fbpx

Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk wskazał, że chce, aby do końca 2030 roku z usług PKP Intercity korzystało 70 mln osób rocznie. Zapowiedział też, że spółka przygotowuje się do ogłoszenia dużego przetargu na modernizację blisko 200 wagonów. Polityk był gościem wczorajszej audycji „W otwarte karty” w Programie I Polskiego Radia.

Andrzej Adamczyk mówił m.in. o przekopie Mierzei Wiślanej i inwestycjach drogowych. Był także pytany o działania rządu na rzecz rozwoju połączeń kolejowych. Minister przypomniał, że zgodnie z zapowiedziami, do 2030 roku zostanie uruchomionych 76 tys. nowych krajowych połączeń kolejowych. [czytaj więcej] Jak podkreślił liczy na to, że Polacy powrócą do tego środka transportu. Zaznaczył też, że pandemia koronawirusa nie może powstrzymać rozwoju sektora.

„Nie możemy poprzestać na rozwoju sieci kolejowej, a szczególnie usług przewozowych – pasażerskich i towarowych – tłumacząc to pandemią. Przypomnę, że w ostatni dzień ubiegłego roku z upoważnienia rządu podpisaliśmy umowę z PKP IC na świadczenie usług publicznych o wartości 20 mld złotych. Chcemy, aby na koniec obecnej dekady, dzięki tej umowie, w Polsce funkcjonowało prawie 200 tys. połączeń kolejowych. Obecnie w ciągu roku na tory wyjeżdża ponad 120 tys. pocigów. Plany są ambitne, są zabezpieczone środki finansowe. Mamy nadzieję, że na koniec dekady z polskiej kolei (PKP Intercity - przyp. red.) będzie korzystało ponad 70 mln pasażerów rocznie. Mam świadomość, że to są ambitne plany, ale korzystający z kolei każdego dnia doświadczają tego jak zmienia się poziom usług, szlaków kolejowych, tabor” – powiedział szef resortu infrastruktury.

Andrzej Adamczyk zaznaczył, że na pełną realizacje strategii taborowej potrzeba czasu. Wskazał, że produkcja pociągów i wagonów musi potrwać przynajmniej kilka lat. Podał też przykład efektów dotychczasowych prac modernizacyjnych przeprowadzonych na torach.

„Naszym celem jest, aby maksymalna ilość podróżujących korzystała z kolei. To »najczystszy«, najwygodniejszy środek transportu. Przykładem jest linia kolejowa E30 Katowice – Kraków.Pprzez katastrofalny stan techniczny torów do niedawna pociąg osobowy pokonywał odległość 77 km w ciągu 2 godzin i 27 minut. Nie była to żadna atrakcja, ani żadna konkurencja dla transportu samochodowego. Przebudowaliśmy ten szlak – trwają ostatnie prace certyfikacyjne. Jaki mamy tego efekt? Dziś pociąg pospieszny przejeżdża tę trasę w czasie około 55 minut. Skład zatrzymujący się na kilku przystankach pokonuję odcinek w ciągu 1 godziny 20 minut. Kolej jeszcze przyspieszy na tym odcinku, kiedy zakończą się wszystkie prace certyfikacyjne” – mówił minister w radiowej „Jedynce”.

Andrzej Adamczyk był pytany także o źródło finansowania zapowiadanych inwestycji. Wskazał, że rząd przechodzi „od wizji do działania”. Wyjaśnił że środki finansowe na realizację Krajowego Programu Kolejowego i strategii taborowej są zabezpieczone. Dodał, że ogromnym zastrzykiem gotówki będą finanse z Krajowego Programu Odbudowy. Zapowiedział również dalsze inwestycje w poprawę komfortu pasażerów polskiej kolei.

To polityka taborowa na kwotę 7 mld zł, dzięki której w 2020 roku zostało zmodernizowanych 120 wagonów. Flotę PKP Intercity wzmocniło 30 lokomotyw polskiej firmy Newag, w tym roku na tory wyjedzie 14 zmodernizowanych Elektrycznych Zespołów Trakcyjnych. To też dzięki polskim przedsiębiorcom, u których te zamówienia są realizowane. Kończymy modernizację 60 kolejnych wagonów – do końca kwietnia wszystkie wyjadą na tory. W „Cegielskim” wyprodukowano i zmodernizowano w sumie ponad 80 wagonów, niebawem podpiszemy umowę na remont kolejnych 144. Planujemy też ogłoszenie przetargów na modernizację dalszych 192 wagonów” – zapowiedział minister infrastruktury.

Polityk dodał, że jego zapowiedzi mogą wydać się nierealne dla pasażerów, którzy na stacjach kolejowych spotykają się z 30-letnimi, mało komfortowymi pociągami. Wskazał, że konsekwentna realizacja inwestycji w sektorze kolejowym ma uczynić ten środek transportu w Polsce jednym z najnowocześniejszych na tle całej Europy.

pg

Wiceminister Infrastruktury Andrzej Bittel wskazał, że poziom zaawansowania realizacji Krajowego Programu Kolejowego wynosi blisko 90%. Polityk uczestniczył we wczorajszym posiedzeniu senackiej Komisji Infrastruktury.

Jednym z punktów posiedzenia senackiej komisji była informacja na temat realizacji przez PKP PLK S.A. projektów infrastruktury kolejowej współfinansowanych z funduszy Unii Europejskiej. Poza wiceministrem Andrzejem Bittelem, uczestniczyli w nim także prezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Ireneusz Merchel oraz p.o. dyrektor CUPT Joanna Lech.

Andrzej Bittel podkreślił, że o wadze Krajowego Programu Kolejowego świadczy ogromna kwota, która jest przeznaczona na jego realizację, czyli przeszło 75 mld złotych. Wskazał, że rząd stawia na kolej i modernizację systemu kolejowego. Ma to przynieść korzyści zarówno dla pasażerów pociągów jak i podmiotów zainteresowanych przewozami towarowymi.

„Zgodnie z danymi z lutego bieżącego roku (…)w ramach KPK zostało już zmodernizowanych lub wybudowanych ponad 5 tysięcy kilometrów torów, ponad 1900 przejazdów kolejowych, 464 wiadukty kolejowe i drogowe, 518 mostów i 912 peronów. Zaawansowanie realizacji Krajowego Programu Kolejowego, patrząc przez pryzmat inwestycji zakończonych i w realizacji na różnych poziomach, to jest blisko 68,5 mld złotych, co stanowi około 90% wartości całego programu. Pokazuje to też skalę zaawansowania i pewne oczekiwanie, które łączy się z jego dokończeniem” – zaznaczył Andrzej Bittel.

Polityk dodał, że rząd czyni wszelkie starania, aby pomimo pandemii koronawirusa nie dochodziło do wstrzymywania realizacji inwestycji infrastrukturalnych, w tym tych w sektorze kolejowym.

Prezes PKP PLK Ireneusz Merchel zaznaczył, że do tej pory z dostępnej kwoty 75,5 mld zł zostały zrealizowane projekty o łącznej wartości 18,5 mld złotych. Jak wyjaśnił, oznacza to, że na tych zadaniach inwestycje zostały już zakończone i odebrane.

„W realizacji są inwestycje o wartości 46 miliardów na różnym stopniu zaawansowania – to jest od 20% do 80%. Średnio jest to 50-60% tych umów, które są w realizacji. Sumując, około 90% inwestycji jest zakończonych lub na zaawansowanym etapie realizacji. W przetargach mamy już ponad 3 miliardy, do ogłoszenia zostały śladowe ilości. Gównie są to projekty budżetowe z obecnej perspektywy. Największe zakończone inwestycje na przestrzeni lat 2016-2021 to przykładowo LCS Konin na linii E20, Poznań – Piła na linii 354, prace na trasie Zielonka – Tłuszcz, linia 68, ponadto linia 219 Szczytno – Ełk i oczywiście linia obwodowa w Warszawie, oddana do użytku po ponad 20 latach przerwy. Efekty zakończenia tych inwestycji są bardzo widoczne” – wskazał Ireneusz Merchel.

Szef PKP PLK S.A. dodał, że w toku jest kilka dużych postępowań, które niebawem zakończą się podpisaniem umów. Wśród nich m.in. linia 38 Ełk – Korsze czy prace na stacji Ełk. Podkreślił, że umowy realizowane z obecnej perspektywy unijnej są na końcowym etapie realizacji procedur przetargowych. Ireneusz Merchel wyjaśnił, że w bieżącym roku zostało podpisanych niewiele umów. Wymienił trasę Stara Piła – Glincz, prace na linii 229 na Pomorzu czy kontrakt na inwestycje w Kłodzku. W najbliższych miesiącach mają zapaść decyzje, które pozwolą na ogłoszenie kolejnych przetargów.

Ireneusz Merchel odniósł się też do realizacji projektów linii kolei dużych prędkości.

„W ramach Krajowego Programu Kolejowego zrealizowaliśmy wskaźniki. Mamy ponad 5 tys. km torów, zakładaliśmy, że w ramach całego programu będzie wymienionych około 9 tysięcy. To w zasadzie połowa zrealizowanego finansowania inwestycji.[…] Mamy w obecnej perspektywie 296 kilometrów linii pozwalających pociągom na osiąganie prędkości powyżej 160 km/h i 884 km linii wyposażonych w system ERTMS” – podsumował szef PKP PLK.

pg

Nawet 50 projektom dofinansowanym z funduszy europejskich, obejmującym prace na liniach kolejowych, grozi utrata unijnych środków – informuje portal „Rzeczpospolitej”. Europejskie fundusze to ponad 80% całkowitej wartości realizowanych zadań.

Portal podaje, że chodzi o przepisy dotyczące oceny oddziaływania prowadzonych inwestycji na środowisko naturalne. Polska od dawna nie dostosowuje się do unijnych norm, co nie podoba się Komisji Europejskiej i grozi utratą finansowania na łączną kwotę 55 miliardów złotych. Oznaczałoby to poważne utrudnienia i kolejne opóźnienia w ramach prowadzonych inwestycji. Sprawa dotyczy m.in. prac na linii nr 35 Ostrołęka – Chorzele czy szlaku nr 38 Białystok – Łódź.

Komisja Europejska kwestionuje tzw. specustawy. Uniemożliwiają one wstrzymywanie inwestycji, jeśli ocenę oddziaływania na środowisko kwestionuje np. lokalna społeczność lub organizacje ekologiczne. Usprawnia to przygotowanie i realizację budów, ale KE od półtorej dekady domagała się ich zmiany, dwa lata temu zaczęła już mocno naciskać, a teraz postawiła sprawę na ostrzu noża. Problemem jest m.in. brak możliwości zwrócenia się o wstrzymanie wykonania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach czy brak możliwości wstrzymania inwestycji, gdy taka decyzja okazała się nieważna. Mamy teraz naprawić błędy, w przeciwnym razie grozi nam wstrzymanie dopłat” – czytamy na portalu „Rzeczpospolitej”.

Źródło informuje, że rządzący pracowali nad wprowadzeniem koniecznych zmian od ponad 2 lat, a gotowy projekt trafił już do Sejmu. Jeśli proces legislacyjny zostanie przeprowadzony bez przeszkód, to konieczne regulacje mogą zacząć obowiązywać już od maja bieżącego roku. Jednak z informacji przekazanych przez szefa resortu finansów Tadeusza Kościńskiego wynika, że w ramach dotowanych projektów zaskarżonych jako niezgodne z unijnymi przepisami, już od początku marca nie powinny być wydawane pozwolenia na budowę, ani rozpoczynane prace w terenie.

Nowe przepisy dadzą też środowiskom proekologicznym znacznie większe pole manewru w kwestii zaskarżania wydanych wcześniej decyzji środowiskowych – będzie można robić to łatwiej i szybciej. Sytuacja grozi kolejnymi utrudnieniami dla PKP PLK, ponieważ – jak zauważa „Rzeczpospolita” – ponad 20 procent takich decyzji wydanych dla inwestycji kolejowych w latach 2016-2020 zostało zaskarżonych zarówno przez indywidualne osoby, jak i organizacje.

pg

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zapowiedział, że do 2030 roku w Polsce zostanie uruchomionych 76 tysięcy nowych połączeń kolejowych. Rządowe plany szef resortu przedstawił na odbywającej się w czwartek 11 marca w Centrum Prasowym PAP konferencji „Zielony ład na polskiej kolei”, przygotowanej przez PKP Intercity i Polską Agencję Prasową.

Zapowiedzi zwiększenia dostępu do pasażerskiego transportu kolejowego to efekt m.in. umowy zawartej w styczniu bieżącego roku pomiędzy Ministerstwem Infrastruktury a PKP Intercity. Poza inwestycjami w nowoczesny tabor, kontrakt o całkowitej wartości ponad 21 mld zł przewiduje „rozszerzanie dostępu do kolei w wyniku uruchamiania większej liczby połączeń PKP Intercity w kolejnych latach i zwiększania częstotliwości kursowania pociągów na głównych trasach”. [czytaj więcej]

Szef resortu infrastruktury zapewnił, że przedstawione dziś plany na pewno zostaną zrealizowane.

„Założenia są takie i zrealizujemy je na pewno. Ze 120 tys. pociągów w 2021 roku do 196 tys. pociągów w roku 2030. To jest wzrost o 64% ilości pociągów. To wiele połączeń kolejowych, gdzie pociągi będą kursowały co godzinę albo częściej, między miastami wojewódzkimi” – wskazał Andrzej Adamczyk.

W Polsce, m.in. ze środków Ministerstwa Infrastruktury, realizowany jest też wieloletni Krajowy Program Kolejowy obejmujący inwestycje na liniach kolejowych. W listopadzie ubiegłego roku ruszył także drugi etap programu Kolej Plus z perspektywą do 2028 roku. Zakwalifikowało się do niego 79 projektów z całej Polski. Strategia ma pomóc w walce z problemem wykluczenia komunikacyjnego w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców, i zapewnić pasażerom wygodny dostęp do komunikacji międzywojewódzkiej. [czytaj więcej]

pg

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram