fbpx

Jak podaje KP PSP w Białogardzie, 7 czerwca około godz. 13 w miejscowości Drzonowo Białogardzkie (woj. zachodniopomorskie, pow. białogardzki) doszło do pożaru podkładów kolejowych i trawy wzdłuż nasypu kolejowego. Prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia była awaria układu hamulcowego w jednym z wagonów przejeżdżającego składu.

Ogień objął odcinek o długości ok. 3 km wzdłuż nasypu. Do zdarzenia wyruszyło 5 zastępów ratowniczych. Działania służb polegały na zabezpieczeniu miejsca pożaru, wstrzymaniu ruchu pociągów na czas trwania akcji gaśniczej i podaniu środków gaśniczych w natarciu. W miejscach, gdzie pożar rozwijał się obejmując tereny leśne, strażaków wspomagał pojazd leśnictwa przystosowany do gaszenia pożarów w miejscach trudno dostępnych.

Na skutek zdarzenia spłonęła trawa na nasypie kolejowym i kilkanaście podkładów kolejowych. Służby poinformowały, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była awaria układu hamulcowego w wagonie kolejowym przejeżdżającego pociągu. Straty oszacowano na 100 tysięcy złotych. W działaniach brały udział: JRG PSP w Białogardzie, OSP w Tychowie, OSP w Sadkowie, OSP w Rogowie, służby leśnictwa Nosibądy, Drzonowo, Sadkowo, oraz przedstawiciel PKP.

Źródło tekstu: KP PSP w Białogardzie/Serwis Kolejowy

W pobliżu miasta Sibley w USA (stan Iowa) około godziny 14 czasu lokalnego doszło wczoraj do wykolejenia pociągu towarowego przewożącego niebezpieczne ładunki. Część wagonów stanęła w płomieniach. Służby zdecydowały o ewakuacji ludności w promieniu 8 km – podaje amerykański portal ABC News.

Skład należący do Union Pacific przewoził nawozy, a także chemikalia wykorzystywane do ich produkcji, m.in. saletrę amonową. Na skutek wypadku wykoleiło się około 47 wagonów cystern – część z nich uległa rozszczelnieniu i stanęła w płomieniach. Nad torowiskiem unosiły się kłęby czarnego dymu.

Na miejscu przez wiele godzin pracowali strażacy. Służby zdecydowały o ewakuacji około 80 mieszkańców Sibley, w promieniu 8 kilometrów od miejsca zdarzenia. Władze miasta poinformowały, że nikomu nic się nie stało.

Rzecznik prasowy Union Pacific Robynn Tysver wydała krótkie oświadczenie na temat wypadku.

Wykoleiło się co najmniej 47 wagonów. Członkowie załogi pociągu nie odnieśli żadnych obrażeń. Trwa wyjaśnianie przyczyn zdarzenia. Union Pacific współpracuje z lokalnymi władzami i służbami ratunkowymi” – wskazała rzecznik, cytowana na portalu RT.com

Kłęby czarnego dymu nad miastem były widoczne z odległości kilku kilometrów. Miejsce wypadku z płonącymi wagonami można zobaczyć [tutaj].

Lokalne media podały, że wypadek w Sibley to drugie takie zdarzenie w USA z udziałem tego samego przewoźnika w ciągu zaledwie 24 godzin. W sobotę o godzinie 13:30 czasu lokalnego około 120 mil dalej także miało miejsce wykolejenia pociągu Union Pacific. Służby poinformowały, że w jego wyniku doszło do wycieku kwasu solnego.

pg

W hali magazynowej PKP przy dworcu kolejowym w Bielsku-Białej (woj. śląskie) wybuchł wczoraj pożar. Ogień zaczął wydobywać się z obiektu około godziny 20:30. W akcji gaśniczej uczestniczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej – podaje Polska Agencja Prasowa.

Jako pierwsi ogień zauważyli funkcjonariusze policji – to oni zawiadomili strażaków. Na miejscu panowało duże zadymienie, a pożar rozprzestrzeniał się w szybkim tempie. Wkrótce objął cały budynek i był widoczny z kilku kilometrów. Przed przystąpieniem do akcji gaśniczej służby sprawdziły, czy w środku nie ma ludzi. W interwencji brało udział 11 zastępów straży pożarnej. Ogień udało się opanować po godzinie 22. Dogaszanie pogorzeliska trwało do wczesnych godzin porannych. Na skutek zdarzenia nikt nie ucierpiał.

Służby poinformowały, że strawiony przez ogień obiekt pełnił dawniej funkcję parowozowni i należy prawdopodobnie do spółki PKP Cargo. Rzecznik prasowy KMP w Bielsku-Białej asp. szt. Roman Szybiak powiedział PAP, że nie wiadomo, czy ktoś podnajmował budynek. Portal Bielsko.info podał, że obiekt został wybudowany w roku 1900 i znajdował się na liście zabytków.

„Pożar wybuchł w pustostanie, w tzw. starej parowozowni. Spaleniu uległa konstrukcja dachu, która zawaliła się do środka budynku” – poinformował st. kpt. Jarosław Jędrysik z PSP w Bielsku-Białej, cytowany przez portal Dziennik Zachodni.

W czasie działań służb ruch drogowy w mieście był utrudniony. Ulice Trakcyjna i Gażyńskiego pozostawały zamknięte. Pogorzelisko zostało zabezpieczone przez strażaków. KMP w Bielsku-Białej poinformowała, że w miejscu pożaru będą miały miejsce oględziny kryminalistyczne z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. W sprawie trwa także policyjne śledztwo.

Nagranie ze zdarzenia można obejrzeć poniżej.

pg

W czeskim Harrachovie, niedaleko granicy z Polską, doszło wczoraj przed południem do pożaru wagonu motorowego RegioSpider należącego do Kolei Czeskich (České dráhy). Żadna z osób jadących szynobusem nie odniosła obrażeń.

Jak podaje portal Zdopravy.cz, dym w wagonie motorowym serii 840 zauważył maszynista, który podjął nieudaną próbę ugaszenia pożaru. Następnie rozłączył skład, co powstrzymało rozprzestrzenienie się ognia na drugi człon szynobusu. Zarówno pasażerom, jak i załodze udało się bezpiecznie opuścić pojazd.

W wyniku zdarzenia, spaleniu uległ jeden z dwóch wagonów wchodzących w skład zespołu trakcyjnego. Na miejscu interweniowały zastępy państwowej oraz kolejowej straży pożarnej. Strażacy, w aparatach oddechowych, zmuszeni byli do demontowania obudowy pojazdu w celu dotarcia do źródeł pożaru.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną zapalenia się składu było zwarcie instalacji elektrycznej. Straty oszacowano na 50 mln koron (około 8,86 mln zł).

Wagony motorowe serii 840 to pojazdy z silnikami wysokoprężnymi dostarczone Kolejom Czeskim przez firmę Stadler. Przystosowane zostały do realizowania przewozów pasażerskich w terenach górzystych. Przez przewoźnika określane są mianem „RegioSpider”.

hp

We wtorek 27 kwietnia na bocznicy kolejowej w Lesznie spłonęły dwa wagony. Do sytuacji doszło prawdopodobnie w wyniku zaprószenia ognia. To już trzeci pożar, który wybuchł w tym miejscu w ostatnich miesiącach.

Jak informuje portal Leszno.naszemiasto.pl, około godz. 20 policjanci z pobliskiego posterunku zaobserwowali ogień, który opanował dwa wagony na bocznicy kolejowej przy ul. Kilińskiego. Mundurowi bezzwłocznie powiadomili o tym fakcie straż pożarną.

Do akcji skierowane zostały dwa zastępy z komendy PSP w Lesznie oraz jeden z OSP Leszno-Gronowo. W wyniku pożaru spłonęły wnętrza dwóch wagonów, a cztery inne uległy okopceniu. Po opanowaniu sytuacji strażacy sprawdzili, czy w środku nie było ludzi, gdyż – jak informują lokalne media – w stojących na bocznicy wagonach często nocują osoby bezdomne.

„Pożar szybko udało się opanować. Przeszukaliśmy wagony, ale na szczęście nie było tam żadnych osób. Po konsultacjach z PKP są przypuszczenia, że ogień mogły zaprószyć osoby bezdomne” powiedział cytowany przez portal Elka.pl mł. bryg. Adam Stępczak z KM PSP w Lesznie.

To drugie takie zdarzenie na bocznicy przy ul. Kilińskiego w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzednio, 17 kwietnia, spaleniu uległ piętrowy wagon przeznaczony do zezłomowania. W tamtym przypadku również uznano, że przyczyną było zaprószenie ognia.

hp

Na stacji kolejowej w Lęborku miał miejsce pożar pociągu towarowego. Jak informuje KP PSP Lębork, do niebezpiecznego zdarzenia doszło 14 kwietnia bieżącego roku. Strażacy z KSP w Lęborku otrzymali zgłoszenie o pojawieniu się ognia o godzinie 6:14.

Po dojeździe na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów stwierdzono, że na stacji PKP Lębork stoi skład kolejowy składający się z 25 wagonów towarowych wypełnionych węglem oraz lokomotywy. Z sześciu wagonów wydobywał się dym. Zabezpieczono miejsce zdarzenia. Ze względu na brak możliwości odłączenia i uszynienia sieci trakcyjnej, dokonano pomiarów palących się wagonów za pomocą kamery termowizyjnej oraz przygotowano linię gaśniczą gotową do natychmiastowych działań po odłączeniu zasilania w sieci trakcyjnej przez wyspecjalizowaną grupę PKP.

Po dotarciu na miejsce zdarzenia sekcji pogotowia energetycznego PKP, która dokonała odłączenia i uszynienia sieci trakcyjnej, przystąpiono do działań gaśniczych. Podano cztery prądy wody w natarciu (dwa zakończone lancami gaśniczymi oraz dwa zakończone prądownicami wodnymi) na palące się wagony. O godz. 12:50 wagony zostały ugaszone oraz zbadane ponownie kamerą termowizyjną. Skład kolejowy, po sprawdzeniu przez rewidenta taboru kolejowego, odjechał do miejsca docelowego w celu rozładunku. W działaniach brały udział łącznie 4 zastępy straży pożarnej z KP PSP Lębork, OSP Nowa Wieś Lęborska i OSP Lębork.

Źródło tekstu: KP PSP Lębork/Serwis Kolejowy

Na trasie Zarzeka – Puławy w woj. lubelskim zapaliła się wczoraj lokomotywa elektryczna ET41-144-A/B należąca do PKP Cargo. Ogień gasiły cztery zastępy straży pożarnej – poinformowała OSP w Gołębiu.

Zdarzenie miało miejsce wieczorem, około godziny 19. Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gołębiu otrzymali zgłoszenie, że na linii kolejowej nr 7 Warszawa Wschodnia – Dorohusk, na trasie Zarzeka – Puławy, doszło do pożaru lokomotywy ciągnącej pociąg towarowy spółki PKP Cargo.

Po przybyciu na miejsce strażacy rozpoczęli akcję gaśniczą z użyciem ciężkiej piany. Działania były prowadzone przez OSP Skoki-Borowa, OSP Gołąb, PSP Puławy i ZSP Puławy-Azoty. Początek pożaru miał prawdopodobnie miejsce w komorze silnika lokomotywy. Maszynista zdołał opuścić pociąg przed przybyciem służb.

To kolejny pożar pociągu w ostatnim czasie. Przypomnijmy, że 30 marca na stacji Opole Główne [zapaliła się] lokomotywa EP07 PKP Intercity. Z kolei dzień wcześniej w Wielkopolsce [spłonął EN57] należący do Polregio. 8 marca w miejscowości Wola Rzędzińska pożarowi uległa lokomotywa Orlen KolTrans ciągnąca cysterny z paliwem. [czytaj więcej]

pg

We wtorek przed godziną 10 na dworcu Opole Główne doszło do zapalenia się silnika lokomotywy. Ze składu ewakuowano około 40 pasażerów. Nikt nie ucierpiał, a pożar ugaszono – informują lokalne media.

Chodzi o należącą do PKP Intercity elektryczną lokomotywę EP07, która prowadziła osobowy skład TLK „Halny” relacji Bydgoszcz – Bielsko-Biała.

Jednostka zapaliła się podczas wjeżdżania na stację. Pożar ugasił maszynista. Jak podaje portal internetowy Opole naszemiasto, na miejsce przyjechały cztery zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Opola i Ochotnicza Straż Pożarna z Grudzic.

Radio Opole informuje, że na trasie nie ma utrudnień w ruchu pociągów.

Zdjęcia ze zdarzenia można zobaczyć [tutaj].

mw

Na stacji kolejowej Sośnie Ostrowskie (woj. wielkopolskie) doszło wczoraj do pożaru pociągu Polregio relacji Wrocław Główny – Ostrów Wielkopolski. Skład zapalił się około godziny 22 – informuje portal Polsatnews.pl.

W czasie gdy w jednym z wagonów pojawił się dym, na pokładzie pociągu znajdowały się łącznie 4 osoby – dwóch pasażerów i dwóch członków obsługi. Po dostrzeżeniu niebezpieczeństwa przez kierownika składu, pociąg zatrzymano na stacji w Sośniach. Wszystkie osoby szybko opuściły pociąg, nikt nie ucierpiał. Pożar szybko się rozprzestrzenił i strawił 2/3 całego pojazdu.

Na miejscu pracowały trzy zastępy straży pożarnej. Akcja gaśnicza trwała ponad dwie godziny. Nie wiadomo, co było przyczyną zdarzenia. Wstępna hipoteza wskazuje na zwarcie instalacji elektrycznej. Załoga pociągu była trzeźwa. Wyjaśnieniem okoliczności pożaru zajmą się policja i PKP.

Po ugaszeniu ognia pociąg został przeszukany. Z relacji przedstawicieli PKP, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, wynikało, że był to stary pociąg, do końca roku miał być wycofany z eksploatacji” – wskazał kpt. Tomasz Chmielecki, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowie Wielkopolskim, cytowany przez Polsatnews.pl.

Poniżej film z miejsca zdarzenia zamieszczony na portalu Facebook (uwaga, nagranie zawiera wulgaryzmy).

Zdjęcia ugaszonego składu dostępne są [tutaj].

EN57 to elektryczny zespół trakcyjny produkowany w latach 1962-1993. Warto przypomnieć, że w marcu 2017 roku spłonął pojazd z tej samej serii, jeżdżący dla Polregio; z kolei w kwietniu 2018 roku – skład Kolei Mazowieckich złożony z dwóch jednostek EN57.

pg

W piątek 15 stycznia przed godziną 18 w pobliżu stacji Chřibská na północy Czech miał miejsce pożar autobusu szynowego należącego do przewoźnika Arriva. Pojazd odbywał kurs pospieszny ze Šluknova do Kolína. Nikt nie ucierpiał.

Jak podają czeskie media, w szynobusie podczas wybuchu pożaru podróżowało 8 osób – sześciu pasażerów, maszynista i konduktor. Udało się im bezpiecznie opuścić pojazd.

Pasażerowie i personel wysiedli na czas i nikt nie został ranny. Przyczyna tego niezwykłego wydarzenia jest badana” - powiedział Jan Holub, rzecznik czeskiej Arrivy, cytowany przez portal Zdopravy.cz.

Z ogniem walczyło pięć jednostek straży pożarnej; o godzinie 19:15 został ugaszony. Pojazd – dwuczłonowa jednostka silnikowa 845 produkcji niemieckiego Duewagu - spłonął doszczętnie i nie da się go już przywrócić do ruchu. Strażacy podali, że według wstępnej wyceny, szkody to 15 mln koron (ponad 2,6 mln złotych).

Na szczęście pociąg zapalił się w niewielkiej odległości od przejazdu kolejowego, więc podejście do niego było stosunkowo dobre, wystarczyło rozciągnąć kilkadziesiąt metrów węży. Gdyby jednak (szynobus - red.) dotarł dalej, w kierunku Jedlovej, sytuacja byłaby znacznie gorsza” – poinformowała na facebooku biorąca udział w piątkowej akcji straż pożarna z miejscowości Varnsdorf.

Źródło: Twitter/HZS Ústeckého kraje

Jak wskazuje portal Zdopravy.cz., to pierwszy poważny pożar, który Arriva odnotowała w importowanej z Niemiec jednostce.

mw

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram