fbpx

W dniach 06.04-17.05.2021 r., z powodu remontu linii kolejowej, w miejsce pociągów kursujących między Tarnowem a Jasłem, Nowym Sączem i Krynicą-Zdrój funkcjonuje komunikacja zastępcza. Koleje Małopolskie, chcąc maksymalnie zredukować związane z tym uciążliwości, podjęły działania mające skrócić i udogodnić podróże.

„Szybkie” kursy autobusów zastępczych

W tym roku oprócz kursów tradycyjnych, do każdego pociągu przypisano także kurs „szybki”. Będą one realizowane na odcinku Tarnów – Nowy Sącz bezpośrednio, czyli z pominięciem pozostałych przystanków na trasie przejazdu. W ten sposób zostanie zapewniona obsługa każdego przystanku, a podróżni zostaną przewiezieni szybciej niż dotychczas. Co więcej, niektóre miejscowości, na okres wprowadzonej komunikacji zastępczej, dostaną lepszą ofertę przewozową poprzez zwiększenie liczby wykonywanych kursów.

Dodatkowo, dla zapewnienia transportu pracowników z Nowego Sącza uruchomiony będzie dodatkowy, trzeci kurs „Doliny Popradu”, zapewniający odwóz w kierunku Tarnowa. Z powodu późniejszego odjazdu, nie będzie on skomunikowany z pociągiem.

Szczegółowy rozkład jazdy dostępny jest [tutaj]. Sprawdzić można także [opisy] miejsc zatrzymywania się autobusów zastępczych.

Przyczepki do przewozu rowerów na „Dolinie Popradu”

Dodatkowo przewoźnik testuje jeszcze jedno, nowe w Małopolsce, rozwiązanie. Za pociągi „Dolina Popradu” jadące do i z Krynicy-Zdrój uruchamia przewóz rowerów w komunikacji zastępczej. Do każdego kursu, który będzie realizowany liczbą autobusów dostosowaną do limitów w związku z pandemią COVID-19, dołączony zostanie bus z przyczepą rowerową. Przyczepy przystosowane są do przewozu minimum 15 rowerów. Ich właściciele będą mogli podróżować w busie jadącym razem z pozostałymi autobusami zastępczymi. Dzięki takiemu rozwiązaniu cykliści zyskują możliwość zwiedzania malowniczych zakątków Beskidu Sądeckiego i Pogórza Ciężkowickiego korzystając z usług Kolei Małopolskich, pomimo trwającej przerwy w ruchu kolejowym.

Szczegółowe informacje dotyczące komunikacji zastępczej oraz kursów pojazdów zapewniających transport rowerów dostępne są na [stronie przewoźnika].

Źródło tekstu: Koleje Małopolskie/Serwis Kolejowy

Jeden pociąg, tramwaj czy autobus może przewieźć jednocześnie tyle samo pasażerów, co kilkadziesiąt samochodów osobowych. Autem podróżuje często tylko jedna osoba, dlatego w centrum miast tworzą się korki. W poznańskiej metropolii powstają więc węzły przesiadkowe – samochód zostaje na monitorowanym parkingu, a mieszkaniec przesiada się na transport publiczny” – czytamy na Portalu Funduszy Europejskich.

Taki system działa w gminie Szamotuły, gdzie wybudowano trzy węzły przesiadkowe. Parking jest całkowicie darmowy, są też miejsca dla rowerów. Obecnie podróż pociągiem do centrum Poznania zajmuje 40 minut. Dodatkowo trwa remont linii Poznań – Szczecin. Po zakończonych pracach, pociągi pojadą jeszcze szybciej. Dla porównania – podróż samochodem do centrum Poznania w godzinach szczytu zajmuje nawet ponad godzinę.

Gminy odcięte od kolei kupują autobusy

Są gminy, które nie mają dostępu do bezpośredniego połączenia kolejowego, ale tu też powstają węzły przesiadkowe. Gmina Tarnowo Podgórne stawia na niskoemisyjne autobusy. Zakupiono ich już 9, w tym pierwszy autobus przegubowy. Na poznańskie Ogrody autobusy dojeżdżają w 25 minut – o wiele szybciej niż osobówki, bo korzystają z sieci buspasów.

Rowery jako alternatywa

Do pracy można dojechać także rowerem – dlatego w Obornikach wybudowano nową ścieżkę rowerową. Trasa na odcinku kilkunastu kilometrów łączy ze sobą 7 miejscowości i biegnie z Obornik przez Słonawy, Bąblin, Bąblinek, Kiszewo i Kiszewko, aż do Stobnicy. To podwójna korzyść dla mieszkańców okolicy. Na co dzień mają ścieżkę, która prowadzi wprost do centrum i miejsc pracy – w weekendy to wspaniałe miejsce na aktywny wypoczynek z rodziną.

Będzie więcej węzłów przesiadkowych

Na terenie całej Metropolii Poznań powstaną łącznie 53 węzły przesiadkowe. To miejsce dla około 4 tysięcy samochodów w regionie. Z całego systemu transportu do centrum mogą skorzystać tysiące mieszkańców. Więcej na temat inwestycji w niskoemisyjny transport i węzły przesiadkowe dofinansowane ze środków unijnych w ramach Wielkopolskiego Programu Regionalnego na lata 2014-2020 w najnowszym odcinku magazynu „Zmieniamy Wielkopolskę”.

Źródło tekstu: Funduszeeuropejskie.pl/Serwis Kolejowy

Niemiecka państwowa spółka kolejowa DB Cargo oraz wiodący w Niemczech operator intermodalny Kombiverkehr planują wspólne wdrożenie strategii, mającej zwiększyć udział kolei w transporcie towarowym. Program obejmuje m.in. cyfryzację, rozbudowę połączeń oraz rozszerzenie gamy przewożonych produktów.

Przyjęty przez podmioty model operacyjny ma na celu podniesienie przepustowości w kolejowym transporcie intermodalnym. Realizowany będzie w oparciu o największe terminale kontenerowe w Niemczech, których sieć rozbudowana zostanie o kolejne obiekty, tworząc „Metro-Net”. Pozwoli to zwiększyć liczbę pociągów kursujących z i do hubów przeładunkowych. Ograniczony zostanie przy tym udział transportu kołowego. Za jego pośrednictwem usługi będą świadczone tylko na ostatnim etapie.

W celu realizacji strategii, DB Cargo i Kombiverkehr planują rozszerzenie działalności o przewóz towarów, które do tej pory transportowano jedynie za pomocą pojazdów ciężarowych. Dopełnieniem ma być rozbudowana sieć połączeń, cyfryzacja (w zakresie m.in. planowania załadunków, śledzenia floty, fakturowania), automatyzacja załadunku i rozładunku oraz wspólne prowadzenie działań terminalowych.

Plan spółki kolejowej i operatora zyskał aprobatę niemieckiego ministra transportu Andreasa Scheuera. Jego zdaniem wdrożenie strategii przyczyni się do redukcji emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Przewiduje się, że dzięki zwiększeniu udziału kolei w przewozach towarowych, spadek ten wyniesie 50 mln ton CO₂ w ciągu następnej dekady.

Chcemy, aby więcej towarów trafiało z dróg na przyjazne dla środowiska szyny. Ta nowa współpraca między koleją a drogami doskonale wpisuje się w nasz plan generalny dla kolejowego transportu towarowego, za pomocą którego wzmacniamy konkurencyjność i innowacyjność sektora” – powiedział Andreas Scheuer.

Jak informuje Railjournal.com, rząd RFN uważa, że przewóz kontenerów oraz naczep samochodowych koleją ma kluczowe znaczenie w przenoszeniu transportu z dróg na tory. Obecnie udział przewoźników kolejowych w transporcie intermodalnym wynosi w Niemczech 36%, a prognozy zakładają jego wzrost o około 80% do 2030 r.

Kombiverkehr i DB Cargo są właścicielami 230 firm spedycyjnych, które zadeklarowały chęć włączenia się w realizację projektu. Dzięki międzynarodowej działalności obydwu podmiotów, plan obejmuje szybsze i częstsze świadczenie usług nie tylko na terenie Niemiec, ale także na rynkach zagranicznych.

hp

Budowa centrum przesiadkowego przy kolejowej stacji w centrum Dąbrowy Górniczej i przebudowa układu drogowego to jedna z kluczowych miejskich inwestycji. Inwestycja ma zostać ukończona w marcu 2023 roku. Nowe rozwiązania zmienią i ułatwią poruszanie się po mieście. Dadzą jednocześnie sporo korzyści kierowcom, pasażerom transportu publicznego, pieszym i rowerzystom.

Rozpoczęło się betonowanie stropu tunelu pod torami na przedłużeniu ul. Kościuszki. Trwa również betonowanie konstrukcji nowego peronu, przejścia podziemnego i prowadzących do niego schodów oraz szybów windowych. Tymi właśnie schodami, już na początku maja, podróżni będą wchodzić na nowy peron. Wtedy też pociągi pojadą już nowym torem, a front robót przeniesie się na drugą stronę peronu” – wskazuje Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej.

Inwestycja rozpoczęła się w październiku odbudowy ronda na skrzyżowaniu ul. Sobieskiego i Moniuszki, z którym połączona zostanie nowa droga biegnąca za hutą Bankową do ul. Kolejowej. Z kolei na początku listopada wystartowały roboty na ul. Kościuszki – na odcinku od zjazdu do Fabryki Pełnej Życia do skrzyżowania z ul. Kolejową, gdzie wybudowane będzie rondo. Prace objęły też całą ul. Kolejową. Modernizowane jest także torowisko w rejonie stacji kolejowej, gdzie aktualnie pociągi poruszają się jednym torem. Pod torowiskiem powstanie tunel drogowy, który połączy ul. Kościuszki z ul. Limanowskiego. Pod koniec stycznia, dla ruchu samochodowego, zamknięty został przejazd kolejowy na ul. Konopnickiej. Z przejazdu mogą korzystać piesi i rowerzyści. W czasie zamknięcia prowadzone są roboty związane z budową tunelu pieszo-rowerowego pod torami, który zastąpi przejazd.

Zgodnie z harmonogramem, 3 lub 4 maja przekładamy ruch kolejowy na nowy tor po dzisiaj betonowanym obiekcie. Wtedy zaczniemy rozbierać tor, po którym teraz jeżdżą pociągi, kontynuowana będzie też budowa dalszej części tunelu. Dojście do peronów od strony ul. Limanowskiego poprowadzone będzie nową połówką przejścia podziemnego. Stary peron z wiatą zostaną rozebrane i zastąpione aktualnie budowanym peronem” – podkreśla Krzysztof Klimosz, inżynier kontraktu.

Prace w rejonie przejazdu przy ul. Konopnickiej mają potrwać do połowy maja. Po ich zakończeniu przywrócony zostanie normalny ruch. Podczas zamknięcia kierowcy chcący przejechać przez tory, muszą korzystać z objazdów. Objazd do ulic Konopnickiej i Limanowskiego prowadzony został ulicami: Królowej Jadwigi, Piłsudskiego, Graniczną i Łączącą. Objazd w kierunku ul. Królowej Jadwigi prowadzony jest analogicznie w drugą stronę.

W związku z pracami w okolicy stacji, od 8 marca linie autobusowe nr 16, 79 i 242 do ul. Limanowskiego dojeżdżają trasą objazdową – od ul. Robotniczej ulicami: Korzeniec, Śliwińskiego i Konopnickiej. W rejonie przejścia przez tory autobusy zawracają, a trasa powrotna przebiega tymi samymi ulicami. [czytaj więcej]

Z kolei od końca lutego zamknięty dla ruchu jest fragment ul. Limanowskiego – od ul. Robotniczej do posesji nr 25. Podczas zamknięcia, które potrwa ok. 6 miesięcy, prowadzone są prace związane z kompleksowym uzbrojeniem terenu, budową zbiorników retencyjnych i ronda na skrzyżowaniu ul. Limanowskiego, nowej drogi i wjazdu do tunelu pod torowiskiem kolejowym.

Szybki przejazd tunelem pod torami, ominięcie centrum nową drogą, łatwy dostęp do autobusów i pociągów z centrum przesiadkowego. Taki ma być efekt inwestycji, która toczy się w śródmieściu.

W jej ramach powstaną: parkingi po obu stronach torów – przy ul. Kościuszki i Limanowskiego – łącznie na 375 miejsc; tunel drogowy łączący te ulice; przejście podziemne prowadzące do parkingów i peronów; centrum przesiadkowe, do którego dojeżdżać będą autobusy; droga łącząca ul. Sobieskiego z ul. Kościuszki i ul. Kolejową; droga łącząca ul. Limanowskiego i ul. Robotniczą; tunel pieszo-rowerowy w miejscu przejazdu przy ul. Konopnickiej, który zostanie zlikwidowany. W ramach prac przebudowane będą także perony i tory przy stacji. Remont przejdzie ul. Kolejowa, gdzie powstanie uzbrojenie i kanalizacja, położona zostanie nowa nawierzchnia, wykonana będzie droga rowerowa, odnowione chodniki i oświetlenie. Za 229 mln zł, zadanie wykona konsorcjum dąbrowskich spółek Nowak-Mosty i Complex. Przedsięwzięcie prowadzone jest wspólnie przez miasto i PKP PLK S.A.

Źródło: Dabrowa-gornicza.pl

Inwestycja, która zmieni i ułatwi sposób poruszania się po Dąbrowie Górniczej, realizowana jest przy wsparciu sporych środków zewnętrznych, pozyskanych przez miasto. Łącznie to ponad 82,5 mln zł.

Jej realizację zasilają fundusze unijne, w wysokości przeszło 56 mln 566 tys. zł, pochodzące z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Do tego dofinansowanie pozyskane z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, wynoszące 26 mln zł – 10 mln zł w 2020 r. i 16 mln w tym roku. Zewnętrzne wsparcie sięgnie łącznie ponad 82,5 mln zł.

W grudniu 2020 r. wyburzono stary, zniszczony i nieużywany od dawna budynek dworca kolejowego przy ul. Kościuszki.W jego miejscu powstanie rondo i wjazd do tunelu pod torami. Dworzec ma funkcjonować w budynku przy torach. PKP S.A. zamierza go wyremontować, a miasto jest gotowe wynająć tam część pomieszczeń. [czytaj więcej]

Ułatwienia dla mieszkańców

Ronda, tunele i łączniki ulic upłynnią ruch i podniosą bezpieczeństwo jego uczestników. Do centrum przesiadkowego będzie można łatwo dotrzeć autobusem albo samochodem, dla którego bez trudu znajdzie się miejsce parkingowe. Stamtąd w podróż poza miasto będzie można wybrać się pociągiem.

Przebudowa układu drogowego czeka też okolicę dworca w Gołonogu, gdzie powstaną m.in. tunele i ronda usprawniające ruch. Wszystko ma być gotowe w 2023 roku. [czytaj więcej]

Modernizację przejdzie również główna oś miasta – ul. Piłsudskiego, Królowej i Sobieskiego – na odcinku od ul. Kasprzaka do granicy Dąbrowy Górniczej z Będzinem. Wspólne przedsięwzięcie miasta i Tramwajów Śląskich obejmuje m.in. modernizację torów i trakcji elektrycznej, przebudowę jezdni, chodników i budowę dróg rowerowych. W efekcie inwestycji, część skrzyżowań będzie przebudowana na ronda, skorygowana zostanie lokalizacja przystanków, a niektóre z nich będą wspólne dla tramwajów i autobusów. Zlikwidowane zostaną kładki nad ul. Sobieskiego i wyznaczone będą przejścia przez jezdnię.

Źródło tekstu: Dabrowa-gornicza.pl/Serwis Kolejowy

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk wziął udział w nieformalnym posiedzeniu ministrów ds. transportu UE organizowanym przez prezydencję portugalską, poświęconym transportowi kolejowemu. Wideokonferencja, która odbyła się 30 marca 2021 r. i zbiegła się w czasie z inauguracją Europejskiego Roku Kolei, była okazją do debaty o kluczowej roli kolei jako czynnika umożliwiającego rozwój społeczno-gospodarczy państw.

W spotkaniu zorganizowanym przez prezydencję portugalską w Radzie UE wzięli także udział komisarz UE ds. transportu Adina Vălean i przewodnicząca Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego Karima Delli, jak również ministrowie ds. transportu Norwegii i Szwajcarii. Dyskusja ministrów o europejskiej polityce kolejowej osadzona była w kontekście unijnej Strategii na rzecz Zrównoważonej i Inteligentnej Mobilności oraz koncepcji Europejskiego Zielonego Ładu. Zgodnie z nim, Unia Europejska dąży do osiągnięcia neutralności klimatycznej pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 r. Inicjatywy zawarte w Strategii Inteligentnej i Zrównoważonej Mobilności mają być z kolei środkiem do realizacji celów wskazanych w Zielonym Ładzie w odniesieniu do sektora transportu.


Wspomniał również o kluczowych projektach kolejowych realizowanych w Polsce i w regionie, takich jak Kolej Dużych Prędkości łącząca stolice krajów Grupy Wyszehradzkiej czy komponent kolejowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Minister Andrzej Adamczyk mówił także o opublikowanym przez Komisję Europejską studium analizującym wybrane przepisy Pakietu Mobilności I, które regulują międzynarodowy transport drogowy w UE. Wynika z niego, że nowe restrykcje w wykonywaniu transportu kombinowanego mogą doprowadzić do dodatkowych 397 tys. ton emisji CO2 rocznie i negatywnych długoterminowych skutków dla rozwoju transportu kolejowego i intermodalnego, co stoi w ewidentnej sprzeczności z ambitnymi celami klimatycznymi Unii. Zaapelował przy tym do ministrów o otwartość na współpracę w dokonaniu niezbędnej korekty tych przepisów.

Podczas konferencji Komisja Europejska zaprezentowała również informację o realizacji swojego planu działania z 2018 r. dotyczącego bezpieczeństwa kolejowego.

Źródło: Ministerstwo Infrastruktury/Serwis Kolejowy

W poniedziałek 29 marca odbędzie się konferencja “Kolej dla klimatu”, podczas której odbędzie się premiera raportu ukazującego rolę i potencjał ekologiczny kolei oraz podejmującego kwestie ograniczania oddziaływania na środowisko w sektorze transportu zbiorowego.

„Dziś w całej Europie nikt nie ma wątpliwości, że kolej to najbardziej ekologiczna forma transportu. Samochody emitują dwanaście razy więcej gazów cieplarnianych niż pociągi!” – podkreśla dr Jakub Majewski, Prezes Fundacji ProKolej.

„Przygotowując ambitne strategie związane z neutralnością klimatyczną nie możemy skupiać się jedynie na rynku energii. Doskonałe wyniki można uzyskać także przekształcając rynek transportu i przyznając priorytet najbardziej ekologicznym rozwiązaniom logistycznym” - dodaje.

Konferencja „Kolej dla klimatu” wpisuje się w szereg imprez organizowanych w całej Europie w ramach „Europejskiego Roku Kolei”, które mają zachęcić szerokie grono użytkowników do prywatnych i służbowych podróży pociągiem. Wzrost popularności kolei może w dużym stopniu przyczynić się do realizacji jednego z najważniejszych celów zapisanych w Europejskim Zielonym Ładzie, czyli osiągnięcia przez unię neutralności klimatycznej. Dziś tylko 7% przewozów pasażerskich i 11% towarowych odbywa się po torach. Wszystkie argumenty ekologiczne wskazują, że tu potrzebna jest gruntowna zmiana.


W konferencji „Kolej dla klimatu” udział wezmą naukowcy badający klimat i środowisko, przedstawiciele biznesu, sektora medycznego i organizacje społeczne i ekologiczne. Wydarzenie ma być przede wszystkim okazją do prezentacji i przedyskutowania pomysłów na zrównoważoną politykę transportową. Możliwą do wdrożenia nie tylko na poziomie kraju, ale również konkretnej miejscowości czy firmy.

Źródło Tekstu: GRID Warszawa/Serwis Kolejowy

SPEDCONT, spółka wchodząca w skład Grupy PEKAES, intensywnie rozwija współpracę w zakresie transportu drobnicy na trasie Chiny-Europa-Chiny. 8 marca operator poinformował o uruchomieniu własnego pociągu na Nowym Jedwabnym Szlaku. Towary dotarły już do granicy w Małaszewiczach, skąd zostały przetransportowane do magazynu Klienta w zachodniej Polsce.

Pod koniec lutego SPEDCONT zainicjował własny projekt spedycyjny i uruchomił pierwszy pociąg operatorski na Nowym Jedwabnym Szlaku. Towary Klienta w ponad 40 kontenerach wyruszyły 22 lutego z Chengdu i 8 marca dotarły do przejścia granicznego w Małaszewiczach, a następnie zostały załadowane na samochody i dostarczone do magazynu Klienta.

„Jest to pierwszy cały pociąg (tzw. block train) organizowany przez SPEDCONT. Wcześniej wysyłaliśmy grupy kontenerów liczące od 15 do 30 sztuk. Zlecenie obejmowało kompleksową usługę logistyczną, w tym organizację transportu, odbiór towaru z fabryk w kilku lokalizacjach w Chinach, procedury celne, odprawę importową, dostawę drogową na rozładunek do odbiorcy. To kolejny krok, który umacnia naszą pozycję jako operatora intermodalnego na Nowym Jedwabnym Szlaku” – podkreśla Marcin Dobruchowski, Prezes SPEDCONT.

Operator od lat inicjuje nowe projekty, rozbudowuje terminal SPEDCONT w Łodzi oraz intensywnie rozwija współpracę w zakresie usług celnych i transportu drobnicowego kolejowego we współpracy z kontrahentami z Europy i Azji.

„Działamy bardzo prężnie w wielu obszarach. Kontenery przewozimy z różnych lokalizacji w Chinach, a skala naszych operacji stale rośnie. Obecnie każdego dnia konsola z Chin jest rozładowywana w naszym terminalu w Łodzi. Naszym dążeniem jest stałe poszerzanie zakresu usług i dbałość o jakość obsługi Klientów. Niewątpliwie mamy aspirację, aby terminal SPEDCONT pełnił funkcję centrum logistyki kontenerowej na szlaku transportu ładunków pomiędzy Polską a Chinami” – dodaje Marcin Dobruchowski.

SPEDCONT zapowiada dalsze inwestycje m.in. w zakresie rozbudowy łódzkiego terminalu. Ponadto spółka planuje rozszerzyć ofertę usług magazynowych o formowanie i rozformowanie kontenerów w magazynie, obejmującą także specjalizację w towarach „ciężkich” do 12t.

Źródło tekstu: Pekaes.pl/Serwis Kolejowy

Konsorcjum PKP Cargo S.A. i PKP Cargo Service Spółka z o.o. podpisało umowę na przewozy kolejowe węgla kamiennego w latach 2021-2022 ze spółką Tauron Ciepło. Wartość kontraktu to ponad 36 mln złotych.

Umowa realizowana jest od marca 2021 roku. W ramach kontraktu do Zakładów Wytwarzania Tauron Ciepło dostarczone zostanie ok. 780 tys. ton / rok węgla kamiennego z Zakładów Górniczych Tauron Wydobycie S.A., kopalń Polskiej Grupy Górniczej S.A. oraz od innych nadawców. Konsorcjum obsługiwało będzie także bocznice kolejowe Tauron Ciepło w Zakładach Wytwarzania Tychy, Katowice, Bielsko-Biała EC1 i EC2. Przewozy realizowane będą w zwartych składach w wagonach węglarkach budowy normalnej oraz specjalnej.

Nowy kontrakt jest przedłużeniem dotychczasowej współpracy, w ramach której PKP Cargo S.A. obsługuje Grupę Tauron od 2012 roku.

Tauron Ciepło jest największym dostawcą ciepła sieciowego w aglomeracji śląsko-dąbrowskiej i jedną z największych spółek ciepłowniczych w Polsce. W skład spółki wchodzą elektrociepłownie w Katowicach, Tychach, Bielsku-Białej, Czechowicach Dziedzicach oraz ciepłownie lokalne.

Łączna moc cieplna zainstalowana zakładów wytwórczych wchodzących w skład Tauron Ciepło, pochodząca w większości z wysokosprawnych źródeł kogeneracyjnych, wynosi ok. 1170 MW. Łączna długość sieci ciepłowniczej w systemie Tauron Ciepło wynosi około 1000 km. Poprzez prawie 4000 węzłów cieplnych spółka dostarcza ciepło do 250 tys. gospodarstw domowych, czyli około 800 tys. mieszkańców.

Źródło tekstu: PKP Cargo S.A.

4 marca mija rok od odnotowania pierwszego w Polsce przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Od tamtej pory staramy się przystosować do życia w pandemii, która wywarła duży wpływ zarówno na ludzi, jak i gospodarki państw. Z trudną sytuacją zmaga się wiele branż – w tym sektor przewozów pasażerskich.

Pierwszy na świecie przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2 stwierdzono w chińskim mieście Wuhan 17 listopada 2019 r. W Polsce pierwsze zachorowanie na Covid-19 zdiagnozowano na początku marca 2020 r. Także w tym miesiącu WHO ogłosiła, że mamy do czynienia z pandemią. Rok po stwierdzeniu pierwszego zachorowania liczba osób, u których wykryto wirusa, przekroczyła na świecie 55 mln. Pod koniec lutego 2021 r. wynosiła już ponad 113 mln.

Rządy poszczególnych państw zaczęły wprowadzać obostrzenia mające ograniczyć transmisję wirusa. Wszelkie restrykcje mają jednak wpływ na stan gospodarek krajów walczących ze wzrostem zakażeń SARS-CoV-2. Skutki COVID-19 odczuwają również przedsiębiorcy – w tym hotelarze, restauratorzy czy osoby czerpiące zyski z organizacji imprez masowych. Ze spadkiem przychodów muszą radzić sobie także podmioty z sektora transportu pasażerskiego. Pomimo wsparcia udzielanego przez rządy, zarówno linie lotnicze, autokarowe, jak i przewoźnicy kolejowi napotykają trudności związane z utrzymaniem płynności finansowej.

Covid-19 a sytuacja przewoźników w wybranych krajach na świecie

Najdobitniej problemy firm kolejowych świadczących usługi z zakresu przewozu osób odzwierciedla sytuacja spółki Eurostar, o której pisaliśmy [tutaj]. W związku z wybuchem pandemii, pod koniec ubiegłego roku przewoźnik apelował o pomoc do brytyjskiego rządu. Przez wzgląd na spadek zainteresowania transportem publicznym spółka zmuszona była zawiesić 95% realizowanych przez siebie połączeń, a liczba pasażerów zmniejszyła się do niespełna 1% w porównaniu z 2019 r.

Straty związane ze spadkiem sprzedaży biletów odnotował także belgijski przewoźnik SNCB. Pomimo uzyskania rządowego wsparcia w wysokości 264 mln euro, narodowy operator kolejowy zgłosił straty w wysokości 400 mln euro. Oprócz pomocy finansowej władze Belgii podjęły także działania mające zachęcić obywateli do korzystania z kolei. Sprawiło to, że w najgorszym pod względem liczby przewiezionych pasażerów miesiącu, jakim był październik, spadek względem roku poprzedniego wyniósł 32%.

Wzrost zachorowań na COVID-19 spowodował problemy kadrowe słowackiego przewoźnika ZSSK, który w styczniu 2021 r. zmuszony został do zawieszenia niektórych połączeń. Spółka tłumacząc swoje działania poinformowała, że przez wzgląd na chorobę oraz objęcie kwarantanną, brakuje jej 70 maszynistów. W następstwie tego zrezygnowano z realizacji kursów na trasach, gdzie stwierdzono najmniejsze obłożenie pasażerami. W komunikacie wydanym przez słowackie Ministerstwo Transportu stwierdzono, że na początku stycznia 2021 roku, w związku z zachorowaniami kolejom brakowało 235 maszynistów i 170 kierowników pociągów.

Do szukania oszczędności zmuszona została spółka České dráhy. Największy przewoźnik kolejowy w Republice Czeskiej na samej sprzedaży biletów stracił w 2020 roku ponad 4 mld koron (około 172 mln złotych). W styczniu 2021 r. tamtejsze media donosiły, że firma rozważa redukcję etatów oraz cięcie pensji dyrektorów, menagerów i pracowników administracyjnych.

Znacznie lepiej rok 2020 podsumowały Koleje Litewskie (LTG), które odnotowały 7-procentowy spadek przychodów względem roku poprzedniego. Przewoźnik zakładał przy tym, że straty związane z pandemią będą znacznie gorsze. Ostatecznie ubiegły rok LTG zamknęły z przychodem wynoszącym 468,8 mln euro.

Problemy finansowe dotknęły japońską spółkę [JR Central] świadczącą usługi w centralnej części wyspy Honsiu. W związku ze wzrostem liczby zakażeń notowanym w Japonii od połowy stycznia 2021 roku i ciągłym spadkiem liczby pasażerów, przewoźnik podjął działania mające zmniejszyć koszty świadczonych usług. JR Central postanowiła o skierowaniu w okresie od 28 stycznia do 15 lutego br. na urlopy 9,5 tys. pracowników. Poza oszczędnościami, krok ten miał także ograniczyć rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2 wśród personelu firmy.

Znaczny spadek pasażerów odnotowały koleje w Chinach, gdzie w lipcu i sierpniu ich liczba wyniosła łącznie 456 mln. W 2019 roku w tym samym okresie pociągami podróż odbyło tam 735 mln osób.

Wpływ pandemii na przewoźników pasażerskich w Polsce

Znaczący spadek przychodów odnotowali także przewoźnicy w Polsce. Wybuch pandemii wpłynął m.in. na wprowadzone przez rząd Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 marca, które ograniczało do 50% liczbę miejsc dostępnych w pociągach. Urząd Transportu Kolejowego poinformował, że w marcu 2020 r. odnotowano na kolei spadek pasażerów wynoszący 37% w stosunku do analogicznego okresu 2019 r. Były także regiony, gdzie ich liczba zmniejszyła się o 95 procent. Wymusiło to zmiany w rozkładach jazdy. Przewoźnicy, aby ograniczyć koszty, częściowo lub całkowicie zawiesili niektóre połączeń.

PKP Intercity do 13 marca uruchamiały ponad 400 pociągów w ciągu doby. Zmiany w połowie miesiąca spowodowały spadek do 210 pociągów 19 marca, a 179 pociągów w ostatnim dniu miesiąca. Początek miesiąca zwiastował zatem kolejne wzrosty w liczbie przewiezionych pasażerów” – informował UTK w majowej publikacji dot. sytuacji na rynku kolejowym w czasie pandemii.

Poprawę przyniósł okres wakacyjny, kiedy ustabilizowała się sytuacja związana z liczbą dobowych zakażeń Covid-19. Od czerwca złagodzono w Polsce m.in. obostrzenia związane z liczbą pasażerów w komunikacji zbiorowej. Zgodnie z decyzją rządu przestały obowiązywać limit podróżnych, a pociągami mogło podróżować tyle osób ile miejsc siedzących znajdowało się w składzie.

Podsumowując okres wakacyjny PKP Intercity stwierdziły, że przyniósł on znaczną poprawę w liczbie pasażerów. W sierpniu przewoźnik odnotował dwukrotnie więcej podróżnych niż w czerwcu. Jednak wskaźniki dalekie były od danych dotyczących roku poprzedniego.

W czerwcu, lipcu i sierpniu 2020 roku przejazd z PKP Intercity wybrało o 41% mniej podróżnych niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wtedy z usług przewoźnika skorzystało 14,2 mln osób” – informowały w komunikacie prasowym podsumowującym okres wakacyjny PKP Intercity.

Jesień przyniosła tzw. drugą falę zakażeń, co skutkowało kolejnym zaostrzeniem restrykcji. Od 17 października 2020 r. ponownie ograniczono liczbę podróżnych. Zgodnie z rządowym rozporządzeniem limit ten wynosił 50% miejsc siedzących lub 30% wszystkich miejsc siedzących i stojących zawartych w dokumentacji technicznej pojazdu.

Po raz kolejny przewoźnicy zaczęli odnotowywać spadek zainteresowania przewozami. Warszawska Kolej Dojazdowa na początku 2020 r. mogła pochwalić się przyrostem liczby podróżnych względem roku poprzedniego (w styczniu o 1,54% a w lutym 5,43%). W listopadzie przewiozła o 67,19%, a w grudniu o 60,9% pasażerów mniej niż w tym samym okresie 2019 r. Opublikowane przez WKD [podsumowanie roczne] zawiera zestawienie, które obrazuje spadek osób korzystających z jej usług o prawie 4,2 mln.

Ogólna liczba pasażerów kolei była w ubiegłym roku o 126,7 mln niższa od tej z 2019 r. i wyniosła według danych opublikowanych przez UTK 209,2 mln. Tylko w grudniu 2020 r. pociągami podróżowało o 52,4% osób mniej niż w ostatnim miesiącu poprzedniego roku.

„Ubiegły rok był dla kolei czasem pełnym wyzwań i trudnych decyzji. Styczeń i luty pozwalały prognozować kolejny rok dynamicznego rozkwitu przewozów pasażerskich. Zainteresowanie podróżnych koleją rosło. Jednak już od marca negatywny wpływ na wyniki miała epidemia. Od połowy marca do czerwca nastąpiły największe spadki w przewozach pasażerskich wynoszące kilkadziesiąt procent, podobnie jak w ostatnich miesiącach 2020 r. Miesiące wakacyjne i sukcesywne wzrosty w tym czasie pokazały, że pasażerowie mogą wrócić na kolej. Trzeba wykorzystać także szansę, jaką daje 2021 r. ogłoszony Europejskim Rokiem Kolei” – zaznaczył w podsumowaniu 2020 r. dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Koniec 2020 roku przyniósł kolejne ograniczenia w ruchu. Wprowadzona została wtedy m.in. obowiązkowa kwarantanna dla pasażerów przyjeżdżających do Polski transportem zbiorowym. Związane było to z sytuacją epidemiologiczną w naszym kraju oraz państwach sąsiednich, głównie Niemczech i Czechach. Z tego względu z realizacji połączeń międzynarodowych zrezygnować musiały m.in. Koleje Dolnośląskie. Zawieszono wówczas kursy pociągów na odcinkach Zgorzelec – Goerlitz, Międzylesie – Lichkov oraz Szklarska Poręba Górna – Harrachov. Ich wznowienie nastąpiło 18 stycznia, kiedy złagodzono restrykcje. O sytuacji szerzej pisaliśmy [tutaj].

Pandemia pogłębiła wykluczenie transportowe

Poza przewoźnikami, trudności związane z ograniczeniami w podróży pociągami odczuwali także pasażerowie. Zawieszanie połączeń wpłynęło na pogłębienie zjawiska wykluczenia transportowego. Najtrudniej sytuacja kształtowała się na terenach, gdzie dzienna liczba pociągów i tak była niska.

W miejscach, gdzie wcześniej było bardzo mało kursów, teraz nie ma ich wcale. Jeśli chodzi o kolej, to wykluczenie transportowe pogłębia się między innymi na Podkarpaciu. Pociągi dojeżdżają tam góra dwa razy dziennie, do tego w późnych godzinach. Mieszkańcy są przez to odcięci od wielu możliwości podróży, na przykład w celach zarobkowych” – powiedziała w [wywiadzie] udzielonym Serwisowi Kolejowemu Iwona Budych, prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe.

Zdaniem Iwony Budych, rządowa tarcza antykryzysowa w wielu przypadkach okazała się niewystarczająca, co odczuły przede wszystkim prywatne firmy transportowe.

W roku 2021 na razie bez zmian

Styczeń 2021 r. pod względem liczby podróżnych był o ponad 50% gorszy w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że porównanie to odnosi się do okresu jeszcze sprzed pandemii. Statystyki wskazują dalsze zahamowanie w liczbie pasażerów, która utrzymała się na tym samym poziomie co w grudniu ubiegłego roku. W styczniu koleją podróżowało 13,6 mln osób, czyli o 70 tys. (0,5%) więcej niż w ostatnim miesiącu 2020 r.

„Porównując styczeń 2020 i 2021 roku widać, jaki wpływ ma pandemia COVID-19 na rynek przewozów pasażerskich. W styczniu ubiegłego roku większość, bo 8 z 14 realizujących w tym okresie przewozy podmiotów przekroczyło liczbę miliona przewiezionych pasażerów. W tym roku takich przewoźników było tylko 4” wskazał w publikacji dot. podsumowaniu przewozów kolejowych w styczniu 2021 r. dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Na ten moment trudno ustalić, jak będzie się kształtować rynek przewozów kolejowych w 2021 roku. Przede wszystkim gospodarka, w tym także branża transportu pasażerskiego, uzależniona jest od sytuacji epidemiologicznej. Poprawę przynieść mogą rozwiązania, które zminimalizują ryzyko rozprzestrzeniania wirusa w transporcie zbiorowym. Istotnymi czynnikami będą także działania podjęte przez władze państwowe i unijne. Zwłaszcza, że obecny rok ogłoszony został przez UE Rokiem Kolei.

Piotr Hrabski

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram