z pasów drogowych usuwać musi też Zarząd Dróg Miejskich, zapobiegając m.in. przewracaniu się drzew na ulice lub chodniki. W przypadku ZDM czasami konieczne są wycinki zdrowych drzew, np. w związku z przebudową sieci podziemnego uzbrojenia, budową drogi lub realizacją innych ważnych dla rozwoju miasta inwestycji.

Zielony bilans w ZDM pozostaje jednak zdecydowanie na plusie – w ubiegłym roku na terenach zarządzanych przez tę miejską jednostkę usunięto 561 drzew, ale posadzono ponad 2 tysiące nowych, okazałych roślin. Gliwice prowadzą m.in. akcję tworzenia naturalnych, zielonych ekranów. Inicjatywa ta ma na celu wykonanie rozległych nasadzeń wzdłuż dróg i w okolicach węzłów komunikacyjnych, które generują uciążliwy dla mieszkańców hałas. To alternatywa dla tradycyjnych ekranów akustycznych.

Obserwując gospodarowanie zielenią, warto sobie uświadomić, że drzewa usuwane są nie tylko z terenów należących do miasta. W ubiegłym roku osoby fizyczne zgłosiły do Urzędu Miejskiego wycinkę około 670 drzew z terenów prywatnych. Zgodnie z przepisami zgłoszenie jest w takich sytuacjach wystarczające, nie trzeba uzyskiwać decyzji administracyjnej zezwalającej na usunięcie drzewa. Prezydent nie może też nakazać nasadzeń zastępczych. Najczęściej nasadzenia zastępcze są natomiast wymagane po usunięciu drzew przez użytkowników wieczystych, spółdzielnie mieszkaniowe czy firmy (w ubiegłym roku usunęły łącznie około 3400 drzew).

W Gliwicach rośnie około 250 tysięcy drzew, nie licząc terenów leśnych. Niezbędne wycinki dotyczą bardzo niewielkiego odsetka miejskiej zieleni. Duża liczba nowych nasadzeń sprawia, że Gliwice będą w kolejnych latach coraz bardziej zielone

Piękne rośliny można zobaczyć zarówno w parkach jak i przy miejskich ulicach. Nawet w takich miejscach, jak pasy drogowe pojawiają się nowe, interesujące drzewa, np. czeremchy odmiany Shubert, która dopiero po przekwitnięciu zmienia kolor liści z zielonych na purpurowe.

Miejski Zarząd Usług Komunalnych oraz Zarząd Dróg Miejskich zatrudniają fachowców od miejskiej zieleni, którzy realizują swoje zadania w zakresie utrzymania zieleni w sposób zaplanowany, korzystając z wieloletniego doświadczenia. Gatunki drzew, krzewów i bylin dobierane są starannie po przeanalizowaniu warunków bytowych w konkretnym miejscu. Sprawdzane są różne odmiany. Liczy się też estetyczne wkomponowanie w otoczenie, dobranie właściwego koloru i kształtu. Ważne, aby zieleń pozytywnie oddziaływała na środowisko, ale była także atrakcyjnym elementem miejskiego pejzażu przez większą część roku.

Źródło tekstu: Gliwice.eu/Serwis Kolejowy

Koleje Dolnośląskie stawiają na ekologię i chcą ograniczyć zużycie energii w pociągach. Spółka planuje wdrożenie zasady eco-drivingu, która wpłynie na redukcję emisji CO2. Przewoźnik szacuje, że wprowadzone zmiany mogą zmniejszyć zużycie energii elektrycznej nawet o 5%.

Koleje Dolnośląskie są jednym z pierwszych przewoźników pasażerskich, który postanowił przeprowadzić analizę wdrożenia zasad ekonomicznej jazdy. Cały proces obejmie m.in. analizę obecnego stanu zużycia energii elektrycznej i oleju napędowego, ocenę potencjału oszczędności oraz określenie środków technicznych i organizacyjnych, jakich będzie wymagało wdrożenie systemu.

„Kolej od lat uważana jest za najbardziej ekologiczny środek transportu zbiorowego. Aby zachować ten stan rzeczy, musimy jednak cały czas szukać rozwiązań mających jeszcze większy wpływ na ochronę środowiska. Analizy wskażą, jaki wpływ na jakość przewozów i ograniczenie emisji będzie miał system eco-drivingu. Jeżeli wyniki będą zadowalające to w następnym kroku planujemy przystąpić do szkoleń wśród naszych maszynistów i wdrożenia nowych zasad”komentuje Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.

Pojęcie eco-driving odnosi się do ekologicznej jazdy, dzięki której maszyniści poprzez świadome prowadzenie pociągu mogą przyczynić się do znacznego ograniczenia zużycia energii. W odróżnieniu od jazdy samochodem, przemyślana technika prowadzenia pociągu ma związek z hamowaniem oraz ruszaniem pojazdem przy największym dopuszczalnym przyspieszeniu. Wdrożenie systemu w przyszłości może przełożyć się na znaczne oszczędności dla przewoźników oraz ograniczenie zużycia energii i poziomu emisji CO2 w regionie.

Europejski Rok Kolei

Zmiany wprowadzane przez przewoźnika wpisują się w założenia Komisji Europejskiej, która ogłosiła 2021 rok „Europejskim Rokiem Kolei”. W porównaniu z transportem drogowym, transport szynowy generuje najniższą emisje dwutlenku węgla. Dzięki inwestycjom taborowym i wykorzystaniu najnowszej technologii, możliwe jest obniżenie poziomu emisji do minimalnych wartości.

W październiku 2020 roku Koleje Dolnośląskie zdecydowały się na zakup pociągów hybrydowych, które stanowią ekologiczne rozwiązanie dla kolejnictwa. Zwiększenie floty oraz ekonomiczny sposób prowadzenia pojazdów możne znacznie wpłynąć na ochronę środowiska i ograniczenie emisji CO2 na Dolnym Śląsku.

Źródło tekstu: Koleje Dolnośląskie/Serwis Kolejowy

Wyzwania dla transportu i szanse dla polskiej kolei związane z wdrażaniem europejskiego Zielonego Ładu były przedmiotem dyskusji podczas konferencji zorganizowanej 11 marca przez spółki z Grupy PKP. W wydarzeniu wziął udział wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki.

Europejski Zielony Ład to inicjatywa, która za główne cele dla sektora transportowego przyjmuje znaczne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych i zrównoważonego rozwoju. Rozwój kolei jako najbardziej ekologicznego środka transportu zbiorowego idealnie wpisuje się w jej założenia.

Zdaniem wiceministra Macieja Małeckiego już teraz można mówić o dużym skoku jakościowym i ekologicznym na polskiej kolei, dzięki uruchomieniu historycznie największego programu modernizacyjnego „Kolej wielkich inwestycji”. Środki, które trafiają z tego programu do polskiej kolei sprawiają, że staje się ona środkiem transportu pierwszego wyboru dla wielu podróżnych.

„Polska kolej na drodze do zielonego ładu, do niskoemisyjności jedzie po głównym torze i w latach 2021-2030 zdecydowanie przyspieszy do osiągnięcia tego celu”– podkreślił wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki.

Według wiceministra Macieja Małeckiego wdrażanie inicjatywy europejskiego Zielonego Ładu w pewien sposób wymusza modernizację polskiej kolej w kierunku ekologicznym.

„Myślę, że i bez tego, polska kolej zakochała się w ekologii, między innymi poprzez wymianę i modernizację taboru, stawianie na lokomotywy hybrydowe, czy wykorzystywanie każdej okazji do ekologii, przy modernizacji dworców kolejowych. To pokazuje, że ekologia i ochrona środowiska są oczkiem w głowie polskiej kolei”– podsumował wiceminister.

Kolej przyjazna środowisku

Kolej jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu zbiorowego.
Zapewnia trzy razy mniejszą emisję CO2 niż transport drogowy i osiem razy mniejszą emisję CO2 niż lotniczy.

Od grudnia 2017 roku PKP Intercity realizuje największy program inwestycyjny w historii spółki „PKP Intercity - Kolej Dużych Inwestycji”. Do 2030 roku Spółka zainwestuje w nowoczesny tabor 19 mld zł. 19 mld zł w tabor w latach 2021-2030 to realizacja planów rozwoju sektora kolejowego w całej Europie nakreślonych przez Komisję Europejską do 2050 r. Celem tych działań jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w transporcie o 90% do 2050 r.

Źródło tekstu: Gov.pl/Serwis Kolejowy

Łódzka Kolej Aglomeracyjna chce być bardziej przyjazna dla środowiska i promuje ekologiczne prowadzenie pociągów. Maszyniści, którzy będą jeździć najbardziej ekonomicznie, mogą liczyć na premie – podaje portal TVP Łódź.

Ecodriving to rozwiązanie, które jest dobrze znane z samochodów osobowych. Komputer pokładowy informuje kierowcę o chwilowym i średnim spalaniu, dzięki czemu jest on w stanie kontrolować zużycie paliwa i odpowiednio dostosować swój styl jazdy. Ekologiczna, oszczędna jazda może być też z powodzeniem stosowana przez maszynistów.

To, ile energii zużywa pociąg zależy od wielu czynników. M.in. warunków atmosferycznych, rodzaju, długości składu czy przewożonych ładunków, ale też od osoby siedzącej za sterami lokomotywy. Łódzka Kolej Aglomeracyjna promuje jazdę bez niepotrzebnych hamowań i przyspieszeń, co ma dać efekty w postaci mniejszego poboru prądu.

„Musi być to płynna, spokojna jazda, jak w samochodzie. Nie możemy przyspieszać, hamować, bo wtedy mamy większe zużycie paliwa. Tak tutaj wpływa to na większe zużycie energii” – mówi TVP Łódź Mariusz Nowakowski, kierownik pionu technicznego ŁKA.

Dodatkowo maszyniści będą dbać o środowisko także w czasie postojów. Mają wówczas uruchamiać tryb tzw. ekoparkingu, czyli zapewnić minimalny poziom poboru prądu m.in. poprzez wyłączenie monitorów reklamowych i systemów informacji pasażerskiej. Dla najbardziej oszczędnych ŁKA zapowiada premie.

„Im ktoś będzie jeździł ekonomiczniej, tym będzie dostawał wyższe premie. Mam nadzieję, że w tym roku ten system wejdzie w życie” – tłumaczy telewizji Joanna Osińska, rzecznik ŁKA.

Działania Łódzkiej Kolej Aglomeracyjnej wpisują się w panujący na kolei trend, aby uczynić ten środek transportu jeszcze bardziej ekologicznym. Coraz więcej przewoźników i producentów taboru stawia na rozwiązania przyjazne środowisku. Chodzi m.in. o stosowanie [technologii wodorowych] i odchodzenie od [lokomotyw spalinowych].

pg

Francuski producent taboru Bombardier zmodernizuje blisko 700 zespołów trakcyjnych z serii ACG, instalując w nich napęd akumulatorowy – podaje International Railway Journal. Chodzi o składy kursujące na liniach regionalnych we Francji.

Plan obejmuje modernizację następujących pociągów z serii ACG: 163 trzy- lub czteroczłonowych zespołów trakcyjnych z silnikiem Diesla klasy X 76500, 185 trzy- lub czteroczłonowych hybryd klasy B 81500, 140 czteroczłonowych hybryd klasy B 82500 i 211 dwu- lub trzyczłonowych elektrycznych zespołów trakcyjnych klasy Z 27500. Bombardier ogłosił, że w ramach pierwszego etapu prac zostanie zmodernizowanych pięć pociągów.

Całkowity koszt przedsięwzięcia to około 38,5 mln euro. Środki na inwestycje zapewnią Narodowe Towarzystwo Kolei Francuskich (SNCF), Bombardier i francuscy przewoźnicy regionalni.

Akumulatory, które zostaną zainstalowane są objęte 10-letnią gwarancją. Umożliwią one pracę pociągów na dystansie minimum 80 kilometrów na jednym ładowaniu. Regularne kursy pasażerskie zmodernizowanych składów rozpoczną się w 2023 roku. Wcześniej będą one testowane na liniach regionalnych.

Pojazdy z serii AGC zostały wyprodukowane w zakładzie Bombardiera mieszczącym się w miejscowości Crespin we Francji [czytaj więcej]. W zależności od wariantu, mieszczą one od 160 do 220 pasażerów.

Warto dodać, że w ubiegłym roku koncern podpisał umowę na dostawę akumulatorowych pociągów Coradia Continental na niemiecką linię Lipsk-Chemnitz. Wartość kontraktu to ponad 100 mln euro. Eksploatacja pojazdów ma rozpocząć się w 2023 roku.

pg

PKP S.A. podsumowały 2020 rok, w którym – mimo panującej pandemii – z powodzeniem realizowane były ważne inwestycje związane z przebudową dworców kolejowych. Wdrożono również nowe rozwiązania ułatwiające korzystanie z transportu publicznego, a wspólnym mianownikiem dla wielu przedsięwzięć były działania związane z ekologią.

Mimo panującej pandemii kolej przez cały czas utrzymała ciągłość swojej działalności. Dzięki stosowaniu się do zaleceń sanitarnych dworce kolejowe mogły pozostać otwarte dla podróżnych. W ubiegłym roku, pomimo niecodziennych warunków, PKP kontynuowały realizację największego w swojej historii programu przebudowy polskich dworców, w ramach którego w latach 2016-2023 w całym kraju zmodernizowanych i wybudowanych od podstaw zostanie łącznie prawie 200 obiektów. Część inwestycji ujętych w programie została już ukończona. Bez wątpienia wśród najważniejszych i zarazem najciekawszych przedsięwzięć Programu Inwestycji Dworcowych była kompleksowa modernizacja zabytkowego, pochodzącego z XIX wieku dworca w Białymstoku.

Istotnymi wydarzeniami było również ukończenie budowy kolejnych zupełnie nowych, tzw. Innowacyjnych Dworców Systemowych. To niewielkie, nowoczesne i energooszczędne obiekty, w których wykorzystywane są takie rozwiązania jak panele fotowoltaiczne, pompy ciepła, oświetlenie LED, odzysk i gromadzenie wody deszczowej do spłukiwania toalet i podlewania zieleni oraz system sterowania instalacjami i urządzeniami w budynku (BMS). Kolejne tego typu dworce, budowane wg autorskiego projektu PKP S.A., zostały oddane w Czeremsze, Bielsku Podlaskim, Nidzicy, Sędziszowie Małopolskim i Oświęcimiu. Ostatni z nich, wyróżniający się przeniesioną ze starego dworca kamienno-szklaną mozaiką i będącą jej żywą interpretacją kompozycją składającą się z 2500 roślin, otrzymał Nagrodę Województwa Małopolskiego im. Stanisława Witkiewicza (w kategorii architektura użyteczności publicznej) za najlepsze współczesne realizacje architektoniczne, sprzyjające ochronie i kształtowaniu krajobrazu kulturowego Małopolski. Pod koniec 2020 r. łącznie 50 dworców objętych programem inwestycyjnym znalazło się fazie budowy i modernizacji.

Ubiegły rok, ze względu na sytuację, w jakiej się znaleźliśmy, był dla większości z nas trudny. Analizując najważniejsze wydarzenia, można jednak stwierdzić, że Polskie Koleje Państwowe dobrze odnalazły się w nowych warunkach, a efektem tego są przede wszystkim zmiany, które w realny sposób wpłynęły na poprawę jakości obsługi pasażerów. Dzięki konsekwencji w realizacji przyjętych wcześniej planów 2020 rok upłynął nie tylko pod znakiem pandemii COVID-19 i walki z jej skutkami, ale także ekologii i innowacji” – mówi Krzysztof Mamiński, prezes zarządu PKP S.A.

Dla PKP S.A. zeszły rok to także czas rozwoju oferty ułatwiającej podróżowanie na „pierwszej i ostatniej mili”. Otwarta została kolejna stacja ładowania samochodów elektrycznych (w Gdyni) i właśnie w Trójmieście rozpoczął się pilotaż usługi car-sharingu opartego na samochodach elektrycznych. Latem na Półwyspie Helskim, w ramach udziału w pracach badawczo-rozwojowych, PKP przetestowały także działanie systemu rowerów elektrycznych. W ramach rozwoju pakietu ofert dodatkowych tworzonych pod szyldem PKP Mobility opracowany został nowy model zarządzania parkingami przy dworcach. Jednym z jego głównych założeń było wdrożenie nowego systemu poboru opłat opartego na nowoczesnych i ekologicznych, bo wyposażonych w moduły fotowoltaiczne parkomatach. Pierwszy taki parking powstał przy dworcu w Tarnowie, a pozytywne doświadczenia pozwoliły na wdrożenie tego rodzaju rozwiązań w kolejnych miejscach.

Kontynuowano udział programach badawczo-rozwojowych Unii Europejskiej, jak np. Shift2Rail, w ramach których realizowano projekty In2Stempo (innowacyjne rozwiązania dla dworców kolejowych) i MaaSive (prace nad koncepcją aplikacji dla pasażerów do śledzenia przebiegu podróży, rezerwacji i sprzedaży biletów, planowania podróży „od drzwi do drzwi”) oraz przystąpiono do kolejnych programów – ePIcenter (wykorzystanie sztucznej inteligencji i algorytmów w logistyce) i ExtenSive (wykorzystanie nowoczesnych rozwiązań IT i big data przy tworzeniu narzędzi do planowania podróży).

Również w 2020 r. PKP podejmowały działania na rzecz rozwoju specjalistycznej infrastruktury logistycznej. PKP S.A. wraz z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa oraz Bydgoskim Parkiem Przemysłowo-Technologicznym podpisały warunkową umowę inwestycyjną dotyczącą budowy terminala intermodalnego Bydgoszcz Emilianowo. To kolejny krok w kierunku powstania pierwszego terminala przeładunkowego dla towarów rolno-spożywczych w województwie kujawsko-pomorskim.

PKP przyłączyły się do walki – w różnych aspektach – z epidemią COVID-19 jej skutkami. Z myślą o partnerach biznesowych przygotowany został pakiet rozwiązań pomocowych, którego najważniejsze elementy to: umorzenie części opłat czynszowych najemcom lokali na dworcach, którzy, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, nie mogli prowadzić działalności, zawieszenie pobierania opłat od części najemców w czasie wiosennego lockdownu oraz czasowe wstrzymanie pobierania tzw. opłaty dworcowej. Spółka przeznaczyła także 2 mln zł na zakup specjalistycznego sprzętu i odczynników do testów medycznych oraz na wsparcie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie i Narodowego Instytutu Leków.

PKP zabiegały także o wsparcie dla kolei na forum międzynarodowym. Prognozując sytuację branży i osłabienie koniunktury gospodarczej w wyniku pandemii, już w marcu spółka przygotowała postulaty pozwalające uprościć procedury i regulacje unijne dotyczące funduszy UE w obecnej perspektywie finansowej. Zostały one wysłane za pośrednictwem organizacji międzynarodowych do komisarzy unijnych odpowiedzialnych za transport, politykę spójności i pomoc publiczną. Następnie, podczas spotkań z przewodniczącymi Komisji Europejskiej, prezes PKP S.A. zaapelował o nadanie wsparciu kolei szczególnego priorytetu.

Źródło tekstu: PKP S.A.

Bezemisyjny pociąg wodorowy Corandia iLint produkcji francuskiego koncernu Alstom został uhonorowany nagrodą European Railway Award 2021. Wyróżnienie jest przyznawane za wybitne osiągnięcia na rzecz rozwoju zrównoważonego transportu.

Jak podaje Alstom innowacyjny pociąg został wyprodukowany na zlecenie Spółki dla Ruchu Regionalnego (LVNG) – zajmującej się organizacją transportu w Dolnej Saksonii (Niemcy). Światowa premiera maszyny miała miejsce w 2018 roku. Wówczas rozpoczęło się testowanie wodoru jako paliwa wykorzystywanego w regularnej obsłudze pasażerskiej. Pociągi pokonały łącznie ponad 180 tys. km.

Ze względu na pandemię koronawirusa ceremonia przyznania nagrody odbyła się 25 stycznia 2021 roku, w przestrzeni wirtualnej. Strony uczestniczące w realizacji zwycięskiego projektu były reprezentowane przez przedstawicieli LVNG i Alstomu.

Na skład sędziowski złożyli się prezesi spółek z branży kolejowej, unijni decydenci, laureaci nagrody z poprzednich lat i wybrani dziennikarze. W uzasadnieniu swojej decyzji jury wskazało na wzorową współpracę stron odpowiedzialnych za projekt pociągu: Alstomu, LVNG, landu Dolnej Saksonii oraz firm evb i Linde. Sędziowie zaznaczyli, że w ramach projektu udowodniono, iż napęd wodorowy stanowi niezawodną i bezemisyjną alternatywę dla konwencjonalnych paliw na niezelektryfikowanych liniach kolejowych.

„Sytuacja, w której organ publiczny inicjuje proces tak dużych zmian technologicznych i w nim uczestniczy, nie zdarza się często. Dzięki partnerskiej współpracy w fazie testowej, zaprezentowaliśmy światu przełomowe rozwiązanie z zakresu obsługi pasażerskiej. Naszym celem było stworzenie prawdziwej alternatywy dla silnika Diesla, wprowadzenie nowego rozwiązania na rynek i wykorzystanie go w regularnych kursach pasażerskich”– wskazała dyrektor zarządzająca LVNG Carmen Schwabl, cytowana na stronie Alstomu.

Coradia iLint  to  pierwszy  na  świecie  pociąg  pasażerski  wyposażony w  ogniwa paliwowe  do  przetwarzania  wodoru  w  energię  elektryczną. Jest przyjazna dla środowiska – emituje jedynie parę wodną i skroploną wodę. Została opracowana przez Alstom z myślą o użytku na trasach niezelektryfikowanych. Od 2022 roku 14 nowych składów wodorowych zastąpi obecnie eksploatowane pociągi spalinowe w Dolnej Saksonii.

Nagroda European Railway Award jest przyznawana od 2007 roku przez UNIFE (Związek Europejskiego Przemysłu Kolejowego) i CER (Wspólnotę Kolei Europejskich oraz Zarządców Infrastruktury Kolejowej) za wybitne osiągnięcia na rzecz rozwoju zrównoważonego transportu.

pg

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram