fbpx

W nocy z wtorku na środę po godz. 1, świdnickie służby otrzymały zgłoszenie o śmiertelnym potrąceniu młodego mężczyzny, który wtargnął na tory wprost pod nadjeżdżającą lokomotywę. Do zdarzenia doszło we wsi Biskupice (woj. lubelskie, pow. świdnicki). Potrącony zginął na miejscu – informuje portal „Dziennika Wschodniego”.

Według informacji przekazanych przez asp. Elwirę Domaradzką z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku, w okolicach niestrzeżonego przejazdu kolejowego przy linii nr 7, na tory wszedł 18-letni mieszkaniec gminy Trawniki. Mężczyzna zginął na skutek potrącenia przez przejeżdżającą tam lokomotywę. Prowadzący ją maszynista był trzeźwy.

Funkcjonariusze świdnickiej policji pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Trwa ustalanie okoliczności tragedii. 

mw

Nie żyje kobieta, która dziś około godziny 9 weszła wprost pod jadący pociąg w Pruszkowie (woj. mazowieckie). Piesza zginęła na miejscu – podaje portal Radia Dla Ciebie.

Tragiczne zdarzenie miało miejsce w okolicy stacji PKP Pruszków w pobliżu ulicy Majowej. Lokalna policja poinformowała, że kobieta wkroczyła na torowisko wprost pod pędzący skład towarowy przewoźnika Cemet. Ofiara nie miała szans na przeżycie.

Po wypadku ruch pociągów został całkowicie wstrzymany. Karol Jakubowski z biura prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. poinformował, że linię odblokowano po godz. 9:30. Obecnie składy kursują po jednym torze.

Trwają ustalenia, czy doszło do samobójstwa, czy do nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności zdarzenia zostaną wyjaśnione w toku postępowania prowadzonego przez pruszkowską policję.

pg

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei udaremnili kradzież roweru z parkingu rowerowego na stacji Skierniewice. Jeden z dwóch sprawców ujętych przez mundurowych był dodatkowo poszukiwany przez Policję. Do zdarzenia doszło w ubiegłą niedzielę.

18 lipca dyżurny zmiany z Posterunku Straży Ochrony Kolei zauważył na parkingu rowerowym stacji osobowej Skierniewice trzech mężczyzn, których zachowanie wskazywało na możliwość usiłowania kradzieży roweru przypiętego do stojaka. Na miejsce niezwłocznie zostali skierowani funkcjonariusze SOK.

Na widok mundurowych mężczyźni rzucili się do ucieczki. Po krótkim pościgu, dwaj sprawcy, 16- i 18-latek, zostali ujęci przez funkcjonariuszy SOK. W trakcie dalszych czynności ustalono, że nastolatkowie zdążyli przeciąć linkę stalową, która zabezpieczała przed kradzieżą rower marki Kross o wartości około 1200 zł.

Przybyli na miejsce Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach ujawnili przy sprawcach nożyce do stali, klucze do kół, pałkę bejsbolową, młotek oraz kilka smartfonów. Ponadto, po sprawdzeniu mężczyzn w policyjnej bazie danych, okazało się, że ujęty 16-latek jest poszukiwany przez Policję.

Dalsze czynności w sprawie prowadzi Komenda Miejsca Policji w Skierniewicach.

Źródło tekstu: Kgsok.pl/Serwis Kolejowy

15 lipca na szlaku kolejowym Białystok Stadion – Białystok funkcjonariusze z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Białymstoku ujęli na gorącym uczynku sprawcę dewastacji obiektu infrastruktury kolejowej. Mężczyzna wraz z kolegą zamalował metodą graffiti ponad 16 m2 powierzchni na ścianie wiaduktu kolejowego.

W czwartkową noc 15 lipca br. funkcjonariuszy z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Białymstoku patrolujących samochodem służbowym szlak kolejowy Białystok Stadion – Białystok  zainteresowało światło latarki w rejonie torów czynnych. Zachowując ostrożność zbliżyli się do źródła światła stwierdzając, że dwie osoby farbami w sprayu nanoszą graffiti na ścianie wiaduktu.

Na widok funkcjonariuszy SOK dwaj sprawcy dewastacji  rzucili się do ucieczki. Po krótkim pościgu jeden z uciekinierów został ujęty. W torbie posiadał 6 puszek z farbą w sprayu. Ujęty 19-latek oraz Jego kolega, który zbiegł z miejsca zdarzenia, zamalowali około 16 m² powierzchni na elewacji wiaduktu kolejowego.

Ujęty mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom z 4 komisariatu Policji w Białymstoku, którzy prowadzą dalsze czynności w sprawie.

Źródło tekstu: Kgsok.pl/Serwis Kolejowy

Na linii kolejowej Goświnowice – Otmuchów doszło dziś przed godziną 11 do śmiertelnego wypadku z udziałem osoby pieszej. O zdarzeniu poinformowały regionalne media.

Przechodzący przez tzw. dziki przejazd mężczyzna wpadł pod należący do PKP Intercity pociąg „Kormoran” relacji Polanica-Zdrój – Olsztyn Główny. Do tragedii doszło na wysokości ul. Sienkiewicza w Otmuchowie.

Do wypadku skierowane zostały służby ratownicze, pięć zastępów straży pożarnej i policja. Potrąconego mężczyzny nie udało się uratować.

„Po dojeździe na miejsce pierwszego zastępu, strażacy wydobyli osobę spod wagonu i przystąpiono do resuscytacji krążeniowo–oddechowej. Niestety, przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon mężczyzny” – poinformował mł. asp. Łukasz Nowak, oficer prasowy Opolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, cytowany przez portal O!Polskie Ratownictwo.

Portal Nowiny Nyskie dowiedział się nieoficjalnie, że ofiara to 37-letni mieszkaniec oddalonej o 15 kilometrów gminy Kamiennik.

Na linii trwają utrudnienia ruchu w obu kierunkach. Podróżnym zapewniono komunikację zastępczą.

To drugie w tym tygodniu śmiertelne potrącenie na opolskich torach. We wtorek 13 kwietnia w Łambinowicach pod autobusem szynowym zginął 49-letni mężczyzna. Okoliczności obu wypadków wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

mw

Funkcjonariusze z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Krakowie ujęli czterech nieletnich, którzy układali kamienie na szlaku kolejowym Tunel – Raciborowice (woj. małopolskie). Na przeszkody najechał pociąg relacji Kraków Główny – Sędziszów. Jak podaje Komenda Główna SOK, zdarzenie miało miejsce 6 lipca.

Na szlaku Tunel – Raciborowice, w okolicy przystanku osobowego Baranówka, pociąg Polregio relacji Kraków Główny – Sędziszów najechał na ułożone na główkach szyn przeszkody w postaci kamieni. Tłuczeń został ułożony przez osoby postronne, które na widok nadjeżdżającego składu uciekły z miejsca zdarzenia. Na interwencję niezwłocznie skierowano patrol SOK z Komendy Regionalnej SOK w Krakowie.

Po przybyciu na miejsce, mundurowi zauważyli cztery osoby siedzące na skraju peronu na przystanku Baranówka. Jak się później okazało, wszystkie z nich były nieletnie – miały od 14 do 16 lat. W rozmowie z mechanikiem pociągu Polregio ustalono, że wygląd dwóch nastolatków odpowiada rysopisowi sprawców ułożenia przeszkody na torach. W trakcie podjętych przez funkcjonariuszy czynności nieletni przyznali się do zostawienia kamieni na główkach szyn. Dalsze postępowanie w sprawie prowadzi Komisariat Policji w Słomnikach.

Źródło tekstu: KG SOK/Serwis Kolejowy

Do niebezpiecznej kolizji doszło wczoraj około godz. 13 na przejeździe kolejowo-drogowym w miejscowości Rzeczyca-Kolonia (woj. lubelskie, pow. kraśnicki). 58-latek prowadzący samochód osobowy marki Hyundai wjechał w bok pociągu pasażerskiego – podaje portal Lublin112.pl.

Na miejscu zdarzenia interweniowały cztery zastępy straży pożarnej, policja, funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, a także ratownicy medyczni. Służby ustaliły, że kierowca hyundaia nie zachował należytej ostrożności i uderzył w jeden z wagonów rozpoczynającego bieg pociągu pasażerskiego relacji międzynarodowej.

W wyniku zdarzenia nikt nie został poważnie ranny. Sprawca kolizji doznał jedynie lekkich obrażeń ciała, niezagrażających jego zdrowiu i życiu. w chwili doprowadzenia do zderzenia z pociągiem był trzeźwy. Maszyniście składu osobowego uczestniczącego w kolizji oraz podróżującym pasażerom nic się nie stało.

58-letni kierowca zeznał, że nie zauważył zbliżającego się do przejazdu pociągu, ponieważ został oślepiony przez słońce. Tłumaczył także mundurowym, ze na przejeździe kolejowo-drogowym nie działała sygnalizacja świetlna i dźwiękowa. Sprawca kolizji został pouczony przez funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku.

Na skutek wypadku ruch kolejowy na trasie Lublin – Rozwadów był całkowicie wstrzymany. Utrudnienia trwały kilkadziesiąt minut. Po zakończeniu czynności przez mundurowych, pociąg odjechał z miejsca zdarzenia i kontynuował jazdę zgodnie z rozkładem.

pg

Do nocnego pościgu policji za autem, którego kierowca nie zatrzymał się do kontroli, doszło dziś po północy na ulicach Rudy Śląskiej, Świętochłowic, Chorzowa i Katowic. W samochodzie znaleziono pocięte fragmenty szyn kolejowych – informuje Polska Agencja Prasowa.

Rzecznik KMP w Rudzie Śląskiej asp. szt. Arkadiusz Ciezok powiedział PAP, że po północy uwagę policjantów patrolujących ul. Tunkla zwrócił samochód marki Renault Megane jadący w przeciwnym kierunku. Kombi było nadmiernie obciążone, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy, przez wzgląd na coraz częściej występujące w okolicy przypadki kradzieży katalizatorów oraz złomu.

Policjanci postanowili zatrzymać i sprawdzić, co przewożą mężczyźni jadący tym samochodem. Zawrócili, włączyli sygnały i dali znak do zatrzymania, jednak kierowca renault zaczął uciekać" – powiedział cytowany przez Radio Opole asp. szt. Arkadiusz Ciozak.

Policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego komisariatu III w Rudzie Śląskiej rozpoczęli pościg za podejrzanym, który był kontynuowany na terenie Świętochłowic, Chorzowa i Katowic. W pewnym momencie kierujący renault jechał „pod prąd” jedną z ulic prowadzących do centrum Katowic. Funkcjonariusze podjęli decyzję o konieczności przeciwdziałania zagrożeniu dla osób postronnych, jakie stwarzał. W momencie, gdy radiowóz zrównał się ze ściganym autem, jeden z policjantów użył broni służbowej i przestrzelił oponę renault.

Mężczyzna, który chciał uniknąć zatrzymania, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze. Wraz z pasażerem kontynuowali ucieczkę pieszo. Jednego z nich zatrzymał katowicki oddział prewencji. Okazał się nim 22-letni pasażer ściganego pojazdu. W dalszym ciągu prowadzone są poszukiwania 19-letniego kierowcy – brata zatrzymanego. Policjanci zapewniają jednak, że jego ujęcie jest tylko kwestią czasu.

W porzuconym przez mężczyzn pojeździe znaleziono fragmenty skradzionej infrastruktury kolejowej, które pochodziły z remontowanego torowiska w Rudzie Śląskiej. Podczas dalszych czynności funkcjonariusze policji odnaleźli na miejscu realizowanej inwestycji kolejne szyny przygotowane do wywiezienia.

Śledczy z kochłowickiego komisariatu ustalają teraz wartość skradzionych i przygotowanych do kradzieży elementów” – informuje na swojej stronie internetowej KMP w Rudzie Śląskiej.

hp

W poniedziałek na przejeździe kolejowo-drogowym w Płocku 27-letni kierowca przejechał pod opadającymi rogatkami i utknął na torowisku. Udało mu się w porę zjechać z przejazdu i uniknąć tragedii. Jak podaje KMP w Płocku, mężczyzna miał ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Do incydentu doszło na przejeździe w ciągu ul. Wyszogrodzkiej. 27-letni mieszkaniec Płocka kierujący samochodem osobowym marki Audi, wjechał na torowisko ignorując sygnalizację świetlną i zamykające się rogatki. Mężczyzna utknął na przejeździe, wrzucił bieg wsteczny i próbował wrócić na jezdnię, uderzając autem w opuszczoną zaporę. W końcu udało mu się opuścić torowisko i uniknąć zderzenia z pociągiem.

O incydencie zostali poinformowani funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Po przybyciu na miejsce mundurowi zbadali stan trzeźwości kierowcy za pomocą alkomatu. Okazało się, że sprawca zdarzenia był pijany – miał ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zatrzymali prawo jazdy 27-latka. Teraz o jego losie zdecyduje sąd.

Funkcjonariusze z KMP w Płocku podkreślają, że mężczyzna wykazał się w swoim działaniu całkowitym brakiem rozsądku i tylko dzięki dużemu szczęściu uniknął tragedii. Przypominają, że lekceważenie sygnałów ostrzegawczych, znaków drogowych czy wjeżdżanie pod zamykające się rogatki to najczęstsze przyczyny śmiertelnych wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych.

pg

Utrudnienia w ruchu kolejowym oraz odwołana część kursów - to skutki zdarzenia, do jakiego doszło wczoraj przed godz. 16 na przejeździe kolejowym w Orlance (woj. podlaskie, gm. Bielsk Podlaski). Kierujący autem osobowym młody mężczyzna wtargnął pod jadący szynobus.

Lokalne media informują, że służby otrzymały zgłoszenie wypadku o godz. 15:41. 20-letni mężczyzna prowadzący samochód osobowy marki Seat, podczas przejeżdżania przez przejazd kolejowy w miejscowości Orlanka wtargnął pod szynobus relacji Hajnówka – Białystok. W wyniku zderzenia pojazdów ranny kierowca auta został przetransportowany do szpitala.

Autobus szynowy, który uczestniczył w zdarzeniu, należy do spółki Polregio. W chwili wypadku podróżowało nim kilkanaście osób. Żadna z nich nie odniosła obrażeń. Przewoźnik zapewnił pasażerom komunikację zastępczą.

Tomasz Łotowski z zespołu prasowego PKP PLK, w wypowiedzi cytowanej przez Radio Białystok poinformował, że przejazd kolejowy, na którym doszło do zdarzenia, wyposażony jest w prawidłowo działającą sygnalizację świetlną i dźwiękową.

Na miejscu wypadku pracowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja, której funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające.

W następstwie zderzenia pojazdów wystąpiły utrudnienia w ruchu kolejowym. Część połączeń realizowanych przez Polregio została odwołana.

hp

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram