fbpx

W Skierniewicach (woj. łódzkie) oraz w Suwałkach (woj. podlaskie) funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei ujęli osoby posiadające nielegalne środki odurzające. W obu przypadkach zainteresowanie mundurowych wzbudziło nietypowe zachowanie i nerwowe ruchy zatrzymanych mężczyzn. Jak podaje KG SOK, oba wydarzenia miały miejsce 20 maja bieżącego roku.

W dniu zdarzenia, w godzinach wieczornych dyżurny zmiany z Posterunku Straży Ochrony Kolei w Skierniewicach, podczas obserwacji monitoringu tamtejszego dworca zauważył trzech mężczyzn, których zachowanie wzbudziło jego podejrzenia. Skierowani na teren dworca Funkcjonariusze SOK stwierdzili, że jeden z mężczyzn ma rozszerzone źrenice, a kontakt z nim jest znacznie utrudniony, co może wskazywać na działanie środków odurzających. Podczas czynności przeszukania, wezwani na miejsce zdarzenia funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach stwierdzili, że jeden z mężczyzn posiada przy sobie marihuanę, ukrytą w paczce po papierosach. Dalsze czynności w sprawie wobec 35-latka prowadzi Komenda Miejska Policji w Skierniewicach.
Podobna sytuacja miała miejsce tego samego dnia na terenie stacji towarowej w Suwałkach. Podczas patrolowania stacji Funkcjonariusze SOK z lokalnego posterunku zauważyli dwóch mężczyzn, którzy na ich widok rzucili się do ucieczki. Jeden z mężczyzn próbował wyrzucić woreczek foliowy z podejrzaną zawartością, jednak mundurowi odnaleźli dowód rzeczowy, zawierający 4 gramy marihuany. Obydwaj ujęci 20-latkowie zostali przekazani funkcjonariuszom Policji z Komendy Miejskiej w Suwałkach celem dalszego postępowania.


Źródło tekstu: Kgsok.pl/Serwis Kolejowy

W hali magazynowej PKP przy dworcu kolejowym w Bielsku-Białej (woj. śląskie) wybuchł wczoraj pożar. Ogień zaczął wydobywać się z obiektu około godziny 20:30. W akcji gaśniczej uczestniczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej – podaje Polska Agencja Prasowa.

Jako pierwsi ogień zauważyli funkcjonariusze policji – to oni zawiadomili strażaków. Na miejscu panowało duże zadymienie, a pożar rozprzestrzeniał się w szybkim tempie. Wkrótce objął cały budynek i był widoczny z kilku kilometrów. Przed przystąpieniem do akcji gaśniczej służby sprawdziły, czy w środku nie ma ludzi. W interwencji brało udział 11 zastępów straży pożarnej. Ogień udało się opanować po godzinie 22. Dogaszanie pogorzeliska trwało do wczesnych godzin porannych. Na skutek zdarzenia nikt nie ucierpiał.

Służby poinformowały, że strawiony przez ogień obiekt pełnił dawniej funkcję parowozowni i należy prawdopodobnie do spółki PKP Cargo. Rzecznik prasowy KMP w Bielsku-Białej asp. szt. Roman Szybiak powiedział PAP, że nie wiadomo, czy ktoś podnajmował budynek. Portal Bielsko.info podał, że obiekt został wybudowany w roku 1900 i znajdował się na liście zabytków.

„Pożar wybuchł w pustostanie, w tzw. starej parowozowni. Spaleniu uległa konstrukcja dachu, która zawaliła się do środka budynku” – poinformował st. kpt. Jarosław Jędrysik z PSP w Bielsku-Białej, cytowany przez portal Dziennik Zachodni.

W czasie działań służb ruch drogowy w mieście był utrudniony. Ulice Trakcyjna i Gażyńskiego pozostawały zamknięte. Pogorzelisko zostało zabezpieczone przez strażaków. KMP w Bielsku-Białej poinformowała, że w miejscu pożaru będą miały miejsce oględziny kryminalistyczne z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. W sprawie trwa także policyjne śledztwo.

Nagranie ze zdarzenia można obejrzeć poniżej.

pg

W Katowicach około godziny 21:30 doszło wczoraj do śmiertelnego wypadku kolejowego z udziałem osoby postronnej. Mężczyzna przechodzący przez tory w niedozwolonym miejscu zginął pod kołami pociągu – podał lokalny portal Infokatowice.pl.

Tragiczny wypadek miał miejsce pomiędzy stacjami Katowice Dąbrówka Mała a Siemianowice Śląskie. Pieszy przekraczał torowisko w miejscu niedozwolonym, korzystając z tzw. „dzikiego przejścia”. Zdarzenie miało miejsce późnym wieczorem, przy słabym oświetleniu. Maszynista nadjeżdżającego pociągu towarowego nie miał szans na zatrzymanie składu i uniknięcie wypadku. Potrącony mężczyzna zginął na miejscu na skutek odniesionych obrażeń.

W wyniku zdarzenia nastąpiły utrudnienia w ruchu pociągów towarowych. Usuwanie skutków wypadku przez służby pracujące na miejscu trwało do godziny 1:30. Następnie składy wróciły do regularnego kursowania. Wyjaśnieniem wszystkich okoliczności i przyczyn wypadku zajmuje się policja.

Aktualizacja:

Według informacji podanych przez portal Katowice24.info, ofiara, 38-letek, położyła się na torach. W marcu tego roku policja odnotowała zgłoszenie, że mężczyzna nosi się z zamiarem popełnienia samobójstwa.

pg

Przez całą środę 21 kwietnia na przejazdach kolejowo-drogowych w powiecie krotoszyńskim (woj. wielkopolskie) trwała wspólna akcja PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. i Policji. Ambasadorzy Bezpieczeństwa apelowali do kierowców o odpowiedzialną jazdę.  

PKP PLK S.A. kontynuują działania mające na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych. W środę kierowcy korzystający z przejazdów na terenie powiatu krotoszyńskiego mogli spotykać Ambasadorów Bezpieczeństwa, którzy apelowali o przestrzeganie przepisów i „słuchanie głosu rozsądku”. Kolejarze zwracali się do użytkowników pojazdów z apelem o rozsądek za kierownicą po to, aby bezpiecznie dojeżdżali codziennie do pracy i wracali do domów. Dystrybuowane były poradniki dla kierowców oraz materiały edukacyjne dla dzieci.

Głos rozsądku i przestrzeganie przepisów gwarancją bezpieczeństwa

Według statystyk za 99% wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych odpowiada brawura, pośpiech i niestosowanie się do zasad ruchu drogowego przez kierujących. Jedynie przestrzeganie przepisów, stosowanie się do znaków i sygnałów drogowych oraz „słuchanie głosu rozsądku”, o który apelują Ambasadorki i Ambasadorzy Bezpieczeństwa, gwarantuje bezpieczne pokonanie torów.

Bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych zwiększają Żółte Naklejki PLK

Żółta Naklejka PLK znajduje się na każdym przejeździe kolejowym. Znajdują się na niej numer przejazdu, numer alarmowy 112 oraz numer do służb technicznych PLK. Więcej informacji dotyczących zasad korzystania z naklejki znajdziemy [tutaj].

Mobilna Ambasada Bezpieczeństwa

W ramach kampanii społecznej „Bezpieczny przejazd – „Szlaban na ryzyko!” zaprojektowana została wielofunkcyjna aplikacja o tej same nazwie. Korzystając z niej mamy możliwość błyskawicznego i wygodnego powiadomienia odpowiednich służb o każdej usterce na torach. Aplikacja „Bezpieczny przejazd” to narzędzie stworzone specjalnie po to, żeby dać użytkownikom szansę poprawy bezpieczeństwa. Dzięki niej dowiemy się więcej o zasadach, poznamy tajniki Żółtej Naklejki i – przede wszystkim – bezproblemowo zgłosimy wszystkie niedogodności na torach. Aplikacja jest dostępna na systemy Android oraz iOS. Do [pobrania] na stronie bezpieczny-przejazd.pl.

Źródło tekstu: Bezpieczny Przejazd/Serwis Kolejowy

We wtorek 20 kwietnia na terenie stacji kolejowej w Opolu funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, reagując na zgłoszenie o zdarzeniu, ujęli kobietę, której zachowanie wskazywało, że jest pod wpływem środków odurzających. Pod jej opieką znajdował się 9-letni chłopiec, zarejestrowany jako osoba poszukiwana w Systemie Informacyjnym Schengen.

W dniu zdarzenia dyspozytor Polregio zgłosił do komendanta zmiany Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Opolu, że na peronie nr 4 stacji Opole Główne przebywa kobieta z dzieckiem, która wydaje się być nietrzeźwa. Małoletni chłopiec biegał po peronie głośno się zachowując, na co nie reagowała jego opiekunka.

Wezwani na miejsce zdarzenia funkcjonariusze SOK stwierdzili, że zachowanie kobiety wskazuje, iż może się ona znajdować pod wpływem środków odurzających. Pod opieką beztroskiej 32–latki z Łodzi znajdował się jej 9-letni syn, który bez nadzoru przemieszczał się po peronie, gdzie prowadzony był ruch pociągów.

Ze względu na stan kobiety, na miejsce zdarzenia wezwano Pogotowie Ratunkowe oraz patrol Policji. W trakcie dalszych czynności ustalono, że 32-latka posiadała przy sobie 4 dokumenty tożsamości, z czego trzy należące do nieletnich dzieci, zostały zgłoszone jako utracone. 9-latek znajdujący się pod jej opieką był zarejestrowany jako osoba poszukiwana w Systemie Informacyjnym Schengen.

Kobieta została przewieziona pod nadzorem Policji do Szpitala Wojewódzkiego w Opolu, a dziecko przekazane do Policyjnej Izby Dziecka w Opolu. Nieodpowiedzialne zachowanie opiekunki 9-latka mogło doprowadzić do poważnego zagrożenia zdrowia, a nawet utraty życia. Na szczęście tym razem nie doszło do tragedii, a dziecko nie odniosło obrażeń. Dalsze czynności w sprawie prowadzi Komenda Wojewódzka Policji w Opolu.

Źródło tekstu: Kgsok.pl/Serwis Kolejowy

Do śmiertelnego wypadku doszło we wtorek 13 kwietnia w godzinach wieczornych na torach kolejowych w Pruszczu Gdańskim. Pod kołami pociągu zginął 30-letni mężczyzna. Przyczyny i okoliczności zdarzenia ustala policja.

Wczoraj około godz. 20 Komenda Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim otrzymała powiadomienie o wypadku, do jakiego doszło na torach kolejowych w obrębie miasta. Na miejsce wysłano funkcjonariuszy, którzy zabezpieczyli teren i podjęli czynności związane z ustaleniem okoliczności zdarzenia.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 30-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu gdańskiego, został śmiertelnie potrącony przez pociąg pospieszny” – informuje cytowany przez „Dziennik Bałtycki” sierż. sztab. Karol Kościuk z KPP w Pruszczu Gdańskim.

Policjanci pod nadzorem prokuratora i przy udziale technika kryminalistyki dokonali oględzin pociągu, miejsca zdarzenia oraz sporządzili szkic i zdjęcia niezbędne do ustalenia przyczyn wypadku. Funkcjonariusze sprawdzili także maszynistę i jego pomocnika pod kątem zawartości alkoholu w organizmie. Obaj byli trzeźwi.

Obecnie śledczy wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

Źródło tekstu: Policja Pomorska/Serwis Kolejowy

Policjanci z wydziału ruchu drogowego KMP w Rudzie Śląskiej wyjaśniają okoliczności, w jakich dzisiaj około godz. 10:50 doszło do zderzenia osobowego opla z pociągiem towarowym. Zdarzenie miało miejsce na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Nowy Świat.

Z ustaleń mundurowych wynika, że 20-letni kierujący oplem vectra nie zastosował się do znaku „Stop” i wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy, wprost pod nadjeżdżającą lokomotywę ciągnącą kilkadziesiąt wagonów z węglem. Kierowca samochodu osobowego został zabrany na badania do szpitala. Przybyli na miejsce funkcjonariusze podjęli czynności związane z kierowaniem ruchem i sporządzeniem dokumentacji z tego zdarzenia.

Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności przy dojeździe do przejazdów kolejowych.

„Zawsze zatrzymajmy się przed przejazdem i upewnijmy się, czy nie jedzie pociąg. Maszynista pociągu potrzebuje kilkuset metrów do zatrzymania składu, a samochód w starciu z takim kolosem nie ma żadnych szans” – podkreśla w komunikacie KMP w Rudzie Śląskiej.

Źródło tekstu: KMP w Rudzie Śląskiej/Serwis Kolejowy

Dzięki szybkiej interwencji policyjnych wywiadowców, uratowano życie mieszkance Gdańska, która chciała popełnić samobójstwo rzucając się pod pociąg. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę tuż przed nadjeżdżającym składem. 34-latka została zabrana do szpitala przez pogotowie ratunkowe.

Rankiem 6 kwietnia dyżurny gdańskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na jednej z ulic dzielnicy Rudniki 34-letnia mieszkanka Gdańska połknęła tabletki z zamiarem targnięcia się na swoje życie. Na zgłoszenie natychmiast zareagowali policyjni wywiadowcy. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce zdarzenia, osoba zgłaszająca wskazała na kobietę biegnącą w stronę nadjeżdżającego pociągu. Poinformowała, że jest to wspomniana gdańszczanka, zamierzająca popełnić samobójstwo. Policjanci natychmiast zareagowali na tę sytuację. W ostatnim momencie zatrzymali kobietę tuż przed nadjeżdżającym pociągiem.

Po udanej interwencji, funkcjonariusze wezwali pomoc medyczną, a do czasu przyjazdu karetki zaopiekowali się 34-latką. Szybka reakcja policjantów niewątpliwie zapobiegła tragedii. Uratowana kobieta trafiła pod opiekę lekarza.

To kolejna taka sytuacja w ostatnich dniach. W niedzielę 4 kwietnia do podobnego zdarzenia doszło na Dolnym Śląsku, w miejscowości Piechowice. [czytaj więcej]

Policja przypomina:

Jeśli widzisz, że twoja znajoma, znajomy jest smutny, przygnębiony, to zapytaj, jak możesz im pomóc, udziel jej praktycznej pomocy, uczul jej bliskich na problem, okaż troskę i zainteresowanie. Jeśli dzieje się coś złego i wiesz, że życie i zdrowie tej osoby jest zagrożone, zadzwoń pod numer alarmowy 112 i postaraj się przekazać służbom lokalizację miejsca, w którym znajduje się ktoś potrzebujący pomocy.

Pamiętaj, w takich sytuacjach ogromne znaczenie ma czas. Szukaj pomocy w instytucjach pomocowych takich jak np. Ośrodek Interwencji Kryzysowej. (…) Korzystaj też z bezpłatnych telefonów pomocowych”.

Źródło tekstu: Policja.gov.pl/Serwis Kolejowy

Policjanci nie dopuścili do popełnienia samobójstwa przez mieszkankę powiatu karkonoskiego. 4 kwietnia w Piechowicach (woj. dolnośląskie) funkcjonariusze odnaleźli kobietę siedzącą na torowisku, po którym trzy minuty później przejechał pociąg. Uratowana 45-latka trafiła pod opiekę lekarzy.

W niedzielę 4 kwietnia 2021 roku, około godziny 5, policjanci ze Szklarskiej Poręby otrzymali zgłoszenie w sprawie kobiety leżącej na przejeździe kolejowym przy ulicy Pakoszowskiej w Piechowicach. Po przyjeździe na miejsce pracownik kolei poinformował ich, że podczas powrotu drezyny z prac wykonywanych na linii Piechowice – Szklarska Poręba zauważono leżącą na torach kobietę, która następnie oddaliła się wzdłuż torowiska w kierunku Piechowic. Zwrócił też uwagę, że za około 15-20 minut tą trasą będzie jechał pociąg.

Po tej informacji funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania kobiety. Około 150 metrów od ulicy zauważyli ją, siedzącą na torach. Była pod wpływem alkoholu, w bardzo złej kondycji psychicznej. Poinformowała, że chce odebrać sobie życie. Desperatką okazała się 45-letnia mieszkanka powiatu karkonoskiego. Około trzy minuty po jej odnalezieniu, trasą przejechał pociąg. W związku z realnym zagrożeniem życia i zdrowia odnalezionej kobiety, policjanci zatrzymali ją prewencyjnie do wytrzeźwienia. Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu w jej organizmie wykazało 1,2 promila. Następnego dnia 45-latka trafiła pod opiekę lekarzy.

Źródło tekstu: Jelenia-gora.policja.gov.pl/Serwis Kolejowy

Dzięki intensywnym i szeroko zakrojonym działaniom funkcjonariuszy świebodzińskiej i lubuskiej Policji, ustalono tożsamość tajemniczego pasażera pociągu relacji Berlin – Warszawa. Mężczyzna doszedł do siebie i opuścił szpital, w którym przebywał. Duży wkład w pozytywny finał sprawy mieli również policjanci z Niemiec, którzy wspomagali lubuskich mundurowych w ustaleniach.

Proces ustalania tożsamości, z różnych przyczyn, bywa bardzo trudnym zadaniem. Prowadzi się go zarówno wielotorowo, jak i etapowo. W pierwszej kolejności, w zależności od posiadanych informacji (zazwyczaj szczątkowych), sprawdza się krok po kroku bazy osób poszukiwanych czy zaginionych, krajowe oraz zagraniczne systemy policyjne. W przypadku tajemniczego mężczyzny, który podróżował pociągiem Berlin – Warszawa na początku stycznia 2021 roku, uzyskano potwierdzone informacje, że podróżował on już wcześniej po Europie. Sytuacja, z którą zmierzyli się świebodzińscy funkcjonariusze, była jedną z bardziej nietypowych, z jaką spotkali się w temacie ustaleń tożsamości. Mężczyzna, do którego został wezwany patrol, nie popełnił żadnego czynu zabronionego. Jednak jego zachowanie wskazywało na to, że nie jest w stanie samodzielnie sobie poradzić. Nie można było z nim nawiązać żadnego kontaktu. Nieobecnym wzrokiem, w milczeniu wpatrywał się przed siebie. Nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów ani bagaży. W obawie o jego życie i zdrowie wezwano pogotowie, które podjęło decyzję o przekazaniu go do szpitala. Tam mężczyzna znalazł odpowiednią opiekę, jednakże przez długi czas nie nawiązywał z nikim żadnego kontaktu. Te kontakty, które później się wywiązały były bardzo krótkie i lakoniczne. Udało się z nich jednak uzyskać pierwsze poszlaki, które pomogły naprowadzić na odpowiedni kierunek.

W tym czasie policjanci z Wydziału Kryminalnego świebodzińskiej komendy, z Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. oraz Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. prowadzili intensywne działania zmierzające do ustalenia tożsamości oraz poinformowania o stanie i miejscu przebywania jego najbliższych. W wyniku działań funkcjonariuszy oraz intensywnej współpracy z policjantami z Niemiec ustalono jego tożsamość. Nastąpił wtedy równie trudny etap jej weryfikacji, ponieważ części dokumentów już nie było – z powodu upływu czasu usunięto je z archiwów.

Wysiłek wszystkich stron przyniósł efekty. Okazało się, że 37-letni mężczyzna posiada status bezpaństwowca i urodził się na Łotwie. Legalnie przebywa na terytorium krajów Strefy Schengen, ponieważ posiada ważną kartę pobytu w Niemczech, która niestety zagubił. Decyzją lekarzy mężczyzna może opuścić już szpital i jest w stanie samodzielnie o siebie zadbać. Pomocy mężczyźnie udzielił również Ośrodek Pomocy Społecznej z gminy Skąpe. Wsparto go, między innymi w postaci zapewnienia środków, by mógł podjąć dalszą podróż do celu, który sam wybrał.

Źródło tekstu: Komenda Powiatowa Policji w Świebodzinie/Serwis Kolejowy

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram