fbpx

Od 12 kwietnia Koleje Dolnośląskie zawiesiły kursowanie pociągów do Görlitz. Decyzja wynika z nowych ograniczeń epidemicznych po stronie niemieckiego partnera – przewoźnika DLB. Wstrzymanie połączeń ma obowiązywać do 21 maja bieżącego roku.

Koleje Dolnośląskie, w porozumieniu z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego - organizatorem przewozów kolejowych w regionie, postanowiły czasowo zawiesić kursowanie pociągów na trasie ze Zgorzelca do Görlitz. Decyzja ma związek z wprowadzonymi przez niemieckiego przewoźnika wymogami dotyczącymi konieczności przeprowadzania testów na obecność COVID-19.

„Bazując na informacjach od naszego zagranicznego partnera – niemieckiego przewoźnika DLB, zdecydowaliśmy o wstrzymaniu połączeń do Görlitz do połowy maja” – podaje rzecznik Kolei Dolnośląskich, Bartłomiej Rodak.

„W związku z sytuacją epidemiczną w ostatnich tygodniach obserwujemy znikome zainteresowanie połączeniami transgranicznymi. Zawieszenie jest czasowe i mamy nadzieję, że jak najszybciej wrócimy na wszystkie trasy” – dodaje Rodak.

Podróżni nabywający bilety bezrelacyjne w komunikacji przygranicznej, czyli Euro-Nysa-Ticket oraz „KD+Czechy”, są informowani o obowiązujących ograniczeniach. Osoby, które nabyły bilet na przejazd 12 kwietnia lub w terminie późniejszym, mogą dokonać zwrotu, odzyskując pełną zapłaconą kwotę.

Źródło: Koleje Dolnośląskie

Wzrost zachorowań na COVID-19 oraz zaostrzenie reżimu sanitarnego na terenie Polski, Czech i Słowacji wymusiły na Kolejach Śląskich oraz słowackim przewoźniku ZSSK podjęcie decyzji o wstrzymaniu ruchu transgranicznego. Część ograniczeń ma obowiązywać ma do 30 kwietnia.

„Restrykcyjne przepisy dotyczące reżimu sanitarnego wprowadzone w Czechach skłoniły nas do podjęcia niezbędnych decyzji. Zawieszone od 20 marca 2021 r. do odwołania zostają relacje transgranicznego połączenia pomiędzy Polską a Czechami na odcinku Chałupki-Bohumin-Chałupki” – informują w komunikacie prasowym Koleje Śląskie.

Portal Polskieradio24.pl podaje, że przez wzgląd na tzw. trzecią falę zachorowań na koronawirusa, Republika Czeska wprowadziła szereg ograniczeń dotyczących przemieszczania się na jej terytorium. Region zamieszkania można opuszczać tylko w uzasadnionych przypadkach takich jak dojazd do pracy czy konieczność udzielenia pomocy członkom rodziny. Ponadto od godz. 21 do 5 obowiązuje tam godzina policyjna.

Poza Czechami przewoźnik regionalny z woj. śląskiego wstrzymuje także kursy na Słowację.

„Zawieszeniu ulegają także połączenia transgraniczne ze Słowacją na odcinku Žilina-Zwardoń-Žilina o numerze 4474 oraz 4477 obsługiwane przez Słowackiego przewoźnika ZSSK. Zmiany te obowiązywać będą od 29 marca do 30 kwietnia” – podaje przewoźnik.

Jak informuje na swojej stronie internetowej Radio Zet, rząd Słowacji podjął decyzję o przedłużeniu stanu wyjątkowego na terenie kraju. Pierwotnie miał on obowiązywać do 19 marca, jednakże w ubiegłym tygodniu władze postanowiły, że zostanie utrzymany przez kolejne 40 dni.

Podobnie jak w Czechach, na terenie Słowacji również zabronione jest opuszczanie zamieszkiwanego powiatu bez wyraźnego powodu. Ponadto władze zezwalają na wychodzenie z domu tylko w określonych sytuacjach, a chodzenie do pracy i aktywność fizyczna na świeżym powietrzu są dopuszczalne tylko w przypadku posiadania negatywnego wyniku testu na COVID-19. W środę (17.03.) słowackie władze zapowiedziały, że wprowadzą zakaz opuszczania terytorium państwa w celach turystycznych.

W związku z restrykcjami obowiązującymi na terenie Słowacji i Czech, a także lockdownem wprowadzonym od 20 marca na terytorium Polski, Koleje Śląskie postanowiły, że zawieszają połączenia transgraniczne. Realizować będą natomiast kursy do miejscowości przygranicznych na terenie woj. śląskiego.

Polski przewoźnik regionalny zaznacza jednocześnie, że podejmuje liczne działania mające zapobiegać rozprzestrzenianiu się pandemii koronawirusa.

„Koleje Śląskie w celu zapewnienia bezpieczeństwa sanitarnego dla swoich pasażerów nieustannie wprowadzają innowacyjne techniki zwalczania wirusa takie jak: nakładanie powłoki z dwutlenku tytanu, naświetlanie lampami UV czy fumigację, czyli zwalczanie wirusów i bakterii za pomocą substancji chemicznych w postaci pary” – zapewnia przewoźnik na swojej stornie internetowej.

hp

Austriackie Koleje ÖBB, które są właścicielem marki Nightjet, poinformowały o zawieszeniu części świadczonych przez siebie usług dot. nocnych pociągów. Decyzję podjęto w związku ze spadkiem liczby pasażerów oraz restrykcjami, jakie wprowadzone zostały przez rządy europejskich państw na skutek pandemii Covid-19.

Pośród szeregu zawieszonych połączeń przewoźnik świadczący usługi w zakresie nocnych pociągów relacji międzynarodowych postanowił także czasowo wstrzymać połączenia na trasie Warszawa-Wiedeń oraz jadący przez Polskę pociąg Wiedeń-Berlin. Wygaszenie kursów łączących stolicę Austrii ze stolicami Niemiec i Polski nastąpi w połowie stycznia (ostatni przed wstrzymaniem usług przejazd z Warszawy do Wiednia odbędzie się 15 tycznia, a kurs powrotny z Berlina do Wiednia - 17 stycznia).

ÖBB w pełni rozumie wszystkie lokalne i krajowe środki, które są podejmowane w celu powstrzymania pandemii (...), ale musi odpowiednio zareagować na tę okoliczność ze względu na wysokie bariery w podróżowaniu” – czytamy w komunikacie przewoźnika.

Wprowadzone ograniczenia odczują również podróżni, którzy odbywają przejazdy między Austrią i Niemcami, Niemcami i Szwajcarią, a także połączeń do Włoch, Holandii oraz Belgii. W większości przypadków operator nocnych pociągów planuje wznowienie kursów w połowie lutego. Usługi świadczone na terenie naszego kraju – według założeń operatora – powrócą miesiąc później.

Przewoźnik zapewnia, że pasażerowie, których dotyczy problem, otrzymają zwrot kosztów zakupionych biletów lub mogą dokonać zmiany rezerwacji na termin późniejszy. W tym celu ÖBB zachęca do kontaktu ze swoim działem obsługi klienta lub odpowiednimi partnerami kolejowymi i punktami sprzedaży.

PKP Intercity informuje na swojej stronie internetowej o wstrzymaniu sprzedaży biletów na pociągi Nightjet relacji Przemyśl-Berlin/Berlin-Przemyśl. Polski przewoźnik zawiesił także dystrybucję biletów na grupę wagonów obsługujących trasę Warszawa-Budapeszt w składzie pociągu „Chopin”.

Szczegółowe informacje o zmianach dot. kursów międzynarodowych obsługiwanych przez PKP Intercity znajdziesz [tutaj].

hp

Angielscy przewoźnicy pasażerscy Hull Trains i Grand Central ogłosili zawieszenie realizacji usług od 9 stycznia. Decyzja jest wynikiem wprowadzonego przez rząd Wielkiej Brytanii lockdownu, który ma zapobiec wzrostowi zakażeń nową mutacją wirusa SARS-CoV-2. Niektóre kursy mają być wznowione od 1 marca.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson ogłosił trzeci już lockdown, będący reakcją na trudną sytuację kraju wywołaną wzrostem zachorowań na Covid-19. Obostrzenia obowiązują od północy 4 stycznia. Tylko we wtorek (5 stycznia br.) liczba nowych przypadków zakażeń wirusem wyniosła w tym państwie ponad 60 000, zaś angielski urząd statystyczny ocenia, że między 27 grudnia a 2 stycznia na Covid-19 zachorował 1 mln Anglików – podaje serwis BBC.com.

W odpowiedzi na wprowadzone restrykcje, które m.in. nakładają na mieszkańców Wielkiej Brytanii obowiązek pozostania w domach, angielscy operatorzy kolejowi Grand Central i Hull Trains podjęli decyzję o kolejnym zawieszeniu świadczenia usług. Wcześniej tego typu działania miały miejsce w marcu i listopadzie ubiegłego roku. Podobnie jak w obecnym przypadku, przerwa w realizacji przewozów była wynikiem wprowadzenia lockdownu.

Pociągi przewoźników przestaną kursować od 9 stycznia. Na ten moment Grand Cental zakłada wznowienie świadczenia usług od 1 marca. Spółka Hull Trains ogłosiła wstrzymanie realizacji połączeń do odwołania. Obaj operatorzy informują, że pasażerowie, którzy zarezerwowali przejazdy na okres, kiedy usługi nie będą realizowane, otrzymają zwrot kosztów.

Jako operator Open Access, opierający się wyłącznie na dochodach ze sprzedaży biletów, jasne jest, że najlepiej zaspokoilibyśmy potrzeby naszej firmy, naszych pracowników i pasażerów, wprowadzając okres hibernacji. Obecnie planujemy powrót 1 marca, a nasze usługi pozostaną otwarte dla rezerwacji podróży od tej daty. Będziemy stale monitorować sytuację w kraju i możemy wrócić wcześniej, jeśli zniesienie ograniczeń na to pozwoli” – stwierdził cytowany przez Sunderland Echo rzecznik prasowy Grand Central.

Zaistniała sytuacja stawia obie firmy w trudnym położeniu. Przez wzgląd na ograniczenia liczby pasażerów w dobie pandemii oraz brak dotacji od rządu (obaj przewoźnicy czerpią zyski głównie ze sprzedaży biletów) ponoszą one duże straty. Z tego powodu część załóg i personelu zostanie przez operatorów zwolniona do czasu wznowienia kursów. Pracownicy ci zostaną objęci w tym czasie rządowym programem pomocowym.

hp

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram