fbpx

Władze Miasta Szczecina ogłosiły postępowania przetargowe na wykonanie infrastruktury czterech przystanków Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. Chodzi o Skolwin Północny, Pomorzany, Zdunowo i Niemierzyn. Oferty można składać do 6 sierpnia bieżącego roku.

O szczegółach przetargów, które ruszyły 5 lipca, poinformowano na oficjalnym portalu Urzędu Miasta Szczecina. Wszystkie zadania realizowane są w ramach budowy infrastruktury towarzyszącej dla Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. Zamówienie jest współfinansowane z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020.

Obszar zadań

Zależnie od inwestycji, zakres prac budowlanych obejmie wykonanie takich robót jak: budowa chodników, wykonanie elementów małej architektury, budowa przyłączy telekomunikacyjnych oraz powiązań komunikacyjnych z urządzeniami systemu informacji pasażerskiej, gospodarka drzewostanem czy przebudowa sieci i urządzeń elektroenergetycznych.

Najwięcej prac do przeprowadzenia będzie miał zwycięzca przetargu na budowę przystanku SKM Zdunowo. W tym przypadku roboty obejmą m.in. wykonanie: zatok parkingowych i ścieżki rowerowej, dojścia do peronów, monitoringu wizyjnego, kanalizacji teletechnicznej, a także jezdni wraz z placem do zawracania i skrzyżowaniem z ul. Bałtycką.

Nadzór nad realizacją wszystkich inwestycji obejmie spółka Szczecińskie Inwestycje Miejskie. W zależności od danego postępowania wykonawcy będą mieli od 9 do 210 dni na wywiązanie się z postanowień umowy. Urząd podkreśla, że dzięki inwestycjom znacząco poprawi się infrastruktura, która ma docelowo służyć pasażerom SKM.

SKM pod znakiem zapytania

Miasto ogłosiło kolejne przetargi na budowę infrastruktury przystankowej, jednak cała inwestycja w ramach Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej jest nadal zagrożona. Spółka Trakcja, wykonująca prace torowe z ramienia PKP PLK, ma bardzo duże opóźnienia, co grozi utratą ponad 500 mln euro unijnych funduszy na realizację przedsięwzięcia. [czytaj więcej]

pg

Spółka PKP Energetyka, we współpracy z Uniwersytetem Zielonogórskim, uruchomiła w Garbcach (woj. dolnośląskie, gmina Żmigród) największy trakcyjny magazyn energii na terenie Europy. Dzięki czterem kontenerom bateryjnym, zawierającym łącznie 4240 ogniw litowo-jonowych, zasobnik może jednorazowo zasilić przejazd pociągu poruszającego się z prędkością 160 km/h. Wartość projektu to blisko 20 mln zł.

PKP energetyka wskazuje, że magazyn wzmocni bezpieczeństwo i jakość dostaw energii dla kolei, zbilansuje moc pobieraną z Krajowego Systemu Energetycznego oraz pozwoli na efektywniejsze wykorzystanie OZE w ramach Programu Zielona Kolej. Instalacja w Garbcach ma moc 5,5 MW i pojemność użyteczną wynoszącą 1,2 MWh. W czterech kontenerach znajdują się baterie litowo-jonowe wykonane w technologii NMC. Rozwiązanie uwzględnia specyfikę zasilania kolei, umożliwiając powolne ładowanie magazynu i szybkie oddanie zgromadzonej energii do przejeżdżającego pociągu. Magazyn w ciągu kilku sekund jest w stanie zasilić nawet najszybsze pojazdy, w tym Pendolino.

Sercem instalacji jest przekształtnik energoelektroniczny DC/DC, który pracuje bezpośrednio na napięciu stałym, co jest nowatorskim rozwiązaniem na skalę całej Europy. W innych systemach kolejowych, zasilanych napięciem stałym, magazyny trakcyjne dają na wyjściu prąd przemienny, co wymusza dodatkową konwersję DC/AC/DC. Pominięcie tej transformacji znacząco usprawnia pracę magazynu i skutkuje oszczędnością energii na etapach przejściowych.

W trakcie trzech lat intensywnej pracy, pomimo pandemii, stworzyliśmy od podstaw rozwiązanie, które jest unikatowe na skalę europejską. Uwzględnia specyfikę polskiej kolei i krajowego systemu zasilania poprzez określenie optymalnych wartości mocy i pojemności. Było to możliwe m.in. dzięki opracowaniu algorytmu sterowania oraz doboru parametrów magazynu energii. Cieszę się, że to zadanie zostało powierzone naszym polskim, zdolnym naukowcom. Wspólnie z PKP Energetyka wypracowaliśmy rozwiązanie, które nie tylko ma pełnić swoją rolę przez najbliższe 15 lat, ale być podstawą do multiplikowania tego typu urządzeń w kolejnych lokalizacjach” – powiedział prof. Grzegorz Benysek, kierownik prac badawczo-rozwojowych w projekcie.

Magazyn jest w pełni opomiarowany oraz zautomatyzowany, co pozwala na zdalne sterowanie oraz konfigurację wybranych parametrów pracy adekwatnie do potrzeb. To pierwszy z planowanych ok. 300 „power banków” dla kolei. Każdy z nich będzie elementem szerszego ekosystemu zasilania, na który złożą się także podstacja trakcyjna oraz docelowo farma fotowoltaiczna lub inne odnawialne źródło energii. Pozwoli to na stworzenie Lokalnego Obszaru Bilansowania (LOB).

W PKP Energetyka konsekwentnie i aktywnie rozbudowujemy infrastrukturę dystrybucyjną odpowiadając na rosnące potrzeby polskiej kolei. Za 10 lat moc w systemie kolejowym wzrośnie aż o 42% – do 6,8 GW. Co ważne, powstające obiekty są nowoczesne i zdigitalizowane w formule 4.0. Oznacza to, że wykorzystujemy w nich Systemy Biznesowej Analityki Danych, Sztucznej Inteligencji i Uczenia Maszynowego, co gwarantuje, że np. otwarty magazyn energii jeszcze lepiej spełnia swoje stabilizacyjne i efektywnościowe funkcje” – skomentował Marek Kleszczewski, członek zarządu PKP Energetyka.

Zgodnie z naszą misją wspierania rozwoju polskiej kolei, realizujemy innowacyjne projekty, które podnoszą konkurencyjność tego środka transportu. Technologia magazynowania energii przynosi podwójne korzyści: stabilizuje system energetyczny (poprzez wzrost wolumenu dystrybuowanej energii bez konieczności zwiększania mocy przyłączeniowych) oraz pozwala na transformację kolei w kierunku zasilania z OZE. W ramach programu Zielona Kolej musimy zadbać o stabilność dostaw energii, także kiedy jest pochmurno czy bezwietrznie. Dlatego inwestujmy w nowoczesne zasobniki energii, które uzupełniają nasz Inteligentny, Zintegrowany System Zarządzania Dystrybucją Energii dla Kolei. Polegamy na polskiej myśli technologicznej, dlatego po raz kolejny pracujemy z polską uczelnią i krajowymi dostawcami technologii” – powiedział Leszek Hołda, członek zarządu PKP Energetyka.

Lokalizacja magazynu nie jest przypadkowa. Dolny Śląsk jest regionem o bogatych tradycjach kolejowych, posiadającym gęstą sieć połączeń i własną kolej regionalną. Zgodnie z danymi UTK, w 2020 r. dolnośląskie było drugim województwem w Polsce pod względem wykorzystania transportu kolejowego. Tamtejszy Urząd Marszałkowski przejmuje i remontuje kolejne linie kolejowe o znaczeniu lokalnym. Należące do niego Koleje Dolnośląskie zwiększają natomiast liczbę obsługiwanych połączeń i inwestują w nowoczesny tabor. Region ma także spore znaczenie dla innowacyjności kolei w naszym kraju. 10 km od Garbiec, również w gminie Żmigród, znajduje się specjalistyczny tor doświadczalny należący do Instytutu Kolejnictwa, na którym testowane są nowo skonstruowane pojazdy kolejowe.

Dalszy rozwój zrównoważonej kolei to jeden z naszych priorytetów. Dlatego cieszę się, że w naszym regionie powstał kolejowy magazyn energii. Tak nowoczesna inwestycja pozwoli na optymalizację kosztów realizacji połączeń kolejowych, dzięki czemu możliwe będzie zwiększanie ich liczby. Musimy zadbać o jak najniższy koszt utrzymania kolei, a także redukować jej wpływ na środowisko, chociaż i tak jest on już niski w porównaniu z innymi środkami transportu publicznego. Planowana na tym obszarze farma fotowoltaiczna wpisuje się w nasze założenie, że udział energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych do końca tej dekady wzrośnie do 22 procent” – zaznaczył Tymoteusz Myrda, członek zarządu Województwa Dolnośląskiego.

Dostawcami systemu magazynowania energii dla PKP Energetyka są: konsorcjum firm My-Soft sp. z o.o., Impact Clean Power Technology S.A., ELESTER-PKP sp. z o.o. i Uniwersytet Zielonogórski. Wartość projektu to 19.978.431,20 zł, dofinansowanie ze środków UE wynosi 8.819.597,28 zł.

Źródło tekstu: PKP Energetyka/Serwis Kolejowy

Grupa Operacyjno-Interwencyjna z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Białymstoku ujęła sprawcę kradzieży elementów infrastruktury z remontowanej linii kolejowej nr 6. Jak informuje SOK, zdarzenie miało miejsce 20 kwietnia w rejonie przystanku osobowego Czuprynowo. Podczas ujęcia mężczyzna posiadał około 130 kg metalowych części z nawierzchni kolejowej.

W dniu zdarzenia funkcjonariusze z Grupy Operacyjno-Interwencyjnej z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Białymstoku realizowali patrol  linii kolejowej nr 6 (Zielonka – Kuźnica Białostocka). W rejonie przystanku osobowego Czuprynowo mundurowi zauważyli mężczyznę, który demontował  elementy infrastruktury kolejowej.

Funkcjonariusze SOK niezwłocznie przystąpili do interwencji. W trakcie ujęcia stwierdzili, że  mężczyzna zdążył zdemontować i przygotować do kradzieży 44 wkręty mocujące szyny, 12 sztuk podkładek pod wkręty, 29 podkładek sprężynujących, 52 nakrętki oraz 12 podkładek żebrowych o łącznej wadze około 130 kg.

Sprawca razem ze skradzionymi elementami infrastruktury został przekazany funkcjonariuszom z Posterunku Policji w Kuźnicy Białostockiej, gdzie prowadzone będą dalsze czynności w sprawie.

Źródło tekstu: Kgsok.pl/Serwis Kolejowy

W poniedziałek (05.04.) w godzinach wieczornych doszło do kradzieży sieci trakcyjnej na odcinku Chorzów Miasto – Chorzów Stary. W konsekwencji tego zdarzenia, na pojazd Kolei Śląskich przewróciły się cztery słupy trakcyjne. Spowodowało to utrudnienia w ruchu pociągów w aglomeracji katowickiej. Na odcinku Chorzów Batory – Bytom wprowadzono zastępczą komunikację autobusową, a część pociągów skierowano okrężną drogą przez Gliwice.

Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie złodziei doprowadziło do niebezpiecznej sytuacji, w skutek której na miejsce zdarzenia skierowane zostały zastępy straży pożarnej oraz policja. Ponad 20 pasażerów zostało ewakuowanych, a następnie przewiezionych podstawionym autobusem do Katowic. Nikomu nic się nie stało.

W komunikacie prasowym Koleje Śląskie podkreślają, że tego typu zdarzenia nie są incydentalne. Dochodzi do nich bardzo często, niejednokrotnie ze szczególnie poważnymi konsekwencjami, które nie tylko są odczuwalne dla wszystkich pasażerów, ale mogą również prowadzić do tragedii. Uszkodzona sieć trakcyjna oraz elementy infrastruktury kolejowej, wprowadzona zastępcza komunikacja autobusowa, uszkodzenie pociągu czy wyłączenie pojazdu z eksploatacji na okres naprawy to tylko część następstw tego niedopuszczalnego zachowania.

W związku z zaistniałą sytuacją, do dyspozycji pasażerów Kolei Śląskich pozostaje całodobowa infolinia: +32 428-88-88, pod której numerem można uzyskać wszelkie niezbędne informacje.


Źródło tekstu: Koleje Śląskie/Serwis Kolejowy

Prezydent Piotr Krzystek w imieniu zarządu SSOM zaprosił przedstawicieli PKP PLK SA, Trakcji SA oraz samorządów uczestniczących w projekcie Budowy Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej do spotkania przy okrągłym stole. Ma ono doprowadzić do szybkiego i efektywnego zakończenia sporów i podjęcia prac przy budowie SKM.

W ubiegłym tygodniu prezydent Piotr Krzystek, w imieniu Zarządu Stowarzyszenia Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego jako lidera projektu Budowy Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej zwrócił się do PKP Polskie Linie Kolejowe SA w sprawie podjęcia działań mających zapewnić zrealizowanie projektu w terminie zakreślonym w Umowie o Dofinansowaniu środkami unijnymi (ponad 500 mln złotych). W opinii SSOM brak postępów na zadaniach, za które odpowiedzialna jest spółka PKP PLK SA oznacza krytyczne ryzyko dla całego przedsięwzięcia i może oznaczać nie tylko utratę dofinansowania, ale długofalowe konsekwencje dla rozwoju całego obszaru metropolitalnego Szczecina.

W odpowiedzi na wystąpienie do PKP PLK SA swoje stanowisko przedstawiła firma Trakcja SA – generalny wykonawca obu zadań PKP PLK S.A. W piśmie skierowanym do Stowarzyszenia SOM przedstawiciele wykonawcy przedstawili szereg czynników mających wpływ na opóźnienia – mówi Artur Ratuszyński ze Stowarzyszenia Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego.

W zaistniałej sytuacji, chcąc doprowadzić do szybkiego i efektywnego zakończenia sporów i podjęcia prac, prezydent Piotr Krzystek w imieniu zarządu SSOM zaprosił przedstawicieli PKP PLK SA, Trakcji SA oraz samorządów uczestniczących w projekcie do spotkania przy okrągłym stole, by w sposób merytoryczny przedyskutować wszystkie problemy w realizacji opóźnionych zadań.

Spotkanie powinno zakończyć się wypracowaniem wspólnych decyzji i harmonogramu działań naprawczych, które zagwarantują realizację budowy Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. Zdaniem prezydenta niezbędne jest podjęcie zdecydowanych działań i pełne zaangażowanie ze strony partnerów i wykonawców.

Źródło tekstu: Urząd Miasta Szczecina/Serwis Kolejowy

Nad ranem, 3 lutego do zajezdni tramwajowej Podgórze został przywieziony kolejny Lajkonik. Nie byłoby w tym nic wyjątkowego, bo do regularnych dostaw tych tramwajów krakowianie pewnie się już przyzwyczaili, gdyby nie fakt, że jest to dopiero drugi w Krakowie i Polsce wagon z możliwością jazdy na odcinku co najmniej 3 km bez korzystania z sieci trakcyjnej. Wagon, jak tylko przejdzie końcowe odbiory techniczne, wyjedzie na tory, aby wozić pasażerów na regularnej linii.

Spośród 110 nowych tramwajów Lajkonik zamówionych przez MPK SA, tylko cztery będą wyposażone w ten innowacyjny system pozwalający na jazdę bez korzystania z sieci trakcyjnej. Warto jednak podkreślić, że wszystkie pozostałe wagony będą miały instalację umożliwiającą zamontowanie tego systemu. A to oznacza, że w przyszłości umożliwi to eksploatację tramwajów na odcinkach pozbawionych sieci trakcyjnej, np. w ścisłym centrum miasta, gdzie znajdują się cenne budowle zabytkowe.

Przypomnijmy, że pierwszy wagon z tym rozwiązaniem (o numerze RY825) przyjechał do Krakowa w grudniu 2019 roku. Pasażerów zaczął wozić pół roku później w czerwcu 2020 roku. Testy przejazdu nowego tramwaju bez pantografu na regularnej linii MPK SA w Krakowie rozpoczęło w grudniu 2020 roku. Przejazd tramwaju bez korzystania z sieci trakcyjnej odbywał się wtedy na linii nr 18 (Czerwone Maki P+R – Krowodrza Górka) w ścisłym centrum miasta w rejonie I Obwodnicy.

Źródło tekstu: MPK Kraków

Rząd Kanady opublikował 16 grudnia strategię dotyczącą stopniowego wdrażania technologii paliw odnawialnych na kolei. Podobnie jak Unia Europejska i Wielka Brytania, państwo to chce do 2050 r. stać się krajem bezemisyjnym. Plan ma także przyczynić się do ożywienia gospodarczego w dobie pandemii – podaje Railjournal.com.

Władze Kanady opierają swoją strategię na doświadczeniach innych państw, w których pociągi z napędem wodorowym obsługują połączenia regionalne. W przypadku Niemiec są to pojazdy produkowane przez Alstom o nazwie Coradia iLint, wyposażone w ogniwa paliwowe firmy Hydrogenics Corporation z Ontario (Kanada).

Przedstawienie strategii poprzedziły badania przeprowadzone w 2018 r. przez agencję rządową Metrolinx, które były związane z kosztami i wykonalnością techniczną projektu. Wykazały one, że wprowadzenie pociągów wodorowych jako alternatywy dla pojazdów elektrycznych wiąże się z równoważnymi kosztami do tych, które ponoszone są podczas doposażania linii kolejowych w trakcję.

Lokomotywy o napędzie bezemisyjnym – według dokumentu – znajdują swoje zastosowanie także w przypadku przewozów towarowych, gdzie mogą być stosowane jako pojazdy manewrowe. Plany rządu zakładają poddanie modernizacji tego typu lokomotyw, w ramach której jednostki wysokoprężne zostaną w nich zastąpione silnikami opartymi na ogniwach wodorowych.

Modernizacja lokomotyw i wymiana silników wysokoprężnych na silniki z ogniwami paliwowymi o zerowej emisji jest realną i opłacalną alternatywą dla specjalnie budowanych pociągów wodorowych, co jest istotną kwestią, biorąc pod uwagę długi, ponad 50-letni cykl życia lokomotyw” – czytamy w dokumencie.

Opublikowany przez władze Kanady dokument podkreśla, że lokomotywy z silnikami Diesla wpływają na lokalny wzrost zanieczyszczenia powietrza w obszarach miejskich. Ponadto dwutlenek węgla wytwarzany w procesie spalania oleju napędowego przyczynia się do wzrostu efektu cieplarnianego.

hp

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram