fbpx

O dużym szczęściu może mówić 51-letni mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego, który we wtorek (20.04.) przekraczał tory w niedozwolonym miejscu, niedaleko stacji PKP w Sędziszowie Małopolskim (woj. podkarpackie). Mężczyzna doznał obrażeń nóg w wyniku potrącenia przez pociąg jadący z Przemyśla do Czech.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że dwóch mężczyzn przechodziło przez torowisko. Jeden z nich przewrócił się, drugi próbował mu pomóc wstać. Niemniej jednak doszło do potrącenia mężczyzny przez pociąg” - powiedział cytowany przez portal Rzeszow-news.pl sierż. sztab. Wojciech Tobiasz z KPP w Ropczycach.

Jak podają lokalne media, mężczyźnie udzielono pomocy medycznej. Na miejsce zdarzenia wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 51-latek z obrażeniami nóg trafił do szpitala.

Czynności wyjaśniające prowadziła policja. Maszynista był trzeźwy. Regularny ruch pociągów został przywrócony około godziny 17.

hp

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w czwartek 8 kwietnia niedaleko Łysomic (pow. toruński). Około godz. 16 autobus spółki Arriva wjechał do rowu, a następnie przewrócił się blokując linię kolejową Toruń - Chełmża. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń – informuje portal Nowości.com.pl.

Jak podają lokalne media, kierowca autobusu próbował uniknąć niebezpiecznego manewru, w wyniku czego pojazd uderzył w przydrożny słup i wpadł do rowu, gdzie przewrócił się na nasyp kolejowy.

Autobus należący do spółki Arriva wykorzystywany był do przewożenia pracowników do podtoruńskiej strefy ekonomicznej. W chwili zdarzenia kierowca jechał sam. Według informacji udzielonych przez straż pożarną, mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń, został jednak przewieziony do szpitala.

Przewrócony pojazd zablokował linię kolejową Toruń - Chełmża, co przyczyniło się do wstrzymania ruchu pociągów na tej trasie. Na drodze krajowej nr 91 do czasu odholowania autobusu wprowadzono ruch wahadłowy.

W akcji ratunkowej wzięło udział sześć zastępów straży pożarnej oraz policja. Po godz. 17 linia kolejowa i DK 91 zostały udrożnione.

hp

Na stacji PKP w Świebodzinie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W piątek 12 marca znajdujący się pod wpływem alkoholu mężczyzna spadł z peronu na torowisko. Będący świadkiem zdarzenia zastępca naczelnika prewencji krośnieńskiej komendy policji aspirant sztabowy Marek Żelek, widząc w oddali światła nadjeżdżającego pociągu, bezzwłocznie udzielił mu pomocy. Poszkodowany miał duże problemy z utrzymaniem się na nogach. Natychmiastowa reakcja policjanta pozwoliła uniknąć tragedii.

Zastępca Naczelnika Prewencji aspirant sztabowy Marek Żelek relacjonuje, że w czasie oczekiwania na peronie na przyjazd pociągu, jego uwagę zwrócił wychodzący z poczekalni stacji mężczyzna. Miał on problemy z utrzymaniem się na nogach, a jego stan wskazywał na to, że znajduje się pod znacznym wpływem alkoholu. Zataczając się, w pewnym momencie spadł z peronu na torowisko i nie był w stanie się podnieść. Funkcjonariusz widząc to, niezwłocznie wskoczył za mężczyzną, wyciągając go.

Tuż za policjantem z pomocą ruszył inny mężczyzna, który podniósł leżący na torach bagaż. Liczyła się każda minuta, gdyż w oddali było już widać światła nadjeżdżającego pociągu. Gdyby nie natychmiastowa reakcja świadków, nie wiadomo jaki byłby finał tego zdarzenia. Na szczęście tragedii udało się uniknąć. Funkcjonariusz zaprowadził mężczyznę do poczekalni, gdzie oczekiwał na przyjazd patrolu policji. Niedoszła ofiara noc spędziła w izbie wytrzeźwień.

Źródło tekstu: Lubuska.policja.gov.pl/Serwis Kolejowy

We wtorek 2 lutego doszło do niebezpiecznej sytuacji na przejeździe kolejowym w miejscowości Kępa (woj. wielkopolskie). Około godz. 19:00 pociąg spółki Polregio uderzył w auto osobowe blokujące tor. W wyniku zdarzenia nikt nie doznał obrażeń – informuje Epoznan.pl.

Z ustaleń policji wynika, że 46-letnia kobieta kierująca pojazdem marki Volkswagen, wjechała na remontowany przejazd kolejowy. Przez wzgląd na prowadzone prace, obiekt był wyłączony z ruchu. Auto prowadzone przez mieszkankę Szamotuł utknęło na torowisku.

Samochód zablokował się na przejeździe i kobieta nie była w stanie wyjechać. Kierująca zdążyła jednak wysiąść z pojazdu zanim doszło do kolizji z pociągiem. Nikomu nic się nie stało. Zarówno kierująca samochodem, jak i maszynista byli trzeźwi” – przekazała w wypowiedzi udzielonej portalowi Szamotuły.naszemiasto.pl oficer prasowy KPP w Szamotułach Sandra Chuda.

Jak podają lokalne media, pociągiem relacji Poznań - Krzyż podróżowało 70 osób. Na miejscu interweniowały służby kolejowe, dwa zastępy straży pożarnej oraz policja. Ruch pociągów na linii został wstrzymany do czasu usunięcia skutków kolizji. Po udrożnieniu toru skład biorący udział w zdarzeniu kontynuował jazdę.

46-letnia mieszkanka Szamotuł została ukarana mandatem karnym. Ustaleniem okoliczności, które sprawiły, że kobieta wjechała na wyłączony z ruchu przejazd, zajmuje się policja.

hp

Kontakt

Redaktor naczelny
Mateusz Wójtowicz
naczelny@serwiskolejowy.pl
Ul. Dąbrowskiego 6
87 - 100 Toruń
magnifiercross
Napisz do nas! linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram