fbpx

Z najnowszych danych Wspólnoty Kolei Europejskich oraz Zarządców Infrastruktury Kolejowej (CER) wynika, że branża kolejowa nadal osiąga dużo niższe wyniki finansowe w związku z trwającą pandemią koronawirusa. W najgorszej sytuacji są przewoźnicy pasażerscy, w nieco lepszej - towarowi.

Dane opublikowane na stronie CER wskazują, że przychody sektora kolejowego w krajach Unii Europejskiej w okresie od stycznia do maja bieżącego roku są niższe w porównaniu do drugiego półrocza roku 2020. Z kolei począwszy od stycznia 2021 roku, straty poszczególnych sektorów w danych miesiącach są zbliżone. Statystyki zostały oparte na danych przekazanych CER przez przewoźników.

Najgorzej wygląda sytuacja operatorów pasażerskich, którzy w nowym roku notują straty na poziomie od 47% do 51% w porównaniu do okresu sprzed wybuchu pandemii. Nieco lepiej radzi sobie sektor towarowy, który traci od 10% do 11% – CER zaznacza jednak, że w tym przypadku statystyki opierają się na mniejszej ilości danych niż u przewoźników osobowych. Z kolei sektor infrastruktury zanotował straty na poziomie od 10% do 13%.

Dyrektor wykonawczy CER Alberto Mazzola wskazał na dużą dysproporcję pomocy publicznej, która trafia na kolej i do innych sektorów.

„Polityka zatwierdzania pomocy publicznej przez Komisję Europejską w celu łagodzenia negatywnych skutków koronawirusa, powinna być dostosowana do celów klimatycznych Unii Europejskiej. Niektóre sektory w krajach wspólnoty, które ponoszą straty zbliżone do rynku kolejowego i są bardziej szkodliwe dla środowiska, otrzymały nawet pięciokrotnie większą pomoc publiczną. Ważne, aby przywrócić równowagę w tym zakresie” – zauważył Mazzola, cytowany w komunikacie CER.

Wspólnota CER wyraziła zadowolenie z faktu, że Komisja Europejska przedłużyła okres rozporządzenia, na mocy którego zarządcy infrastruktury w krajach UE mogli obniżyć lub odroczyć opłaty za dostęp do infrastruktury kolejowej do końca roku. Wskazuje też jednak, że straty zarządców w krajach, które zmniejszyły opłaty, są znacznie większe niż w pozostałych.

pg

Bahnoperator otrzyma w 2021 r. pięć lokomotyw Siemens Vectron. Ich dostawcą będzie polska spółka leasingowa Cargounit. Krok ten pomoże niemieckiemu operatorowi w uruchomieniu usług świadczonych przez własnego przewoźnika kolejowego na Nowym Jedwabnym Szlaku.

W listopadzie 2020 r. Bahnoperator podpisał umowy zezwalające mu na rozpoczęcie działalności jako przewoźnik kolejowy. Teraz firma otrzyma w ramach umowy leasingowej pierwsze trzy nowo zakupione przez spółkę Cargounit lokomotywy Siemens Vectron. Kolejne dwie zostaną przekazane w ciągu roku.

Pozyskanie lokomotyw ma pomóc niemieckiemu operatorowi w rozbudowie sieci połączeń oraz uatrakcyjnieniu oferty związanej z przewozami intermodalnymi między Chinami a Europą.

„Możliwość oferowania naszym klientom usług jako przewoźnik i operator z jednego źródła, jest ważnym krokiem w kierunku dalszego zapewniania jakości. Jesteśmy bardzo dumni z założenia własnej firmy transportu szynowego we współpracy z naszymi polskimi kolegami. Szczególne podziękowania kierujemy do naszej dyrektor zarządzającej Bahnoperator Polska, pani Magdaleny Stefaniuk. Lokomotywy Siemens Vectron zmniejszają liczbę zmian lokomotyw na odcinku europejskim, a tym samym skracają czas transportu, co przyniesie korzyści naszym klientom. Możemy bardziej samodzielnie i elastycznie reagować na wymagania. Korzystanie z tych przyjaznych dla środowiska lokomotyw jest dla nas tak samo ważne, jak zrównoważony rozwój. To kwestia, która powinna mieć wpływ na nas wszystkich” - zaznacza Marcel Stein, dyrektor zarządzający Bahnoperator.

Operator kolejowy podkreśla w komunikacie prasowym, że Vectrony produkowane przez Siemens Mobility należą do najnowocześniejszych lokomotyw wielosystemowych, używanych w europejskim ruchu transgranicznym. Duże znaczenia dla Bahnopertor ma również uniwersalność pojazdów, ułatwiająca realizację usług na trasach międzynarodowych. Ponadto są one przyjazne dla środowiska, co stanowi niewątpliwy atut dla przewoźników specjalizujących się w transporcie intermodalnym.

Łukasz Boroń, dyrektor zarządzający Cargounit, wskazuje że zakup nowych lokomotyw Vectron wpisuje się w strategię jego firmy. Spółka planuje unowocześnienie floty pojazdów wynajmowanych przewoźnikom kolejowym, co zapewni jej możliwość dywersyfikacji geograficznej świadczonych usług.

„W najbliższych latach Cargounit zakłada intensywny program wymiany używanych lokomotyw na nowoczesne, zarówno dla naszych obecnych klientów w Polsce, jak i dla nowych klientów pozyskanych dzięki ekspansji na inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Cargounit chce do 2025 roku powiększyć swoją flotę o prawie 40 lokomotyw wielosystemowych i jednosystemowych. Wychodzimy z założenia, że ​​wprowadzenie nowoczesnych, przyjaznych środowisku lokomotyw do przewozów kontenerowych zwiększy potencjał intermodalnego kolejowego transportu towarowego, co przyniesie korzyści naszym klientom i środowisku” – mówi Łukasz Boroń, Dyrektor Zarządzający Cargounit.

„Cieszymy się, że rozpoczęliśmy współpracę z Bahnoperatorem, czołowym operatorem intermodalnym, oferującym transport kolejowy kontenerów na Jedwabnym Szlaku. Podpisanie 5-letniej umowy leasingu z pełną obsługą 5 lokomotyw wielosystemowych Vectron jest wyrazem zaufania do CARGOUNIT i naszej rosnącej obecności w międzynarodowym transporcie kolejowym. Biorąc pod uwagę ilość towarów, które przewożą przewoźnicy kolejowi, jesteśmy przekonani, że mamy ogromny potencjał do rozszerzenia zakresu współpracy w przyszłości” – dodaje Łukasz Boroń.

Firma Bahnoperator powstała w 2018 r. Specjalizuje się w organizacji przewozów kontenerowych na Nowym Jedwabnym Szlaku. Każdego tygodnia obsługuje ponad 72 połączenia na trasie łączącej Chiny i Europę. W celu realizacji usług, firma współpracuje m.in. z polską spółką Cargounit, która posiada w swojej ofercie wynajmu 175 lokomotyw.

Źródło tekstu: Serwis Kolejowy/Bahnoperator

Spółka PKP LHS podpisała umowę z China Railway International Multimodal Transport (CRIMT) na organizację międzynarodowego transportu multimodalnego w relacji Chiny – Europa – Chiny. Pierwszy pociąg, którego operatorem była spółka PKP LHS dojechał do Sławkowa.

„Podpisanie umowy z CRIMT i pełna organizacja transportu z Chin do Polski to naturalny etap rozwoju naszej współpracy. Dzięki zdobytemu w ubiegłym roku doświadczeniu, zbudowanemu zaufaniu i ciężkiej pracy możemy teraz samodzielnie organizować przewozy i zapewnić naszym importerom i eksporterom jeszcze lepszą obsługę” – zaznacza Zbigniew Tracichleb, prezes zarządu PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa.

Od stacji Dostyk na granicy chińsko-kazachskiej PKP LHS zapewnia pełną obsługę spedycyjną, celną i terminalową. Obejmuje to między innymi przejazd pociągu przez terytorium Kazachstanu, Rosji, Ukrainy i Polski, zabezpieczenie platform szerokotorowych, przeładunek kontenerów w Dostyku oraz Sławkowie. Pierwszy pociąg zorganizowany w nowej formule dotarł do Sławkowa w 14 dni.

„Rozszerzenie portfela naszych usług jest wynikiem współpracy PKP LHS z Xi'an Free Trade Port Construction and Operation Co., Ltd. To właśnie ta Platforma udzieliła nam niezbędnych rekomendacji, umożliwiających współpracę z CRIMT w zakresie realizacji międzynarodowego transportu multimodalnego. Nasze strategiczne partnerstwo i coraz lepiej rozwijająca się współpraca zapewniają naszym Klientom kompleksową ofertę logistyczną na najwyższym poziomie” – podkreśla Dariusz Sikora, członek zarządu ds. handlu i eksploatacji PKP LHS.

W ubiegłym roku Spółka PKP LHS zrealizowała przewóz 40 pociągów nadanych z Chin do Sławkowa, przewożąc łącznie 3 060 TEU. Poza regularnym połączeniem z Xi’an, w grudniu 2020 roku uruchomiona została kolejna trasa z Chongqing. Brak konieczności przeładunku na granicy oraz dedykowana do transportu towarowego linia szerokotorowa umożliwiają osiągnięcie rekordowej prędkości przejazdu: około 12 dni z chińskich miast do Euroterminala Sławków. Od początku 2021 roku przewozy szerokotorową trasą z Chin do Sławkowa rozwijają się dynamicznie a ich realizacja nie napotyka na problemy charakterystyczne dla innych dróg transportowych.

Źródło tekstu: Lhs.com.pl/Serwis Kolejowy

W 2020 r. sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa wpłynęła na całą gospodarkę kraju, również na kolej. Urząd Transportu Kolejowego przygotował opracowanie pokazujące jak światowy kryzys wpłynął na przewozy pasażerskie i towarowe. Raport przedstawia także sytuację w pierwszym półroczu 2020 r. w wybranych krajach europejskich. W niektórych spadki w przewozach wyniosły ponad 90%,a w innych - liczba pasażerów niemal pozostała na niezmienionym poziomie.

Po rekordowym roku 2019, w którym kolej przewiozła 335 mln pasażerów, w 2020 r. nastąpił spadek o niespotykanej skali. W minionym roku przewieziono tylko 209,2 mln pasażerów. Praca przewozowa spadła o ponad 42%.

„Marzec 2020 roku był początkiem olbrzymich zmian w całej gospodarce światowej, które odbiły się również na Polsce. Ograniczenia możliwości podróżowania spowodowane pandemią wpłynęły na zmianę oferty przewozowej. Przewoźnicy oraz organizatorzy publicznego transportu zbiorowego na bieżąco monitorowali sytuację na rynku i reagowali na zachodzące zmiany aby zapewnić ciągłość funkcjonowania oraz możliwość bezpiecznego odbycia podróży” podsumowuje dr inż. Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Sytuacja w przewozach towarowych pomimo pandemii była znacznie lepsza niż w przewozach pasażerskich. Po początkowym ograniczeniu połączeń i utrudnieniach związanych z przewozami granicznymi zwiększyły się przewozy w komunikacji międzynarodowej. Mimo to w 2020 r. odnotowano spadek przewiezionej masy o  5,6%. Zauważalny był jednak pozytywny trend wzrostowy w przewozach intermodalnych. Polska ze względu na swoje położenie geograficzne ma potencjał do dalszego rozwoju rynku tego typu przewozów. Przez Polskę przebiegają dwa europejskie korytarze transportowe: w kierunku wschód – zachód (North Sea – Baltic) oraz północ – południe (Baltic – Adriatic). W przypadku przewozów z Chin do Europy Zachodniej zwłaszcza w dobie pandemii systematycznie wzrastały dostawy i znaczenie Polski jako kraju tranzytowego.

Ograniczenie oferty przewozowej przez przewoźników pasażerskich w 2020 r. wpłynęło również na zwiększenie przepustowości linii kolejowych. Miało to widoczne przełożenie na czasy przejazdu i na większą punktualność pociągów towarowych. Było to nieprzewidzianym, ale pozytywnym skutkiem pandemii koronawirusa. Punktualność pociągów towarowych jest jednym z kluczowych parametrów jakości kolei oraz ma znaczący wpływ na jej konkurencyjność względem transportu drogowego.

„Pomimo trudnej sytuacji spowodowanej pandemią koronawirusa w 2020 r. kolej była jednym z pewniejszych środków transportu towarów. Pociągi towarowe kursowały z większą punktualnością niż w 2019 r. Sukcesywnie wzrastają przewozy intermodalne, co świadczy o potencjale tego segmentu rynku”– podkreśla prezes UTK.

Te i inne aspekty przedstawiono w opracowaniu Urzędu Transportu Kolejowego Wpływ pandemii COVID-19 na rynek kolejowy w 2020 r. W odniesieniu do rynku pasażerskiego i towarowego oprócz podstawowych danych o parametrach rynku kolejowego w opracowaniu zawarte są również dane o uruchamianych pociągach i ograniczeniach w liczbie ich zatrzymań, zmianach w połączeniach realizowanych przez poszczególnych przewoźników, punktualności pociągów, a także o ograniczeniach w połączeniach międzynarodowych. Dokument zawiera również podsumowanie rynku transportu intermodalnego w I-III kwartale 2020 r. Na uwagę zasługują też obejmujące pierwszą połowę roku dane dotyczące przewozów w trakcie epidemii w innych krajach europejskich. Na przykład największy spadek przewozów pasażerskich odnotowano w Irlandii i w Wielkiej Brytanii, gdzie w I i II kwartale pasażerów było mniej o ponad 90%. Dla odmiany w Holandii praktycznie nie zauważono spadku ruchu pasażerskiego.

Źródło tekstu: UTK/Serwis Kolejowy

Spółki UTLC ERA, Belintertrans-Germany GmbH (BIT-Germany) oraz CFTS Liski przeprowadziły próbny przejazd pociągu z Chongqiung (Chiny) do terminalu w Sławkowie (Polska). Kurs jest zapowiedzią nowego połączenia do realizacji przewozów intermodalnych – informuje na swojej stronie UTLC ERA.

Pierwszy pociąg poruszający się po trasie łączącej chińskie miasto Chongquing z mieszczącym się na śląsku Euroterminalem w Sławkowie pokonał ją w ciągu 16 dni (przebycie odcinka od granicy kazachsko-chińskiej do Sławkowa zajęło 7 dni). Transport obejmował 50 kontenerów o wymiarach 40 stóp. Ze stacji początkowej skład wyruszył 8 grudnia, a cel podróży osiągnął w Wigilię 2020 roku. Według UTLC ERA połączenie pozwoli na zmniejszenie obciążenia infrastruktury granicznej na dotychczas funkcjonujących szlakach.

Aby zapewnić wysoką jakość usług, konieczne jest utrzymanie dużej prędkości transportu i skrócenie czasu tranzytu. Pociąg jest w stanie przejechać 1200 km dziennie i tylko na przejściach granicznych traci prędkość. Główne wysiłki technologiczne nasze i naszych udziałowców koncentrują się na skróceniu czasu transportu. Zaangażowanie nowych przejść granicznych w ramach uzgodnionego modelu biznesowego, a także dywersyfikacja rosnących przepływów ładunków to jedno z możliwych rozwiązań. Spodziewamy się, że trasa przez przejście graniczne Horyń stanie się dobrym punktem wzrostu dla przyszłego rozwoju usług UTLC ERA” – stwierdził Aleksey Grom, prezes UTLC ERA.

Nowy korytarz wykorzystuje w większości linię szerokotorową – w tym także polski odcinek Linii Hutniczej Szerokotorowej. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie ma konieczności przeładowywania kontenerów na granicy polsko-ukraińskiej. Transfer na szyny o rozstawie 1520 mm dokonywany jest w tym przypadku jedynie na przejściu chińsko-kazachstańskim w mieście Dostyk.

Inicjatorem uruchomienia nowego połączenia jest spółka BIT-Germany, która wraz z ukraińskim CFTS Liski realizuje usługi związane z transportem towarów między Ukrainą a terminalem przeładunkowym w Sławkowie. Za przejazd pociągu przez terytorium Kazachstanu, Rosji i Białorusi odpowieda spółka UTLC ERA (w której po 33,33% udziału posiadają rosyjski RZD Logistics, Koleje Białorsukie oraz kazachskie KTŻ).

hp

We wtorek 8 grudnia czołowi przewoźnicy pasażerscy z Francji, Niemiec, Austrii i Szwajcarii podpisali porozumienie dotyczące współpracy w ramach projektu TEE 2.0. Jest to krok, który ma na celu odtworzenie nocnych połączeń kolejowych w Europie. Wznowienie usługi planowane jest na przyszły rok – podaje Irishtimes.com.

Austriackie Koleje Federalne ÖBB, Koleje Federalne Szwajcarii (SBB) oraz Francuskie SNCF i niemieckie DB planują odtworzenie historycznego Trans Europe Express. Na początku w ramach projektu TEE 2.0 uruchomione zostaną cztery nocne kursy łączące 13 europejskich miast. Pierwsze pociągi (relacji Wiedeń - Monachium - Paryż i Zurych - Kolonia - Amsterdam) wyruszą w trasy pod koniec 2021 roku.

Obecny plan wznowienia nocnych połączeń międzypaństwowych nawiązuje do funkcjonującego w latach 1957–1995 Trans Europe Express. Ówczesny projekt był realizowany dzięki współpracy kolei francuskich, włoskich, holenderskich i luksemburskich. Największy sukces nocne pociągi międzypaństwowe odnosiły w latach 70. Pod koniec XX wieku z usługi zrezygnowano. Wpłynęła na to konkurencja, jaką stanowiły tanie połączenia lotnicze.

Od czterech lat tego typu połączenia realizowane są przezÖBB. Austriackie przedsiębiorstwo zdecydowało się na wykupienie resztek europejskich połączeń nocnych. Ogromny program inwestycyjny w markę Nightjet okazał się sukcesem. Obecnie z tego typu przejazdów korzysta rocznie około 1,6 mln pasażerów.

Austriacka minister transportu Leonore Gewessler oświadczyła, że rząd w Wiedniu wesprze projekt współtworzony przez Österreichische Bundesbahnen. Spółka zapowiedziała duże inwestycje związane z TEE 2.0 – w tym 500 mln euro w nowy tabor i 17,5 mln euro w infrastrukturę.

Duże znaczenia dla projektu ma udział Deutsche Bahn. Niemiecki gigant - który kiedyś świadczył tego typu usługi, ale zrezygnował z nich stwierdzając, że są nieopłacalne - postanowił wesprzeć inicjatywę dzięki sukcesowi Nightjet.

Pociągi nocne są historycznymi dla SNCF. Zainteresowanie i entuzjazm pasażerów i władz jest ogromne, ponieważ te pociągi są niezbędne do połączenia naszych regionów. Jesteśmy przekonani, że razem z naszymi europejskimi partnerami możemy skorzystać z doświadczenia Nightjet, aby promować atrakcyjne europejskie połączenia nocne” – powiedział podczas konferencji prasowej prezes SNCF Jean-Pierre Farandou.

Poza planowanymi na grudzień przyszłego roku relacjami, rozważane są także połączenia między Wiedniem, Berlinem, Brukselą i Paryżem oraz Zurychem i Barceloną. Według założeń twórców projektu pociągi na tych trasach rozpoczną kursy kolejno pod koniec 2023 i 2024 roku.

hp

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram