fbpx

Mróz i duże opady śniegu spowolniły remont torów w ciągu ulicy Olszewskiego we Wrocławiu. Wykonawca zwrócił się do MPK o przesunięcie terminu zakończenia  prac.

Torowisko miało zostać oddane mieszkańcom do 28 lutego 2021 roku. Taki termin został podany pod koniec listopada, gdy robotnicy wkraczali na plac budowy, aby rozpocząć prace według nowego projektu. Jednak już wtedy wrocławski przewoźnik zaznaczał, że prace w zimie wiążą się z ryzykiem.

Choć wykonawcy udało się wykonać część prac, to opady deszczu i śniegu, które występowały w styczniu i lutym, skutecznie opóźniły zadania związane z wykonaniem podbudowy torowiska. Woda powodowała, że zamakał grunt oraz wykonane częściowo warstwy podbudowy. Z uwagi na wilgoć podłoże miało gorszą wytrzymałość i nie osiągnęło wymaganej nośności. Nie można było więc na nim wykonać kolejnych warstw podbudowy. Wykonawca pracuje, aby dodatkowo ustabilizować konstrukcję torowiska.

Ponadto, temperatura sięgająca -10 stopni Celsjusza i obfite opady śniegu, nie pozwalały prowadzić prac robotnikom.

W związku z tym niemożliwym było wykonanie wielu prac planowanych na styczeń i luty. W tym momencie MPK oraz wykonawca szacują, o ile realnie wydłuży się termin prowadzenia prac. Ze wstępnych wyliczeń, przy założeniu, że warunki pogodowe znacząco się nie pogorszą, torowisko może zostać uruchomione na przełomie kwietnia i maja.

Źródło tekstu: MPK Wrocław/Serwis Kolejowy

W 2020 r. punktualnie do stacji końcowej dojechało niemal 95% pociągów pasażerskich i nieco ponad 46% składów towarowych. Punktualność poprawiła się w porównaniu z 2019 r. Także w przypadku tego parametru widoczny był wpływ epidemii koronawirusa.

Odsetek punktualnych pociągów pasażerskich wzrósł z 92,46% w 2019 r. do 94,62% w 2020 r. W 2020 r. uruchomiono o 135 tys. mniej (7,9%) pociągów niż rok wcześniej. Mniejszy ruch na torach sprawił, że zwiększyła się przepustowość linii i pociągi były mniej narażone na czynniki powodujące opóźnienia.

Podobnie sytuacja wyglądała w przewozach towarowych – mniejsza liczba pociągów pasażerskich posiadających co do zasady pierwszeństwo na liniach kolejowych spowodowała, że pociągi towarowe pokonywały trasy szybciej i były mniej narażone na przestoje, oczekiwanie na przepuszczenie pociągu pasażerskiego itp.  Punktualność pociągów towarowych wzrosła z 41,62% w 2019 r. do 46,11% w 2020 r.

Zwiększenie punktualności pociągów w 2020 r. było nieprzewidywanym, lecz pozytywnym skutkiem pandemii koronawirusa. Z jednej strony mniejsza liczba pociągów sprawniej poruszała się po mniej zatłoczonej sieci, a z drugiej strony zdarzały się sytuacje, że wprowadzone ograniczenia i obostrzenia sanitarne wydłużały czas wsiadania i wysiadania podróżnych powodując pewne opóźnienia. Wśród przyczyn opóźnień pociągów pasażerskich nadal duży udział mają te związane z taborem – w 2020 r. ponad 25% łącznego czasu opóźnień pociągów spowodowane było przez usterki i defekty składów i pochodne tego typu problemów – podsumowuje wyniki punktualności pasażerskiej i towarowej w 2020 r. dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

IV KWARTAŁ 2020

Od października do grudnia 2020 r. do stacji końcowej punktualnie dojechało 93,75% pociągów pasażerskich (przy opóźnieniach powyżej 5 minut 59 sekund). Najwyższy współczynnik punktualności odnotowano w listopadzie – 94,68%. W październiku pociągi były punktualne w 93,35%, a w grudniu – 93,25%. Przewoźnicy pasażerscy w ostatnim kwartale 2020 r. uruchomili ponad 427 tys. pociągów pasażerskich (wzrost o prawie 8 tys. pociągów względem III kwartału). Odwołanych zostało ponad 3,2 tys. pociągów pasażerskich. Średnie opóźnienie wyniosło 21 minut (tyle samo co w III kwartale 2020 r.).Najwyższy wskaźnik punktualności osiągnęła Warszawska Kolej Dojazdowa (99,52%). PKP Intercity zanotowało punktualność na poziomie 87,24%.

Więcej danych w zakresie punktualności pociągów pasażerskich zostało ujętych jest w opracowaniu Punktualność pociągów pasażerskich w 2020 r.

W IV kwartale 2020 r. punktualnych było 43,81% pociągów towarowych. Najwyższy współczynnik punktualności odnotowano w grudniu – 44,70%. W październiku pociągi były punktualne w 43,57%, a w listopadzie – 43,20%. Średnie opóźnienie pociągu towarowego w ostatnim kwartale 2020 r.  wyniosło 637 minut (wzrost z 588 minut w III kwartale). Przewoźnicy kolejowi w tym czasie uruchomili ponad 115 tys. pociągów towarowych (wzrost o prawie 7 tys. pociągów względem III kwartału), zaś prawie 8,1 tys. pociągów towarowych zostało odwołanych.

Szczegółowe wyniki punktualności w przewozach kolejowych za IV kwartał 2020 r. znajdują się w dziale Statystyka przewozów pasażerskich oraz Statystyka przewozów towarowych. Dołączono do nich również interaktywne wykresy wizualizujące podstawowe informacje o statystykach punktualności.

Źródło tekstu: UTK

„Wzmacnianie nadzoru nad planowaniem zamknięć torowych i koordynacją inwestycji, zapewnienie właściwej jakości czynności utrzymaniowo-naprawczych i rezerwy taborowej czy prowadzenie polityki taborowej opartej na tworzeniu grup zakupowych w celu ujednolicania parku taboru kolejowego” – to rozwiązania proponowane przez UTK w związku z dokonaną analizą punktualności pociągów pasażerskich.

Urząd Transportu Kolejowego opublikował raport „Punktualność w przewozach pasażerskich w 2019 r. Przyczyny opóźnień i odwołań pociągów i ich wpływ na funkcjonowanie przewozów pasażerskich”. Dane zawarte w dokumencie wskazują, że najlepszy wynik osiągają przewoźnicy operujący na trasach krótkich. Pierwsze miejsce pod względem punktualności, na poziomie 99,52%, zajęła Warszawska Kolej Dojazdowa, która obsługuje 3% ogólnej liczby podróżnych ze średnią długością przejazdu 15,1 km. Tuż za nią znalazła się Trójmiejska SKM. Jako ostatni z przewoźników pasażerskich sklasyfikowana została spółka PKP Intercity, z punktualnością na poziomie 80,7%.

Coroczny raport publikowany przez UTK ma pomóc w rozpoznaniu przyczyn opóźnień oraz wypracowywaniu rozwiązań podnoszących sprawność transportu kolejowego. Urząd stwierdza, że większość z czynników, które przyczyniają się do wydłużonego czasu przejazu, da się wyeliminować. Jednocześnie dokument podkreśla, iż na wyniki uzyskane przez przewoźnika wpływa zarówno ilość uruchomionych przez niego pociągów, jak i długość obsługiwanych tras.

Statystyki pokazują, że w 2019 roku przewoźnicy uruchomili około 1,7 mln pociągów pasażerskich, czyli 4700 przejazdów dziennie, przy czym dla spółki POLREGIO liczba takich połączeń wynosiła aż 1626. To, czy podmiot świadczy usługi na rynku lokalnym czy krajowym wpływa znacząco na możliwość wystąpienia opóźnienia oraz jego przyczynę. PKP Intercity, które zajęły ostatnie miejsce w rankingu przewoźników pasażerskich, jako powody opóźnień wskazywały tabor, inżynierię lądową, a także przyczyny zewnętrzne. Analizując dane dotyczące tego przewoźnika, Urząd Transportu Kolejowego zaznaczył, że wiele przesunięć czasów dojazdów wynikało z czynników niezależnych od spółki, jak choćby niewłaściwa organizacja prac budowlanych. Długość tras obsługiwanych przez PKP Intercity wpływa także na stopień eksploatacji taboru i ilość związanych z tym awarii. Podczas gdy średni dystans przejazdu pasażera Warszawskiej Kolei Dojazdowej wynosił około 15 km, dla PKP Intercity była to odległość 238 km. UTK podkreśla w raporcie także fakt, że przewoźnik ten realizuje wyłącznie połączenia dalekobieżne.

Powody opóźnień

Statystyki zarządcy infrastruktury wskazują, że tabor stanowił 47% przyczyn odwołania (czyli około 6,5 tys. przypadków) przejazdów i miał ponad 27% udziału w czasie opóźnień pociągów. Kategoria ta obejmuje zarówno braki, jak i defekty składów oraz ich pochodne. Przewoźnicy, którzy zajęli wysokie miejsca w zestawieniu, podkreślają, że serwis taboru odgrywa jedną z kluczowych ról przy utrzymaniu punktualności pociągów. Odnosząc się do wyników raportu UTK, rzecznik prasowy Arrivy Joanna Parzniewska podkreśla:

„Kluczowym w utrzymaniu wysokiego poziomu punktualności jest skuteczny system serwisowania taboru oraz ciągłe podnoszenie świadomości pracowników operacyjnych. To właśnie dzięki ich pracy i zaangażowaniu na warsztacie, dyspozyturze, w pociągu, udaje się osiągać dobre wskaźniki w tym zakresie” – mówi nam Joanna Parzniewska.

Drugie miejsce w rankingu zajęła spółka PKP SKM w Trójmieście. Dysponuje ona wiekowym taborem, co jednak nie przeszkodziło jej w zajęciu wysokiej lokaty. Wynik na poziomie 98.4% zagwarantował wskaźnik opóźnień, które w znacznej większości nie przekraczały 10 minut.

„Na ten bardzo przyzwoity wynik oczywiście złożyło się wiele czynników. Większość ruchu prowadzimy po liniach dwutorowych, na których łatwiej o zminimalizowanie opóźnienia w przypadku zdarzenia, które zakłóca rozkładowy ruch pociągu. Warto też wspomnieć o dyscyplinie i zaangażowaniu naszych drużyn pociągowych, a także dobrej pracy naszych ekip serwisowych. Trzeba pamiętać, że mamy jeden z najstarszych taborów w Polsce, którego podstawą są wiekowe EN57, EN 57AKM i EN71. To "pancerne" pojazdy, ale wiek robi swoje i utrzymanie ich w należytym stanie wymaga dużego wysiłku naszej załogi” – wyjaśnia Serwisowi Kolejowemu rzecznik prasowy PKP SKM w Trójmieście Tomasz Złotoś.

Bardzo często jako powód opóźnień w przejazdach pociągów wskazywano inżynierię lądową. Pod pojęciem tym kryją się prace budowlane i związane z nimi zamknięcia, ograniczenia oraz uszkodzenia urządzeń, a także nieplanowane prace na szlaku czy stacji. W ponad 7% przyczyniły się one do odwołania pociągów. Analiza przejazdów POLREGIO wskazuje, że w przypadku tego przewoźnika inżynieria lądowa stanowiła 26,99% ogólnej liczby powodów opóźnień. Dla porównania, zakłócenia te powodowały nieterminowość przejazdów PKP Intercity na poziomie 28,86% (107976 opóźnień), a dla Kolei Mazowieckich - 12,63% (10594 opóźnienia).

Przewoźnicy pasażerscy wskazują, że bardzo istotnym aspektem pozwalającym niwelować długość czasu przejazdu jest współdziałanie z zarządcą linii kolejowych.

Kolej to sieć naczyń połączonych, dlatego niezwykle ważna jest tu także bieżąca, sprawna współpraca przewoźnika z zarządcą infrastruktury, dzięki której często opóźnienie da się zmniejszyć lub go uniknąć” – akcentuje rzecznik Arrivy.

Urząd Transportu Kolejowego sugeruje także rozwiązania wynikające z analizy przyczyn opóźnień pociągów pasażerskich. Jako podstawowe działania raport wskazuje „Wzmacnianie nadzoru nad planowaniem zamknięć torowych i koordynacją inwestycji, zapewnienie właściwej jakości czynności utrzymaniowo-naprawczych i rezerwy taborowej czy prowadzenie polityki taborowej opartej na tworzeniu grup zakupowych, w celu ujednolicania parku taboru kolejowego”. Wnioski zawarte w dokumencie, w dużej mierze pokrywają się z działaniami oraz planami spółki PKP SKM w Trójmieście.

„Nie można też pominąć należytej dbałości o naszą linię 250 (Rumia - Gdańsk Główny). Odcinkami montujemy na niej dwukierunkową, samoczynną blokadę liniową, która zwiększa przepustowość i usprawnia ruch pociągów. Utrzymaniu, lub też nawet poprawieniu wskaźnika punktualności pociągów PKP SKM, niewątpliwie przysłuży się planowana przez spółkę wymiana taboru. Za kilka miesięcy zamierzamy ogłosić przetarg na zakup 10 nowych  elektrycznych zespołów trakcyjnych. Gdy zasilą one nasz tabor, będziemy mogli wycofać z eksploatacji 20 najstarszych, najbardziej wyeksploatowanych pojazdów” – zapowiada Tomasz Złoś.

Inne podmioty ujęte w raporcie

Opublikowany przez UTK raport ujmuje w swych statystykach także przewoźników nie świadczących usług pasażerskich. Dokument zawiera jednak adnotację, że przez wzgląd na świadczenie usług o charakterze okazjonalnym lub w zakresie podróży turystycznych, nie zostali oni poddani szczegółowej analizie. Dotyczy to np. firm PKP Cargo, SKPL Cargo, Parowozownia Wolsztyn czy CARGO Master. Tabele i wykresy zawarte w publikacji UTK obejmują jednak wszystkich przewoźników.

Jako ostatnia w tej klasyfikacji została wskazana firma CARGO Master. Zapytany o zaistniałą sytuację prezes jej zarządu Bartłomiej Hadzicki zwrócił uwagę, że realizowane przez ten podmiot przejazdy nie są stricte przewozami pasażerskimi. Spółka specjalizuje się w przeprowadzaniu testów nowych oraz modernizowanych pojazdów kolejowych. Aby dokonywać tego typu działań, konieczne jest zamówienie rozkładu jazdy u zarządcy infrastruktury. Skutkuje to ujęciem przewoźnika w statystykach, ze względu na wykorzystywaną przez CARGO Master licencję przewozu osób.

„Charakterystyka naszego przejazdu jest zupełnie inna. Nieraz zatrzymujemy się po kilka czy kilkanaście razy na przestrzeni 50–100 km nie dlatego, że pojazdy się psują. One są sprawdzane. Na takim przejeździe jedzie grupa inżynierów, którzy cały czas dokonują analiz i testów. Często jest to przejazd na zasadach „przesyłki nadzwyczajnej”,czyli zamawiamy dodatkowe warunki przewozu, żeby zwiększyć bezpieczeństwo” – wyjaśnia Bartłomiej Hadzicki.

Informacje o zaistniałych opóźnieniach oraz ich przyczynach odnotowywane są przez pracowników PKP PLK, które jest zarządcą infrastruktury kolejowej, według wytycznych określonych w „Instrukcji o kontroli biegu pociągów pasażerskich i towarowych Ir-14”. Powołując się na metodę stosowaną także w innych krajach Unii Europejskiej, za pociąg opóźniony raport Urzędu Transportu Kolejowego uznawał taki, którego zwłoka wynosiła minimum 6 minut.

Całość raportu dostępna jest [tutaj].

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram