fbpx

Zespół Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej zaprasza na spotkanie z absolutnie unikatowym i wyjątkowym eksponatem - kolejową drezyną motorową Warszawa M20. Wydarzenie odbędzie się w niedzielę 1 sierpnia w godz. 11-15 w placówce instytucji.

Drezyna Warszawa M20 została zakupiona przez Muzeum w 2016 roku i - po trwającej 2 lata odbudowie - przywrócona do ruchu. W roku 2020 placówka pozyskała drugi egzemplarz, pochodzący z Węgier.

„Zapraszamy do zapoznania się z niesamowitą historią samochodu osobowego Warszawa, który pełnił służbę również na kolei od 1956 roku, kiedy powstał pierwszy prototyp drezyny osobowej M20. Dokumentację przebudowy samochodu na drezynę opracowało Biuro Konstrukcyjno-Technologiczne Sprzętu Budownictwa Miejskiego w Warszawie w październiku 1955 roku. Produkcja drezyn M20 była prowadzona w Kolejowych Zakładach Naprawczych Skalmierzyce. Przebudowa Samochodu Warszawa na drezynę M20 odbywała się przez cały okres produkcji samochodów przez FSO. Przebudowywane były kolejne typy samochodów produkowanych w fabryce na Żeraniu. Podstawowymi elementami przebudowy były: zabudowa pod podłogą samochodu w środku ciężkości podnośnika obrotnicy, który umożliwiał zmiany kierunku jazdy drezyny, blokadę układu kierowniczego, wymianę kół gumowych na koła kolejowe oraz inne pomniejsze zmiany. Wszystkie te zmiany konstrukcyjne umożliwiały to, że samochód na przemian mógł jeździć po torach lub drodze, w zależności od potrzeb” – wskazuje Muzeum.

Drezyny na bazie Warszawy M20 służyły kolei do przeprowadzania inspekcji elementów infrastruktury oraz szybkiego transportu ludzi i towarów pomiędzy stacjami, posterunkami czy lokomotywowniami. Z polskich torów zniknęły w latach 90.

Informacje o cenniku i godzinach otwarcia placówki dostępne są na jej [stronie] internetowej.

Źródło: Muzeum: Muzeumkolejnictwa.pl/Serwis Kolejowy

Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej zaprasza pasjonatów na prezentację modeli kolejowych. Wydarzenie „Kolej w miniaturze” rusza dziś o godzinie 10.

Egzemplarze, które zostaną wystawione w ramach eventu, pochodzą z kolekcji Adama Borysiaka. To pasjonat kolei zajmujący się budową miniatur modeli kolejowych w skali 1:32, na torze 45 mm. W ramach wydarzenia zostanie zaprezentowana makieta składająca się z 16 modułów.

Muzeum Kolejnictwa wskazuje, że wszystkie modele to wierne kopie oryginalnego taboru kolejowego z lat 1975-1985. Są one wykonane w całości z tworzywa metalowego. W czasie wydarzenia na makiecie zostaną zaprezentowane m.in. lokomotywy ST44, ST43, SP45, wagony osobowe 43A oraz wagony towarowe.

Całe wydarzenie odbędzie się w hali zabytkowej parowozowni w placówce. Wydarzenie zakończy się jutro o godzinie 16. Władze muzealnej placówki zapraszają do udziału w wydarzeniu pasjonatów kolei z całymi rodzinami.

Jeden z modeli wykonanych przez Adama Borysiaka można zobaczyć na poniższym nagraniu.

Źródło tekstu: Muzeum Kolejnictwa/Serwis Kolejowy

Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej zaprasza na wydarzenie „Klasyki na tory”. Jutro o godzinie 12 na kolejową bocznicę placówki wyjadą dwie drezyny zbudowane na bazie samochodu Warszawa M20.

Zabytkowe pojazdy wchodzą w skład kolekcji należącej do Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska. Muzeum podaje, że pierwsza drezyna na bazie Warszawy M20 powstała w Fabryce Samochodów Osobowych (FSO) w 1956 roku. Auta osobowe zostały dostosowane do ruchu na torach i były wykorzystywane w służbie na polskiej kolei aż do lat 90.

Jeden z egzemplarzy, całkowicie sprawny i kompletnie odrestaurowany, znajduje się w jaworzyńskim Muzeum Kolejnictwa na Śląsku. Niedawno do kolekcji placówki została także włączona druga drezyna na bazie Warszawy M20 pochodząca z Węgier. Pojazd nieznacznie różni się budową względem polskiego odpowiednika. Dziś turyści będą mogli obejrzeć oba eksponaty.

Wszystkie informacje dotyczące eventu można znaleźć na [stronie wydarzenia] na portalu Facebook. Informacje o biletach do Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej dostępne są [tutaj].

pg

Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej zaprasza na rozpoczęcie wakacji z „Lokomotywą”. W czasie wydarzenia najmłodsi będą bawić się w rytmie wiersza Juliana Tuwima. Event odbędzie się dziś i jutro w godzinach od 10 do 16 na terenie jaworzyńskiej placówki.

W ramach inicjatywy dzieci wezmą udział w zabawie ruchowej, prowadzonej przez aktora i animatora Dariusza Lecha z Fundacji Tańca i Kultury Tanecznej „CHOREIA”. Pod okiem opiekuna najmłodsi przygotują inscenizację wiersza „Lokomotywa” autorstwa Juliana Tuwima.

Wydarzeniu będzie towarzyszyło zwiedzanie wystawy stałej „Lokomotywa”, która została otwarta 1 czerwca. Zainspirowana wierszem ekspozycja obejmuje jedyny w Polsce egzemplarz lokomotywy parowozowej OKi2-27 oraz 5 krytych wagonów towarowych.

„Oprócz pasażerów lokomotywa wiezie ładunki, wśród których znajdują się krowy, konie, banany, fortepiany, armata, dębowe stoły i szafy, słoń, niedźwiedź, żyrafy oraz mnóstwo bagaży. Wszystkich można spotkać w nowo utworzonej interaktywnej wystawie w wagonach towarowych oraz zabytkowym parowozie w jaworzyńskiej placówce” – podaje Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie.

Wszystkie informacje o biletach na zwiedzanie Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej można znaleźć na [stronie internetowej] placówki.

pg

Władze Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej zapraszają do oglądania otwieranej dziś nowej wystawy stałej pod nazwą „Lokomotywa”. Inicjatywa wpisuje się w obchody Dnia Dziecka.

Wystawę zainspirowaną wierszem Juliana Tuwima “Lokomotywa” tworzy autentyczna lokomotywa parowa OKi2-27 oraz 5 krytych wagonów towarowych. Wiersz po raz pierwszy wydany został w 1938 roku. Jest znany nie tylko w Polsce, ale także daleko poza jej granicami, wyraża zachwyt poety nad rozwojem techniki.

Autor podziwia moc maszyny, która jest w stanie ciągnąć tak wiele ciężkich wagonów. Lokomotywa przypomina Arkę Noego, zawartość niektórych części pociągu jest wprost absurdalna, co ma podkreślić nieograniczone możliwości techniki - nie ma takiej rzeczy, której nie można by było przetransportować koleją.

Oprócz pasażerów lokomotywa wiezie ładunki, wśród, których znajdują się krowy, konie, banany, fortepiany, armata, dębowe stoły i szafy, słoń, niedźwiedź, żyrafy oraz mnóstwo bagaży. Wszystkich można spotkać w nowo utworzonej interaktywnej wystawie w wagonach towarowych oraz zabytkowym parowozie w jaworzyńskiej placówce.

W uroczystej inauguracji wystawy udział weźmie ponad setka dzieci ze szkół i przedszkoli z Jaworzyny Śląskiej, które pod kierunkiem artysty Dariusza Lecha wyrecytują wspólnie wiersz. Bez wątpienia wydarzenie to podkreśli nie tylko kolejowy rodowód miasta, ale także w interesujący sposób promować będzie czytelnictwo wśród najmłodszych.

Źródło tekstu: Facebook.com/Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej

Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej zaprasza do spędzenia weekendu majowego „w rytmie maszyn”! Wydarzenie rusza dziś o godzinie 10. Będzie to już jego 15 edycja.

Wypoczynek wśród zabytkowych parowozów do doskonała forma spędzenia weekendu majowego dla wszystkich pasjonatów kolejnictwa. Ze względu na obostrzenia, ekspozycje w budynkach muzeum będą zamknięte, jednak na odwiedzających czeka ogromny teren bocznicy kolejowej. Władze placówki zadbały o to, aby dostarczyć turystom wspaniałych wrażeń i przygotowały dla nich wiele atrakcji. Start „Majówki w rytmie maszyn” już dziś o godzinie 10.

Do spędzenia majówki wśród zabytkowego taboru kolejowego zachęca dyrektor Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej Katarzyna Szczerbińska-Tercjak.

W czasie weekendu majowego od 1 do 3 maja serdecznie zapraszamy wszystkich pasjonatów kolei. Na odwiedzających czeka wiele atrakcji. Wśród nich: prezentacja czynnych maszyn, przejażdżki po muzealnej bocznicy, zwiedzane z przewodnikiem, wycieczki czy gra terenowa dla dzieci” – mówi Serwisowi Kolejowemu dyrektor jaworzyńskiej placówki.

Ze względu na obowiązujące obostrzenia, zwiedzanie będzie odbywać się w reżimie sanitarnym. Dla turystów przygotowano specjalną strefę odpoczynku.

Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo turystów, dlatego całość zwiedzania odbywa się w reżimie sanitarnym. Nie zapominamy jednak, że osoby, które nas odwiedzają, chcą odpocząć. Dlatego na naszej rozległej bocznicy przygotowaliśmy strefę relaksu – Kolejową Plażę. Wszędzie będą rozstawione stoliki i leżaki, aby można było zrelaksować się wśród zabytków techniki” – zapowiada dyrektor placówki.

Wydarzenie odbywa się cyklicznie od 2004 roku, w najbliższy weekend zostanie zorganizowana jego 15 edycja.

Majówka w Muzeum Kolejnictwa zawsze była dla nas otwarciem sezonu turystycznego. W tym roku organizujemy wydarzenie już po raz 15. Placówka działa od 16 lat, ale w roku ubiegłym event nie odbył się z powodu obostrzeń sanitarnych. Teraz z tym większą radością cieszymy się, że ponownie możemy gościć turystów w czasie majowego weekendu” – wskazuje Katarzyna Szczerbińska-Tercjak.

W czasie majówki w muzeum będzie działała również restauracja „Kolejowe Bistro”, mieszcząca się w zabytkowym wagonie WARS. Władze placówki przypominają, że na najmłodszych tradycyjnie czeka lokomotywa zaadaptowana na parowóz z bajki „Tomek i Przyjaciele”.

Informację o biletach do placówki można znaleźć na stronie www.muzeumkolejnictwa.pl.

pg

W drugiej odsłonie cyklu „Kobiety na kolei” rozmawiamy z Katarzyną Szczerbińską-Tercjak: dyrektorem w Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej oraz sekretarzem zarządu w Polskim Komitecie Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego (PK TICCIH). Pytamy m.in. o obowiązki szefa placówki i o to, co kobiety wnoszą do działalności Muzeum.

Serwis Kolejowy: Jak trafiła Pani do pracy związanej z koleją? To wynik pasji czy przypadku?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Raczej przypadku, choć dziś za ten przypadek jestem bardzo wdzięczna – czuję, że znalazłam swoje miejsce na ziemi. Gdy kończyłam studia na Wydziale Historii na Uniwersytecie Wrocławskim wybrałam dwa kierunki: pedagogikę oraz dokumnetalistykę konserwatorską, nie mogąc się zdecydować, czy będę dalej kształcić innych, czy też będę pracowała z zabytkami. Muzeum znakomicie połączyło te dwa kierunki. Trafiłam tutaj na staż po studiach i od 15 lat pracuję w Muzeum Kolejnictwa. Momentem zwrotnym okazały się praktyki w Delegaturze Zabytków w Wałbrzychu pod kierunkiem Pani Barbary Nowak-Obelindy, które zwróciły moją uwagę na ogromną ilość zabytków, które straciły swoją funkcję, stając się bezużyteczne i bezpowrotnie ginące. Gdy trafiłam do Muzeum, którego założycielem jest dr Piotr Gerber, pracownik naukowy Politechniki Wrocławskiej, zajmujący się od początku swojej aktywności naukowej dziejami przemysłu i ochroną tej części dziedzictwa cywilizacyjnego poczułam, że to jest to, co chcę w życiu robić. Tak więc nie jestem kolejarzem i nigdy nie miałam z koleją nic wspólnego, wszystkiego o kolei musiałam się nauczyć, ale to była miłość od pierwszego wejrzenia.

SK: Jak wyglądała Pani droga do zostania dyrektorem Muzeum w Jaworzynie? Na czym polega specyfika tej pracy?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Gdy rozpoczęłam pracę w 2006 roku, zajmowałam się oprowadzaniem wycieczek i organizacją ruchu turystycznego. Potem zostałam kierownikiem administracyjnym i doszła do tego promocja Muzeum oraz nowe projekty społeczne Miasto Dzieci, Pociąg Św. Mikołaja czy Kolej Łączy Pokolenia. Następnie przyszły poważniejsze tematy: nadzorowanie, rozliczanie i wykonanie dofinansowań w infrastrukturę Muzeum z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Od 2015 roku, pełniąc obowiązki Dyrektora, odpowiedzialna jestem za zarządzanie Muzeum oraz za projekty marketingowe. Realizuję i koordynuję projekty nowych muzeów Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska. Jestem sekretarzem Komitetu Ochrony Zabytków PK TICCIH, który zajmuje się akcjami ratunkowymi dla zabytków techniki chodzi m.in. o uratowany Dworzec, Most w Pilchowicach i wiele innych wartościowych obiektów. Moim największym dotychczasowym sukcesem jest stworzenie produktu turystycznego ze starej parowozowni. W 2005 roku, gdy rozpoczęliśmy działalność w nieczynnej, zniszczonej parowozowni, było to miejsce nieznane nikomu, poza gronem miłośników kolei. Przez prawie 15 lat udało się stworzyć placówkę rozpoznawalną i odwiedzaną przez około 70 tysięcy turystów rocznie.

SK: Co należy do obowiązków dyrektora Muzeum, z czym mierzy się Pani na co dzień?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Nasza organizacja w porównaniu do wielkości naszych muzeów jest niezwykle mała, ale za to bardzo sprawna. Praca w Muzeum Kolejnictwa, które świadczy ogromny szereg usług – od zwiedzania począwszy, przez gastronomię w Kolejowym Bistro, organizację przejazdów zabytkowym taborem, kręcenie produkcji filmowych, prowadzenie hotelu, po najważniejszy cel – dbanie o zabytki i ich konserwację.

Ożywiamy tu zabytki techniki, doprowadzamy je do dawnej sprawności i robimy to z wielką starannością, dbając przy tym o ich autentyczność. Nasze obiekty odnawiamy w oparciu o historyczną dokumentację, zgodnie z zasadami konserwacji zabytków techniki. Znacząco powiększyliśmy zbiory historycznego taboru kolejowego. Dziś Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej posiada jedne z najbogatszych zbiorów w Polsce. Przekraczając bramy naszego obiektu można odnieść wrażenie, że w środku niemal nie zmienił się przez ostatnie 100 lat. W ciągu 15 lat funkcjonowania, Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej ugruntowało pozycję placówki posiadającej ciekawą ekspozycję dotyczącą dziejów kolejnictwa, potrafiącą umiejętnie, poprzez różnego rodzaju imprezy, przyciągnąć coraz szerszą rzeszę zwiedzających. Wielu rzeczy uczyliśmy się od podstaw, wymieniając doświadczenia.

Przed nami dużo wyzwań i jestem bardzo dumna z moich kolegów i koleżanek, że udaje nam się zrealizować nasze plany. Dla mnie bardzo liczy się praca zespołowa. Pomysły członków zespołu często się uzupełniają. Bardzo zależy mi na tym, aby moi koledzy i koleżanki mieli świadomość, że wspólnie pracujemy na sukces muzeum, że to, co tu robimy, jest nasze wspólne – całego zespołu. Także i teraz, w trudnych czasach, próbujemy wyjść obronną ręką. Moim celem jako osoby kierującej tą placówką, jest również tworzenie miejsca dla mieszkańców Gminy, wokół którego kiełkuje proces reintegracji lokalnej społeczności – nie tylko związanej z miejscowym węzłem kolejowym, ale też z historią miasta. Mam nadzieję, że mieszkańcy są dumni z naszej pracy na rzecz promocji miasta. Dla przykładu podczas weekendu organizowanej przez 10 lat Gali Pary miasto odwiedziło dwa razy tyle turystów, ilu jest mieszkańców.

SK: W jakich okolicznościach powstała sama placówka? Kto był pomysłodawcą i ile pracy trzeba było włożyć w całe przedsięwzięcie?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej dziś jest liczącym się muzeum techniki na mapie Polski, ale nasze początki były trudne. W 2004 roku przejęliśmy zniszczony i pozbawiony opieki skansen taboru kolejowego zlokalizowany w zabytkowej lokomotywowni. Nowa placówka powstała jako prywatne Muzeum z inicjatywy dr Piotra Gerbera. To wyjątkowe miejsce – zabytkowa parowozownia wachlarzowa w najstarszym węźle kolejowym. Niestety nikt w tamtym okresie nie miał pomysłu, co zrobić z ogromnym obszarem ponad 2,5 ha, z 1,5 km torów kolejowych, ze zniszczonymi 12 tys. m2 powierzchni dachu. Do tego zniszczone warsztaty, pomieszczenia socjalne oraz tabor kolejowy. A tabor był i jest naprawdę wartościowy na skalę europejską. To zabytki z XIX i XX wieku – ponad 50 lokomotyw (najstarsze z nich pochodzą jeszcze z XIX stulecia), blisko 100 różnego rodzaju wagonów, żurawi kolejowych czy pług odśnieżny.

Do pierwszych prac należało zabezpieczenie terenu, ochrona, monitoring, zatrudnienie pracowników, następnie zaczęliśmy uzupełniać kolekcję taboru kolejowego i przywieźliśmy go z całej Polski. Dopiero po tych pracach zaczęliśmy rozwijać ruch turystyczny, który przed pandemią corocznie wykazywał wzrost. Inicjatywę powołania Muzeum w Jaworzynie Śląskiej trzeba wpisać też w kontekst związany z całą kwestią ochrony zabytków techniki po 1989 roku. Nowa rzeczywistość okazała się wyjątkowo okrutna dla tego rodzaju spuścizny cywilizacyjnej. W wielu środowiskach pokutuje nadal przekonanie, że architektura przemysłowa nie zasługują na ochronę i zachowanie. W konsekwencji z naszej przestrzeni bezpowrotnie znikają wartościowe obiekty, które po niezbędnej rewitalizacji mogłyby być użytkowane. Niestety, na Dolnym Śląsku można znaleźć bardzo dużo takich przykładów, np. zabytkowa parowozownia w pobliskiej Świdnicy czy choćby zabytkowy dworzec w Jaworzynie Śląskiej. Mimo mało sprzyjającego klimatu dla ochrony zabytków techniki, utworzona przez nas Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska od 2007 roku podejmuje skuteczne działania zmierzające do zachowania wielu cennych historycznych pomników cywilizacji technicznej poprzednich epok. W ciągu kilku lat swojej działalności objęliśmy ochroną 6 jednostek: Młyn Hilberta w Dzierżoniowie, Walcownia Cynku w Katowicach, Parowozownia w Dzierżoniowie, Muzeum Porcelany Śląskiej w Tułowicach oraz Muzeum Techniki Rolniczej w Piotrowicach Świdnickich. W tym sensie Fundacja wypełnia ważną lukę, której nie były w stanie wypełnić instytucje państwowe zobowiązane do ochrony dziedzictwa narodowego.

SK: Nie jest Pani jedyną kobietą pracującą w Państwa muzeum. Jak płeć piękna odnajduje się w „świecie parowozów”?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Uważam, że kobiety mają wiele cech, które we współczesnym świecie są coraz bardziej doceniane. Dostrzega się ich dokładność, sumienność, zaangażowanie i chęć współpracy, a nie dominowania i okopywania się we własnych przekonaniach. W Muzeum mamy do czynienia głównie z mężczyznami – mechanikami, maszynistami, konserwatorami, miłośnikami kolei – i obserwując, nabrałam przekonania, że w przeciwieństwie do nich, kobieta lepiej potrafi słuchać, analizować i wyciągać wnioski. Jeśli będzie potrafiła jeszcze przezwyciężać słabości i nieco stępić kobiecą wrażliwość – droga do kariery i samorealizacji stoi otworem. Stąd w ten męski świat wciągamy kobiety, które dodają blasku Muzeum i pokazują, że kobieca strona kolei jest równie interesująca jak ta męska.

SK: Na jakich zasadach, w obliczu obowiązujących obostrzeń, funkcjonuje Muzeum Kolejnictwa? Co zostało zamknięte, a co nadal czeka na turystów?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Udało nam się częściowo otworzyć tylko jedną naszą placówkę – właśnie Muzeum Kolejnictwa, ze względu na rozległy teren zewnętrzny. W Jaworzynie Śląskiej nie można było oglądać wystaw pod dachem, ale równie atrakcyjna jest kolekcja urządzeń, lokomotyw i wagonów stojących przed parowozownią i na bocznicy. Nie poddając się walczyliśmy zimą o przetrwanie i można było odwiedzać Rozświetloną Parowozownię, czyli wieczorną iluminację zabytkowych parowozów. Teraz oferujemy wiosenne spacery po Muzeum z weekendowymi przejazdami i daniami na wynos w Wagonie Wars. Mam nadzieję, że sytuacja epidemiologiczna się poprawi i zaczniemy powoli wracać do normalności .

SK: Muzeum w Jaworzynie Śląskiej to miejsce dla całych rodzin. Możemy wskazać jakieś wystawy/eksponaty, które przyciągają szczególną uwagę kobiet?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Na uznanie zasługuje działalność edukacyjna. Polega ona, między innymi, na organizowaniu wystaw tematycznych. Mówimy tu np. o wystawie porcelany, wystawie na temat roli kolei w przesiedleniach ludności po 1945 r. w wagonach towarowych, czy nowej ekspozycji w zrewitalizowanej części Muzeum, poświęconej historii kolejnictwa. Osobiście nie widzę szczególnej różnicy w zainteresowaniach kobiet i mężczyzn, najczęściej zwycięża tutaj dziecko (śmiech).

SK: No właśnie, a jak prezentuje się oferta dla najmłodszych?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Zabytkowa parowozownia przypomina tę z bajek „Stacyjkowo” i „Tomek i Przyjaciele”, stąd tak liczne odwiedziny całych rodzin. Dzieci znajdą w Muzeum prawdziwego Tomka, salę zabaw czy grę terenową. Cieszą mnie też coraz liczniejsze odwiedziny seniorów, którzy z rozrzewnieniem przypominają sobie dawne czasy, pokazując eksponaty swoim wnukom. Muzeum nie tylko stawia sobie za cel przyciągnięcie do Jaworzyny Śląskiej – miasta straszliwie zdegradowanego w wyniku przemian po 1989 roku – coraz większej rzeszy turystów, ale również nie zapomina o obecnych mieszkańcach miasteczka. Wiele inicjatyw adresowanych jest do dzieci. Rokrocznie Muzeum organizowało na swoim terenie szereg imprez dla najmłodszych: dzień dziecka, mikołajki, spotkania świąteczne. Największą popularnością cieszył się organizowany przez 10 lat projekt „Miasto Dzieci”. Uczestniczyło w nim, pod opieką wolontariuszy, każdorazowo kilkaset osób z miasta i najbliższej okolicy. „Miasto Dzieci” to przede wszystkim idea wychowania przez pracę, ale w formie zabawy. W ten sposób dzieci w wieku szkolnym poznają realia pracy w wielu zawodach. „MD” tworzyło coś na kształt własnej społeczności miasta z samorządem, burmistrzem, z takimi instytucjami jak policja, służba zdrowia itp.

SK: Jak sytuacja związana z pandemią wpłynęła na finanse placówki i jak pasjonaci kolei mogą wesprzeć Muzeum?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Związane z pandemią obostrzenia w dramatycznej sytuacji postawiły placówki kultury w całej Polsce. Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego na Śląsku prowadzi pięć muzeów. W marcu 2020 roku zostaliśmy zamknięci na dwa miesiące, w czerwcu udało się ponownie uruchomić nasze placówki. Ruch turystyczny w wakacje dodawał otuchy, ponieważ był on dość spory. Niestety, Muzeum zostało dotknięte nie tylko poprzez obostrzenia związane z koronawirusem. We wrześniu wichura zniszczyła znaczną część dachu parowozowni, a w październiku zostaliśmy ponownie zamknięci. Udało nam się wywalczyć częściowe otwarcie tylko jednej naszej placówki – właśnie Muzeum Kolejnictwa, ze względu na rozległy teren zewnętrzny. W Jaworzynie Śląskiej nie można było oglądać wystaw pod dachem, ale równie atrakcyjna jest kolekcja urządzeń, lokomotyw i wagonów stojących przed parowozownią i na bocznicy. Nie poddając się walczyliśmy o przetrwanie i zimą można było odwiedzać Rozświetloną Parowozownię, czyli oglądać wieczorną iluminację zabytkowych parowozów.

Robimy wszystko, by ratować nasze miejsca. Niestety, nie objęła nas dotychczas żadna pomoc rządowa. Muzeum prowadzone jest przez Fundację, a tym organizacjom rząd nie przyznał pomocy w formie wsparcia. Inne muzea, rządowe i samorządowe, otrzymały tę pomoc. Sytuacja Muzeum Kolejnictwa wpływa na całe otoczenie. Brak odwiedzających i dużych imprez to też strata dla okolicznych restauracji, firm cateringowych, branży noclegowej.

Jako fundacja mamy natomiast możliwość zbierania 1% podatku, wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać nasz numer KRS 0000289386. Prowadzimy też swój sklep online, gdzie można kupić m.in. ciekawe prezenty związane tematycznie z naszą działalnością. Dla zainteresowanych, którzy mogą wesprzeć finansowo Muzeum, uruchomiony jest od kilku lat projekt „adopcji parowozów”, który polega na finansowaniu wybranego obiektu w Muzeum, w zamian za promocję.

SK: Maszynistów parowozowych jest coraz mniej – w ostatnich dniach odszedł pan Jerzy, jeden z braci Gryzgotów. Jak widzi Pani przyszłość trakcji parowej?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Jednym z najważniejszych celów stawianych sobie przez Fundację jest zachowanie autentyzmu, zarówno miejsc, jak i eksponatów, które można w naszych obiektach oglądać. Chcemy ratować zabytki w ich najbardziej autentycznej i oryginalnej postaci. Zachowując ich charakter i autentyzm, chronimy nie tylko materialne przedmioty, ale także historię ludzi, którzy te miejsca tworzyli, pracowali tutaj i pomagali. Mnóstwo pracy kosztowało mnie, aby ponownie zebrać emerytowanych maszynistów z węzła kolejowego. Zaczęłam od Pana Zbyszka Gryzgota, który jest do dziś kustoszem Muzeum. Za nim przyszli jego bracia i koledzy. Wyremontowaliśmy wspólnie między innymi jeżdżące dziś po torach historyczne wagony produkowane przed wojną we wrocławskiej fabryce Linke-Hofmann czy zabytkowy parowóz TKt48-18 polskiej produkcji. Dzisiaj, przyjeżdżając do naszego muzeum, turyści mogą poczuć, jak kiedyś podróżowało się wagonami III i II kasy, ciągniętymi przez napędzaną parą lokomotywę, jak wyglądał proces obsługi i przygotowania do drogi parowozów.

Niestety nasz parowóz musi przejść kosztowną naprawę, na którą po roku pandemii nas po prostu nie stać i w połowie tego roku zostaniemy bez czynnego parowozu. Co mnie najbardziej martwi to nie brak czynnej maszyny, bo pieniądze pewnie za jakiś czas się znajdą. Obawiam się, że w Polsce jest tylko kilkunastu maszynistów trakcji parowej, w tym związanych z naszym Muzeum mamy 9, i już mniej o Pana Jerzego Gryzgota, który odszedł na wieczną służbę. W tamtym roku Pan Jurek powiedział mi z żalem, że parowozy powoli się kończą, nikt nie wspiera entuzjastów i miłośników, że po odejściu najstarszych maszynistów, nie będzie już kto miał ich uruchamiać. Mam podobne myśli – bez czynnego parowozu nasi maszyniści utracą aktualne dokumenty i ponownie nie będzie łatwo przywrócić tego wszystkiego, co budowaliśmy przez tyle lat.

Dodam jeszcze, że maszyniści to pasjonaci i nie przychodzą do pracy w Muzeum dla korzyści finansowej. Na co dzień pracują u innych przewoźników kolejowych, a do nas przyjeżdżają, aby się ubrudzić i poczuć parę. Trochę nie mogę sobie jeszcze wyobrazić sezonu turystycznego na Dolnym Śląsku i braku naszej królowej stalowych szlaków na pięknych trasach, gdzie wzbudzaliśmy podziw i zachwyt turystów. Jeśli chodzi o sytuację w Polsce, to wcale nie jest ona lepsza. Polska nie posiada własnego Narodowego Muzeum Kolejnictwa. Zabytkami tego typu głównie zajmują się pasjonaci i stowarzyszenia, ale czy ochrona naszego dziedzictwa kolejowego to rola tylko jego miłośników?

Robimy małe kroki, aby nie zapomniano o parowozach m.in realizujemy w Muzeum projekt „Kolej Łączy Pokolenia”, adresowany przede wszystkim do emerytów, byłych pracowników kolei w Jaworzynie Śląskiej. W ramach projektu organizowane są spotkania i seminaria, które wpływają na zacieśnianie więzi międzypokoleniowych, stwarzają możliwość przekazywania wiedzy na temat kolejnictwa, która może zniknąć wraz z odejściem najstarszego pokolenia kolejarzy.

SK: W Polsce szkoli się coraz więcej maszynistek. Czy w Jaworzynie mamy kobiety, które chcą jeździć na parowozach?

Katarzyna Szczerbińska-Tercjak: Mamy związaną z Muzeum wyjątkową postać: Kasię Martecikovą-Gryzgot – córkę naszego maszynisty Piotra Gryzgota. Gdy w Polsce nie mogła, została maszynistką w Czechach – jedną z czterech. Tam też mieszka i pracuje, natomiast zawsze przyjeżdża do nas, organizuje przyjazdy czeskich parowozów na Galę Pary. W ubiegłym roku zdała egzamin na maszynistkę trakcji parowej. Mówi o sobie, że jest „pocałowana koleją”, myślę, że takich kobiet jak Kasia można byłoby znaleźć więcej. Potrzebny jest na to projekt utrzymania trakcji parowej w Polsce, program szkoleń, finansowania, wspierania i rozwijania pasji u młodych osób.

Rozmawiał Patryk Galarski

Patryk Galarski

Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej zaprasza wszystkich pasjonatów kolei na zwiedzanie placówki. Na turystów czeka 2,5 ha kolejowej bocznicy z zabytkowym taborem, a także strefa relaksu i Kolejowe Bistro.

Wraz z wydarzeniem„Przywitanie wiosny w Muzeum Kolejnictwa”, 20 marca na muzealnej bocznicy zostały uruchomione zabytkowe maszyny. Działalność wznowił również wagon WARS, co pozwala zwiedzającym na skorzystanie z ciepłego obiadu na wynos lub deseru. Muzeum informuje, że wraz z nadejściem wiosny ruszyła także strefa odpoczynku wśród parowozów dla turystów.

Obiekt działa w oparciu o zasady określone w przekazanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekcie Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 roku, w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Ekspozycje w budynkach są zamknięte dla turystów, jednak nadal mogą oni zwiedzać ponad 2,5 ha kolejowej bocznicy. Konieczne jest zachowanie reżimu sanitarnego.

Władze muzeum zapewniają, że zespół intensywnie działa, aby zaprezentować pasjonatom jak najwięcej zabytkowych pojazdów.

„Nasz warsztat pracuje nad tym, aby co weekend uruchamiać jak najwięcej lokomotyw z kolekcji Muzeum. Przygotowujemy też atrakcje dla dzieci, jedną z nich jest pociąg zaadaptowany na jednostkę z bajki »Tomek i przyjaciele«"– mówi w rozmowie z Serwisem Kolejowym Katarzyna Szczerbińska-Tercjak, dyrektor jaworzyńskiego muzeum.

Turyści odwiedzający placówkę po intensywnym zwiedzaniu będą mogli odpocząć w otoczeniu zabytkowych lokomotyw. W tym roku – ze względu na konieczność zapewnienia odwiedzającym bezpieczeństwa – strefa relaksu została podzielona na kilka obszarów.

„Nasza bocznica kolejowa ma 2,5 ha powierzchni – jest dosyć obszerna. Dlatego przygotowaliśmy miejsca, w których można wypocząć. Ze względu na pandemię nie będzie to jeden obszar, ale kilka wydzielonych stref, tak aby odwiedzający nas turyści czuli się bezpiecznie. Powstała też mała plaża z leżakami” – wskazuje Katarzyna Szczerbińska-Tercjak.

W placówce działa też Kolejowe Bistro. Osoby odwiedzające muzeum mogą zamówić ciepły posiłek w zabytkowym wagonie WARS.

„Otwieramy sezon turystyczny z naszym autentycznym wagonem WARS z lat 90. To działająca, czynna restauracja uruchomiona przez nas 3 lata temu – jedyna tego typu w Polsce. Ze względu na obostrzenia zamówione potrawy będzie można spożywać tylko na zewnątrz. Dzięki naszemu Kolejowemu Bistro turyści mogą spędzić w Muzeum nawet kilka godzin i zrelaksować się przy obiedzie, deserze, kawie czy herbacie”– wyjaśnia dyrektor placówki.

Miejsce przyjazne rodzinom

Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej to miejsce, w którym mogą wypocząć całe rodziny. Placówka ma również ofertę dla grup zorganizowanych. Dyrektor obiektu serdecznie zaprasza do bliskiego spotkania z historią kolei. Każde odwiedziny to wsparcie dla Muzeum.

Nasi stali bywalcy wiedzą, że wszystko, co robimy ma na celu ratowanie kolejowych zabytków. Każde odwiedziny to mała cegiełka, która pozwala nam na dalszą działalność” – mówi Serwisowi Kolejowemu Katarzyna Szczerbińska-Tercjak.

Już w kolejny weekend, 27 i 28 marca, na kolejową bocznicę wyjadą dwie zabytkowe drezyny Warszawy M-20 – odrestaurowane i całkowicie sprawne. Władze Muzeum wskazują, że co tydzień będą przygotowywane nowe atrakcje: uruchamianie kolejnych lokomotyw parowozowych i spalinowych oraz organizowanie przejazdów dla turystów.

Wszystkie szczegóły odnośnie godzin otwarcia obiektu, przejazdów zabytkowym taborem po bocznicy i cen biletów można znaleźć [tutaj].

Placówka została utworzona w 2004 roku, na terenie zespołu historycznej parowozowni w Jaworzynie Śląskiej. Podstawowy cel jej działania to ochrona dziedzictwa technicznego Śląska i kultywowanie kolejowej tradycji. Kustoszem muzeum jest [Zbigniew Gryzgot] – najstarszy czynny zawodowo maszynista parowozowy w naszym kraju, który pasję do pary od lat przekazuje kolejnym pokoleniom kolejarzy. Na zwiedzających czeka ponad 150 zabytkowych pojazdów kolejowych. W posiadaniu placówki znajduje się m.in. parowóz TKt48-18.

Muzeum w Jaworzynie jest częścią Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, która posiada status organizacji pożytku publicznego. Jej działalność można wesprzeć przekazując 1% podatku. [czytaj więcej]

Patryk Galarski

W Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej odbędzie się dziś wyjątkowe wydarzenie. O godz. 13 kustosz placówki Zbigniew Gryzgot rozpocznie świętowanie 73 urodzin i jubileuszu 55 lat pracy na kolei.

W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa władze śląskiej placówki zrezygnowały z organizacji dużych, cyklicznych wydarzeń, jednak w każdy weekend będą odbywały się imprezy tematyczne. Dziś muzeum zaprasza na wspólne świętowanie urodzin Zbigniewa Gryzgota – najstarszego czynnego zawodowo maszynisty parowozowego w naszym kraju i kustosza w Muzem Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej. W ramach wydarzenia jubilat oprowadzi zwiedzających po zakamarkach placówki. Następnie odbędzie się ognisko, w czasie którego opowie o swoich 55 latach spędzonych na kolei.

Zbigniew Gryzgot podkreśla, że zależy mu na tym, by swoją wiedzę i pasję do zawodu przekazać kolejnym pokoleniom.

„Chciałbym, aby przetrwała pamięć o moich zabytkowych kolosach, żeby parowozy jeździły po pięknych liniach kolejowych Dolnego Śląska i żeby moi uczniowie, młodzi kolejarze, robili to z dumą i poszanowaniem. Na razie czasy dla zabytków techniki i turystyki są bardzo trudne, ale wierzę, że to się zmieni”– podkreśla Zbigniew Gryzgot, cytowany na stronie internetowej Urzędu Miasta Jaworzyna Śląska.

Do udziału w wydarzeniu zaprasza dyrektor Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej Katarzyna Szczerbińska-Tercjak.

„Drugi weekend marca to jubileusz kustosza naszego muzeum – Zbigniewa Gryzgota i wspólne zwiedzanie placówki. Na koniec odbędzie się ognisko z kiełbaskami dla turystów. Zapraszamy wszystkich miłośników historii i pasjonatów kolei”– mówi Serwisowi Kolejowemu dyrektor jaworzyńskiej placówki.

Władze muzeum informują, że wydarzenie odbędzie się z zachowaniem reżimu sanitarnego. Pasjonaci kolei chętni do udziału w evencie muszą potwierdzić swoją obecność mailowo pod adresem rezerwacje@muzeatechniki.pl.

Już 21 marca sezon na zwiedzanie placówki ruszy w pełni. O godz. 10 rozpocznie się wydarzenie „Przywitanie Wiosny w Muzeum Kolejnictwa”. Na bocznicy zostaną uruchomione zabytkowe maszyny, działalność wznowią wagon WARS i strefa odpoczynku dla turystów. Więcej informacji na [stronie wydarzenia].

pg

Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej zaprasza wszystkie kobiety do zwiedzania placówki w bieżący weekend. Wydarzenie rozpoczyna cotygodniowy cykl eventów i wpisuje się w nadchodzący Dzień Kobiet.

Władze muzeum wskazują, że zawód kolejarza kojarzy się głównie z mężczyznami, ale w jaworzyńskiej placówce prym wiodą kobiety. Są zatrudnione m.in. na stanowiskach administracyjnych oraz przy obsłudze turystów, wagonu WARS i hotelu.

Już w ten weekend (6 i 7 marca), w godz. od 10 do 18 odbędzie się tematyczne zwiedzanie obiektu. W tych dniach kustosz Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej Zbigniew Gryzgot osobiście wręczy kwiaty kobietom odwiedzającym placówkę.

Z kolei już w następnym tygodniu, 13 marca (sobota) pod hasłem „Całe życie z parowozami” Zbigniew Gryzgot będzie świętował swoje 73 urodziny. Tego dnia władze muzeum zapraszają wszystkich pasjonatów kolei na okazjonalne zwiedzanie placówki pod przewodnictwem kustosza. Dzień zakończy się wspólnym ogniskiem, podczas którego Zbigniew Gryzgot opowie o 55 latach swojej pracy na kolei. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 13. Miejsca można rezerwować pod adresem rezerwacje@muzeatechniki.pl.

Dyrektor Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej Katarzyna Szczerbińska-Tercjak wyjaśnia, że ze względu na pandemię, placówka musiała zrezygnować z organizacji dużych, cyklicznych wydarzeń, jednak te mniejsze wciąż są dostępne.

„Ze względu na sytuację związaną z pandemią koronawirusa jesteśmy w tym roku zmuszeni do odwołania wielu dużych eventów, nie odbędzie m.in. Gala Parowozów. Co tydzień będą odbywać się jednak mniejsze wydarzenia tematyczne. Najbliższy weekend (6-7 marca) będzie poświęcony kobietom. Kolejny weekend 13 marca to 73 urodziny Zbigniewa Gryzgota i oprowadzanie po zakamarkach Muzeum przez naszego jubilata. Na koniec obędzie się wspólne ognisko” – mówi Serwisowi Kolejowemu dyrektor placówki.

Przypominamy, że działalność Muzeum i opiekującą się nim Fundację Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska można wesprzeć przekazując 1 procent podatku. [czytaj więcej]

pg

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram