fbpx

We wsi Stare Pieścirogi (woj. mazowieckie, pow. nasielski) doszło dziś do tragicznego wypadku kolejowego. Po godzinie 8 starsza kobieta zginęła pod kołami pociągu Kolei Mazowieckich – poinformował portal TVP3 Warszawa.

Służby ustaliły, że ofiara chciała przejść przez torowisko w miejscu niedozwolonym. Widziała zbliżający się pociąg i w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa zatrzymała się oczekując, aż skład Kolei Mazowieckich przejedzie. Nie zachowała jednak należytej odległości, na skutek czego wpadła pod koła pojazdu doznając śmiertelnych obrażeń.

Do wypadku wezwano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, straż pożarną i policję. Odniesione przez kobietę obrażenia okazały się jednak zbyt poważne i pomimo podjętej reanimacji, życia ofiary nie udało się uratować. Na miejscu zostały przeprowadzone czynności z udziałem prokuratora z Pułtuska.

„Około godziny 8.46 dostaliśmy zgłoszenie o potrąceniu osoby na torach kolejowych między Nasielskiem i Kątnym. Na miejsce udał się zastęp PSP oraz zastępy OSP, które podjęły działania zabezpieczające miejsce zdarzenia” – poinformował Stanisław Brzozowski, komendant powiatowy PSP w Nowym Dworze Mazowieckim, cytowany przez portal TVP 3 Warszawa.

Pasażerowie składu, który uczestniczył w wypadku, skorzystali z autobusowej komunikacji zastępczej zapewnionej przez mazowieckiego przewoźnika. Maszyniście i podróżnym nic się nie stało.

pg

Piotr Goszczycki zrealizował swój plan i został nowym rekordzistą długości podróży pociągiem na bilecie dobowym Kolei Mazowieckich! Podróżnik przebił poprzedni rekord z 2020 r. wynoszący 1242 km i w ciągu 24 godzin przejechał 1358,081 km pociągami mazowieckiego przewoźnika.

Zaczęło się z małymi problemami. Jak relacjonował w swoich mediach społecznościowych Piotr Goszczycki, pierwszy pociąg, z Warszawy Wschodniej do Czeremchy, spóźnił się o 20 minut. O zmierzchu, po przejechaniu 660 km i kilku przesiadkach, podróżnik dotarł do Stupska Mazowieckiego. Do pobicia rekordu brakowało jeszcze dokładnie 583 km, a plan zakładał przekroczenie bariery 1300 kilometrów.

Na jednej ze stacji do Piotra Goszczyckiego dołączył poprzedni rekordzista – Karol Pakuła. O godzinie 1:14 obaj podróżnicy dotarli do Mławy, gdzie spędzili prawie 2 godziny czekając na kolejny pociąg. Nie obyło się bez problemów. Jak informowali na Facebooku, zostali zaczepieni przez podejrzanego mężczyznę, który namawiał do spożycia alkoholu. Od godziny 5:38 Piotr Goszczycki kontynuował podróż ze stacji Pruszków.

Kolejne osiągnięte stacje to m.in. Legionowo, Warszawa Zachodnia, Grodzisk Mazowiecki, Warszawa Rembertów i Cegłów. Finałowym przystankiem okazała się być stacja Warszawa Stadion. Około godziny 11:35 Piotr Goszczycki poinformował, że przejechał 1358,081 km, tym samym bijąc poprzedni rekord należący do Karola Pakuły.

Jak wskazał nowy rekordzista, przejazd całej trasy na bilecie dobowym Kolei Mazowieckich kosztował go 41 zł, czyli jedynie 3 grosze za kilometr. Gdyby kupował bilet na każdy z pociągów osobno, zapłaciłby około 345 zł.

Piotr Goszczycki podkreśla, że 24-godzinna podróż pociągami wymaga zmierzenia się z szeregiem wyzwań, a największymi z nich są zwykłe ludzkie słabości.

„Podczas takiej wyprawy największą przeciwnością jest sen, głód, zwyczajne zmęczenie. Taki rekord to także walka ze sobą.  Pokazać, udowodnić, że się da. Nie jest łatwo przez cały czas czuwać, mieć drzemki po 20 minut, czy wiedzieć, że podczas przesiadki nie zdąży się wejść po cokolwiek do sklepu, bo... pociąg się opóźnił i można nie zdążyć na następny. Z kolei gdy na tablicy jest wyświetlane opóźnienie, np. 20-minutowe, zaczyna człowieka coś brać. Co zrobić? Iść? A jak opóźnienie się zwiększy? A jak pociąg zaraz przyjedzie? Wówczas rodzą się pytania  – gdzie teraz pojechać? Którym pociągiem? Jaki przyjąć plan podróży, aby tych kilometrów było jak najwięcej?” – mówi Serwisowi Kolejowemu Piotr Goszczycki.

Cała trasa rekordowego przejazdu w dniach 7-8 czerwca 2021 roku przebiegała następująco:

11:40 – 14:14 (20 minut opóźnienia)

Warszawa Wschodnia – Czeremcha – 178.607 km

14:17 – 15:47

Czeremcha – Siedlce – 90.167 km

15:55 – 17:24 (11 minut opóźnienia)

Siedlce – Warszawa Wschodnia – 88.440 km

17:42 – 18:41 (10 minut opóźnienia)

Warszawa Wschodnia – Siedlce – 88.440 km

18:49 – 20:07 (4 minuty opóźnienia)

Siedlce – Warszawa Wola – 96.959 km

20:15 – 22.01 (1 minuta opóźnienia)

Warszawa Wola – Stupsk Mazowiecki – 118.142 km

22:11 – 23:34 (2 minuty opóźnienia)

Stupsk Mazowiecki – Warszawa Żerań – 102.693 km

23:36 – 1:14

Warszawa Żerań – Mława – 115.831 km

2:58 – 4:25 

Mława – Legionowo – 105.177 km

4:34 – 5:02

Legionowo – Warszawa Zachodnia – 27.393 km

5:06 – 5:10

Warszawa Zachodnia – Warszawa Ochota – 2.175 km

5:15 – 5:52

Warszawa Ochota – Grodzisk Mazowiecki – 28.630 km

6:00 – 7.38 (10 minut opóźnienia)

Grodzisk Mazowiecki – Siedlce – 122.231 km

7:53 – 9:06

Siedlce – Warszawa Rembertów – 80.941 km

9:40 – 10:18 (25 minut opóźnienia) 

Warszawa Rembertów – Cegłów – 51.849 km

10:25 – 11:19 

Cegłów – Warszawa Stadion – 60.406 km

Piotr Goszczycki wskazuje, że każda próba bicia rekordu podróży to swego rodzaju maraton, a całe wcześniejsze przygotowania mogą zdać się na nic w przypadku opóźnień pociągów.

„Wiele osób twierdzi, że też podróżują, że niejednokrotnie potrafią przejechać więcej, dalej... Super. Tylko, że to jest tak jak z bieganiem. Biegać po lesie każdy może. Bliżej, dalej. Mieć różne czasy, odległości i nikomu nic do tego. Jednakże taki rekord jest maratonem, gdzie ludzie (obserwatorzy także) lubią patrzeć na ręce. Trzeba być fair i udokumentować całą trasę przejazdu. Tu nie ma miejsca na swobodę, że wysiądzie się dwie stacje bliżej i pójdzie na piwo...  Ponadto taki rekord pokazuje różnicę pomiędzy teorią a praktyką. W teorii, na papierze, mogę mieć rozpisany rozkład. W praktyce jakiekolwiek opóźnienie pociągu może spowodować nieodwracalny bieg wydarzeń i konieczność szybkiej analizy rozkładu. Prawdziwy maratończyk, gdy się przewróci, wstaje i biegnie dalej” – zaznacza nasz rozmówca.

Więcej o przygotowaniach Piotra Goszczyckiego do bicia rekordu podróży na bilecie dobowym Kolei Mazowieckich można przeczytać [tutaj]. Przypominamy także o [wywiadzie] z pasjonatem, w którym opowiada o działalności w ramach projektu Literacka PKP-Jazda.

Patryk Galarski

Piotr Goszczycki to postać ze świata kultury i pasjonat kolei, który ma na swoim koncie sześć rekordów długości podróży pociągami na jednym bilecie. 7 i 8 czerwca, 10 lat po ustanowieniu swojego pierwszego rekordu, spróbuje pobić rekord podróży na bilecie dobowym Kolei Mazowieckich. Wyjazd o godzinie 11:20 ze stacji Warszawa Wschodnia. Plan zakłada pokonanie ponad 1300 km!

Podróżnik mówi Serwisowi Kolejowemu, że pomysł na ustanowienie pierwszego rekordu pojawił się w marcu 2011 roku. Wówczas, korzystając z biletu dobowego Kolei Mazowieckich, Piotrowi Goszczyckiemu udało się pokonać 1001 kilometrów w ciągu jednej doby. Wydarzenie odbiło się szerokim echem w mediach i wśród kolejarskiej społeczności. Po tym sukcesie rekordzista trafił do „Teleexpresowej Loży Ludzi Pozytywnie Zakręconych”.

Kolejne rekordy

Piotr Goszczycki nie spoczął na laurach i w następnych latach ustanawiał kolejne rekordy. W czerwcu 2015 roku przejechał 720 km na bilecie dobowym Kolei Śląskich. Już rok później, w lipcu 2016 roku, odbył podróż o długości 2006 km korzystając z biletu weekendowego „Podróżuj z Kolejami Dolnośląskimi”. Czerwiec 2016 to kolejny rekord – tym razem 4059 przejechanych kilometrów na bilecie weekendowym PKP Intercity.

Do ustanowienia kolejnego Piotr Goszczycki potrzebował aż 40 pociągów! W lipcu 2015 roku podróżnik przejechał 626 km korzystając z biletu dobowego Warszawskiego ZTM. Rekordzista mówi Serwisowi Kolejowemu, że dzień spędził kursując wyłącznie w granicach stolicy. Ostatni rekord pochodzi z sierpnia 2019 roku – to 906 km przejechanych na pokładach pociągów Kolei Małopolskich, z wykorzystaniem dobowego „Wspólnego Biletu Samorządowego”.

W ubiegłym roku przeszkodziła pandemia

W biciu kolejnych rekordów w roku 2020 przeszkodziła sytuacja związana z koronawirusem. Wyzwanie podjął jednak Karol Pakuła – w lipcu przejechał na pokładzie Kolei Mazowieckich 1049 km, bijąc dotychczasowy rekord o 48 km. Piotr Goszczycki mocno wspierał nowego rekordzistę w osiągnięciu tego rezultatu – obaj podróżnicy powołali nawet własny [klub sympatyków]. Obecnie rekord przejazdu na bilecie dobowym mazowieckiego przewoźnika wynosi 1242 km i nadal należy do Karola Pakuły. Jednak Piotr Goszczycki ma zamiar ustanowić nowy – i wyrusza już za moment.

„Rok 2020 nie przyniósł mi żadnych rekordów, ponieważ przez pandemię siedziałem w domu. Za to powołany został Klub Sympatyków Podróży Koleją. Kolega Karol – zainspirowany moimi rekordami – pobił mój rekord z Kolejami Mazowieckimi, a także Śląskimi” – mówi Piotr Goszczycki w rozmowie z Serwisem Kolejowym.

Ponowny atak na rekord już dziś

7 i 8 czerwca Piotr Goszczycki podejmie próbę pobicia ostatniego wyniku Karola Pakuły. Jego plan zakłada podróż o długości ponad 1300 kilometrów w ciągu jednej doby! Pasjonat podkreśla, że nie będzie to łatwe zadanie. W czasie przejazdu mogą pojawić się nieoczekiwane przeszkody, a przesiadki do innego pociągu muszą zostać dokładnie udokumentowane. Przygotowania idą pełną parą.

„Oczywiście, rozkład jazdy mam przygotowany. Jest on ważny tylko teorytycznie, gdyż w każdej chwili może się coś wydarzyć, np. jakaś awaria. Wówczas cały plan bierze w łeb. Jak przystało na podróżnika – trzeba biec dalej i na bieżąco reagować na pociągi i układać sobie przesiadki tak, aby przejechać zakładaną odległość. Ważne jest, aby udokumentować w postaci fotografii każdą przesiadkę, dla wiarygodności każdego miejsca” – tłumaczy Piotr Goszczycki.

Podróżnik podzielił się z redakcją Serwisu Kolejowego także swoimi odczuciami na moment przed wyruszeniem w trasę.

„Od ostatniego rekordu minęło prawie 2 lata. Czas pandemii, czas ograniczeń, czas codziennych obowiązków spowodował u mnie głód podróży pociągami. O ile pojedyncze przejazdy były zaspokojeniem pierwszych potrzeb, to już ułożenie planu pobicia rekordu spowodowało pragnienie większej podróży. Mam tak samo jak motocyklista, który w długiej trasie czuje prawdziwą wolność” – mówi Serwisowi Kolejowemu Piotr Goszczycki.

Honorowym patronem inicjatywy jest Rzecznik Praw Pasażera Kolei Joanna Marcinkowska. Serwis Kolejowy życzy Piotrowi Goszczyckiemu zrealizowania ambitnego planu, a pasjonatom kolei przypomina o wywiadzie z podróżnikiem, w którym opowiada w nim m.in. o powstającej antologii kolejowej „Pocztówka z podróży pociągiem”. [czytaj więcej]

Patryk Galarski

Spółka Stadler Service Polska rozpoczyna budowę zaplecza technicznego do obsługi pojazdów Kolei Mazowieckich (KM). Dziś marszałek Adam Struzik, władze Sochaczewa, przedstawiciele przewoźnika i Stadlera dokonali symbolicznego wbicia łopat. Koszt inwestycji to ponad 20 mln zł. Obiekt ma zostać oddany do użytkowania w pierwszym kwartale 2022 roku. Wraz z nim powstanie 30 nowych miejsc pracy.

Budowa zaplecza technicznego Stadler-KM w Sochaczewie to kolejna inwestycja Stadlera w Polsce i jednocześnie efekt dobrej współpracy z władzami regionu oraz KM, zapoczątkowanej w 2006 roku uzyskaniem zamówienia na 10 pojazdów typu FLIRT dla Mazowsza. Umowa na budowę zaplecza została zawarta w czerwcu ubiegłego roku. Zgodnie z jej zapisami, na terenie należącym do Kolei Mazowieckich spółka Stadler Service Polska wybuduje nowoczesny obiekt, w którym będzie serwisowała nowe pojazdy FLIRT trzeciej generacji, zamówione przez przewoźnika w ramach rekordowego kontraktu z 2018 roku. Wartość inwestycji to ponad 20 mln zł.

„To ważna inwestycja nie tylko dla Kolei Mazowieckich, które zyskają nowoczesne zaplecze techniczne, ale i dla Sochaczewa, bo jest to szansa na nowe miejsca pracy. Rozwój naszej spółki kolejowej zawsze był dla nas priorytetem i nie szczędzimy na to środków. Chcemy jednak, aby jej odziaływanie na region było jak największe. Gratuluję Stadlerowi i KM tej decyzji i dobrej współpracy”– podkreślił marszałek Adam Struzik.

Nowoczesna hala o łącznej powierzchni 2500 m2 zostanie wyposażona w tory serwisowe, magazyn, warsztat, pomieszczenie techniczne, zaplecze biurowo-socjalne, infrastrukturę torową i drogową oraz parking.

Jak zauważa wicemarszałek Wiesław Raboszuk, ta inwestycja to doskonały przykład współpracy pomiędzy samorządową spółką KM a Stadlerem.

„Zaplecze techniczne w Sochaczewie to kolejna po zakładzie Stadler Polska w Siedlcach inwestycja spółki na terenie naszego województwa. Życzę jak najszybszej realizacji” – powiedział Wiesław Raboszuk.

Inwestycja jest zlokalizowana na terenie istniejącej Sekcji Napraw i Eksploatacji Taboru Kolei Mazowieckich na granicy miasta Sochaczew i gminy Sochaczew – „Czerwonka Parcel”.

„Przyznam, że od początku byłem orędownikiem tej lokalizacji i cieszę się, że udało mi się przekonać do niej wszystkich partnerów. To miejsce z dużym potencjałem, który warto wykorzystać dla dobra regionu”– zaznaczył Waldemar Kuliński, przewodniczący rady nadzorczej KM.

Plany zakładają, że nowy obiekt zostanie oddany do użytkowania w I kwartale 2022 roku.

„Obiekt, który tu powstanie, będzie przede wszystkim gwarancją najwyższej jakości utrzymania naszych nowoczesnych pojazdów FLIRT. To także kolejny etap dobrej współpracy Kolei Mazowieckich ze Stadlerem oraz dowód na to, że kwestia zapewnienia solidnego zaplecza technicznego dla pojazdów eksploatowanych przez Koleje Mazowieckie jest istotnym elementem naszej polityki taborowej” – wskazał Robert Stępień, prezes zarządu KM.

Czesław Sulima, członek zarządu i dyrektor eksploatacyjny KM, zwraca też uwagę, że rozpoczęta inwestycja może być początkiem szerszej współpracy w tym miejscu.

„Liczę, że inwestycja Stadlera w Sochaczewie dla utrzymania pojazdów kolejowych FLIRT trzeciej generacji będzie swoistym zaczynem do większego projektu na tym terenie, przeznaczonego do napraw i utrzymania całego, pozostałego taboru KM” – zaznaczył.

Warto podkreślić, że zaplecze techniczne w Sochaczewie jest kolejną inwestycją Stadlera na Mazowszu i w Polsce. W 2006 roku, po otrzymaniu pierwszego zlecenia z Polski na dostawę 14 pociągów FLIRT (10 dla Mazowsza oraz 4 dla Śląska), otwarty został zakład Stadler Polska w Siedlcach. Dzięki temu cały tabor zamówiony przez polskich klientów został wyprodukowany na Mazowszu. Systematyczna rozbudowa i zwiększanie mocy produkcyjnych sprawiły, że zakład zatrudniający dziś ponad 1200 pracowników, stał się jednym z największych i najatrakcyjniejszych pracodawców w Siedlcach i jednym z głównych producentów pojazdów szynowych w Polsce. Spółka dostarcza pociągi, tramwaje i wagony metra do najbardziej wymagających klientów lokalnych i zagranicznych. Stadler posiada także zakład w Środzie Wielkopolskiej specjalizujący się w produkcji stalowych pudeł tramwajów, a także dwie placówki serwisowe w Łodzi, świadczące usługi utrzymania flot należących do Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej i PKP Intercity.

„Współpraca Stadlera z władzami regionu Mazowsza oraz z KM trwa od 2006 r. i układa się bardzo dobrze. Ukoronowaniem wieloletniego partnerstwa jest wspólna inwestycja w Sochaczewie. Bardzo dziękuję władzom samorządowym Mazowsza oraz KM za owocną współpracę przez te wszystkie lata. Dzięki temu nasza firma może rozwijać się w Polsce, tworząc wartość dodaną dla regionu i branży” – powiedział Stanisław Skalski, członek zarządu Stadler Polska.

W nowym zapleczu technicznym Stadler będzie realizował usługę utrzymania nowych pojazdów FLIRT na poziomach obsługi aż do napraw rewizyjnych. Będą tu również prowadzone wszelkie bieżące naprawy.

Paweł Gręda, dyrektor zarządzający Stadler Service Polska, podkreśla że jakość dla Stadlera zawsze była i jest priorytetem. Pojazdy FLIRT eksploatowane w Polsce i serwisowane przez producenta są znane z wysokiej jakości i bardzo dobrych wskaźników niezawodności i gotowości.

„Od lat współpracujemy z Kolejami Mazowieckimi – prowadzimy utrzymanie pojazdów FLIRT dostarczonych w ramach zamówienia z 2006, jak i najnowszych FLIRT-ów trzeciej generacji. Cieszymy się, że będziemy mieli do dyspozycji ten nowoczesny obiekt. Mamy nadzieję na dalszy rozwój i zacieśnianie naszej współpracy” – zwrócił uwagę Gręda.

Stadler, dostawca systemowych rozwiązań w zakresie budowy pojazdów szynowych, produkuje pociągi od ponad 75 lat. Posiada siedzibę we wschodniej Szwajcarii i zatrudnia ponad 12 300 pracowników w licznych zakładach produkcyjnych i biurach inżynieryjnych oraz 40 placówkach serwisowych. Posiada szeroką gamę produktów w segmentach pojazdów ruchu miejskiego i kolejowego: tramwajów, pociągów metra, pociągów regionalnych, podmiejskich, międzymiastowych oraz dalekobieżnych. Produkuje również wagony pasażerskie, a także lokomotywy liniowe i manewrowe – między innymi najmocniejszą elektryczno-spalinową lokomotywę w Europie. Stadler pozostaje światowym liderem w produkcji pojazdów szynowych z napędem zębatym.

„Koleje Mazowieckie – KM” sp. z o.o. została powołana 29.07.2004 r. przez Samorząd Województwa Mazowieckiego (51 proc. udziałów) i „PKP Przewozy Regionalne” sp. z o.o. (49 proc. udziałów). Od 2008 r., po odkupieniu udziałów od „PKP Przewozy Regionalne”, jedynym właścicielem spółki jest Samorząd Województwa Mazowieckiego. Spółka KM świadczy usługi pasażerskiego transportu kolejowego na  terenie Mazowsza. Obecnie zajmuje drugie miejsce pod względem liczby przewożonych podróżnych. W ciągu doby spółka uruchamia około 800 pociągów. W parku taborowym spółki znajduje się 305 sztuk pojazdów, z czego blisko 45 proc. to pojazdy nowo zakupione.

Źródło tekstu: Koleje Mazowieckie/Serwis Kolejowy

Trwająca pandemia COVID-19 i związane z nią ograniczenia oraz obostrzenia sanitarne spowodowały, że Koleje Mazowieckie podjęły decyzję o nieuruchamianiu pociągu „Słoneczny” w tegorocznym sezonie letnim.

To wakacyjne połączenie od początku cieszyło się dużą popularnością wśród podróżnych, m.in. ze względu na brak konieczności wcześniejszej rezerwacji miejsca. Na podróż można było zdecydować się w ostatniej chwili, kupując bilet.

Obecnie, ze względu na pandemię, w środkach transportu publicznego wciąż obowiązują limity związane z liczbą pasażerów, którzy mogą jednocześnie przebywać w pojeździe. Zastosowanie ograniczenia w liczbie przewożonych osób z uwagi na brak systemu rezerwacji jest po prostu niemożliwe. Nie ma także możliwości ograniczenia sprzedaży biletów tylko do jednego kanału (Rozporządzenie WE 1371/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady).

Ponadto pociąg „Słoneczny”, w odróżnieniu od pozostałych połączeń uruchamianych przez Koleje Mazowieckie, jest połączeniem komercyjnym, a co za tym idzie, nie jest dofinansowany przez organizatora pasażerskiego transportu kolejowego na Mazowszu. Trwająca od marca ub.r. pandemia znacząco wpłynęła na wynik i sytuację finansową spółki. Wdrożenie pracy i nauki zdalnej przyczyniło się do znacznego spadku liczby przewiezionych pasażerów, a co za tym idzie – spadku przychodów ze sprzedaży biletów. Dlatego uruchomienie „Słonecznego”, przy uwzględnieniu limitów związanych z liczbą podróżnych, wiązałoby się z dodatkowymi kosztami dla spółki, co w obecnej sytuacji, niestety, nie ma racjonalnego uzasadnienia.

W związku z powyższym, a także dbając o bezpieczeństwo i zdrowie podróżnych, Koleje Mazowieckie podjęły decyzję o nieuruchamianiu pociągu „Słonecznego” w okresie letnim 2021 r. Spółka wyraża nadzieję, że w przyszłym roku pociąg znów wyruszy w trasę.

Źródło tekstu: Koleje Mazowieckie/Serwis Kolejowy

Pasażerowie kolei ponownie mogą korzystać z pociągów na wyremontowanym szlaku Tarnów – Muszyna w Małopolsce. Wartość przeprowadzonych przez PKP PLK prac to około 8 mln złotych – przekazała Polskiej Agencji Prasowej Dorota Szalacha z biura prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.

Remont trasy Tarnów – Muszyna ruszył na początku kwietnia bieżącego roku. W ramach prac PKP PLK zmodernizowały trzy przejazdy, 7 mostów kolejowych i torowisko między Łowczowem a Tuchowem. W czasie robót pasażerowie korzystali z autobusowej komunikacji zastępczej. PKP PLK zapowiadały, że prace zakończą się 17 maja i dotrzymały terminu. Składy od dziś jeżdżą po zmodernizowanej trasie.

„W ramach inwestycji między Łowczowem a Tuchowem wymienione zostały szyny i podkłady. (…)Remont przejazdów w Łowczowie, Tuchowie i Gromniku ułatwia ruch i zwiększa bezpieczeństwo na torach i drogach” – powiedziała PAP Dorota Szalacha.

Przy okazji przeprowadzenia przetargu PKP PLK informowały, że środki na realizację projektu pod nazwą „Prace na linii kolejowej nr 96 na odcinku Tarnów – Muszyna” pochodzą z budżetu państwa.

Zarządca infrastruktury przypominał też, że inwestycja na linii Tarnów – Muszyna to kolejne zadanie zrealizowane na terenie Małopolski. PKP PLK wskazuje, że w latach 2018-2020 na roboty przeznaczono tam łącznie 136 mln zł.

pg

Wraca organizowana przez Koleje Mazowieckie (KM) akcja promocyjna „Koleją do Kultury”. Przewoźnik w ramach przedsięwzięcia zawarł umowy z instytucjami kultury, dzięki czemu podczas odwiedzania obiektów należących do partnerów akcji, przy okazaniu biletu KM otrzymać można zniżkę na bilet wstępu.

Na swojej stronie internetowej przewoźnik informuje, że oferta „Koleją do Kultury” zostaje wznowiona w związku z odmrażaniem przez rząd działalności placówek kulturalnych. Wraz z początkiem maja odblokowano zwiedzającym możliwość odwiedzania instytucji prowadzących działalność na świeżym powietrzu. W kolejnym etapie mają zostać otwarte także wydarzenia organizowane w obiektach zamkniętych.

„Przez kilka ostatnich miesięcy wiele placówek kultury było zmuszonych działać wyłącznie online. Co prawda nie brakowało interesujących wydarzeń, a jednak nic nie zastąpi wizyty w teatrze, w kinie czy na wystawie. Jestem przekonany, że po tym »kulturalnym poście« muzea, teatry, kina oraz wszystkie inne placówki kultury na nowo zapełnią się widzami. Ja zachęcam do tego, by w ramach wznowionej akcji »Koleją do Kultury« skorzystać ze zniżek u naszych partnerów, oferowanych posiadaczom biletów Kolei Mazowieckich” – powiedział prezes zarządu KM Robert Stępień.

Jak wskazuje przewoźnik na swojej stronie internetowej, „zasada skorzystania ze zniżki jest prosta – wystarczy mieć bilet na przejazd pociągiem Kolei Mazowieckich i okazać go podczas wizyty w placówce kultury”.

Wykaz instytucji będących partnerami akcji promocyjnej dostępny jest [tutaj].

hp

W środę około godz. 14 w okolicach stacji PKP Warszawa Rakowiec śmierć poniósł mężczyzna, który wtargnął na tory wprost pod jadący pociąg relacji Warszawa Wschodnia – Góra Kalwaria. Utrudnienia w ruchu kolejowym trwały do godz. 20:30 – informuje TVN Warszawa.

O godz. 14.05 stołeczna policja otrzymała informację o tragicznym wypadku, do którego doszło na linii kolejowej biegnącej przez warszawską Ochotę. W wyniku wtargnięcia pod pociąg osobowy Kolei Mazowieckich śmierć poniósł 40-letni mężczyzna. Przyczyny zdarzenia bada prokuratura.

Około godziny 14 na szlaku linii kolejowej pomiędzy stacjami Warszawa Aleje Jerozolimskie a Warszawa Okęcie osoba postronna wtargnęła na linię kolejową poza przejściami, wprost pod nadjeżdżający pociąg relacji Warszawa Wschodnia - Góra Kalwaria. To zdarzenie zakończyło się śmiercią tej osoby, na miejscu są służby” – poinformował cytowany przez Tvn24.pl rzecznik PKP PLK Karol Jakubowski.

W związku ze zdarzeniem zamknięty dla ruchu został jeden z torów. Na odcinku między stacjami Warszawa Rakowiec – Warszawa Żwirki i Wigury, utrudnienia w kursowaniu pociągów trwały do godz. 20:30. Warszawski Transport Publiczny wprowadził w związku z tym wzajemne honorowanie biletów Kolei Mazowieckich i ZTM, które obowiązywało do północy.

hp

Pomiędzy miejscowościami Nowa Iwiczna i Stara Iwiczna w powiecie piaseczyńskim (woj. mazowieckie) około godziny 17:30 doszło wczoraj do śmiertelnego wypadku kolejowego. Pod kołami pociągu osobowego Kolei Mazowieckich zginął mężczyzna – podaje portal Piaseczno News.

Zdarzenie miało miejsce kilkaset metrów od przejazdu drogowo-kolejowego w ciągu ulicy Słonecznej. Mężczyzna znajdujący się na torowisku wpadł pod pociąg osobowy Kolei Mazowieckich relacji Warszawa – Dęblin, na skutek czego poniósł śmierć na miejscu. Do zdarzenia wyruszyły służby ratownicze i policja, które wydobyły zwłoki ofiary spod pociągu.

„Na miejscu pojawiły się 4 zastępy straży pożarnej, policja i karetka pogotowia. Wezwano też helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale ostatecznie został odwołany” – przekazał mł. bryg. Łukasz Darmofalski z KP PSP w Piasecznie, cytowany przez portal Piaseczno News.

Po wypadku Koleje Mazowieckie poinformowały o utrudnieniach w ruchu pociągów na trasie Warszawa – Dęblin. Przewoźnik zapewnił pasażerom komunikację zastępczą. Pociągi wróciły do jazdy zgodnie z rozkładem po godzinie 22.

Przyczyny tragedii wyjaśnia policja.

pg

Do grona placówek objętych patronatem Kolei Mazowieckich dołączył Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6 w Siedlcach. „Współpraca ze szkołami kształcącymi młodzież na kierunkach związanych z koleją jest kluczowa dla pozyskania młodej, wykwalifikowanej kadry” – podkreśla przewoźnik.

Obecnie uczniowie ZSP nr 6 im. gen. Józefa Bema w Siedlcach mogą kształcić się w sześciu zawodach związanych z kolejnictwem. W Technikum nr 6 są to: technik transportu kolejowego, technik pojazdów kolejowych, technik elektroenergetyk transportu szynowego, technik automatyk sterowania ruchem kolejowym i technik budownictwa kolejowego. Branżowa Szkoła I stopnia nr 6 kształci natomiast w zawodzie mechanik pojazdów kolejowych.

Umowa podpisana pomiędzy Kolejami Mazowieckimi a szkołą pozwoli na współpracę w zakresie praktycznego kształcenia uczniów w zawodach związanych z kolejnictwem, w tym m.in. odbywanie praktyk zawodowych na terenie Sekcji Napraw i Eksploatacji Taboru KM. Ci uczniowie, których wyniki będą wystarczająco dobre, mogą liczyć na stypendium przyznawane przez Koleje Mazowieckie.

„Współpraca ze szkołami kształcącymi młodzież w zawodach kolejowych jest jednym z elementów strategii spółki w kontekście pozyskiwania wykwalifikowanej kadry. Cały czas się rozwijamy, kupujemy nowoczesny tabor. Nie wyobrażam sobie przyszłości przewoźnika bez pracowników posiadających odpowiednie kompetencje i pasję do zawodu. Wiem, że właśnie taka młodzież na poważnie planuje swoją karierę na kolei. A my ją do siebie z ochotą przyjmujemy”– powiedział Robert Stępień, prezes zarządu Kolei Mazowieckich.

Monika Kowalczyk, p.o. dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6 w Siedlcach, podkreśla, że porozumienie zawarte z Kolejami Mazowieckimi jest kolejną szansą na wsparcie młodzieży oraz stanowi gwarancję zatrudnienia po zakończeniu edukacji dla uczniów siedleckiej szkoły.

„Mam nadzieję, że znajdą się też uczniowie szkół podstawowych, którzy skorzystają z naszej oferty i podejmą naukę w naszej szkole. Nasza oferta kształcenia odpowiada realnym potrzebom rynku pracy” – zaznacza dyrektor Kowalczyk.

Ze strony Kolei Mazowieckich porozumienie podpisali członkowie zarządu: Dariusz Grajda oraz Cezary Lewandowski. Szkołę reprezentowali Andrzej Sitnik, prezydent miasta Siedlce, i Monika Kowalczyk, p.o. dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6 w Siedlcach.

W gronie szkół, z którymi współpracują Koleje Mazowieckie, znajdują się także: Technikum Nr 7 w Zespole Szkół im. inż. Stanisława Wysockiego (d. "Kolejówka"), Zespół Szkół im. Stanisława Staszica w Małkini Górnej, Zespół Szkół im. K. K. Baczyńskiego w Tłuszczu, Zespół Szkół im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Teresinie oraz Niepubliczne Technikum im. 72. Pułku Piechoty w Radomiu Zakładu Doskonalenia Zawodowego.

Źródło tekstu: Koleje Mazowieckie

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram