fbpx

W niedzielę 19 września na Dworcu Głównym w Toruniu odbyły się obchody 160-lecia obecności kolei żelaznej w tym mieście (1861-2021). Organizatorem uroczystości było Stowarzyszenie Toruńska Kolejowa Izba Tradycji.

Od godziny 12 na gości czekały liczne atrakcje. Uczestnicy wydarzenia mogli obejrzeć wystawę taboru kolejowego, skorzystać z przejazdu pociągiem specjalnym do Ciechocinka i Lubicza, zwiedzić mieszczącą się przy dworcu Kolejową Izbę Tradycji, posłuchać o ogólnopolskiej akcji „Bezpieczny Przejazd” czy zobaczyć prezentację maszyn parowych i pokaz samochodów retro. Obchody uświetniła oprawa muzyczna w wykonaniu Orkiestry Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury oraz Kapeli Semaforek.

Prezes Stowarzyszenia Toruńska Kolejowa Izba Tradycji Bogumił Niewczas, w rozmowie z Serwisem Kolejowym zwrócił uwagę, że niedzielne obchody były wynikiem pracy i dobrej woli dużej grupy osób.

Jestem bardzo zadowolony z przebiegu. Fantastyczne jest to, że człowiek obraca się wokół ludzi przychylnych, począwszy od emeryta po dyrektora zakładu. Każdy był otwarty i dlatego można było zorganizować takie obchody. A ci, którzy się tu pojawili, dali dowód tego, że są miłośnikami kolei” – podkreślił Bogumił Niewczas.

Inicjatywę wsparły m.in. Województwo Kujawsko-Pomorskie, Polregio, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., PKP Energetyka, Urbitor i Freightliner PL. W akcję włączyli się także liczni wolontariusze – wskazał członek Stowarzyszenia Toruńska Kolejowa Izba Tradycji Piotr Szalewski.

Przygotowania do imprezy miały charakter kolektywny. Była to praca zespołowa. Prezes (Bogumił Niewczas – przyp. red.) nakreślał kierunek, a następnie wszystko było omawiane – co do daty, co do środków, które są potrzebne, co do naszych możliwości organizacyjnych i finansowych. Zadziwia, zresztą bardzo mile, niekomercyjny charakter tej imprezy i praca wolontariatu. To jest cudowne, że ludzie zrobili to bezinteresownie” – zaznaczył Piotr Szalewski.

Data obchodów miała charakter umowny. Pierwszy pociąg przyjechał do Torunia 24 października 1861 roku z Bydgoszczy. Jak podkreślił Bogumił Niewczas, uruchomienie połączeń kolejowych między miastami miało „ogromne znaczenie polityczne, militarne, gospodarcze i turystyczne”.

Serwis Kolejowy

W Warszawie odbędą się dziś uroczystości z okazji 176 rocznicy powstania królowej polskich dróg żelaznych – Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Obchody ruszą o godz. 12 na Cmentarzu Powązkowskim.

Droga Żelazna Warszawsko-Wiedeńska była pierwszą linią kolejową w ówczesnym Królestwie Polskim. Łączyła Warszawę z granicą zaboru austriackiego, a pierwszy odcinek, który uruchomiono 14 czerwca 1845 roku, kończył swój bieg w Grodzisku. Jej budowa oznaczała narodziny kolejnictwa na ziemiach polskich, była momentem przełomowym w dziejach gospodarczych. Dziś mija 176 lat od tych wydarzeń.

Corocznie 14 czerwca sympatycy historii, kolejnictwa oraz przedstawiciele spółek kolejowych spotykają się przy grobie inżyniera Stanisława Wysockiego, twórcy i projektanta Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Jubileusz „Wiedenki” jest wpisany w kalendarz uroczystości nie tylko Fundacji Grupy PKP, ale i każdego kolejarza.

Fundacja Grupy PKP zaprasza na spotkanie rocznicowe, które odbędzie się w najbliższy poniedziałek o godz. 12.00 na Cmentarzu Powązkowskim. Krótką chwilą refleksji i modlitwy, zapaleniem znicza oraz złożeniem kwiatów zostanie uczczona pamięć nie tylko wielkiego polskiego inżyniera, jakim był Stanisław Wysocki, pionier polskiego kolejnictwa, ale także innych kolejarzy, którzy spoczęli na Powązkach.

Miejsce spotkania zaplanowane jest przy bramie Świętej Honoraty. Po złożeniu kwiatów na mogile inż. Stanisława Wysockiego, odbędzie się spacer szlakiem grobów kolejarzy pochowanych na Starych Powązkach, zorganizowany wspólnie z Polskim Stowarzyszeniem Miłośników Kolei, który poprowadzi wolontariusz Fundacji Grupy PKP oraz współzałożyciel PSMK Marek Moczulski.

Uczestnicy spaceru będą mieli okazję dowiedzieć się wielu interesujących informacji na temat historii powstania „Wiedenki”, a także życia i zasług dla polskiego kolejnictwa Leona Miaskowskiego, pierwszego maszynisty, Teodora Urbańskiego, projektanta przebiegu trasy Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej oraz toromistrza i późniejszego noblisty Władysława Reymonta.

Źródło tekstu: Fundacja Grupy PKP/Serwis Kolejowy

Tegoroczne obchody Rocznicy Wielkiej Ucieczki organizowane w Żaganiu odbędą się w znacznie skromniejszej formie. Zrezygnowano m.in. z przyjazdu trzech historycznych pociągów, które zapewnić miała Turystyka Kolejowa TurKol.pl. Wpłynęła na to sytuacja epidemiologiczna i ogłoszony lockdown.

Wielka Ucieczka miała miejsce w nocy z 24 na 25 marca 1944 r. Z niemieckiego obozu jenieckiego Stalag Luft III zbiegło wtedy 81 lotników. Plan zakładał wydostanie się na bezpieczny teren dzięki trzem tunelom nazwanym „Tom”, „Dick” i „Harry”. Takie same nazwy nosić miały trzy pociągi, których przyjazdem planowano uświetnić obchody tegorocznych uroczystości upamiętniających to wydarzenie.

Jak informuje portal Zagan.naszemiasto.pl, w wyniku decyzji rządu dotyczącej wprowadzenia ogólnopolskiego lockdawnu związanego z dużą liczbą zachorowań na COVID-19, zakres obchodów znacznie ograniczono. 24 marca o godz. 12:00 nad Żaganiem przelecą dwa samoloty F-16 z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Niedostępne dla zwiedzających będzie natomiast Muzeum Obozu Jenieckiego w Żaganiu.

Ponadto odwołany został przyjazd zabytkowych pociągów, które miały stanowić jedną z atrakcji obchodów 77. Rocznicy Wielkiej Ucieczki. Organizatorzy zakładali, że składy zawitają do Żagania 21 marca, a zakupione na przejazd nimi bilety umożliwią także zwiedzanie muzeum. W składy Toma, Dicka i Harrego wchodzić miały wagony z lat 30. i 80. ubiegłego wieku.

17 marca Turystyka Kolejowa TurKol.pl zamieściła na swojej stronie internetowej informację, że wszystkie kursy planowane w terminach 19-21 marca przesunięto na maj.

„Przepraszamy za niezaplanowane i nieoczekiwane zmiany w ofercie - nie wynikają one z naszych decyzji i planów, a z aktualnej sytuacji epidemiologicznej. Szczegóły dotyczące dalszej procedury zostały przesłane do wszystkich Pasażerów w postaci korespondencji elektronicznej. Trudna decyzja o przesunięciu terminu przejazdu została przez nas podjęta w związku z zaostrzeniem od 20 marca obostrzeń sanitarno-epidemiologicznych, w tym przede wszystkim z powodu zamknięcia hoteli” – czytamy w komunikacie.

hp

W środę 19 września 2020 roku w miejscu pamięci pomiędzy Brzozą i Otłoczynem odbyły się obchody 40 rocznicy katastrofy kolejowej, w której zginęło 67 osób. Udział w wydarzeniu wzięły m.in. rodziny ofiar, politycy, przedstawiciele kościoła i pracownicy kolei.

19 sierpnia 1980 roku o godzinie 4:30 na linii kolejowej między Otłoczynem a Toruniem doszło do zderzenia pociągu towarowego z pociągiem pasażerskim relacji Toruń Główny – Łódź Kaliska. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniosło 67 osób, a kolejnych kilkadziesiąt zostało rannych. Była to największa katastrofa kolejowa w powojennej Polsce.

W czterdziestą rocznicę tragedii odbyły się uroczystości przy pomniku upamiętniającym ofiary zderzenia. Rozpoczęła je msza święta, którą odprawił biskup toruński Wiesław Śmigiel. W homilii podkreślał on, że katastrofa ta wpłynęła nie tylko na ofiary i ich rodziny, ale na cały naród.

Kolejny punkt obchodów stanowiły przemówienia wiceministra infrastruktury Andrzeja Bittela, członka zarządu województwa kujawsko-pomorskiego Anety Jędrzejewskiej, wójta gminy Wielka Nieszawka Krzysztofa Czarneckiego oraz Leszka Miętka – prezydenta Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Andrzej Bittel, zwracając się do zebranych, podkreślił, że wobec ofiar mamy „ogromne zadanie pamięci”.

- Mamy obowiązek pamiętać o tych, którzy zginęli, zostali ranni. Mamy obowiązek pamiętać o tych, którzy wtedy nieśli pomoc bez zawahania, bez namysłu – czy w ramach swojej codziennej służby, czy z potrzeby serca, dowiedziawszy się o tej katastrofie. Musimy o tym pamiętać - zaznaczył pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu.

Z kolei Leszek Miętek w rozmowie z Serwisem Kolejowym wskazywał, że po 40 latach pamięć o katastrofie pod Otłoczynem jest wciąż żywa – „przede wszystkim w środowisku kolejarzy i rodzin tych, którzy zginęli”.

- To tragedia, do której nie powinno było dojść, niewyjaśniona, z tyloma znakami zapytania świadczącymi o tym, że nastąpił splot różnych czynników, które spowodowały, że jednak się wydarzyła . To miejsce, które nas kolejarzy musi uczyć pokory i tego, że nie można chodzić na skróty w kwestii bezpieczeństwa. To jest szczególnie ważne dzisiaj, na bardzo zliberalizowanym rynku – powiedział nam prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Uroczyste obchody rocznicy katastrofy zakończyło złożenie wieńców pod pomnikiem upamiętniającym tragedię. Znajduje się on w miejscu, gdzie składano ciała osób, które poniosły śmierć w wyniku tragicznego zderzenia pociągów.

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram