fbpx

W miejscowości Chruszczobród (woj. śląskie) doszło w środę do tragicznego wypadku kolejowego. Pod kołami pociągu zginął 37-letni mężczyzna – podaje portal Zawiercie.naszemiasto.pl

Wypadek miał miejsce w środę 24 marca po godzinie około godziny 19:30. Mężczyzna w wieku 37 lat wszedł na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg. Maszynista nie mógł wyhamować składu. Na skutek potrącenia pieszy poniósł śmierć na miejscu. Do zdarzenia doszło w pobliżu peronów na trasie Wiesiółka – Chruszczobród.

„Na miejscu śmierć poniósł 37-letni mężczyzna. To mieszkaniec gminy Łazy. Mężczyzna znajdował się na torach i został potrącony przez pociąg. Do potrącenia doszło w rejonie stacji Chruszczobród” – poinformowała mł. asp. Marta Wnuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zawierciu, cytowana przez Zawiercie.naszemiasto.pl

Po zdarzeniu ruch pociągów na torze, na którym doszło do tragedii, został całkowicie wstrzymany. Działania służb na miejscu zakończyły się po północy. W czasie usuwania skutków wypadku składy kursowały po drugim torze. Okoliczności śmierci mężczyzny zostaną wyjaśnione w toku śledztwa prokuratury.

pg

W Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej odbędzie się dziś wyjątkowe wydarzenie. O godz. 13 kustosz placówki Zbigniew Gryzgot rozpocznie świętowanie 73 urodzin i jubileuszu 55 lat pracy na kolei.

W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa władze śląskiej placówki zrezygnowały z organizacji dużych, cyklicznych wydarzeń, jednak w każdy weekend będą odbywały się imprezy tematyczne. Dziś muzeum zaprasza na wspólne świętowanie urodzin Zbigniewa Gryzgota – najstarszego czynnego zawodowo maszynisty parowozowego w naszym kraju i kustosza w Muzem Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej. W ramach wydarzenia jubilat oprowadzi zwiedzających po zakamarkach placówki. Następnie odbędzie się ognisko, w czasie którego opowie o swoich 55 latach spędzonych na kolei.

Zbigniew Gryzgot podkreśla, że zależy mu na tym, by swoją wiedzę i pasję do zawodu przekazać kolejnym pokoleniom.

„Chciałbym, aby przetrwała pamięć o moich zabytkowych kolosach, żeby parowozy jeździły po pięknych liniach kolejowych Dolnego Śląska i żeby moi uczniowie, młodzi kolejarze, robili to z dumą i poszanowaniem. Na razie czasy dla zabytków techniki i turystyki są bardzo trudne, ale wierzę, że to się zmieni”– podkreśla Zbigniew Gryzgot, cytowany na stronie internetowej Urzędu Miasta Jaworzyna Śląska.

Do udziału w wydarzeniu zaprasza dyrektor Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej Katarzyna Szczerbińska-Tercjak.

„Drugi weekend marca to jubileusz kustosza naszego muzeum – Zbigniewa Gryzgota i wspólne zwiedzanie placówki. Na koniec odbędzie się ognisko z kiełbaskami dla turystów. Zapraszamy wszystkich miłośników historii i pasjonatów kolei”– mówi Serwisowi Kolejowemu dyrektor jaworzyńskiej placówki.

Władze muzeum informują, że wydarzenie odbędzie się z zachowaniem reżimu sanitarnego. Pasjonaci kolei chętni do udziału w evencie muszą potwierdzić swoją obecność mailowo pod adresem rezerwacje@muzeatechniki.pl.

Już 21 marca sezon na zwiedzanie placówki ruszy w pełni. O godz. 10 rozpocznie się wydarzenie „Przywitanie Wiosny w Muzeum Kolejnictwa”. Na bocznicy zostaną uruchomione zabytkowe maszyny, działalność wznowią wagon WARS i strefa odpoczynku dla turystów. Więcej informacji na [stronie wydarzenia].

pg

Na przejeździe kolejowo-drogowym w miejscowości Pomarzany Fabryczne (woj. Wielkopolskie) około godziny 11:20 doszło wczoraj do kolizji samochodu osobowego z pociągiem. Ranny został 52-letni kierujący autem Renault Laguna, który ominął zamknięte półrogatki i doprowadził do zderzenia z nadjeżdżającym składem – podaje portal Epoznan.pl

Do zdarzenia doszło na dwutorowej linii kolejowej. Służby poinformowały, że kierowca Renault wtargnął na przejazd pomimo opuszczonych półrogatek oraz działającej sygnalizacji świetlnej. Po zderzeniu z pociągiem ruch na jednym torze został wstrzymany. Na miejscu pracowali strażacy, ratownicy medyczni oraz policjanci z Kłodawy, Koła i okolic.

Służby przekazały, że samochód osobowy dachował i został poważnie uszkodzony. Jego kierowca wymagał pomocy ratowników medycznych z powodu odniesionych obrażeń. Maszyniście składu osobowego relacji Kutno – Poznań i ośmiu pasażerom podróżującym pociągiem nic się nie stało. Zarówno kierowca samochodu, jak i prowadzący skład byli trzeźwi.

pg

Prezes Sądu Rejonowego w Raciborzu Marzena Korzonek opublikowała oświadczenie w związku z materiałem Telewizji Polsat o skazanym maszyniście Kolei Śląskich. Zarzuca dziennikarzom m.in., że program został przygotowany „z naruszeniem zasady staranności i rzetelności dziennikarskiej”.

Telewizja Polsat 16 lutego wyemitowała reportaż o maszyniście Dariuszu Telędze, w którym podano, że mężczyzna został skazany przez Sąd w Raciborzu na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu, za nieumyślne spowodowanie śmierci przebywającej na torach kobiety. Poinformowano m.in., że wyrok został wydany na podstawie opinii biegłego z zakresu ruchu lądowego i eksperymentu przeprowadzonego na torach.

Prezes Sądu podkreśla, że w materiale Polsatu pominięto pozostałe dowody, w tym opinię biegłego z zakresu kolejnictwa. Nie zgadzał się też wymiar zasądzonej kary i sam przedmiot oskarżenia.

O sprawie wyroku, na podstawie doniesień Telewizji Polsat, informowaliśmy [tutaj].

Poniżej zamieszczamy pełną treść oświadczenia opublikowanego dnia 18.02.2020 roku na stronie Sądu Rejonowego w Raciborzu:

    W związku z emisją reportażu pt. „Maszynista skazany. Pierwszy taki wyrok w Polsce” w dnia 16 lutego 2021 roku w programie „Interwencja” na antenie Telewizji Polsat, a ponadto publikacją reportażu i artykułu na stronie internetowej: www.interwencja.polsatnews.pl z ubolewaniem stwierdzam, że został on przygotowany z naruszeniem zasady staranności i rzetelności dziennikarskiej. Publikacja zawiera częściowo nieprawdziwe i nieścisłe informacje, które wprowadzają widzów i czytelników w błąd, w sposób nierzetelny i niepełny przedstawia podstawy wyroku Sądu I instancji, a tym samym godzi w wizerunek Sądu Rejonowego w Raciborzu oraz dobro wymiaru sprawiedliwości.

   Dziwi to tym bardziej, że Redakcja programu „Interwencja” zwróciła się w dniu 9.02.2021 roku do Sądu Rejonowego w Raciborzu z pytaniami dotyczącymi sprawy II K 503/19 oraz prośbą o wypowiedź do kamery. Pytania dotyczyły dowodów, jakie wskazywały na winę maszynisty, eksperymentu procesowego oraz tego, czy w sprawie został przeprowadzony dowód z opinii biegłego z zakresu kolejnictwa. Sąd Rejonowy w Raciborzu, mimo że nie dysponuje aktami sprawy, chcąc przekazać rzetelne, sprawdzone i wyczerpujące informacje, zdecydował o przedstawieniu stanowiska do kamery, co miało miejsce w dniu 12.02.2021 roku. W rozmowie z redaktorem programu „Interwencja” udzieliłam- na podstawie dostępnych mi danych- odpowiedzi na wszystkie przedstawione pytania, akcentując wielokrotnie, że Sąd przeprowadził w sprawie wszechstronne postępowanie dowodowe i poczynił ustalenia faktów na podstawie wielu dowodów, m.in. zeznań świadków, protokołu oględzin miejsca wypadku, protokołu ustaleń końcowych PKP, protokołu eksperymentu procesowego, dowodów z dokumentów PKP, a także opinii biegłych sądowych: biegłego z zakresu ruchu drogowego i mechaniki pojazdowej oraz opinii biegłego z zakresu kolejnictwa. Informacje te zostały pominięte. W publikacji znalazła się nieścisła informacja, że „za winą maszynisty przemawiała opinia biegłego z zakresu ruchu drogowego” z pominięciem pozostałych dowodów, w tym dowodu z opinii biegłego z zakresu kolejnictwa. Powyższa sugestia wpłynęła znacząco na społeczny odbiór materiału prasowego. Ponadto reportaż i publikacja zawiera w części nieprawdziwe informacje. Nie jest prawdą, że Dariusz T. „został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci i skazany na rok więzienia w zawieszeniu”. Dariusz T. został oskarżony o nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu i spowodowanie wypadku, którego skutkiem była śmierć innej osoby i za popełnienie przestępstwa z art. 177 §2 k.k. został skazany na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, która została warunkowo zawieszona na 1 rok próby. Nie jest również prawdą, że eksperyment był przeprowadzony w czerwcu. Eksperyment procesowy został przeprowadzony w dniu 31.05.2019 roku. W związku z powyższym informuję, że zwróciłam się do Redakcji programu „Interwencja” w trybie przepisów ustawy Prawo Prasowe o opublikowanie sprostowania.

   Nie ulega wątpliwości, że strony postępowania mają niepodważalne prawo do krytykowania orzeczeń sądowych, kwestionowania wiarygodności dowodów i oceny dowodów dokonanej przez Sąd. Z tego prawa oskarżony korzysta, jak również z możliwości wniesienia apelacji. Obecnie ocena orzeczenia Sądu I Instancji oraz zasadności zarzutów apelacyjnych należy do Sądu odwoławczego. Nie zmienia to faktu, że w reportażu zabrakło rzetelnej informacji, jakie dowody w ocenie Sądu I instancji wskazywały na winę maszynisty- niezależnie od ich dalszej oceny, a ponadto publikacja zawiera błędy w tak podstawowych kwestiach jak określenie rodzaju zarzucanego oskarżonemu przestępstwa, jak i przedstawienie wymiaru kary.

   W związku z faktem, że inne Redakcje i serwisy internetowe powielają informacje zawarte w reportażu i publikacji programu „Interwencja” apeluję o przekazywanie prawdziwych i rzetelnych informacji zgodnie z powyższym oświadczeniem.

Prezes Sądu Rejonowego w Raciborzu Marzena Korzonek

pg

Maszynista Dariusz Telęga został skazany przez Sąd Rejonowy w Raciborzu na rok więzienia w zawieszeniu za nieumyślne spowodowanie śmierci przebywającej na torach kobiety - podał portal Polsat News. Środowiska kolejarskie, w tym Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce, oceniają wyrok jako „skandaliczny”.

Telewizja Polsat News, która nagłośniła sprawę w programie „Interwencja”, wskazuje, że to pierwsza sytuacja w Polsce, kiedy maszynista zostaje skazany za tego typu wypadek.

Do śmiertelnego potrącenia doszło 7 grudnia 2018 roku. Prowadzony przez Dariusza Telęgę pociąg relacji Rybnik – Racibórz uderzył w metalową przeszkodę na torach. Maszynista zatrzymał skład, a na poboczu zauważył uszkodzony rower. Po oględzinach lokomotywy i miejsca zdarzenia kierujący składem uzyskał zgodę na kontynuowanie jazdy.

Po dotarciu do Raciborza maszynista Kolei Śląskich został poinformowany, że na trasie jego przejazdu doszło do śmiertelnego potrącania osoby w wieku ok. 84 lat. Po analizie nagrań z monitoringu okazało się, że pociąg prowadzony przez Telęgę najechał na kobietę siedzącą na torach i trzymającą rower.

Źródło podaje, że sąd skazał maszynistę pomimo tego, iż komisja PKP nie uznała go winnym śmierci kobiety. Ofiara przebywała w nieoświetlonym miejscu i miała na sobie ciemne ubrania. Opinia biegłego obciążyła jednak Dariusza Telęgę, a sąd wziął też pod uwagę wynik eksperymentu, w którym starano się odtworzyć okoliczności wypadku – wówczas osoba prowadząca pociąg zdołała wyhamować.

Obrońcy skazanego podkreślają, że sądowy eksperyment został przeprowadzony w zupełnie odmiennych warunkach od tych, w których wydarzył się wypadek. Kobieta została potrącona w okresie jesienno-zimowym, kiedy dzień był krótki, a widoczność ograniczona, na torowisku zaś dodatkowo były prowadzone prace modernizacyjne – tymczasem eksperyment miał miejsce w czerwcu.

Od wyroku złożono już apelację. Decyzję sądu skomentował też Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce. Szef organizacji Leszek Miętek w wypowiedziach dla mediów określił go jako skandaliczny.  Zapowiedział też, że organizacja będzie apelowała o zmianę postępowania skutkującego „absurdalnymi wyrokami”.

Aktualizacja:

18 lutego 2021 r. Sąd Rejonowy w Raciborzu opublikował oświadczenie ws. materiału Telewizji Polsat, dotyczące zawartych w nim nieścisłości. Więcej informacji dostępnych jest [tutaj].

pg

Co najmniej raz w roku instruktorzy i egzaminatorzy prowadzący zajęcia w ośrodkach szkolenia i egzaminowania maszynistów oraz kandydatów na maszynistów muszą uczestniczyć w konsultacjach organizowanych przez poszczególne ośrodki. Podczas spotkania należy omówić zagadnienia związane z systemem uzyskiwania kwalifikacji zawodowych maszynistów, zarówno pod kątem technicznym, jak i prawnym.

Ośrodki szkolenia i egzaminowania są zobowiązane do organizowania konsultacji dla instruktorów i egzaminatorów prowadzących zajęcia w danym ośrodku szkolenia i egzaminowania. Konsultacje takie przeprowadza się nie rzadziej niż raz w roku. Dodatkowo należy je przeprowadzić również w przypadku:

  1. istotnej zmiany przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu kolejowego;
  2. na wniosek Prezesa UTK;
  3. po wydaniu zaleceń Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych, gdy wskazują one na konieczność przeprowadzenia takich konsultacji.

Forma przebiegu konsultacji może być uregulowana w aktach wewnętrznych ośrodka np. w regulaminie czy metodyce prowadzenia zajęć. W szczególności prawo nie zabrania przeprowadzenia konsultacji na odległość. Za pomocą wideokonferencji można przekazać wiedzę oraz zorganizować dyskusję nad poszczególnymi zagadnieniami będącymi przedmiotem konsultacji. Istotne jest, aby były prowadzone zgodnie z regulacjami wewnętrznymi ustanowionymi przez ośrodek.

Celem konsultacji jest przekazanie aktualnej wiedzy w zakresie pracy na stanowisku maszynisty oraz wymiana doświadczeń. Podczas każdego spotkania warto podsumować dotychczasową działalność ośrodka, a następnie dokonać aktualizacji regulacji wewnętrznych, przede wszystkim programów szkolenia, dostosowując je do aktualnego poziomu wiedzy technicznej i stanu prawnego.

Dokumentacja opisująca każdorazowy przebieg konsultacji będzie weryfikowana w ramach działań nadzorczych prowadzonych przez Prezesa UTK.

Podstawa prawna

Art. 13 ust. 1a pkt 5 i art. 22a ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2020 r. poz. 1043, z późn. zm.);

§ 5 ust. 1 pkt 6 i ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 23 października 2014 r. w sprawie ośrodków szkolenia i egzaminowania maszynistów oraz kandydatów na maszynistów (Dz. U.  z 2014 r. poz. 1566, z późn. zm.).

Źródło tekstu: UTK

Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Koszarówka koło Grajewa (Podlasie) doszło wczoraj do niebezpiecznego wypadku. Kierowca ciężarówki przewożącej mleko wjechał wprost pod pędzący pociąg PKP Intercity – podaje Radio Białystok.

Zdarzenie miało miejsce około godziny 14. Jak wynika z ustaleń PKP PLK mężczyzna prowadzący ciężarówkę wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy ignorując sygnalizację świetlną i dźwiękową. Maszynista nadjeżdżającego pociągu PKP Intercity relacji Gdynia – Białystok nie był w stanie zatrzymać składu, który uderzył w przyczepę samochodu.

W konsekwencji pociąg wypadł z torów, a maszynista odniósł lekkie obrażenia i trafił do szpitala. Uszkodzony został także fragment sieci trakcyjnej. Pracujące na miejscu służby poinformowały, że żadnej spośród 38 osób podróżujących składem nic się nie stało. Policja ustaliła, że zarówno sprawca wypadku, jak i maszynista byli trzeźwi.

Linia kolejowa Białystok – Ełk była nieprzejezdna przez kilka godzin. Przewoźnik zapewnił pasażerom zastępczą komunikację autobusową. Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia zajmuje się prokurator. Jeśli uzna on, że doszło do katastrofy w ruchu lądowym, kierowcy ciężarówki może grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Źródło podaje, że decyzja w tej sprawie ma zapaść dzisiaj.

Wczorajszy wypadek na Podlasiu, to kolejna groźna sytuacja na polskiej kolei w tym tygodniu. We wtorek 2 lutego doszło do [kolizji] na nieczynnym przejeździe kolejowym w Wielkopolsce. Natomiast, w poniedziałek 1 lutego miał miejsce tragiczny wypadek na przejeździe w Troszynie. [czytaj więcej]

pg

W marcu w Kolejach Mazowieckich rozpocznie się 15. edycja kursu na licencję maszynisty. To nie tylko okazja do zdobycia solidnej wiedzy i licencji umożliwiającej dalsze kształcenie w tym kierunku, ale także szansa na stabilne zatrudnienie u pierwszego w Polsce samorządowego i największego, a także najnowocześniejszego przewoźnika regionalnego w Polsce.

Od 2012 r. w spółce funkcjonuje ośrodek szkoleniowy, w którym realizowane są kursy zawodowe na stanowiska związane z bezpieczeństwem i prowadzeniem ruchu kolejowego. Ośrodek wyposażony jest w nowoczesne sale ze sprzętem multimedialnym i dostępem do literatury specjalistycznej. Od ubiegłego roku maszyniści i kursanci KM mogą odbywać szkolenie na nowoczesnym symulatorze jazdy, który jest wiernym odwzorowaniem kabiny pojazdu FLIRT3.

Dotychczas szkolenie na licencję maszynisty organizowane przez Koleje Mazowieckie ukończyło 513 osób. W 2021 r. spółka planuje przeprowadzenie 15. i 16. jego edycji. Pierwszy w tym roku kurs na licencję startuje 29 marca i potrwa do 24 maja. Jest 29 miejsc. Kolejny kurs, tym razem dla 40 ochotników – i ochotniczek! -  zacznie się 14 czerwca i potrwa do 5 sierpnia. Z uwagi na wciąż niepewną sytuację związaną z pandemią terminy te mogą ulec zmianie.

Aby móc wziąć udział w szkoleniu na licencję maszynisty, należy posiadać wykształcenie m.in. zasadnicze zawodowe, a najlepiej średnie techniczne o kierunku mechanicznym lub elektrycznym. Kandydat musi mieć powyżej 20 lat. Maszynista to zawód bardzo odpowiedzialny, dlatego ta cecha jest szczególnie wysoko ceniona, podobnie jak dokładność, dyspozycyjność, umiejętność dobrej organizacji pracy, wysoka odporność na stres. Warunki koniczne to niekaralność i bardzo dobry stan zdrowia.

Praca za nastawnikiem wymaga dużej odpowiedzialności, dlatego warto się zastanowić, czy jest się naprawdę gotowym do podjęcia tego wyzwania. Ja pracuję w Kolejach Mazowieckich 4,5 roku. Mam 26 lat. Ukończyłem Technikum Nr 7 w Warszawie, dawną „Kolejówkę”. Wychowałem się w rodzinie o korzeniach kolejowych, a więc przy wyborze zawodu kierowałem się tradycjami rodzinnymi, ale też zaszczepioną mi miłością do kolei. Dla mnie to nie tylko praca, ale też pasja - pasja na całe życie. A szkolenie na licencję maszynisty wspominam bardzo dobrze. Jego cykl jest tak przygotowany, żeby w bardzo dużym stopniu skupić się na praktyce, zaś prowadzący posiadają duże doświadczenie. Szkolenie na licencję maszynisty w KM daje dobre przygotowanie, a także możliwość rozwoju i stabilność zatrudnienia” – mówi Marcin Możdżonek, maszynista Kolei Mazowieckich.

Absolwenci szkolenia, którzy uzyskają wynik pozytywny z egzaminu niezbędnego do uzyskania licencji maszynisty, mogą liczyć na stabilne zatrudnienie w spółce Koleje Mazowieckie, możliwość rozwoju zawodowego i podnoszenia kwalifikacji, szeroki pakiet świadczeń socjalnych, w tym pakiet dodatkowej opieki medycznej oraz możliwość korzystania z programu sportowo-rekreacyjnego.

Koszt szkolenia to 5 tys. zł plus koszt badań lekarskich. Szczegółowe informacje dla chętnych znajdują się na stronie [Kolei Mazowieckich].

Więcej o procesie rekrutacji kandydata na maszynistę pisaliśmy [tutaj].

Źródło tekstu: Koleje Mazowieckie/Serwis Kolejowy

Według prognoz Urzędu Transportu Kolejowego, do 2031 roku polscy przewoźnicy kolejowi zmuszeni będą zatrudnić 16,7 tys. maszynistów. Zarobki powyżej średniej krajowej i prestiż zawodu to zachęta dla potencjalnych zainteresowanych. Proces szkolenia jest jednak złożony, a w jego trakcie kandydata poddaje się szczegółowej weryfikacji.

Maszynista - czy to praca dla mnie?

Co zrobić, aby zasiąść za sterami lokomotywy? Przede wszystkim kandydat musi być świadom, że tego chce. Jak w przypadku innych wyspecjalizowanych zawodów (służby mundurowe, lekarze, marynarze), praca maszynisty jest dla ludzi z pasją. Wymaga zarówno zdrowia, dyscypliny, jak i odporności na stres. Choć za nastawnikiem człowiek siedzi sam, nie jest to miejsce dla indywidualistów, bo jego działania zależne są od współpracy z innymi ludźmi – specjalistami, od których zależy, czy pociąg w ogóle wyjedzie na szlak.

Złożony proces szkolenia ma przede wszystkim na celu wyłonienie osób spełniających konkretne oczekiwania. Podstawowymi wymogami wobec przyszłych kandydatów są pełnoletniość oraz potwierdzona wydanym przez sąd zaświadczeniem niekaralność. Ponadto osoba aspirująca do bycia maszynistą musi posiadać minimum średnie wykształcenie. Dodatkowym atutem jest ukończenie szkoły kolejowej lub niektórych kierunków studiów, co może znacznie skrócić proces nauki zawodu, np. zwalniając ze szkolenia na licencję.

Pierwszy krok

Zanim kandydat rozpocznie właściwe szkolenie, musi przejść szereg badań w jednym z Kolejowych Ośrodków Medycyny Pracy. Są one przeprowadzane w znacznie szerszym stopniu niż w przypadku podstawowych testów zdrowotnych, które przechodzi się będąc np. pracownikiem biurowym. Ich zakres oraz wymagania, jakie musi spełniać przyszły maszynista określone zostały w „Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 10 lutego 2014 r. w sprawie licencji maszynisty”.

„Wymagania te dotyczą ogólnego stanu zdrowia fizycznego i psychicznego, narządu wzroku, słuchu, mowy i układu przedsionkowego, narządu ruchu oraz psychologicznej przydatności zawodowej - wskazuje Małgorzata Durka, zastępca dyrektora oddziału ds. medycznych Oddziału Kolejowej Medycyny Pracy PKP S.A.

Poza m.in. badaniami: okulistycznym, słuchu czy morfologią krwi, wykonuje się także RTG klatki piersiowej oraz dokonuje testów sprawdzających, czy dana osoba nie nadużywa alkoholu lub nie zażywa substancji psychotropowych. Ponadto należy przeprowadzić badania psychologiczne, sprawdzające kandydata choćby pod kątem odporności na stres, frustrację i zmęczenie, a także zmierzyć szybkość reakcji oraz umiejętność oceny prędkości i przestrzeni.

Rygorystyczne sprawdzenie pod kątem stanu zdrowia wynika z dużej odpowiedzialności, jaką niesie ze sobą zawód maszynisty. Osoba zasiadająca za sterami lokomotywy jest odpowiedzialna nie tylko za sprzęt i własne życie, ale także za innych – zwłaszcza jeśli prowadzi pociąg pasażerski.

Szkolenie czas zacząć

Jeśli osoba ubiegająca się o uprawnienia przejdzie pozytywnie badania lekarskie, może podejść do trwającego łącznie około 300 godzin kursu na licencję. W jego trakcie zdobywa się i utrwala wiedzę ogólną oraz techniczną z zakresu pracy maszynisty, przyswaja się przepisy oraz zapoznaje z sygnalizacją kolejową. Etap ten kończy egzamin w formie testowej, obejmujący sto pytań. Do zaliczenia wymagane jest uzyskanie minimum 75% poprawnych odpowiedzi.

Trudno byłoby wyjechać na ulicę bez znajomości znaków i zasad pierwszeństwa. Na torach mamy to samo, tylko przepisy i sygnalizacja są dużo bardziej rozbudowane. Chyba nikt z nas nie chciałby zderzyć się z kimś, kto nie znając przepisów, stworzył zagrożenie. Na torach nie ma możliwości zjechania na pobocze, zaś z racji ogromnych mas, droga hamowania jest znacznie dłuższa niż na zwykłej drodze. Każdy, kto jest tego świadom, bez problemu zdaje egzamin na licencję” - mówi Serwisowi Kolejowemu Maurycy Kiszkiel-Makiewicz, który pozytywnie przeszedł cały proces szkoleniowy.

Zdanie egzaminu potwierdzane jest świadectwem. Wraz z orzeczeniem lekarskim stanowi ono podstawę do złożenia wniosku o wydanie licencji maszynisty. Organem właściwym do jej wystawienia jest Urząd Transportu Kolejowego. Okres jej ważności to 10 lat. Po ich upływie należy wystąpić o przedłużenie ważności dokumentu. Legitymacją można posługiwać się na terenie całej Unii Europejskiej, o ile jej właściciel ma ukończone 20 lat.

Licencja nie uprawnia osoby ją posiadającej do samodzielnego prowadzenia pociągu, czyni jednak właściciela pełnoprawnym kandydatem na maszynistę.

Jest bardzo wyraźnym sygnałem dla pracodawcy, że jesteśmy sumienni  oraz zdeterminowani do pracy na kolei, co stawia nas zdecydowanie w lepszej sytuacji podczas procesu rekrutacji, od osób bez niej.  Jednocześnie wielu przewoźników kolejowych nie dysponuje własnym ośrodkiem szkoleniowym, dlatego chętnie zatrudnia kandydatów już posiadających licencję” – podkreśla maszynista.

Po uzyskaniu licencji, kandydat może podjąć pracę u przewoźnika zarówno w Polsce, jak i innych krajach zrzeszonych w Unii Europejskiej, ale nie jest to koniec jego szkolenia.

Etap drugi

Pracodawca, który zatrudnił kandydata posiadającego licencję, kieruje go na kolejny kurs - tym razem już o uzyskanie świadectwa maszynisty, czyli dokumentu stwierdzającego, że posiadająca go osoba jest pełnoprawnym maszynistą. Czas tego szkolenia wynosi od 10 do 16 miesięcy – w zależności od kategorii uprawnień.

Kurs składa się z kilku bloków szkoleniowych, które mają wdrożyć osobę ubiegającą się o możliwość samodzielnego prowadzenia pociągów w szczegóły przyszłych obowiązków. Kandydat uzyskuje wiedzę praktyczną z zakresu budowy maszyn poprzez pracę przy naprawie i utrzymaniu taboru, i wykonywanie czynności rewidenta taboru oraz maszynisty. Poza tym szkolenie obejmuje przekazywanie wiedzy teoretycznej, ćwiczenia na symulatorze oraz prowadzenie pojazdu pod nadzorem. Podobnie jak w przypadku kursu na licencję, tę część również kończy egzamin, składający się ze sprawdzianu z zakresu wiedzy teoretycznej (w formie testu) i praktycznych umiejętności prowadzenia lokomotywy.

Uzyskanie pozytywnych wyników czyni kursanta pełnoprawnym maszynistą. Zdobyte świadectwo określa zakres jego uprawnień. Pamiętać przy tym należy, że ich rozszerzenie o następną kategorię (np. B, czyli uprawniającą do przewozu osób i rzeczy) wiąże się z koniecznością zdania kolejnego egzaminu dotyczącego wiedzy i umiejętności, jakie będą w tym wypadku wymagane.

Cały cykl szkolenia trwa około dwóch lat. To długo, ale proszę pamiętać, że w tej pracy nie ma miejsca na pomyłki. Jednocześnie dzięki temu to bardzo stabilny zawód. Nie zwalnia się pod byle pretekstem kogoś, na kogo miejsce kolejnego pracownika szkoli się tyle czasu” – zwraca uwagę Maurycy Kiszkiel-Makiewicz.

Piotr Hrabski

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram