fbpx

Urząd Transportu Kolejowego opublikował raport CSR za 2020 rok. Opracowanie prezentuje działania UTK w kluczowych obszarach oddziaływania – rynek kolejowy, pracownicy oraz środowisko. W tegorocznym raporcie sporo miejsca poświęcono również inicjatywom UTK związanym z przeciwdziałaniem pandemii COVID-19 i jej skutkom.

Urząd Transportu Kolejowego po raz piąty przedstawił informacje dotyczące działań odpowiedzialnych społecznie. Tegoroczny raport zawiera opis m.in. budowy przyjaznego środowiska pracy, kreowania kultury bezpieczeństwa na kolei czy przeciwdziałania wykluczeniu – zarówno w transporcie kolejowym, jak i w samym urzędzie. W publikacji przeczytać można także o inicjatywach z szeroko rozumianego wolontariatu pracowniczego.

"Każdą instytucję tworzą ludzie. To oni i ich zaangażowanie decydują o sukcesie prowadzonych projektów. Dzięki temu tworzymy otwarty urząd. Urząd kreujący warunki do rozwoju nowoczesnej, bezpiecznej i dostępnej dla wszystkich kolei" – podsumowuje dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

"Co ważne nie zapominamy o działaniach społecznych i pomagamy potrzebującym oraz dbamy o pamięć historyczną" – dodaje.

Urząd Transportu Kolejowego był jednym z pierwszych przedstawicieli administracji publicznej, który zdecydował się na raportowania pozafinansowe. Pierwszy raport CSR opublikował w 2017 roku. Raport CSR za 2020 rok dostępny jest w wersji pdf na stronie www urzędu w dziale Opracowania Urzędu Transportu Kolejowego.

Raport UTK został zgłoszony do konkursu Raporty Zrównoważonego Rozwoju, który jest organizowany przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu i firmę Deloitte. Głównym celem Konkursu jest zwrócenie uwagi na znaczenie raportowania pozafinansowego i wskazanie dobrych praktyk w tym zakresie. Wśród kategorii, w których nagradzane są zgłoszone raporty, jest również jedna, w której o wyborze zwycięzcy decydują internauci. Głosujący mogą oddać swój głos na 3 publikacje. Na raporty społecznej odpowiedzialności, w tym tegoroczny UTK można zagłosować poprzez formularz dostępny na stronie organizatora [tutaj].

Źródło tekstu: utk.gov.pl/Serwis Kolejowy

Kolej w całej Europie odczuła skutki pandemii koronawirusa. IRG-Rail – organizacja zrzeszająca europejskich niezależnych regulatorów rynku kolejowego oceniła wpływ COVID-19 na europejskie rynki kolejowe. Liczba podróżnych zmniejszyła się w poszczególnych państwach od 26 do 65% licząc rok do roku. W przewozach towarowych średni spadek przewiezionej masy wyniósł 7%, choć były kraje, w których koleją przewieziono więcej towarów niż w 2019 r.

W 2020 r. skutki pandemii COVID-19 odczuwalne były we wszystkich krajach europejskich. W drugim kwartale większość państw wdrożyła surowe ograniczenia dotyczące ruchu wewnętrznego, co spowodowało znaczne zmniejszenie mobilności. Stan ten utrzymywał się do miesięcy letnich, kiedy to w Polsce i w innych krajach złagodzono ograniczenia. W ostatnim kwartale 2020 r. w wielu krajach ponownie wprowadzono ograniczenia w związku z drugą falą koronawirusa. Sytuacja na rynku kolejowym w tym czasie była monitorowana przez europejskich regulatorów rynku kolejowego, co pozwoliło IRG-Rail na zebranie najbardziej aktualnych danych i przygotowanie szczegółowego raportu dotyczącego wpływu COVID-19 na rynki kolejowe w Europie.

W raporcie IRG-Rail uwzględniono dane z 26 krajów uczestniczących w badaniu.

"Sytuacja na rynku przedstawiona w raporcie IRG-Rail wskazuje, że w 2020 r. spadki w przewozach kolejowych dotknęły wszystkie kraje europejskie. Z dzisiejszej perspektywy wiemy, że odbudowanie rynku do stanu sprzed 2020 r. będzie procesem długotrwałym" - komentuje dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego. 

"Rok 2020 już się skończył, jednak stan epidemii w dalszym ciągu jednak trwa i kolej musi zabiegać o powrót pasażerów oraz zapewniać płynny przepływ dóbr" – dodaje Ignacy Góra.

Przewozy pasażerskie

Niektóre krajowe ograniczenia w przemieszczaniu się różniły się na poziomie regionalnym czy w przypadku podróży krajowych i międzynarodowych. Tak było na przykład we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Zmniejszone zapotrzebowanie na przewóz pasażerów miały bezpośredni wpływ na wyniki w poszczególnych państwach. Wg raportu IRG-Rail w każdym z badanych krajów rynek przewozów pasażerskich zmniejszył się w porównaniu do 2020 r. Praca przewozowa na rynkach opisanych w raporcie spadła nieomal o połowę - z 419 miliardów pasażerokilometrów w 2019 r. do 217 miliardów pasażerokilometrów w 2020 r. W poszczególnych krajach odnotowano spadek w granicach od -26% w Bułgarii do -65% w Irlandii.

"Rynek przewozów pasażerskich najbardziej odczuł skutki restrykcji i ograniczeń. Praca przewozowa wśród badanych krajów europejskich zmniejszyła się średnio o 48%. Spadek na poziomie 43% w Polsce sytuuje nas jednak wśród państw, w których sytuacja była relatywnie lepsza od przeciętnej. Podobnie było w przypadku poziomu wykonanej pracy eksploatacyjnej – na naszym rynku odnotowaliśmy spadek rzędu 6%, podczas gdy średnio wśród badanych krajów było to 11%. Świadczy to o tym, że mimo obostrzeń kolej w naszym kraju starała się zapewnić ciągłość funkcjonowania i możliwość przepływu pasażerów w momencie, kiedy było to niezbędne" – ocenia dr inż. Ignacy Góra, Prezes UTK.

Przewozy towarowe

Transport towarowy nie był objęty ograniczeniami tak jak pasażerski i w niektórych krajach stwierdzono wzrosty (np. w Bułgarii, Chorwacji czy Grecji). Zapewnienie ciągłości w wymianie towarowej w objętej pandemią Europie było priorytetem dla rządów poszczególnych krajów. Obok transportu drogowego, transport kolejowy zapewniał ciągłość dostaw artykułów spożywczych i pierwszej potrzeby oraz wspierał działania rządów w dystrybucji narzędzi do walki z pandemią – środki czystości, higieny osobistej, leki i sprzęt. W 2020 r. we wszystkich krajach, które przekazały dane do raportu IRG-Rail odnotowano łączną pracę przewozową na poziomie 386,6 mld netto-tonokilometrów – spadek o 7% względem 2019 r. Największe spadki nastąpiły na Łotwie. Było to spowodowane ograniczeniem rosyjskiego transportu przez terytorium tego państwa będącym skutkiem sankcji nałożonych na Rosję.

"Transport towarowy spełnił swoją rolę w trakcie kryzysu związanego z pandemią. W transporcie towarów były państwa, które pomimo trudnej sytuacji osiągnęły wzrost pracy przewozowej w 2020 r., nawet na poziomie 32%, tak jak w Portugalii. W Polsce odnotowano spadek pracy przewozowej na poziomie 7%, lecz było on równy średniej, która obliczona została dla państw raportujących do IRG" – zauważa dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

"Ciekawym zjawiskiem był odnotowany w prawie wszystkich badanych krajach, również i w Polsce wzrost punktualności pociągów towarowych – ograniczenia w przemieszczaniu się ludności spowodowały mniejszą liczbę pociągów pasażerskich na torach, a przez to zwiększenie przepustowości linii i lepszą punktualność pociągów towarowych, która wzrosła w porównaniu do 2019 r. o 4 punkty procentowe" – dodaje Ignacy Góra.

Raport IRG-Rail przedstawiający skutki kryzysu COVID-19 i sytuacją na rynkach kolejowych w poszczególnych państwach europejskich, w tym w Polsce w 2020 r. dostępny jest [Tutaj].

Źródło: UTK

Z najnowszych danych Wspólnoty Kolei Europejskich oraz Zarządców Infrastruktury Kolejowej (CER) wynika, że branża kolejowa nadal osiąga dużo niższe wyniki finansowe w związku z trwającą pandemią koronawirusa. W najgorszej sytuacji są przewoźnicy pasażerscy, w nieco lepszej - towarowi.

Dane opublikowane na stronie CER wskazują, że przychody sektora kolejowego w krajach Unii Europejskiej w okresie od stycznia do maja bieżącego roku są niższe w porównaniu do drugiego półrocza roku 2020. Z kolei począwszy od stycznia 2021 roku, straty poszczególnych sektorów w danych miesiącach są zbliżone. Statystyki zostały oparte na danych przekazanych CER przez przewoźników.

Najgorzej wygląda sytuacja operatorów pasażerskich, którzy w nowym roku notują straty na poziomie od 47% do 51% w porównaniu do okresu sprzed wybuchu pandemii. Nieco lepiej radzi sobie sektor towarowy, który traci od 10% do 11% – CER zaznacza jednak, że w tym przypadku statystyki opierają się na mniejszej ilości danych niż u przewoźników osobowych. Z kolei sektor infrastruktury zanotował straty na poziomie od 10% do 13%.

Dyrektor wykonawczy CER Alberto Mazzola wskazał na dużą dysproporcję pomocy publicznej, która trafia na kolej i do innych sektorów.

„Polityka zatwierdzania pomocy publicznej przez Komisję Europejską w celu łagodzenia negatywnych skutków koronawirusa, powinna być dostosowana do celów klimatycznych Unii Europejskiej. Niektóre sektory w krajach wspólnoty, które ponoszą straty zbliżone do rynku kolejowego i są bardziej szkodliwe dla środowiska, otrzymały nawet pięciokrotnie większą pomoc publiczną. Ważne, aby przywrócić równowagę w tym zakresie” – zauważył Mazzola, cytowany w komunikacie CER.

Wspólnota CER wyraziła zadowolenie z faktu, że Komisja Europejska przedłużyła okres rozporządzenia, na mocy którego zarządcy infrastruktury w krajach UE mogli obniżyć lub odroczyć opłaty za dostęp do infrastruktury kolejowej do końca roku. Wskazuje też jednak, że straty zarządców w krajach, które zmniejszyły opłaty, są znacznie większe niż w pozostałych.

pg

Krzysztof Mamiński – prezes zarządu Polskich Kolei Państwowych S.A oraz Richard Lutz – szef niemieckiego koncernu kolejowego Deutsche Bahn AG odbyli 4 czerwca br. rozmowę dotyczącą współpracy obu kolei, sytuacji sektora kolejowego w związku z pandemią COVID-19 oraz europejskiej polityki transportowej.

Prezes PKP S.A., w ramach kontynuacji dwustronnych spotkań z szefami dużych europejskich przedsiębiorstw kolejowych, spotkał się ze swoim odpowiednikiem kierującym kolejami niemieckimi (DB). W trakcie rozmowy prezesi podkreślili dobre partnerskie relacje we współpracy obu firm na rzecz rozwoju połączeń kolejowych między Polską i Niemcami. Przedmiotem dyskusji była również sytuacja sektora kolejowego w świetle trudności występujących w związku z pandemią koronawirusa i wyzwań stojących przed całą branżą, takich jak dalsza cyfryzacja i wdrażanie innowacyjnych usług. Podjęto również temat polityki transportowej Unii Europejskiej, w tym roli transportu kolejowego wynikającej z założeń Europejskiego Zielonego Ładu oraz przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Rozmówcy podkreślili też konieczność bliskiej współpracy uczestników całego sektora na rzecz budowania pozycji konkurencyjnej kolei na rynku transportowym.

„Przewagi kolei, jej ekologiczność, niezawodność i odporność w sytuacjach kryzysowych są coraz mocniej dostrzegane, zarówno w wymiarze społeczno-gospodarczym, jak i politycznym” – zauważył Krzysztof Mamiński, prezes zarządu PKP S.A.

„Zachodzi potrzeba umocnienia roli kolei w łańcuchach transportowym i logistycznym, nie tylko w ujęciu kontynentalnym, ale również międzykontynentalnym. Organizacje kolejowe takie jak CER (Wspólnota Kolei Europejskich oraz Zarządców Infrastruktury Kolejowej) i UIC (Międzynarodowy Związek Kolei), w których silnie zaangażowane są zarówno PKP, jak i DB, mają tu do odegrania istotną rolę” – dodał.

Przedstawiciele polskich i niemieckich kolei wyrazili również wzajemne oczekiwanie co do kontynuacji i cykliczności spotkań bilateralnych między Polskimi Kolejami Państwowymi i Deutsche Bahn.

Źródło tekstu: PKP S.A./Serwis Kolejowy

W kwietniu koleją podróżowało 14 mln pasażerów. To o ponad 129% więcej niż przed rokiem. W przewozach towarowych zanotowano wynik 19,8 mln ton, co oznacza wzrost o 18%. Mimo znacznie lepszych wyników przewozowych rok do roku, zarówno w przypadku transportu pasażerskiego, jak i towarowego nastąpiło wyhamowanie trendu comiesięcznych wzrostów.

Kwiecień ubiegłego roku był miesiącem z najmniejszą liczbą przewiezionych pasażerów. W kwietniu 2021 r. w całym kraju nadal obowiązywał stan epidemii, jednak ograniczenia w przemieszczaniu nie były tak znaczne jak przed rokiem. Przewieziono 14 mln pasażerów, o 129,1% więcej niż w 2020 r. Wykonano pracę przewozową na poziomie 837,2 mln pasażerokilometrów (wzrost o 196,8%), natomiast praca eksploatacyjna osiągnęła poziom 14,2 mln pociągokilometrów (wzrost o 52,3%). Średnia odległość przejazdu wyniosła 60 km (wzrost o 14 km).

Po wzrostach liczby pasażerów, które obserwowane były przez pięć kolejnych miesięcy, w kwietniu nastąpił spadek wyników przewozowych w porównaniu do marca. Liczba pasażerów była mniejsza o 1,3 mln (-8,4%), praca przewozowa o 22,2 mln pasażerokilometrów (-2,6%), a praca eksploatacyjna o 0,8 mln pociągokilometrów (-5,3%). Zwiększył się natomiast o 4 km średnia odległość przejazdu.

„Po regularnych wzrostach przewozów pasażerskich w ostatnich miesiącach kwiecień okazał się nieco gorszy od marca. Jednak z analizy danych rynkowych w ostatnich latach wynika, że mniejsza liczba pasażerów kolei w kwietniu w porównaniu do marca jest pewną regułą. Dane za maj pokażą, czy utrzymuje się pozytywny trend powrotu pasażerów na kolej” – zwraca uwagę dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Od stycznia do kwietnia z kolei skorzystało łącznie 57,1 mln pasażerów, wykonano pracę przewozową na poziomie 3,3 mld pasażerokilometrów, a pracę eksploatacyjną na poziomie 57,3 mln pociągokilometrów. Średnia odległość podróży 1 pasażera to 59 km.

Przewozy towarowe

Koleją przewieziono 19,8 mln ton ładunków, co w porównaniu do kwietnia 2020 r. oznacza wzrost o 18%. Praca przewozowa wyniosła 4,5 mld tonokilometrów (wzrost o 19,4%), praca eksploatacyjna zaś 6,7 mln pociągokilometrów (wzrost o 18,8%). Średnia odległość przewozu wyniosła 228 km i była większa od tej sprzed roku o 2 km.

W porównaniu do marca 2021 r. nastąpiły jednak spadki danych eksploatacyjnych. W kwietniu przewieziono o 1,5 mln ton ładunków mniej (o 6,9%), wykonano o 273 mln tonokilometrów mniejszą pracę przewozową (o 5,7%) oraz o 0,4 mln pociągokilometrów pracy eksploatacyjnej (6%). Średnia odległość przewozu była za to większa o 3 km.

„Wyjątkowo dobry marzec 2021 r. rozbudził apetyty rynku. Tak, jak w przypadku przewozów pasażerskich, spadek miesiąc do miesiąca w transporcie towarowym jest nieco zaskakujący. Jednak parametry eksploatacyjne rynku za marzec i kwiecień 2021 r. osiągnęły już stabilny poziom, który charakteryzował rynek przed okresem pandemii koronawirusa. Zauważalna tendencja do zmniejszania się udziału paliw kopalnych oraz surowców naturalnych w transporcie kolejowym powinna powodować większe otwarcie się rynku na transport innych grup ładunków powiązanych z przemysłem i handlem” – podkreśla dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Szczegółowe dane dotyczące [przewozów pasażerskich] i [towarowych] dostępne są na stronie dane.utk.gov.pl.

Źródło tekstu: UTK/Serwis Kolejowy

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oraz spółki zależne PPMT i DOLKOM przekazały kolejne środki na walkę z koronawirusem. Ponad 657 tys. zł na zakup urządzeń medycznych otrzymały: Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Parczewie, Szpitale Pomorskie Sp. z o.o. oraz Samodzielny Publiczny Wielospecjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej MSWiA w Bydgoszczy. Łącznie Grupa Kapitałowa PLK skierowała blisko 8 mln zł pomocy na zakup sprzętu, środków i pilne potrzeby szpitali.

W kwietniu pół miliona złotych wsparcia finansowego przekazała Grupa Kapitałowa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. na zakup tomografu komputerowego do Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Parczewie (PLK - 458 316 zł, DOLKOM - 41 684 zł). Nabycie urządzenia umożliwią środki przekazane przez Grupę Kapitałową PLK oraz inne spółki Skarbu Państwa.

Wsparcie 100 tys. zł od Pomorskiego Przedsiębiorstwa Mechaniczno-Torowego Sp. z o.o. w Gdańsku (PPMT) otrzymały w lutym Szpitale Pomorskie Sp. z o.o. na zakup aparatu do terapii nerkozastępczej. Samodzielny Publiczny Wielospecjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej MSWiA w Bydgoszczy otrzymał pomoc finansową - 57 900 zł od PLK z przeznaczeniem na zakup aparatu do tlenowej wentylacji, zestawu pomp infuzyjnych i 2 monitorów funkcji życiowych. Darowizna została przekazana wspólnie z Nadwiślańską Spółką Mieszkaniową.

Grupa Kapitałowa PLK kolejny raz wykazuje się społeczną odpowiedzialnością i wspiera codzienną walkę medyków o zdrowie chorych na COVID-19. Przekazane szpitalom środki pozwalają skuteczniej walczyć o życie pacjentów” – zaznacza Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

Od początku pandemii, dla 11 jednostek i instytucji służby zdrowia Grupa Kapitałowa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. przekazała już blisko 8 mln złotych.

Szanujemy i cenimy codzienną troskę pracowników szpitali i ośrodków medycznych o życie i zdrowie pacjentów w całym kraju. Grupa Kapitałowa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. zgodnie z możliwościami wspiera zakup sprzętu i zabezpieczenie sanitarne jednostek ochrony zdrowia. Na potrzeby walki z COVID-19 przeznaczyliśmy blisko 8 mln zł” – podkreśla Ireneusz Merchel, prezes Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

Źródło: Plk-sa.pl

PLK przekazały szpitalowi w Sierpcu już 1 229 000 zł. Szpital otrzymał także środki finansowe od spółek zależnych PLK – 400 tys. zł od spółki Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe Sp. z o.o. w Gdańsku oraz 500 tys. zł od spółki Zakład Robót Komunikacyjnych - DOM w Poznaniu Sp. z o.o. Łączna kwota darowizny to ponad 2 mln zł. To środki m.in. na zakup urządzeń medycznych, w tym kardiomonitora pediatrycznego, reduktorów tlenu, respiratorów przenośnych, nawilżaczy do respiratorów, aparatów do mierzenia ciśnienia, ozonatorów oraz cyfrowego aparatu RTG.

W styczniu spółka zależna PLK – Przedsiębiorstwo Napraw i Utrzymania Infrastruktury Kolejowej Sp. z o.o. w Krakowie przekazała blisko 500 tys. zł dla Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.

W grudniu Grupa Kapitałowa PLK wsparła kwotą 250 tys. zł Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie, kwotą 150 tys. zł – Strzelińskie Centrum Medyczne oraz kwotą 300 tys. zł – Dolnośląskie Centrum Chorób Płuc we Wrocławiu. Środki przeznaczono na zakup niezbędnego sprzętu medycznego, środków zabezpieczenia sanitarnego oraz pilne potrzeby szpitali.

Wcześniej, za 1 mln zł przekazany dla Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie, zakupiono środki ochrony osobistej dla personelu medycznego. Kwotę 750 tys. zł otrzymał Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny w Warszawie. Środki zostały przeznaczone na doposażenie linii diagnostycznej do laboratoryjnych badań w kierunku COVID-19. 2,25 mln zł otrzymał Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, na adaptację laboratorium dla potrzeb wykonywania badań w kierunku koronawirusa oraz doposażenie laboratorium w urządzenia i niezbędny sprzęt.

Źródło tekstu: Plk-sa.pl/Serwis Kolejowy

Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie przestrzega szeregu zasad i praktyk, mających na celu zapewnienie podróżnym komfortu oraz bezpieczeństwa w korzystaniu z warszawskiej komunikacji publicznej w czasie pandemii SARS-CoV-2.

Od ponad roku ZTM w Warszawie dokłada wszelkich starań, aby w czasie pandemii komunikacja miejska była dla pasażerów bezpiecznym środkiem przemieszczania się po mieście. Opracowano procedury reagowania na przypadki podejrzenia zarażenia pasażera, kierowcy i motorniczego pojazdu oraz pracownika Zarządu Transportu Miejskiego. Oprócz codziennego czyszczenia wprowadzono dodatkową regularną dezynfekcję pojazdów. Na bieżąco prowadzone są kontrole sprawności technicznej oraz użycia bakterio- i wirusobójczych substancji przy dezynfekcjach. Ekipy sprzątające, każdego dnia przecierają kasowniki, biletomaty, poręcze, drzwi oraz uchwyty. Dodatkowo, średnio raz w tygodniu, wszystkie pojazdy przechodzą ozonowanie lub nanoszenie powłok elektrostatycznych. Operatorzy Warszawskiego Transportu Publicznego regularnie otrzymują płyny dezynfekcyjne.

Pasażerów mniej, pojazdów tyle samo

Z powodu pandemii (przez ostatnie 12 miesięcy) warszawski ZTM notuje wyraźny spadek liczby pasażerów. Jednocześnie na ulice stolicy wyjeżdża tyle samo autobusów i tramwajów, co w czasie sprzed pandemii, gdy frekwencja była wyższa o niemal 60 procent. Wyjątkowe sytuacje (jak przekroczenie limitu liczby pasażerów) są monitorowane i korygowane w czasie rzeczywistym, np. poprzez skierowanie dodatkowych rezerwowych pojazdów na daną trasę.

Warszawa – pozostając od 17 października ubiegłego roku w tzw. czerwonej strefie epidemicznej – musi przestrzegać limitów pasażerów w komunikacji miejskiej. W danym pojeździe może podróżować maksymalnie tyle osób, ile wynosi 30 procent wszystkich miejsc. Dla przykładu do autobusu 18-metrowego (w zależności od typu) może wsiąść 40-54 pasażerów. Autobus 12-metrowy zabiera 21-35 osób; 9-metrowy – 16-17. Tramwaj starszego typu w dwóch wagonach razem mieści 60-70 osób; niskopodłogowy – ok. 60 osób. Pociągi metra w zależności od typu zabierają 340-450 pasażerów. Do różnych typów pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej może wsiąść od 210 do 292 osób. Przy każdych drzwiach pojazdów WTP są informacje z podaną maksymalną liczbą pasażerów oraz niezbędną odległością dla zachowania dystansu społecznego.

Powyższe limity i aktualne obłożenia na poszczególnych liniach są codziennie kontrolowane przez pracowników ZTM. Większość autobusów kursujących w sieci WTP wyposażonych jest w System Zliczania Pasażerów. Dane z blisko 400 z nich są dostępne w trybie on-line. W połączeniu z informacjami pochodzącymi z urządzeń GPS (zainstalowanych we wszystkich pojazdach) możliwe jest śledzenie ich zapełnienia w czasie rzeczywistym.

ZTM zachęca, informuje, przypomina

Przez ostatni rok stołeczny ZTM przekazuje pasażerom informacje o konieczności zakrywania nosa oraz ust, zachowania dystansu i przestrzegania ograniczeń ilości osób w pojazdach, ale także w windach metra. Kontrolerzy biletów rozdawali także maseczki osobom, które ich nie posiadały, aby każdy pasażer WTP czuł się bezpieczny. Wspólnie z Komendą Stołeczną Policji zorganizowano kontrole przestrzegania nakazu zakrywania ust i nosa oraz zachowania dystansu wśród podróżujących.

Część Punktów Obsługi Pasażerów ZTM zamknięto lub zmieniono godziny ich otwarcia. Ograniczenie do minimum kontaktów pracowników wymagało wprowadzenia systemu jednozmianowej pracy. W okresie wakacyjnym uruchomione zostały mobilne POP w dwóch autobusach, które zatrzymywały się na warszawskich osiedlach, szkołach, uczelniach i przy centrach handlowych. To działanie skracało kolejki w innych punktach i pozwalało mieszkańcom ograniczyć podróż dla załatwienia formalności związanych z komunikacją miejską.

Dla wygody pasażerów, którzy musieli przejść na pracę zdalną, wprowadzono możliwość zawieszenia biletu długookresowego. Za pomocą specjalnej strony internetowej z tej oferty ZTM skorzystało prawie 250 tysięcy osób. Pasażer nie otrzymuje zwrotu pieniędzy za zawieszony bilet. W dowolnym czasie może w wybranym POP przekodować niewykorzystaną część biletu na inny termin.

Warszawski Transport Publiczny Pomaga dojechać na szczepienia

Z końcem stycznia bieżącego roku w Warszawie uruchomiono specjalną linię autobusową 902, która dowozi pasażerów z przystanków w pobliżu dworca Warszawa Stadion do punktu szczepień na Stadionie Narodowym. Z bezpłatnych przejazdów skorzystało już kilka tysięcy osób. Dodatkowo, od 19 kwietnia bieżącego roku, wraz z otwarciem miejskich punktów masowych szczepień przeciw covid-19 zacznie kursować linia 901. Pasażerowie będą mogli z Dworca Centralnego dojechać do największego z punktów, zlokalizowanego na stadionie Legii. Trasa zapewni dojazd z centrum miasta oraz dogodne przesiadki z 1 i 2 linii metra. Autobusy podjadą na przystanki co 15 minut w godzinach od 7.30 do 21.

Źródło tekstu: ZTM Warszawa/Serwis Kolejowy

Komisja Europejska poinformowała 24 marca o zatwierdzeniu włoskiego pakietu pomocowego dla sektora kolejowego. 270 mln euro wesprze przewoźników towarowych i pasażerskich, którzy ponieśli straty w wyniku pandemii SARS-CoV-2.

Kwota przeznaczona przez rząd Włoch na wsparcie firm prywatnych i państwowych ma pokryć część kosztów związanych z opłatami za dostęp do torów kolejowych w okresie od marca do grudnia 2020 r. Pomoc udzielona przez państwo pozwoli przewoźnikom zachować udziały w rynku. Zdaniem KE istnieje zagrożenie ich utraty na poczet transportu samochodowego.

„Również w kontekście wybuchu (pandemii – przyp. red.) koronawirusa ważne jest utrzymanie konkurencyjności kolejowych przewoźników towarowych i komercyjnych operatorów pasażerskich w stosunku do innych rodzajów transportu, zgodnie z celami Europejskiego Zielonego Ładu. Zatwierdzone dzisiaj środki umożliwiają władzom włoskim dalsze wspieranie tego sektora w obecnej trudnej sytuacji. Kontynuujemy współpracę ze wszystkimi państwami członkowskimi w celu zapewnienia, że krajowe środki wsparcia można wprowadzić tak szybko i skutecznie, jak to możliwe, zgodnie z przepisami UE” – powiedziała wicekomisarz wykonawcza KE Margrethe Vestager.

Uzasadniając swoją decyzję Komisja Europejska stwierdziła, że wsparcie przewoźników kolejowych jest istotne m.in. przez wzgląd na ekologię. KE wzięła pod uwagę fakt, iż ten rodzaj transportu nie ma tak negatywnego wpływu na środowisko, jak przewozy samochodowe. Jednocześnie nie przyczynia się on do powstawania zatorów na drogach.

Środki przeznaczone przez rząd Włoch uznano za proporcjonalne i konieczne do wdrożenia unijnego planu stopniowego przenoszenia transportu na kolej. Jednocześnie Komisja zaznacza, że kwota 270 mln euro nie wpłynie negatywnie na zasadę konkurencyjności.

Jest to kolejny pakiet pomocowy przyznany przez włoski rząd na wsparcie krajowego sektora kolejowego w czasie pandemii COVID-19. Poprzednio KE zatwierdziła kwotę 511 mln euro, którą władze tego państwa przeznaczyły na pokrycie strat poniesionych przez prywatnych przewoźników pasażerskich. Więcej na ten temat pisaliśmy [tutaj].

hp

4 marca mija rok od odnotowania pierwszego w Polsce przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Od tamtej pory staramy się przystosować do życia w pandemii, która wywarła duży wpływ zarówno na ludzi, jak i gospodarki państw. Z trudną sytuacją zmaga się wiele branż – w tym sektor przewozów pasażerskich.

Pierwszy na świecie przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2 stwierdzono w chińskim mieście Wuhan 17 listopada 2019 r. W Polsce pierwsze zachorowanie na Covid-19 zdiagnozowano na początku marca 2020 r. Także w tym miesiącu WHO ogłosiła, że mamy do czynienia z pandemią. Rok po stwierdzeniu pierwszego zachorowania liczba osób, u których wykryto wirusa, przekroczyła na świecie 55 mln. Pod koniec lutego 2021 r. wynosiła już ponad 113 mln.

Rządy poszczególnych państw zaczęły wprowadzać obostrzenia mające ograniczyć transmisję wirusa. Wszelkie restrykcje mają jednak wpływ na stan gospodarek krajów walczących ze wzrostem zakażeń SARS-CoV-2. Skutki COVID-19 odczuwają również przedsiębiorcy – w tym hotelarze, restauratorzy czy osoby czerpiące zyski z organizacji imprez masowych. Ze spadkiem przychodów muszą radzić sobie także podmioty z sektora transportu pasażerskiego. Pomimo wsparcia udzielanego przez rządy, zarówno linie lotnicze, autokarowe, jak i przewoźnicy kolejowi napotykają trudności związane z utrzymaniem płynności finansowej.

Covid-19 a sytuacja przewoźników w wybranych krajach na świecie

Najdobitniej problemy firm kolejowych świadczących usługi z zakresu przewozu osób odzwierciedla sytuacja spółki Eurostar, o której pisaliśmy [tutaj]. W związku z wybuchem pandemii, pod koniec ubiegłego roku przewoźnik apelował o pomoc do brytyjskiego rządu. Przez wzgląd na spadek zainteresowania transportem publicznym spółka zmuszona była zawiesić 95% realizowanych przez siebie połączeń, a liczba pasażerów zmniejszyła się do niespełna 1% w porównaniu z 2019 r.

Straty związane ze spadkiem sprzedaży biletów odnotował także belgijski przewoźnik SNCB. Pomimo uzyskania rządowego wsparcia w wysokości 264 mln euro, narodowy operator kolejowy zgłosił straty w wysokości 400 mln euro. Oprócz pomocy finansowej władze Belgii podjęły także działania mające zachęcić obywateli do korzystania z kolei. Sprawiło to, że w najgorszym pod względem liczby przewiezionych pasażerów miesiącu, jakim był październik, spadek względem roku poprzedniego wyniósł 32%.

Wzrost zachorowań na COVID-19 spowodował problemy kadrowe słowackiego przewoźnika ZSSK, który w styczniu 2021 r. zmuszony został do zawieszenia niektórych połączeń. Spółka tłumacząc swoje działania poinformowała, że przez wzgląd na chorobę oraz objęcie kwarantanną, brakuje jej 70 maszynistów. W następstwie tego zrezygnowano z realizacji kursów na trasach, gdzie stwierdzono najmniejsze obłożenie pasażerami. W komunikacie wydanym przez słowackie Ministerstwo Transportu stwierdzono, że na początku stycznia 2021 roku, w związku z zachorowaniami kolejom brakowało 235 maszynistów i 170 kierowników pociągów.

Do szukania oszczędności zmuszona została spółka České dráhy. Największy przewoźnik kolejowy w Republice Czeskiej na samej sprzedaży biletów stracił w 2020 roku ponad 4 mld koron (około 172 mln złotych). W styczniu 2021 r. tamtejsze media donosiły, że firma rozważa redukcję etatów oraz cięcie pensji dyrektorów, menagerów i pracowników administracyjnych.

Znacznie lepiej rok 2020 podsumowały Koleje Litewskie (LTG), które odnotowały 7-procentowy spadek przychodów względem roku poprzedniego. Przewoźnik zakładał przy tym, że straty związane z pandemią będą znacznie gorsze. Ostatecznie ubiegły rok LTG zamknęły z przychodem wynoszącym 468,8 mln euro.

Problemy finansowe dotknęły japońską spółkę [JR Central] świadczącą usługi w centralnej części wyspy Honsiu. W związku ze wzrostem liczby zakażeń notowanym w Japonii od połowy stycznia 2021 roku i ciągłym spadkiem liczby pasażerów, przewoźnik podjął działania mające zmniejszyć koszty świadczonych usług. JR Central postanowiła o skierowaniu w okresie od 28 stycznia do 15 lutego br. na urlopy 9,5 tys. pracowników. Poza oszczędnościami, krok ten miał także ograniczyć rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2 wśród personelu firmy.

Znaczny spadek pasażerów odnotowały koleje w Chinach, gdzie w lipcu i sierpniu ich liczba wyniosła łącznie 456 mln. W 2019 roku w tym samym okresie pociągami podróż odbyło tam 735 mln osób.

Wpływ pandemii na przewoźników pasażerskich w Polsce

Znaczący spadek przychodów odnotowali także przewoźnicy w Polsce. Wybuch pandemii wpłynął m.in. na wprowadzone przez rząd Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 marca, które ograniczało do 50% liczbę miejsc dostępnych w pociągach. Urząd Transportu Kolejowego poinformował, że w marcu 2020 r. odnotowano na kolei spadek pasażerów wynoszący 37% w stosunku do analogicznego okresu 2019 r. Były także regiony, gdzie ich liczba zmniejszyła się o 95 procent. Wymusiło to zmiany w rozkładach jazdy. Przewoźnicy, aby ograniczyć koszty, częściowo lub całkowicie zawiesili niektóre połączeń.

PKP Intercity do 13 marca uruchamiały ponad 400 pociągów w ciągu doby. Zmiany w połowie miesiąca spowodowały spadek do 210 pociągów 19 marca, a 179 pociągów w ostatnim dniu miesiąca. Początek miesiąca zwiastował zatem kolejne wzrosty w liczbie przewiezionych pasażerów” – informował UTK w majowej publikacji dot. sytuacji na rynku kolejowym w czasie pandemii.

Poprawę przyniósł okres wakacyjny, kiedy ustabilizowała się sytuacja związana z liczbą dobowych zakażeń Covid-19. Od czerwca złagodzono w Polsce m.in. obostrzenia związane z liczbą pasażerów w komunikacji zbiorowej. Zgodnie z decyzją rządu przestały obowiązywać limit podróżnych, a pociągami mogło podróżować tyle osób ile miejsc siedzących znajdowało się w składzie.

Podsumowując okres wakacyjny PKP Intercity stwierdziły, że przyniósł on znaczną poprawę w liczbie pasażerów. W sierpniu przewoźnik odnotował dwukrotnie więcej podróżnych niż w czerwcu. Jednak wskaźniki dalekie były od danych dotyczących roku poprzedniego.

W czerwcu, lipcu i sierpniu 2020 roku przejazd z PKP Intercity wybrało o 41% mniej podróżnych niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wtedy z usług przewoźnika skorzystało 14,2 mln osób” – informowały w komunikacie prasowym podsumowującym okres wakacyjny PKP Intercity.

Jesień przyniosła tzw. drugą falę zakażeń, co skutkowało kolejnym zaostrzeniem restrykcji. Od 17 października 2020 r. ponownie ograniczono liczbę podróżnych. Zgodnie z rządowym rozporządzeniem limit ten wynosił 50% miejsc siedzących lub 30% wszystkich miejsc siedzących i stojących zawartych w dokumentacji technicznej pojazdu.

Po raz kolejny przewoźnicy zaczęli odnotowywać spadek zainteresowania przewozami. Warszawska Kolej Dojazdowa na początku 2020 r. mogła pochwalić się przyrostem liczby podróżnych względem roku poprzedniego (w styczniu o 1,54% a w lutym 5,43%). W listopadzie przewiozła o 67,19%, a w grudniu o 60,9% pasażerów mniej niż w tym samym okresie 2019 r. Opublikowane przez WKD [podsumowanie roczne] zawiera zestawienie, które obrazuje spadek osób korzystających z jej usług o prawie 4,2 mln.

Ogólna liczba pasażerów kolei była w ubiegłym roku o 126,7 mln niższa od tej z 2019 r. i wyniosła według danych opublikowanych przez UTK 209,2 mln. Tylko w grudniu 2020 r. pociągami podróżowało o 52,4% osób mniej niż w ostatnim miesiącu poprzedniego roku.

„Ubiegły rok był dla kolei czasem pełnym wyzwań i trudnych decyzji. Styczeń i luty pozwalały prognozować kolejny rok dynamicznego rozkwitu przewozów pasażerskich. Zainteresowanie podróżnych koleją rosło. Jednak już od marca negatywny wpływ na wyniki miała epidemia. Od połowy marca do czerwca nastąpiły największe spadki w przewozach pasażerskich wynoszące kilkadziesiąt procent, podobnie jak w ostatnich miesiącach 2020 r. Miesiące wakacyjne i sukcesywne wzrosty w tym czasie pokazały, że pasażerowie mogą wrócić na kolej. Trzeba wykorzystać także szansę, jaką daje 2021 r. ogłoszony Europejskim Rokiem Kolei” – zaznaczył w podsumowaniu 2020 r. dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Koniec 2020 roku przyniósł kolejne ograniczenia w ruchu. Wprowadzona została wtedy m.in. obowiązkowa kwarantanna dla pasażerów przyjeżdżających do Polski transportem zbiorowym. Związane było to z sytuacją epidemiologiczną w naszym kraju oraz państwach sąsiednich, głównie Niemczech i Czechach. Z tego względu z realizacji połączeń międzynarodowych zrezygnować musiały m.in. Koleje Dolnośląskie. Zawieszono wówczas kursy pociągów na odcinkach Zgorzelec – Goerlitz, Międzylesie – Lichkov oraz Szklarska Poręba Górna – Harrachov. Ich wznowienie nastąpiło 18 stycznia, kiedy złagodzono restrykcje. O sytuacji szerzej pisaliśmy [tutaj].

Pandemia pogłębiła wykluczenie transportowe

Poza przewoźnikami, trudności związane z ograniczeniami w podróży pociągami odczuwali także pasażerowie. Zawieszanie połączeń wpłynęło na pogłębienie zjawiska wykluczenia transportowego. Najtrudniej sytuacja kształtowała się na terenach, gdzie dzienna liczba pociągów i tak była niska.

W miejscach, gdzie wcześniej było bardzo mało kursów, teraz nie ma ich wcale. Jeśli chodzi o kolej, to wykluczenie transportowe pogłębia się między innymi na Podkarpaciu. Pociągi dojeżdżają tam góra dwa razy dziennie, do tego w późnych godzinach. Mieszkańcy są przez to odcięci od wielu możliwości podróży, na przykład w celach zarobkowych” – powiedziała w [wywiadzie] udzielonym Serwisowi Kolejowemu Iwona Budych, prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe.

Zdaniem Iwony Budych, rządowa tarcza antykryzysowa w wielu przypadkach okazała się niewystarczająca, co odczuły przede wszystkim prywatne firmy transportowe.

W roku 2021 na razie bez zmian

Styczeń 2021 r. pod względem liczby podróżnych był o ponad 50% gorszy w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że porównanie to odnosi się do okresu jeszcze sprzed pandemii. Statystyki wskazują dalsze zahamowanie w liczbie pasażerów, która utrzymała się na tym samym poziomie co w grudniu ubiegłego roku. W styczniu koleją podróżowało 13,6 mln osób, czyli o 70 tys. (0,5%) więcej niż w ostatnim miesiącu 2020 r.

„Porównując styczeń 2020 i 2021 roku widać, jaki wpływ ma pandemia COVID-19 na rynek przewozów pasażerskich. W styczniu ubiegłego roku większość, bo 8 z 14 realizujących w tym okresie przewozy podmiotów przekroczyło liczbę miliona przewiezionych pasażerów. W tym roku takich przewoźników było tylko 4” wskazał w publikacji dot. podsumowaniu przewozów kolejowych w styczniu 2021 r. dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Na ten moment trudno ustalić, jak będzie się kształtować rynek przewozów kolejowych w 2021 roku. Przede wszystkim gospodarka, w tym także branża transportu pasażerskiego, uzależniona jest od sytuacji epidemiologicznej. Poprawę przynieść mogą rozwiązania, które zminimalizują ryzyko rozprzestrzeniania wirusa w transporcie zbiorowym. Istotnymi czynnikami będą także działania podjęte przez władze państwowe i unijne. Zwłaszcza, że obecny rok ogłoszony został przez UE Rokiem Kolei.

Piotr Hrabski

W 2020 r. sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa wpłynęła na całą gospodarkę kraju, również na kolej. Urząd Transportu Kolejowego przygotował opracowanie pokazujące jak światowy kryzys wpłynął na przewozy pasażerskie i towarowe. Raport przedstawia także sytuację w pierwszym półroczu 2020 r. w wybranych krajach europejskich. W niektórych spadki w przewozach wyniosły ponad 90%,a w innych - liczba pasażerów niemal pozostała na niezmienionym poziomie.

Po rekordowym roku 2019, w którym kolej przewiozła 335 mln pasażerów, w 2020 r. nastąpił spadek o niespotykanej skali. W minionym roku przewieziono tylko 209,2 mln pasażerów. Praca przewozowa spadła o ponad 42%.

„Marzec 2020 roku był początkiem olbrzymich zmian w całej gospodarce światowej, które odbiły się również na Polsce. Ograniczenia możliwości podróżowania spowodowane pandemią wpłynęły na zmianę oferty przewozowej. Przewoźnicy oraz organizatorzy publicznego transportu zbiorowego na bieżąco monitorowali sytuację na rynku i reagowali na zachodzące zmiany aby zapewnić ciągłość funkcjonowania oraz możliwość bezpiecznego odbycia podróży” podsumowuje dr inż. Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Sytuacja w przewozach towarowych pomimo pandemii była znacznie lepsza niż w przewozach pasażerskich. Po początkowym ograniczeniu połączeń i utrudnieniach związanych z przewozami granicznymi zwiększyły się przewozy w komunikacji międzynarodowej. Mimo to w 2020 r. odnotowano spadek przewiezionej masy o  5,6%. Zauważalny był jednak pozytywny trend wzrostowy w przewozach intermodalnych. Polska ze względu na swoje położenie geograficzne ma potencjał do dalszego rozwoju rynku tego typu przewozów. Przez Polskę przebiegają dwa europejskie korytarze transportowe: w kierunku wschód – zachód (North Sea – Baltic) oraz północ – południe (Baltic – Adriatic). W przypadku przewozów z Chin do Europy Zachodniej zwłaszcza w dobie pandemii systematycznie wzrastały dostawy i znaczenie Polski jako kraju tranzytowego.

Ograniczenie oferty przewozowej przez przewoźników pasażerskich w 2020 r. wpłynęło również na zwiększenie przepustowości linii kolejowych. Miało to widoczne przełożenie na czasy przejazdu i na większą punktualność pociągów towarowych. Było to nieprzewidzianym, ale pozytywnym skutkiem pandemii koronawirusa. Punktualność pociągów towarowych jest jednym z kluczowych parametrów jakości kolei oraz ma znaczący wpływ na jej konkurencyjność względem transportu drogowego.

„Pomimo trudnej sytuacji spowodowanej pandemią koronawirusa w 2020 r. kolej była jednym z pewniejszych środków transportu towarów. Pociągi towarowe kursowały z większą punktualnością niż w 2019 r. Sukcesywnie wzrastają przewozy intermodalne, co świadczy o potencjale tego segmentu rynku”– podkreśla prezes UTK.

Te i inne aspekty przedstawiono w opracowaniu Urzędu Transportu Kolejowego Wpływ pandemii COVID-19 na rynek kolejowy w 2020 r. W odniesieniu do rynku pasażerskiego i towarowego oprócz podstawowych danych o parametrach rynku kolejowego w opracowaniu zawarte są również dane o uruchamianych pociągach i ograniczeniach w liczbie ich zatrzymań, zmianach w połączeniach realizowanych przez poszczególnych przewoźników, punktualności pociągów, a także o ograniczeniach w połączeniach międzynarodowych. Dokument zawiera również podsumowanie rynku transportu intermodalnego w I-III kwartale 2020 r. Na uwagę zasługują też obejmujące pierwszą połowę roku dane dotyczące przewozów w trakcie epidemii w innych krajach europejskich. Na przykład największy spadek przewozów pasażerskich odnotowano w Irlandii i w Wielkiej Brytanii, gdzie w I i II kwartale pasażerów było mniej o ponad 90%. Dla odmiany w Holandii praktycznie nie zauważono spadku ruchu pasażerskiego.

Źródło tekstu: UTK/Serwis Kolejowy

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram