fbpx

Fundacja Grupy PKP apeluje o pomoc dla Wojciecha Papiernika, który przez 27 lat pracował jako elektryk na kolei. Na początku ubiegłego roku mężczyzna doznał porażenia prądem o napięciu 3000V – dziś walczy o powrót do zdrowia. Zbiórka na leczenie potrwa do 11 lipca.

14 lutego 2020 roku mężczyzna doznał wypadku w czasie pracy. Dzięki przeprowadzonej resuscytacji udało się przywrócić mu czynności życiowe. Został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Po odstawieniu leków, które miały utrzymywać go w tym stanie, pozostawał nieprzytomny. Kolejarz doznał obrzęku mózgu, który był skutkiem zatrzymania krążenia oraz oddechu.

Po wybudzeniu ze śpiączki, w powrocie do zdrowia mężczyzny może pomóc właściwa rehabilitacja neurologiczna oparta o leczenie farmakologiczne. Pobyt w ośrodku, który specjalizuje się w takich przypadkach, jest jednak bardzo kosztowny. Turnusy rehabilitacyjne są również szansą na poprawę stanu psychicznego kolejarza, znajdującego się w stanie załamania nerwowego. Wojciech Papiernik jest wspierany w powrocie do zdrowia przez rodzinę – żonę i trójkę dzieci.

Fundacja Grupy PKP rozpoczęła zbiórkę charytatywną na leczenie mężczyzny. Wpłat można dokonywać na rachunek bankowy: 27 1320 0019 1649 3010 2000 0011 z dopiskiem darowizna na cele statutowe – dla p. Wojciecha Papiernika. Zbiórka potrwa do 11 lipca bieżącego roku.

Źródło tekstu: Fundacja Grupy PKP/Serwis Kolejowy

W ramach prezentacji zawodów związanych z koleją, rozmawiamy z inspektorem Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Bydgoszczy Andrzejem Kułakowskim. Funkcjonariusz opowiada m.in. o specyfice służby, rekrutacji oraz zadaniach, jakie realizuje formacja.

Serwis Kolejowy: Panie inspektorze, proszę scharakteryzować nam pokrótce, jaką formacją jest Straż Ochrony Kolei.

Andrzej Kułakowski: Straż Ochrony Kolei została powołana 18 listopada 1918 r. tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Głównymi zadaniami formacji były: ochrona kolei, utrzymanie bezpieczeństwa publicznego, ładu i porządku na terenie wszystkich kolei, ochrona podróżnych i ich mienia, zabezpieczenie wszelkiego majątku Ministerstwa Komunikacji, a także egzekwowanie przestrzegania obowiązujących w obrębie kolei żelaznych praw, przepisów oraz zarządzeń Ministerstwa Komunikacji. Od tamtego czasu funkcjonariusze SOK niezmiennie realizują zadania na rzecz zapewnienia porządku publicznego na obszarach kolejowych. Obecnie Straż Ochrony Kolei działa na podstawie ustawy o transporcie kolejowym z dnia 28 marca 2003 r. Do podstawowych zadań formacji należą: ochrona życia i zdrowia ludzi, mienia, a także kontrola przestrzegania przepisów porządkowych na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych.

SK: Dlaczego zdecydował się Pan na służbę w SOK?

AK: Moje powołanie do służby wiązało się z tym, że zawsze byłem zwolennikiem porządku. Dodatkowo, odkąd pamiętam, ciągnęło mnie na kolej. Postanowiłem to połączyć. W SOK pracuję od 1982 roku, a w Komendzie Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Bydgoszczy służę 12 lat. Moje obecne stanowisko to inspektor SOK w komórce ds. operacyjno-prewencyjnych.

SK: Jak wyglądała rekrutacja do Straży Ochrony Kolei wtedy, gdy Pan ubiegał się o pełnienie tej służby i czy bardzo różni się ona od prowadzonej obecnie?

AK: Jest pewna istotna różnica. Kiedy ja przyjmowałem się do SOK, trzeba było mieć za sobą odbytą zasadniczą służbę wojskową. W tej chwili, gdy została ona zniesiona, należy mieć uregulowany stosunek do służby wojskowej. Nadal bardzo istotny jest stan zdrowia i sprawność fizyczna. Kandydat na funkcjonariusza SOK, podobnie jak kiedyś tak i teraz, nie może być karany oraz musi posiadać nienaganną opinię. Zasady przeprowadzania rekrutacji do służby regulują szczegółowo przepisy wewnętrzne. Gdy ja rozpoczynałem służbę decyzję o przyjęciu podejmował sam komendant jednostki SOK po przeprowadzeniu rozmowy z kandydatem.

SK: Czy SOK w chwili obecnej cieszy się dużym zainteresowaniem kandydatów?

AK: Jeśli chodzi o chętnych, jest ich wielu. Na każde ogłoszenie rekrutacyjne zgłasza się kilku kandydatów. Spośród nich wybierane są osoby najbardziej kompetentne do pełnienia służby w SOK.

SK: Co jest weryfikowane u kandydatów na funkcjonariuszy w procesie rekrutacyjnym?

AK: Są to wymogi wynikające z Ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym, takie jak: obywatelstwo polskie, pełna zdolność do czynności prawnych, poziom wymaganego wykształcenia (co najmniej średnie), wspomniany uregulowany stosunek do służby wojskowej, nienaganna opinia, zdolność fizyczna i psychiczna do służby w formacjach uzbrojonych oraz brak karalności za przestępstwa umyślne.

SK: Czy na kandydatów do SOK czekają w procesie rekrutacyjnym testy ze sprawności fizycznej?

AK: Obecnie takie testy nie są przeprowadzane, jednak przed przyjęciem do służby każdy kandydat przechodzi szczegółowe badania. W ich trakcie oceniana jest zdolność fizyczna i psychiczna do służby w Straży Ochrony Kolei.

SK: Jakie inne aspekty brane są pod uwagę?

AK: Funkcjonariusz musi posiadać odpowiednie wykształcenie. Wymagane jest posiadanie co najmniej średniego, a mile widziane jest wyższe z uwagi na różnego rodzaju zadania, z którymi przyszły funkcjonariusz może spotkać się w czasie pełnienia służby.

SK: Które kierunki studiów są najlepiej postrzegane?

AK: Przede wszystkim te związane z prawem, zwłaszcza administracyjnym oraz bezpieczeństwem wewnętrznym. Mile widziane są też kierunki informatyczne, co jest związane z postępującą informatyzacją służby i stałym doposażaniem SOK w nowoczesny sprzęt.

SK: Działania funkcjonariuszy często związane są z zatrzymywaniem osób popełniających wykroczenia lub przestępstwa. Czy w ramach szkolenia prowadzone są zajęcia z samoobrony, sportów walki?

AK: Tak. Na kursie podstawowym instruktorzy samoobrony prowadzą szkolenie, w trakcie którego kandydaci na funkcjonariuszy SOK nabywają podstawowe umiejętności związane ze skutecznym i właściwym przeprowadzaniem interwencji. Są to takie zajęcia, jakie prowadzi się m.in. w policji. Szkoleni uczą się bezpiecznego stosowania chwytów obezwładniających oraz wykorzystywania posiadanego wyposażenia, jak pałki, kajdanki i inne środki przymusu bezpośredniego.
W kolejnych latach odbywają się corocznie szkolenia doskonalące, co pozwala na utrzymanie zdobytych umiejętności.

SK: SOK jest formacją umundurowaną. Istnieją pewne różnice między Strażą Ochrony Kolei a np. policją. Na czym one polegają?

AK: Różnic jest dużo. Wynikają one z odrębnych regulacji prawnych dotyczących funkcjonowania i statusu obu formacji. Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei posiadają szereg uprawnień, które posiadają także policjanci, jednak funkcjonariusze policji posiadają szerszy zakres kompetencji. Dotyczy to np. prawa do prowadzenia czynności dochodzeniowo-śledczych. Różna jest także organizacja i zakres działania obu formacji.

SK: A kwestie idących za noszeniem munduru profitów? W policji, aby uzyskać prawa emerytalne, należy przepracować minimum 25 lat. Jak jest w SOK?

AK: Jeśli chodzi o Straż Ochrony Kolei, to jako funkcjonariusze objęci jesteśmy powszechnym funduszem emerytalnym, co zawarte jest we wspomnianej wcześniej ustawie o transporcie kolejowym. Także ona określa inne uprawnienia jakie posiadamy. Oznacza to, że na emeryturę przechodzimy tak jak inni pracownicy spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., której podlega SOK. Jednak ze względu na pracę w warunkach szkodliwych lub w szczególnym charakterze, możemy skorzystać z emerytury pomostowej. W takim przypadku mężczyźni mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60 roku życia, a kobiety 55 lat.

SK: Z jakimi zadaniami na co dzień spotykają się funkcjonariusze SOK?

AK: Można je podzielić na kilka grup. Najważniejszym zadaniem jest ochrona zdrowia i życia ludzi. Inne to kontrola przestrzegania przepisów porządkowych na obszarze kolejowym oraz przeciwdziałanie kradzieżom mienia, w tym przeciwdziałanie kradzieżom kieszonkowym. Nasze zadania realizujemy w pociągach pasażerskich, na peronach i na dworcach kolejowych, a także na szlakach kolejowych. Te ostatnie ukierunkowane są na ochronę infrastruktury kolejowej, w szczególności sieci trakcyjnej oraz ochronę przesyłek towarowych.

SK: Z kim współdziała Straż Ochrony Kolei?

AK: Podczas realizowania działań współdziałamy z policją, Strażą Graniczną, Żandarmerią Wojskową, organami kontroli skarbowej i Inspekcją Transportu Drogowego. Działania te wiążą się ze współpracą w ramach zdarzeń powstałych na kolei, z uwagi na różnorodność wykroczeń i przestępstw popełnianych na tym obszarze.

SK: Czy często dochodzi do sytuacji, w których funkcjonariusz podejmujący interwencję spotyka się z agresją ze strony zatrzymywanego?

AK: Ostatnio, tak jak w przypadku innych służb, stwierdzić można, że ta agresja narasta...

SK: Dziś mamy więcej przypadków agresji wobec funkcjonariuszy niż, dajmy na to, 30 lat temu?

AK: Interwencje funkcjonariuszy SOK to stały element ich pracy, a zagrożenie z nimi związane występowało od zawsze. Faktem jednak jest, że obecnie wszystkie służby spotykają się z większą agresją. Właśnie dlatego duży nacisk w Straży Ochrony Kolei kładzie się na to, aby interwencje przeprowadzane były właściwie. Ostatnimi czasy SOK została doposażona w nowoczesny sprzęt i wprowadzono nowe metody szkolenia. Z pewnością wpływa to na lepsze przygotowanie funkcjonariusza do pełnienia służby, w szczególności na sprawność przeprowadzanej interwencji i bezpieczeństwo własne funkcjonariusza.

SK: Jakie interwencje są najczęstsze?

AK: Obecnie, do Komendy Bydgoskiej, najczęściej wpływają informacje o pojawiających się graffiti. Odnotowywane są także zdarzenia dotyczące infrastruktury kolejowej, jak dewastacje czy kradzieże, jednak pod tym względem na naszym obszarze nie jest źle. Ponadto zdarzają się wybryki chuligańskie. Często musimy także podejmować interwencje wobec osób, które lekceważą nakaz noszenia maseczek. W takich sytuacjach otrzymujemy zgłoszenia od drużyn konduktorskich i nasze patrole mają obowiązek reagować na tego typu zachowania.

SK: Jednym słowem Straż Ochrony Kolei jest po to, aby eliminować osoby, które zagrażają bezpieczeństwu i zdrowiu innych.

AK: Tak bym to podsumował. Po to nas powołano i z tego się wywiązujemy, aby wszystkim pasażerom lepiej się podróżowało i wszyscy korzystający z usług kolei czuli się bezpieczni.

SK: Jak chciałby Pan zachęcić do wstąpienia do SOK?

AK: Młody człowiek podejmujący decyzje życiowe musi zweryfikować, jakie są jego zainteresowania i gdzie chciałby się realizować. Jeśli chodzi o służbę w SOK, to z całą pewnością mogę powiedzieć, że jest ona ciekawa. Choćby przez to, że koleją podróżuje cały przekrój naszego społeczeństwa. Satysfakcjonujące są również zarobki oraz wyposażenie, które jest nowoczesne, w tym samochody czy środki łączności. W SOK postępuje również komputeryzacja, pozwalająca na szybkie pozyskiwanie danych. Praca w Straży Ochrony Kolei pozwala na indywidualny rozwój każdego funkcjonariusza. Każdy, kto czuje zainteresowanie koleją, powinien jej spróbować.

SK: Dziękuję za rozmowę oraz przedstawienie formacji i specyfiki służby w SOK.

AK: Również dziękuję za możliwość zaprezentowania naszej formacji. Mam nadzieję, że pozwoli to lepiej ją poznać i uświadomić ludzi, że jesteśmy po to, aby zgłaszać się do nas po pomoc.

Rozmawiał Piotr Hrabski

Piotr Hrabski

Oznakowanie 14 tys. przejazdów kolejowo-drogowych żółtymi naklejkami z informacjami ratującymi życie przynosi efekty. Od początku ich istnienia, 1313 razy wstrzymany lub ograniczony był ruch pociągów po telefonie z podaniem numeru przejazdu, na którym wystąpiło zagrożenie życia, możliwość tragedii, strat i problemów komunikacyjnych.

Dla bezpieczeństwa kierowców, pieszych i pasażerów pociągów, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oznakowały 14 tys. przejazdów kolejowo-drogowych i przejść dla pieszych żółtymi naklejkami. Od 2018 roku to system szybkiego informowania służb kolejowych o zagrożeniu na przejazdach i torach. W wielu przypadkach żółta naklejka ratowała życie. Jeśli na przejeździe zepsuje się samochód lub zablokujemy tory, informacje umieszczone na naklejce mogą zapobiec tragedii.

Jedną z takich informacji jest numer alarmowy 112. Od 1 czerwca 2018 r. do 31 maja 2021 r. operatorzy numeru alarmowego 112 odebrali 13 022 zgłoszenia dotyczące potencjalnych zagrożeń na przejazdach i terenach kolejowych (od początku 2021 r. to 2546 zgłoszeń). W 411 przypadkach dzięki specjalnemu szybkiemu połączeniu wstrzymano ruch pociągów na linii kolejowej i wezwano pomoc (od początku 2021 r. – 53 przypadki). Przy 902 zgłoszeniach ograniczono prędkość jazdy pociągów, by zapewnić bezpieczeństwo pasażerów i korzystających z przejazdów (od początku 2021 r. to 165 przypadków).

Statystyki pokazują, że 99% wszystkich zdarzeń na przejazdach kolejowo-drogowych wynikają z brawury i nieprzestrzegania przepisów przez kierowców.

Podstawowe błędy prowadzące do tragedii na przejazdach to: ignorowania znaku STOP, przejeżdżanie pod zamykającymi się rogatkami, omijanie półrogatek slalomem, blokowanie przejazdu przez wjeżdżanie na tory bez możliwości zjazdu, niewłaściwe zachowanie, gdy auto zostanie unieruchomione na torach.

Co roku na przejazdach kolejowo-drogowych dochodzi do ok. 200 wypadków i kolizji. W ich wyniku traci życie nawet kilkadziesiąt osób. Każde tego typu zdarzenie, obok podstawowego wymiaru, jakim jest tragedia poszkodowanych i ich rodzin, przynosi straty materialne i angażowanie służb ratunkowych. Od początku roku do końca maja 2021 r. doszło do 73 wypadków i kolizji na przejazdach i przejściach kolejowo-drogowych. Zginęło 13 osób, a 4 zostały ciężko ranne.

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. od 2005 r. prowadzą kampanie społeczną Bezpieczny przejazd – „Szlaban na ryzyko!”, mającą na celu zwiększenie świadomości u kierowców. Tylko przestrzeganie przepisów może zagwarantować bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych, ale kiedy już kierowca popełni błąd i znajdzie się w sytuacji podbramkowej, #ŻółtaNaklejkaPLK działa jak koło ratunkowe. Projekt ma doprowadzić przede wszystkim do zmniejszenia liczby wypadków oraz skrócenia czasu reakcji odpowiednich służb.

Źródło: Bezpieczny-przejazd.pl

Jak „działa” #ŻółtaNaklejkaPLK?

Na żółtej naklejce umieszczonej na przejeździe są trzy podstawowe dane: indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu kolejowo-drogowego, numer alarmowy 112, numery „awaryjne”.

Indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu kolejowo-drogowego – przypisany jest do konkretnego przejazdu (to nr. linii kolejowej i jej kilometr). Dzięki niemu podczas interwencji operator numeru 112 szybko lokalizuje przejazd na sieci kolejowej i w terenie. W kilka minut wstrzymany będzie ruch pociągów i ograniczona możliwość zdarzenia.

Numer alarmowy 112 – służy do zgłaszania wypadków, awarii samochodu na przejeździe lub przeszkód na torach.

Numery techniczne „w razie awarii” – to numery do informowania dyspozytora kolei na terenie konkretnego zakładu linii kolejowych, o usterce urządzeń, uszkodzeniu oznakowania na przejeździe kolejowo-drogowym, jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia życia.

Proces zgłaszania zdarzenia na przejeździe

  1. W przypadku awarii, zdarzenia na przejeździe, kierowca dzwoni na numer alarmowy 112, zgłasza zagrożenie i podaje indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu, znajdujący się na Żółtej Naklejce.
  2. Operator 112 dzwoni do ekspozytury PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.
  3. Ekspozytura wydaje polecenie wstrzymania ruchu lub ograniczenia prędkości pociągów.
  4. Zostaje wstrzymany ruch / wprowadzone ograniczenie prędkości pociągów w obrębie właściwego przejazdu, dzięki informacjom podanym na Żółtej Naklejce.

Przykładową rozmowę kierowcy zgłaszającego zagrożenie na przejeździe kolejowo-drogowym można znaleźć na [stronie] kampanii.

Źródło tekstu: Bezpieczny Przejazd/Serwis Kolejowy

„Barwa polskich kolei w latach 1919–1989” – tak brzmi roboczy tytuł publikacji, której autor – Andrzej Ziółkowski z Oddziału Historycznego Wojskowej Akademii Technicznej – poszukuje fotografii mogących zilustrować treść merytoryczną.

Andrzej Ziółkowski poszukuje fotografii uzupełniających/ilustrujących treść merytoryczną, jednocześnie dokumentujących umundurowanie kolejarzy na przestrzeni siedemdziesięciu lat.

W związku z powyższym autor zwraca się z apelem do braci kolejarskiej o użyczenie na potrzeby opracowania oryginałów bądź kopii określonych fotografii przechowywanych w albumach rodzinnych, które mogłyby być wykorzystane w publikacji. Szczególnie cenne byłyby fotografie prezentujące kolejowe umundurowanie od osób znanych z imienia i nazwiska, które mogą w dużym stopniu przyczynić się do wzbogacenia szaty graficznej publikacji, zwłaszcza w rozdziałach poświęconych umundurowaniu z lat 1944–1956 (nie mówiąc o przedwojennych).

Jeśli ktoś zechciałby udostępnić fotografie do wykonania skanu, proszony jest o kontakt z Andrzejem Ziółkowskim poprzez adres e-mail: andrzej.ziolkowski@wat.edu.pl lub telefonicznie pod numerem: 507 933 745.

Źródło tekstu: Fundacja Grupy PKP/Serwis Kolejowy

Komisja Europejska przyjęła Decyzję Wykonawczą ustanawiającą listę wniosków wybranych do otrzymania unijnej pomocy finansowej w ramach instrumentu „Łącząc Europę” potwierdzającą wyniki naboru IV tury konkursu CEF 2019 Transport Blending. Instrument ten zaprojektowano specjalnie w celu połączenia finansowania prywatnego ze wsparciem UE.

W tym etapie konkursu UE przeznaczyła ponad 72 mln euro na 12 projektów, które mają przyczynić się do osiągnięcia celu, jakim jest zwiększenie ekologiczności sektora transportu poprzez ułatwienie stosowania paliw alternatywnych oraz poprawę bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju europejskiego transportu kolejowego.

Wśród wybranych projektów jeden złożony został przez polski podmiot – PKN Orlen S.A. Nosi tytuł: „Clean Cities – Hydrogen Mobility in Poland (Phase I)”, a jego przedmiotem jest stworzenie dwóch stacjonarnych i jednej mobilnej stacji tankowania wodoru w Polsce. Szacowane całkowite kwalifikowalne koszty działania wynoszą 9 985 580 euro, maksymalny wkład finansowy UE wyniesie 1 997116 euro (przy wysokości wkładu finansowego UE wynoszącego 20%). Partnerem wdrażającym dla tego projektu będzie Bank Gospodarstwa Krajowego.

Informacja o wynikach IV tury konkursu ukazała się na stronie internetowej CINEA 28 kwietnia 2021 roku. [czytaj więcej]

Źródło tekstu: Cupt.gov.pl/Serwis Kolejowy

Blisko 600 okolicznościowych kartek to efekt pracy podopiecznych Stowarzyszenia Pomocy Szansa w ramach Warsztatów Terapii Zajęciowej Wojownicy. Projekt został zrealizowany m.in. dzięki darowiźnie udzielonej przez Fundację Grupy PKP.

Darowiznę Fundacji Grupy PKP przeznaczono na pokrycie kosztów przygotowania kartek bożonarodzeniowych w ramach wsparcia działań i poprawy warunków życia społecznego osób z niepełnosprawnościami.

Celem projektu Stowarzyszenia była kontynuacja procesu rehabilitacji podopiecznych biorących udział w warsztatach w Dołubowie w woj. podlaskim. Obok efektu wizualnego i artystycznego ważny w tworzeniu unikatowych kartek świątecznych był też rozwój motoryki małej uczestników wydarzenia.

Prezes zarządu Fundacji Grupy PKP Katarzyna Kucharek podkreśliła, że wsparcie dla organizacji zajmującej się osobami z niepełnosprawnościami jest ważnym obszarem działalności Fundacji.

„Cieszymy się, że po raz kolejny mogliśmy pomóc Stowarzyszeniu Pomocy Szansa i przekazać darowiznę na tę konkretną inicjatywę. Doskonale rozumiemy, jak ogromne znaczenie dla rozwoju społecznego osób z niepełnosprawnościami mają tego typu zajęcia i jaką rolę odgrywają w przebiegu rehabilitacji. Od samego początku istnienia naszej Fundacji wspieramy stowarzyszenia i organizacje, których podopieczni zmagają się z różnymi schorzeniami” – powiedziała Katarzyna Kucharek.

Podczas realizacji projektu zostało przygotowanych około 600 unikatowych kartek świątecznych. Wykonało je 30 osób z niepełnosprawnością intelektualną i zaburzeniami psychicznymi oraz 8 instruktorów terapii zajęciowej.

Stowarzyszenie Pomocy Szansa funkcjonuje od ponad 20 lat. W ramach swojej działalności prowadzi 10 placówek rehabilitacyjno-edukacyjno-terapeutycznych dla dzieci, dorosłych i seniorów. Współpracuje również z lokalną społecznością, samorządem i biznesem.

Źródło tekstu: Fundacja PKP/Serwis Kolejowy

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oraz spółki zależne PPMT i DOLKOM przekazały kolejne środki na walkę z koronawirusem. Ponad 657 tys. zł na zakup urządzeń medycznych otrzymały: Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Parczewie, Szpitale Pomorskie Sp. z o.o. oraz Samodzielny Publiczny Wielospecjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej MSWiA w Bydgoszczy. Łącznie Grupa Kapitałowa PLK skierowała blisko 8 mln zł pomocy na zakup sprzętu, środków i pilne potrzeby szpitali.

W kwietniu pół miliona złotych wsparcia finansowego przekazała Grupa Kapitałowa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. na zakup tomografu komputerowego do Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Parczewie (PLK - 458 316 zł, DOLKOM - 41 684 zł). Nabycie urządzenia umożliwią środki przekazane przez Grupę Kapitałową PLK oraz inne spółki Skarbu Państwa.

Wsparcie 100 tys. zł od Pomorskiego Przedsiębiorstwa Mechaniczno-Torowego Sp. z o.o. w Gdańsku (PPMT) otrzymały w lutym Szpitale Pomorskie Sp. z o.o. na zakup aparatu do terapii nerkozastępczej. Samodzielny Publiczny Wielospecjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej MSWiA w Bydgoszczy otrzymał pomoc finansową - 57 900 zł od PLK z przeznaczeniem na zakup aparatu do tlenowej wentylacji, zestawu pomp infuzyjnych i 2 monitorów funkcji życiowych. Darowizna została przekazana wspólnie z Nadwiślańską Spółką Mieszkaniową.

Grupa Kapitałowa PLK kolejny raz wykazuje się społeczną odpowiedzialnością i wspiera codzienną walkę medyków o zdrowie chorych na COVID-19. Przekazane szpitalom środki pozwalają skuteczniej walczyć o życie pacjentów” – zaznacza Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

Od początku pandemii, dla 11 jednostek i instytucji służby zdrowia Grupa Kapitałowa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. przekazała już blisko 8 mln złotych.

Szanujemy i cenimy codzienną troskę pracowników szpitali i ośrodków medycznych o życie i zdrowie pacjentów w całym kraju. Grupa Kapitałowa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. zgodnie z możliwościami wspiera zakup sprzętu i zabezpieczenie sanitarne jednostek ochrony zdrowia. Na potrzeby walki z COVID-19 przeznaczyliśmy blisko 8 mln zł” – podkreśla Ireneusz Merchel, prezes Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

Źródło: Plk-sa.pl

PLK przekazały szpitalowi w Sierpcu już 1 229 000 zł. Szpital otrzymał także środki finansowe od spółek zależnych PLK – 400 tys. zł od spółki Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe Sp. z o.o. w Gdańsku oraz 500 tys. zł od spółki Zakład Robót Komunikacyjnych - DOM w Poznaniu Sp. z o.o. Łączna kwota darowizny to ponad 2 mln zł. To środki m.in. na zakup urządzeń medycznych, w tym kardiomonitora pediatrycznego, reduktorów tlenu, respiratorów przenośnych, nawilżaczy do respiratorów, aparatów do mierzenia ciśnienia, ozonatorów oraz cyfrowego aparatu RTG.

W styczniu spółka zależna PLK – Przedsiębiorstwo Napraw i Utrzymania Infrastruktury Kolejowej Sp. z o.o. w Krakowie przekazała blisko 500 tys. zł dla Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.

W grudniu Grupa Kapitałowa PLK wsparła kwotą 250 tys. zł Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie, kwotą 150 tys. zł – Strzelińskie Centrum Medyczne oraz kwotą 300 tys. zł – Dolnośląskie Centrum Chorób Płuc we Wrocławiu. Środki przeznaczono na zakup niezbędnego sprzętu medycznego, środków zabezpieczenia sanitarnego oraz pilne potrzeby szpitali.

Wcześniej, za 1 mln zł przekazany dla Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie, zakupiono środki ochrony osobistej dla personelu medycznego. Kwotę 750 tys. zł otrzymał Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny w Warszawie. Środki zostały przeznaczone na doposażenie linii diagnostycznej do laboratoryjnych badań w kierunku COVID-19. 2,25 mln zł otrzymał Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, na adaptację laboratorium dla potrzeb wykonywania badań w kierunku koronawirusa oraz doposażenie laboratorium w urządzenia i niezbędny sprzęt.

Źródło tekstu: Plk-sa.pl/Serwis Kolejowy

Dofinansowanie spółki Przewozy Regionalne (obecnie Polregio) przez Agencję Rozwoju Przemysłu w wysokości 770 303 500 PLN, do którego doszło w 2015 roku, jest zgodne z unijnymi zasadami pomocy państwa – stwierdziła dziś, po przeprowadzeniu kompleksowego postępowania, Komisja Europejska.

Polregio podkreśla, że decyzja Komisji Europejskiej kończy definitywnie formalne postępowanie w sprawie pomocy na restrukturyzację, którą spółka otrzymała we wrześniu 2015 roku od Agencji Rozwoju Przemysłu. Pomoc w wysokości 770 303 500 PLN została udzielona na warunkach przewidzianych w planie restrukturyzacji zakończonej z sukcesem w kolejnych latach. Dzisiejsza decyzja oznacza, że Komisja Europejska wyjaśniła i potwierdziła zgodność środków pomocowych na rzecz Przewozów Regionalnych (obecnie Polregio) z unijnymi zasadami pomocy państwa.

Szef Polregio Artur Martyniuk podkreśla, że decyzja KE to nowy etap w historii przewoźnika.

„To niezwykle ważna informacja, z której bardzo się cieszymy. Wydanie pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej poprzedziła czasochłonna i wieloaspektowa procedura sprawdzająca, która potwierdziła zgodność pomocy publicznej z unijnymi zasadami. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w ten proces. Otwieramy właśnie nową kartę w historii POLREGIO i polskich kolei oraz kontynuujemy dalsze intensywne prace dla poprawy jakości usług świadczonych pasażerom”– mówi Artur Martyniuk, prezes zarządu Polregio.

W 2020 roku Polregio, pomimo pandemii, utrzymało przychody na poziomie blisko 1,5 mld zł. Przewoźnik wypracował 23 mln zł zysku netto. Zadłużenie finansowe spółki zmniejszyło się o ponad 30 mln zł, a koszt działalności gospodarczej o 11 mln zł. Spółka podpisała wieloletnie umowy przewozowe z samorządami 14 województw na obsługę połączeń kolejowych o wartości 9 mld, w tym w 8 regionach aż na 10 lat. Zapewnia to firmie stabilną perspektywę finansową w okresie długoterminowym. Ponadto, w 2020 r. przewoźnik wyszedł z definicji spółki będącej w trudnej sytuacji ekonomicznej, co pozwala mu planować modernizację oraz zakup nowego taboru.

Polregio to największy pasażerski przewoźnik w Polsce istniejący od 20 lat. Każdego dnia na tory w całym kraju wyjeżdża około 1900 pociągów zamawianych i finansowanych przez samorządy wojewódzkie, które zatrzymują się na ponad 1900 stacjach i przystankach. Do wielu miejscowości w Polsce Polregio dojeżdża jako jedyny przewoźnik. Dzięki dynamicznemu rozwojowi w ostatnich latach z usług Polregio skorzystało nawet do 88 mln pasażerów rocznie. Udział przewoźnika w rynku kolejowych przewozów pasażerskich w Polsce wynosi 27%. Większościowym udziałowcem spółki jest Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. (50% i jeden udział).

Źródło tekstu: Polregio.pl/Serwis Kolejowy

Komisja Europejska poinformowała 24 marca o zatwierdzeniu włoskiego pakietu pomocowego dla sektora kolejowego. 270 mln euro wesprze przewoźników towarowych i pasażerskich, którzy ponieśli straty w wyniku pandemii SARS-CoV-2.

Kwota przeznaczona przez rząd Włoch na wsparcie firm prywatnych i państwowych ma pokryć część kosztów związanych z opłatami za dostęp do torów kolejowych w okresie od marca do grudnia 2020 r. Pomoc udzielona przez państwo pozwoli przewoźnikom zachować udziały w rynku. Zdaniem KE istnieje zagrożenie ich utraty na poczet transportu samochodowego.

„Również w kontekście wybuchu (pandemii – przyp. red.) koronawirusa ważne jest utrzymanie konkurencyjności kolejowych przewoźników towarowych i komercyjnych operatorów pasażerskich w stosunku do innych rodzajów transportu, zgodnie z celami Europejskiego Zielonego Ładu. Zatwierdzone dzisiaj środki umożliwiają władzom włoskim dalsze wspieranie tego sektora w obecnej trudnej sytuacji. Kontynuujemy współpracę ze wszystkimi państwami członkowskimi w celu zapewnienia, że krajowe środki wsparcia można wprowadzić tak szybko i skutecznie, jak to możliwe, zgodnie z przepisami UE” – powiedziała wicekomisarz wykonawcza KE Margrethe Vestager.

Uzasadniając swoją decyzję Komisja Europejska stwierdziła, że wsparcie przewoźników kolejowych jest istotne m.in. przez wzgląd na ekologię. KE wzięła pod uwagę fakt, iż ten rodzaj transportu nie ma tak negatywnego wpływu na środowisko, jak przewozy samochodowe. Jednocześnie nie przyczynia się on do powstawania zatorów na drogach.

Środki przeznaczone przez rząd Włoch uznano za proporcjonalne i konieczne do wdrożenia unijnego planu stopniowego przenoszenia transportu na kolej. Jednocześnie Komisja zaznacza, że kwota 270 mln euro nie wpłynie negatywnie na zasadę konkurencyjności.

Jest to kolejny pakiet pomocowy przyznany przez włoski rząd na wsparcie krajowego sektora kolejowego w czasie pandemii COVID-19. Poprzednio KE zatwierdziła kwotę 511 mln euro, którą władze tego państwa przeznaczyły na pokrycie strat poniesionych przez prywatnych przewoźników pasażerskich. Więcej na ten temat pisaliśmy [tutaj].

hp

Komisja Europejska zatwierdziła włoski program pomocy dla prywatnych przewoźników pasażerskich. Między operatorów kolejowych, którzy odnotowali duże straty w związku z pandemią, rozdysponowanych zostanie 511 mln euro. Rekompensata dotyczy okresu od 8 marca do 30 czerwca 2020 r.\

W czasie tzw. pierwszej fali zachorowań na COVID-19, kolejowi przewoźnicy pasażerscy we Włoszech odnotowali spadek liczby podróżnych w wysokości sięgającej nawet 100%. Dodatkowo ponosili koszty związane z wdrażaniem środków bezpieczeństwa wprowadzonych przez rząd, które miały zapobiegać dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa – czytamy na stronie Komisji Europejskiej.

Do 3 czerwca w kraju obowiązywał zakaz przemieszczania się między regionami. Po jego zniesieniu podróżnych w dalszym ciągu obowiązywała konieczność wcześniejszej rezerwacji miejsc w pociągach, zaś liczbę pasażerów ograniczono do 50%. Spowodowało to duże problemy finansowe firm prywatnych i groziło ich wycofaniem z rynku.

Program pomocowy opracowany przez rząd jest częścią szerszego planu, mającego wesprzeć przewoźników komercyjnych w utrzymaniu płynności finansowej. Dzięki zatwierdzeniu środków przez Komisję Europejską, firmy kolejowe otrzymają od Włoch pomoc w postaci dotacji bezpośrednich. Będą one stanowić rekompensatę za straty poniesione przez podmioty w wyniku działań związanych z zapobieganiem rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa.

Ten środek pomocy w wysokości 511 mln euro, umożliwi Włochom wspieranie długodystansowych przewoźników pasażerskich na liniach komercyjnych w tych trudnych czasach, poprzez zrekompensowanie im szkód poniesionych w wyniku środków nadzwyczajnych wprowadzonych przez Włochy podczas pierwszej fali pandemii. Nadal współpracujemy ze wszystkimi państwami członkowskimi, aby zapewnić, że krajowe środki wsparcia można wprowadzić tak szybko i skutecznie, jak to możliwe, zgodnie z przepisami UE” – powiedziała wiceprzewodnicząca wykonawcza KE Margrethe Vestager.

Komisja zatwierdziła Włoski program wsparcia prywatnych przewoźników kolejowych na podstawie art. 107 ust. 2 lit. b) Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Zgodnie z nim, państwa członkowskie mogą udzielać pomocy finansowej podmiotom, które poniosły straty w wyniku wyjątkowych zdarzeń.

Warunkiem KE jest zagwarantowanie przez włoski rząd, że żadna z firm objętych programem nie otrzyma rekompensaty wyższej niż wyniosły jej straty związane z pandemią.

hp

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram