fbpx

Artur Martyniuk, prezes Polregio, odniósł się do zarzutów stawianych spółce przez marszałka województwa kujawsko-pomorskiego w związku z zawieszeniem wielu połączeń kolejowych w regionie. Szef Polregio uważa między innymi, że Urząd stosuje zabiegi manipulatorskie zrzucając całą winę na przewoźnika.

Przypominamy, że 12 grudnia przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz Polregio podpisali nową, roczną umowę na wykonanie przewozów kolejowych w regionie, o wartości 52,2 mln zł. W jej ramach pociągi przewoźnika pokonają do 11 grudnia przyszłego roku łącznie o 1,3 mln km mniej niż w latach ubiegłych. Decyzja władz wojewódzkich wiąże się z likwidacją wielu połączeń ważnych dla regionu. [czytaj więcej]

Prezes Polregio ocenia, że Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego celowo wprowadza w błąd mieszkańców i opinię publiczną, obarczając przewoźnika winą za zaistniałą sytuację. Artur Martyniuk stanowczo zaprzecza jakoby powodem ograniczenia liczby połączeń w województwie był wzrost stawek przewoźnika o 100%.

Manipulacją jest rzekomy wzrost naszych stawek o 100%, ponieważ Urząd porównuje dwie zupełnie różne umowy, czym wprowadza w błąd mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego. Poprzednia umowa z Województwem Kujawsko-Pomorskim była dla POLREGIO nierentowna. W latach 2015-2020 POLREGIO dopłacało do niej średnio ponad 12 mln zł rocznie, de facto finansując za Urząd Marszałkowski przewozy kolejowe, co należy do obowiązków samorządu” – zauważa prezes Polregio.

Martyniuk wyjaśnia, że przy okazji nowej umowy spółka zaproponowała stawkę rynkową, gdzie w porównaniu do ubiegłorocznego rozkładu jazdy pociągów koszty wzrosły zaledwie o 10%. Podkreślił, że zarząd Polregio nie mógł podpisać umowy, do której spółka będzie musiała dokładać z własnej kieszeni.

Jeszcze w kwietniu 2020 r., a zatem po wybuchu pandemii Marszałek zamówił przewozy na rozkład jazdy 2020/2021 na poprzednim poziomie, to jest 3,5 mln pociągokilometrów. Pod koniec roku poinformował, że stać go jedynie na 2,2 mln, ale nadal oczekiwał obsługi jak na poziomie 3,5 mln. Zarząd spółki POLREGIO nie mógł podpisać umowy, która naraża ją na straty - zabrania tego prawo i o tym Urząd doskonale wie, bo jeden z wysokich rangą urzędników Urzędu Marszałkowskiego, który odpowiada za podział środków na transport, jest jednocześnie prezesem spółki handlowej, czyli lotniska w Bydgoszczy” – oświadcza szef przewoźnika.

W ocenie Artura Martyniuka Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego ponosi całą odpowiedzialność za ostre cięcia połączeń kolejowych w regionie.

Z całą stanowczością pragnę podkreślić, że odpowiedzialność za ostre cięcia połączeń o ok. 40% od 1 stycznia 2021 r. w całości ponosi kierowany przez Pana Marszałka Urząd, który jest organizatorem transportu zbiorowego w województwie. To ewenement w skali kraju, bo od dawna nie było w Polsce cięć na taką skalę, a w kilku województwach POLREGIO mimo pandemii uruchamia nowe trasy” – podkreśla prezes spółki.

Konflikt Polregio z marszałkiem województwa kujawsko-pomorskiego zaostrzył się w ubiegłym tygodniu. [czytaj więcej] Pełną treść oświadczenia szefa przewoźnika Artura Martyniuka można znaleźć [tutaj].

pg

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram