fbpx

Policjanci z wydziału ruchu drogowego KMP w Rudzie Śląskiej wyjaśniają okoliczności, w jakich dzisiaj około godz. 10:50 doszło do zderzenia osobowego opla z pociągiem towarowym. Zdarzenie miało miejsce na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Nowy Świat.

Z ustaleń mundurowych wynika, że 20-letni kierujący oplem vectra nie zastosował się do znaku „Stop” i wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy, wprost pod nadjeżdżającą lokomotywę ciągnącą kilkadziesiąt wagonów z węglem. Kierowca samochodu osobowego został zabrany na badania do szpitala. Przybyli na miejsce funkcjonariusze podjęli czynności związane z kierowaniem ruchem i sporządzeniem dokumentacji z tego zdarzenia.

Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności przy dojeździe do przejazdów kolejowych.

„Zawsze zatrzymajmy się przed przejazdem i upewnijmy się, czy nie jedzie pociąg. Maszynista pociągu potrzebuje kilkuset metrów do zatrzymania składu, a samochód w starciu z takim kolosem nie ma żadnych szans” – podkreśla w komunikacie KMP w Rudzie Śląskiej.

Źródło tekstu: KMP w Rudzie Śląskiej/Serwis Kolejowy

Dzięki szybkiej interwencji policyjnych wywiadowców, uratowano życie mieszkance Gdańska, która chciała popełnić samobójstwo rzucając się pod pociąg. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę tuż przed nadjeżdżającym składem. 34-latka została zabrana do szpitala przez pogotowie ratunkowe.

Rankiem 6 kwietnia dyżurny gdańskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na jednej z ulic dzielnicy Rudniki 34-letnia mieszkanka Gdańska połknęła tabletki z zamiarem targnięcia się na swoje życie. Na zgłoszenie natychmiast zareagowali policyjni wywiadowcy. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce zdarzenia, osoba zgłaszająca wskazała na kobietę biegnącą w stronę nadjeżdżającego pociągu. Poinformowała, że jest to wspomniana gdańszczanka, zamierzająca popełnić samobójstwo. Policjanci natychmiast zareagowali na tę sytuację. W ostatnim momencie zatrzymali kobietę tuż przed nadjeżdżającym pociągiem.

Po udanej interwencji, funkcjonariusze wezwali pomoc medyczną, a do czasu przyjazdu karetki zaopiekowali się 34-latką. Szybka reakcja policjantów niewątpliwie zapobiegła tragedii. Uratowana kobieta trafiła pod opiekę lekarza.

To kolejna taka sytuacja w ostatnich dniach. W niedzielę 4 kwietnia do podobnego zdarzenia doszło na Dolnym Śląsku, w miejscowości Piechowice. [czytaj więcej]

Policja przypomina:

Jeśli widzisz, że twoja znajoma, znajomy jest smutny, przygnębiony, to zapytaj, jak możesz im pomóc, udziel jej praktycznej pomocy, uczul jej bliskich na problem, okaż troskę i zainteresowanie. Jeśli dzieje się coś złego i wiesz, że życie i zdrowie tej osoby jest zagrożone, zadzwoń pod numer alarmowy 112 i postaraj się przekazać służbom lokalizację miejsca, w którym znajduje się ktoś potrzebujący pomocy.

Pamiętaj, w takich sytuacjach ogromne znaczenie ma czas. Szukaj pomocy w instytucjach pomocowych takich jak np. Ośrodek Interwencji Kryzysowej. (…) Korzystaj też z bezpłatnych telefonów pomocowych”.

Źródło tekstu: Policja.gov.pl/Serwis Kolejowy

Policjanci nie dopuścili do popełnienia samobójstwa przez mieszkankę powiatu karkonoskiego. 4 kwietnia w Piechowicach (woj. dolnośląskie) funkcjonariusze odnaleźli kobietę siedzącą na torowisku, po którym trzy minuty później przejechał pociąg. Uratowana 45-latka trafiła pod opiekę lekarzy.

W niedzielę 4 kwietnia 2021 roku, około godziny 5, policjanci ze Szklarskiej Poręby otrzymali zgłoszenie w sprawie kobiety leżącej na przejeździe kolejowym przy ulicy Pakoszowskiej w Piechowicach. Po przyjeździe na miejsce pracownik kolei poinformował ich, że podczas powrotu drezyny z prac wykonywanych na linii Piechowice – Szklarska Poręba zauważono leżącą na torach kobietę, która następnie oddaliła się wzdłuż torowiska w kierunku Piechowic. Zwrócił też uwagę, że za około 15-20 minut tą trasą będzie jechał pociąg.

Po tej informacji funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania kobiety. Około 150 metrów od ulicy zauważyli ją, siedzącą na torach. Była pod wpływem alkoholu, w bardzo złej kondycji psychicznej. Poinformowała, że chce odebrać sobie życie. Desperatką okazała się 45-letnia mieszkanka powiatu karkonoskiego. Około trzy minuty po jej odnalezieniu, trasą przejechał pociąg. W związku z realnym zagrożeniem życia i zdrowia odnalezionej kobiety, policjanci zatrzymali ją prewencyjnie do wytrzeźwienia. Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu w jej organizmie wykazało 1,2 promila. Następnego dnia 45-latka trafiła pod opiekę lekarzy.

Źródło tekstu: Jelenia-gora.policja.gov.pl/Serwis Kolejowy

Dzięki intensywnym i szeroko zakrojonym działaniom funkcjonariuszy świebodzińskiej i lubuskiej Policji, ustalono tożsamość tajemniczego pasażera pociągu relacji Berlin – Warszawa. Mężczyzna doszedł do siebie i opuścił szpital, w którym przebywał. Duży wkład w pozytywny finał sprawy mieli również policjanci z Niemiec, którzy wspomagali lubuskich mundurowych w ustaleniach.

Proces ustalania tożsamości, z różnych przyczyn, bywa bardzo trudnym zadaniem. Prowadzi się go zarówno wielotorowo, jak i etapowo. W pierwszej kolejności, w zależności od posiadanych informacji (zazwyczaj szczątkowych), sprawdza się krok po kroku bazy osób poszukiwanych czy zaginionych, krajowe oraz zagraniczne systemy policyjne. W przypadku tajemniczego mężczyzny, który podróżował pociągiem Berlin – Warszawa na początku stycznia 2021 roku, uzyskano potwierdzone informacje, że podróżował on już wcześniej po Europie. Sytuacja, z którą zmierzyli się świebodzińscy funkcjonariusze, była jedną z bardziej nietypowych, z jaką spotkali się w temacie ustaleń tożsamości. Mężczyzna, do którego został wezwany patrol, nie popełnił żadnego czynu zabronionego. Jednak jego zachowanie wskazywało na to, że nie jest w stanie samodzielnie sobie poradzić. Nie można było z nim nawiązać żadnego kontaktu. Nieobecnym wzrokiem, w milczeniu wpatrywał się przed siebie. Nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów ani bagaży. W obawie o jego życie i zdrowie wezwano pogotowie, które podjęło decyzję o przekazaniu go do szpitala. Tam mężczyzna znalazł odpowiednią opiekę, jednakże przez długi czas nie nawiązywał z nikim żadnego kontaktu. Te kontakty, które później się wywiązały były bardzo krótkie i lakoniczne. Udało się z nich jednak uzyskać pierwsze poszlaki, które pomogły naprowadzić na odpowiedni kierunek.

W tym czasie policjanci z Wydziału Kryminalnego świebodzińskiej komendy, z Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. oraz Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. prowadzili intensywne działania zmierzające do ustalenia tożsamości oraz poinformowania o stanie i miejscu przebywania jego najbliższych. W wyniku działań funkcjonariuszy oraz intensywnej współpracy z policjantami z Niemiec ustalono jego tożsamość. Nastąpił wtedy równie trudny etap jej weryfikacji, ponieważ części dokumentów już nie było – z powodu upływu czasu usunięto je z archiwów.

Wysiłek wszystkich stron przyniósł efekty. Okazało się, że 37-letni mężczyzna posiada status bezpaństwowca i urodził się na Łotwie. Legalnie przebywa na terytorium krajów Strefy Schengen, ponieważ posiada ważną kartę pobytu w Niemczech, która niestety zagubił. Decyzją lekarzy mężczyzna może opuścić już szpital i jest w stanie samodzielnie o siebie zadbać. Pomocy mężczyźnie udzielił również Ośrodek Pomocy Społecznej z gminy Skąpe. Wsparto go, między innymi w postaci zapewnienia środków, by mógł podjąć dalszą podróż do celu, który sam wybrał.

Źródło tekstu: Komenda Powiatowa Policji w Świebodzinie/Serwis Kolejowy

W Brzesku (woj. małopolskie) około godziny 20:15 doszło wczoraj do śmiertelnego wypadku kolejowego. Pod kołami pociągu zginęła kobieta przechodząca przez tory w niedozwolonym miejscu – podają regionalne media.

Zdarzenie miało miejsce w pobliżu stacji kolejowej Brzesko Okocim. Asp. sztab. Grzegorz Buczak z Komendy Powiatowej Policji w Brzesku, cytowany na portalu radia RDN Małopolska, poinformował że kobieta przechodziła przez tory w nieoświetlonym miejscu. Została śmiertelnie potrącona przez nadjeżdżający pociąg relacji Kraków Główny – Tarnów. Prowadzący skład nie miał szans na uniknięcie wypadku.

Po zdarzeniu ruch pociągów w kierunku Tarnowa został całkowicie wstrzymany. Funkcjonariusze policji oraz straży pożarnej podjęli działania zabezpieczające miejsce wypadku. Prokuratura wszczęła śledztwo w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragedii.

pg

21 marca 2021 roku o godzinie 22:20 Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei z Komendy Regionalnej w Szczecinie podczas patrolu szlaku Gryfino – Dolna Odra zauważyli pojazd, którego kierowca zachowywał się nietypowo, zapalał na przemian światła drogowe i awaryjne. Na widok mundurowych mężczyzna próbował odjechać z miejsca zdarzenia. Okazało się, że jest pod wpływem narkotyków.

W niedzielę 21 marca bieżącego roku Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei podczas pełnienia służby w patrolu zmotoryzowanym zauważyli samochód marki Opel Signum zaparkowany przy szlaku kolejowym, w miejscu niedozwolonym. Kierowca pojazdu dziwnie się zachowywał, zapalając na przemian światła drogowe, awaryjne oraz mijania, co wzbudziło podejrzenia mundurowych. Funkcjonariusze SOK podjęli interwencję udając się w kierunku samochodu. W tym samym czasie mężczyzna gwałtownie ruszył próbując zbiec z miejsca zdarzenia.

Mundurowi natychmiast ruszyli w pościg za mężczyzną. W czasie ucieczki kierowca auta zatrzymał się. Jak się okazało w samochodzie zabrakło paliwa. Funkcjonariusze ujęli uciekiniera. W trakcie prowadzonych czynności kierujący pojazdem zachowywał się agresywnie i irracjonalnie twierdząc między innymi, że jest prezydentem i policjantem.

Przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Chojnie ustali, że ujęty 32-letni mężczyzna znajduje się pod wpływem środków odurzających. Podczas przeszukania samochodu odnaleziono woreczek strunowy, w którym znajdowała się marihuana.

Dalsze czynności w sprawie prowadzą funkcjonariusze Policji z Komisariatu w Chojnie.

Źródło tekstu: Kgsok.pl/Serwis Kolejowy

Głubczyccy policjanci zatrzymali poszukiwanego listem gończym mężczyznę, podejrzanego o liczne kradzieże podkładów kolejowych i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. 59-latek, aby zmylić policjantów posługiwał się danymi swojego brata. Ukrywał się na terenie Śląska.

Policjanci z Głubczyc od blisko 2 lat poszukiwali 59-letniego mieszkańca gminy Baborów. Mężczyzna ukrywał się przed zasądzoną karą dwóch lat pozbawienia wolności. Pracujący nad tą sprawą funkcjonariusze podejrzewali, że poszukiwany ukrywa się na terenie Zabrza w województwie Śląskim. Aby zmylić policjantów, posługiwał się danymi swojego brata oraz wielokrotnie zmieniał miejsce swojego pobytu. To jednak nie zwiodło kryminalnych, którzy je ustalili i zatrzymali 59-latka.

Źródło: Policja.pl

Mężczyzna podejrzany jest również o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżą torów kolejowych. Proceder trwał przez kilka lat, a straty sięgają ponad 500 tys. zł. Grupa miała działać zarówno na terenie czynnych, jak i opuszczonych linii kolejowych.

59-latek usłyszał zarzut kradzieży i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Trafił już do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną wcześniej karę.

Źródło tekstu: Policja.pl/Serwis Kolejowy

Na stacji PKP w Świebodzinie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W piątek 12 marca znajdujący się pod wpływem alkoholu mężczyzna spadł z peronu na torowisko. Będący świadkiem zdarzenia zastępca naczelnika prewencji krośnieńskiej komendy policji aspirant sztabowy Marek Żelek, widząc w oddali światła nadjeżdżającego pociągu, bezzwłocznie udzielił mu pomocy. Poszkodowany miał duże problemy z utrzymaniem się na nogach. Natychmiastowa reakcja policjanta pozwoliła uniknąć tragedii.

Zastępca Naczelnika Prewencji aspirant sztabowy Marek Żelek relacjonuje, że w czasie oczekiwania na peronie na przyjazd pociągu, jego uwagę zwrócił wychodzący z poczekalni stacji mężczyzna. Miał on problemy z utrzymaniem się na nogach, a jego stan wskazywał na to, że znajduje się pod znacznym wpływem alkoholu. Zataczając się, w pewnym momencie spadł z peronu na torowisko i nie był w stanie się podnieść. Funkcjonariusz widząc to, niezwłocznie wskoczył za mężczyzną, wyciągając go.

Tuż za policjantem z pomocą ruszył inny mężczyzna, który podniósł leżący na torach bagaż. Liczyła się każda minuta, gdyż w oddali było już widać światła nadjeżdżającego pociągu. Gdyby nie natychmiastowa reakcja świadków, nie wiadomo jaki byłby finał tego zdarzenia. Na szczęście tragedii udało się uniknąć. Funkcjonariusz zaprowadził mężczyznę do poczekalni, gdzie oczekiwał na przyjazd patrolu policji. Niedoszła ofiara noc spędziła w izbie wytrzeźwień.

Źródło tekstu: Lubuska.policja.gov.pl/Serwis Kolejowy

Wczoraj rano w Przyszowicach koło Gliwic 50-latek kierujący chevroletem, omijając rogatki, wjechał na strzeżony przejazd kolejowy doprowadzając do zderzenia z przejeżdżającym pociągiem towarowym. Następnie mężczyzna w pośpiechu odjechał z miejsca kolizji. W tym przypadku skończyło się na stratach materialnych i strachu, ale było o krok od tragedii – podaje gliwicka policja.

Przejazd przez torowisko zawsze wiąże się z ryzykiem. Nie wolno omijać opuszczonych lub opuszczających się rogatek, a przy otwartych trzeba się rozejrzeć, czy aby na pewno tor jest wolny. W tej historii maszynista był w stanie zatrzymać ciężki skład dopiero na stacji w Gierałtowicach.

Dyżurna ruchu kolejowego z Gierałtowic natychmiast powiadomiła policję. Na miejsce skierowano patrol gliwickiej drogówki, który nie miał problemów z ustaleniem pojazdu sprawcy – na torowisku leżały bowiem części z samochodu marki Chevrolet, a wśród nich przedni zderzak z tablicą rejestracyjną.

Natychmiast rozpoczęto poszukiwanie sprawcy incydentu. Z jego odnalezieniem też nie było kłopotów – uszkodzony samochód znaleziono na posesji, a kierujący przyznał się do winy. Był trzeźwy. Zdarzenie tłumaczył błędem i pośpiechem. Mieszkaniec powiatu gliwickiego został ukarany mandatem karnym.

Źródło tekstu: KMP w Gliwicach/Serwis Kolejowy

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram